netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

nie warto ufać w 100%

23 odpowiedzi4 366 wyświetleńzałożony przez jatakajedna, 07.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » nie warto ufać w 100%

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: nie warto ufać w 100%

Witam, po raz pierwszy tu piszę, siedzę w domu i wyć mi się chce. Dzisiaj dowiedziałam się, że mój facet mnie zdradza. Znaliśmy się ponad rok i było dobrze, a od około dwóch tygodni zrobił się jakiś inny, zimny, krytyczny, rzadziej miał dla mnie czas, więcej spraw do załatwienia. Nigdy nie zaglądaliśmy sobie do telefonów czy maila, ale miał 3 hasła do różnych rzeczy i jedno znałam, bo sam mi podał. Jak nie widzieliśmy się to wręcz zasypywał mnie smsami a od 2 dni był 1 sms dziennie i 1 telefon na wieczór. Nie zwróciłam na to uwagi, bo mówił że przeziębił się jak wyjechaliśmy na majówkę. Mamy telefony u tego samego operatora więc wczoraj wieczorem wchodząc na swoje konto, przyszło mi na myśl, że wypróbuje jego hasło i weszłam na jego konto. Nie wierzyłam własnym oczom w to co zobaczyłam. Mój "chory misiek" wysyłał pod jeden numer codziennie około 50 smsów....
Kiedy zapytałam go kto zajmował jego czas przez ostatnie 2 dni (nie wiedział, że wiem) to mnie wyśmiał, zrobił się agresywny i stwierdził, że mam urojenia, bo z nikim nie rozmawiał. Czekałam na rozwój sytuacji i nie wytrzymałam kiedy dzisiaj rano napisał, że nie spotkamy się bo dalej jest chory. Zrobiłam coś czego nigdy w życiu nie robiłam: ściągnęłam jego smsy (gorące smski +umawiali się na spotkanie dzisiaj) i napisałam smsa do tej pani, że wiem o wszystkim i zostawiam go jej (po jej reakcji sądzę, że to może być mężatka). Do niego napisałam, że jest oszustem i ma iść w diabły, oczywiście nazwał mnie śledzącą go psychopatką.
Wywaliłam go ze swojego życia, ale siedzę i zastanawiam się dlaczego to zrobił? Wiem, że pomóc sobie mogę tylko sama, ale wyrzuciłam z siebie ból i wściekłość a serce mam chyba w kawałkach. Mam nadzieję, że zrobiłam dobrze, chociaż boli. Pozdrawiam

2 Ostatnio edytowany przez aniulahoch7 (2014-05-07 21:14:28)

Odp: nie warto ufać w 100%

Samo zycie, nic nie poradzisz...
nie ufaj nikomu na 100 %. Takie sa czasy, ze się nie ufa.
Zostaw to za sobą, idz dalej.

pociesz się, mnie tez zdradzil facet po 5 latach. Po tym się rozpadlo. Oboje sami zostaliśmy, bo z nia nie jest a my  juz nie mamy ochoty wracac.

3

Odp: nie warto ufać w 100%

Dziękuję wiem, że to było jedyne wyjście...ale boli...

4

Odp: nie warto ufać w 100%

Jest tylko jedna osoba której możesz zaufać na 100% - ty sama.

5

Odp: nie warto ufać w 100%

Najgorsze jak sama sobie nie ufasz i nie wiesz co zrobisz w danej sytuacji. A inni ludzie? Nigdy nie wiesz co ktoś zrobi i czy nie oszukuje. Ale tez nie ma co nie ufać, bo mozesz skrzywdzic tym osobę szczerą i stabilną - sama żyjąc zadręczając się.

6

Odp: nie warto ufać w 100%

Chcę teraz tylko tego, żeby przestało boleć. Nie zakładam, że nikomu już nie zaufam, ale kobiety mają intuicję i czują, że coś nie gra, należy jej słuchać i nie przejmować się czy sprawdzenie kogoś kto nam "podpada" jest poprawne politycznie. Gdybym tego nie zrobiła dalej by mnie oszukiwał.

7

Odp: nie warto ufać w 100%
jatakajedna napisał/a:

Dziękuję wiem, że to było jedyne wyjście...ale boli...

Podziwiam Cię bardzo za szybką decyzję i działanie. Boli... ale przejdzie. Bolałoby bardziej gdybyś za rok się dowiedziała że on na boku "przerobił" połowę koleżanek ze swojego otoczenia...

8

Odp: nie warto ufać w 100%

Tak wiem, że masz rację. Zawsze byłam lojalna, uważam, że skoro zdecydowałam się na związek z tą osobą to po to żeby coś budować razem. Miałam kilka związków, ale po raz pierwszy powodem rozstania była zdrada. Cóż, kolejne doświadczenie życiowe...bo są ludzie, którzy w żywe oczy potrafią kłamać.

9

Odp: nie warto ufać w 100%

Brawo !!!! szkoda marnować, życie na gnojka !

10

Odp: nie warto ufać w 100%
jatakajedna napisał/a:

Dziękuję wiem, że to było jedyne wyjście...ale boli...

Boli jak diabli... Wiem coś o tym. Ale pamiętaj - nie jesteś odosobniona w tym uczuciu. Ja też mam teraz coś, co rujnuje mnie psychicznie. Dla odprężenia - zobacz mój przypadek.
Jeszcze się miotam smile

11 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-05-08 13:28:03)

Odp: nie warto ufać w 100%

Szybka reakcja i na pewno słuszna. Ból minie z czasem...

samotny32 napisał/a:

Jest tylko jedna osoba której możesz zaufać na 100% - ty sama.

hmm... ja tam sobie do końca nie ufam wink

12

Odp: nie warto ufać w 100%

Gnojek, dupek, szuja - tu nie wątpliwości. Ale to nie znaczy, że masz podchodzić nieufnie do innych, bo jeden kretyn to zaufanie zdradził. Teraz pewnie jesteś zła, rozgoryczona, ale wyliżesz się z tego. Wiem, co może sprawić Ci przyjemność- idź na fitness, kurs wizażu, zrób coś dla siebie i swojej atrakcyjności. Zajmiesz się czymś i stopniowo Twoja pamięć o tych wydarzeniach zblednie, i konstruktywnie wykorzystasz swoje emocje.

A kiedy przez przypadek się spotkacie, a Ty będziesz piękniejsza niż kiedykolwiek, będziesz czuła satysfakcję. smile

13

Odp: nie warto ufać w 100%

Dziękuję wszystkim za słowa otuchy, dzisiaj już mi lepiej:) Mam sporo zajęć, które mogą oderwać mnie od myślenia o tym oraz grono zaufanych znajomych. Wytłumaczyłam sobie, że każdy w życiu dokonuje wyborów i taki był jego wybór, w pełni świadomy. Kiedyś w czasie rozmowy powiedziałam szczerze, że zdrady nie wybaczę, więc wiedział. Pociesza mnie też to, że ludzie potrafią się podnieść po czymś takim i żyć szczęśliwie, wspominając to jako epizod.

14 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-05-08 21:05:31)

Odp: nie warto ufać w 100%
jatakajedna napisał/a:

...każdy w życiu dokonuje wyborów i taki był jego wybór, w pełni świadomy...ludzie potrafią się podnieść po czymś takim i żyć szczęśliwie, wspominając to jako epizod.

Owszem. Każdy jest świadomy swoich kroków w życiu i swoich decyzji. Często trudnych i łamiących serce. I jest świadom konsekwencji.
A że potrafią sie podnieść? "Co nas nie zabije - to nas wzmocni". Tak! Mimo całego swiata rozsypanego w pył i poczucia pustki, zagubienia, bezsensu - przychodzi wreszcie dzień, gdy ...wieczorem uświadomisz sobie, ze o tej osobie ni razu dzis NIE POMYSLAŁAŚ! I to juz początek nowego, lepszego życia. Bez obciązenia, żalu, wątpliwości i tęsknoty. Przerabiałem to na samym sobie juz nie raz.
A i teraz sam w swoim życiu czekam niecierpliwie na taki dzień...
I wiem - mimo wszystko - że nadejdzie...

15

Odp: nie warto ufać w 100%

Podoba mi się też powiedzenie, że "wypuszczam wolno coś co nigdy nie było moje". Teraz marzę o dniu, w którym już o tym nie pomyślę. Może kobiety mają trochę lepiej bo mogą też "obgadać temat" z przyjaciółkami smile

16

Odp: nie warto ufać w 100%
jatakajedna napisał/a:

Podoba mi się też powiedzenie, że "wypuszczam wolno coś co nigdy nie było moje". Teraz marzę o dniu, w którym już o tym nie pomyślę. Może kobiety mają trochę lepiej bo mogą też "obgadać temat" z przyjaciółkami smile

I owszem, macie łatwiej, bo mniej problemów macie z wyrzuceniem tego wszystkiego z siebie...
My - mężczyźni - zazwyczaj sami w sobie, we własnych jaskiniach (mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus...) staramy sie uporać ze swoimi problemami. Czasem od tego dostajemy ...świra:)
Ja dostaję...

17

Odp: nie warto ufać w 100%

a jak sciagnełas te smsy jesli moge zapytac?

18

Odp: nie warto ufać w 100%

Przez jedną ze stron typu teleszpieg, zbiera ostatnie smsy, a że smsował bez przerwy (co wiedziałam z bilingu od rana) to kilka ściągnął.

19

Odp: nie warto ufać w 100%

Napewno jest Ci przykro ale niektórzy faceci już tacy są, jak widać rok z jedną osoba to dla niego stanowczo za dużo było. Lepiej że teraz się dowiedziałas niż później.

20 Ostatnio edytowany przez X77 (2014-05-09 14:46:56)

Odp: nie warto ufać w 100%
jatakajedna napisał/a:

Nie zakładam, że nikomu już nie zaufam, ale kobiety mają intuicję i czują, że coś nie gra, należy jej słuchać i nie przejmować się czy sprawdzenie kogoś kto nam "podpada" jest poprawne politycznie. Gdybym tego nie zrobiła dalej by mnie oszukiwał.

Mit, mit i jeszcze raz mit!

Nie ma czegoś takiego, jak "kobieca intuicja". Świadczy o tym m.in bardzo wiele przypadków samotnych matek - kobiet, które nagle zostały same gdy zaszły w ciążę bądź urodziła dziecko, bo samiec co je zapłodnił oczywiście nagle zwiał bądź (wcześniej) okazywał się tym, na kogo kobiety tak narzekają.
A wtedy pojawiają się tłumaczenia że typu "on się maskował, skąd ja mogłam wiedzieć?" itp.
Zresztą, sama tzw. miłość zaślepia więc tym bardziej nie ma mowy o jakiejś rzekomo nadprzyrodzonej zdolności którą miałyby posiadać wyłącznie kobiety.

Zresztą.... Autorko tylko przez czysty przypadek się dowiedziałaś, że ten Twój chłoptaś tak intensywnie i w namiętny sposób SMSuje z tamtą kobietą.

21

Odp: nie warto ufać w 100%

A mogłabys podac  mi dokładny adres tej strony?

22

Odp: nie warto ufać w 100%

Minęły prawie 2 tygodnie od rozstania i muszę powiedzieć, że ciągle boli. Tym bardziej, że prawie codziennie pisze do mnie smsy, i nie że przeprasza tylko obwinia mnie za zaistniałą sytuację. Uważa, że nie wolno mi było zaglądać w jego prywatność, jak to określił. Czasami się łamię i odpisuję, co wygląda na smsową kłótnie. Po paru dniach od rozstania zobaczyłam go na portalu randkowym a dzisiaj napisał, że kogoś tam znalazł i dzisiaj cały dzień będzie u niej. Wcześniej napisał, że na koniec będzie ze mną szczery i nigdy mnie nie zdradzał ani nie szukał nikogo na boku, bo mu było ze mną dobrze. Ja powiedziałam, że go nie chcę z wiadomych powodów, bo mu nie ufam, a on powiedział, że mnie nie chce bo przejrzałam biling a on "smsował niewinnie ze znajomą, a przez smsy nie można zdradzać", i że mam się leczyć bo nikt inny ze mną nie będzie. Po co informuje mnie co robi??? Może żeby wprowadzać chaos w mojej głowie. W pewnym momencie, po jego smsach zaczęłam się zastanawiać czy rzeczywiście nie przesadziłam w reakcji, ale później przypominam sobie co widziałam na własne oczy. Jak mam odzyskać wewnętrzny spokój, bo nie mogę jeść, spać, czy skupić się na czymś innym?

23

Odp: nie warto ufać w 100%
jatakajedna napisał/a:

Minęły prawie 2 tygodnie od rozstania i muszę powiedzieć, że ciągle boli. Tym bardziej, że prawie codziennie pisze do mnie smsy, i nie że przeprasza tylko obwinia mnie za zaistniałą sytuację. Uważa, że nie wolno mi było zaglądać w jego prywatność, jak to określił. Czasami się łamię i odpisuję, co wygląda na smsową kłótnie. Po paru dniach od rozstania zobaczyłam go na portalu randkowym a dzisiaj napisał, że kogoś tam znalazł i dzisiaj cały dzień będzie u niej. Wcześniej napisał, że na koniec będzie ze mną szczery i nigdy mnie nie zdradzał ani nie szukał nikogo na boku, bo mu było ze mną dobrze. Ja powiedziałam, że go nie chcę z wiadomych powodów, bo mu nie ufam, a on powiedział, że mnie nie chce bo przejrzałam biling a on "smsował niewinnie ze znajomą, a przez smsy nie można zdradzać", i że mam się leczyć bo nikt inny ze mną nie będzie. Po co informuje mnie co robi??? Może żeby wprowadzać chaos w mojej głowie. W pewnym momencie, po jego smsach zaczęłam się zastanawiać czy rzeczywiście nie przesadziłam w reakcji, ale później przypominam sobie co widziałam na własne oczy. Jak mam odzyskać wewnętrzny spokój, bo nie mogę jeść, spać, czy skupić się na czymś innym?

Zwala wszystko na Ciebie, bo w jego świecie, to Ty jesteś winna temu, że mu się romans nie udał. Ty jesteś winna, że był na tyle debilny, że robił to wszystko prawie na Twoich oczach. Wkurza się, bo nikt nie lubi jak ktoś mu udowodni jego debilizm big_smile

Co masz zrobić? Zmień nr telefonu, zablokuj jego nr, pozmieniaj portale, maile itp. Odetnij się całkowicie, bo on teraz będzie się na Tobie wyżywał i Ci dowalał, bo on tak sobie rekompensuje braki w mózgu i ego.

Ciesz się, ze podjęłas bardzo dobrą i ważną dla Ciebie decyzję. Nie na darmo powstało powiedzenie, że faceta poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna. Twój okazał się prostakiem, kłamcą i burakiem. Na Twoim miejscu poszłabym w miasto na impreze wszech czasów i oblała fakt pozbycia się dupka z własnego życia.

Nie łudź się, on taki był zawsze i prędzej czy później wyszłoby szydło z worka. Ciesz się, że prędzej smile

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » nie warto ufać w 100%

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026