Witam ! Tak jak w temacie jestem po porodzie już prawie 3 miesiące - On był przy porodzie. Mój mężczyzna bardzo się zmienił od tamtej pory.
Moje libido zawsze było wysokie. Zaczęliśmy uprawiać seks już ok. 3 tyg po porodzie. Za to u mojego partnera zawsze było zupełnie inaczej... Jeszcze przed ciążą to ja zawsze go nakręcałam. W ciąży tak samo. W naszym życiu seksualnym zdarzały się momenty kiedy nawet podczas seksu razem oglądaliśmy jakieś filmy... Mówił, że to go nie kręci - zawsze był jakimś anty seksem
To ja zawsze dominowałam w łóżku...
Około miesiąca temu odkryłam, że mój facet się masturbuje. Zobaczyłam, że ogląda filmy porno. Oczywiście najpierw zaprzeczył i mówił, że telefon sam sobie w to wszedł, ale przecież adres strony wpisywał w google ;O Beznadziejne wytłumaczenie ... Temat ciągnęłam dalej, w końcu się przyznał, że się masturbował. Powiedział, że po ciąży jestem mało atrakcyjna, że nie podoba się jemu mój brzuch... A piersi są od karmienia dziecka... Od tamtej pory cały czas się patrzy na inne kobiety, nawet jak prowadzi wózek na wspólnym spacerze
Nie wiem co mam o tym myśleć. Już mi się nawet nie chce z nim kochać. Czuję się okropnie... Bo jak można się czuć wiedząc, że tej drugiej osobie nie jest dobrze...
Boli mnie to, że nie dał mi nawet czasu na jakąś zmianę. Myślę, że po prostu znudził się całą mną..
Jakiś czas temu przed ciążą pracował 500 km ode mnie. Miał tam swój laptop, widzieliśmy się tylko na weekendy. Mieszkał z dwoma kolegami.
Jak już wrócił siedzieliśmy razem przy komputerze i wpisałam pierwszą literkę w pasku adresu strony... Wyskoczyły mi seks anonse.
Tłumaczył się, że dał laptopa koledze i pewnie on w to wszedł... Wtedy mu uwierzyłam, bo przecież ON ? On czegoś takiego by nie zrobił.
Po tym jak on mnie traktuje zaczynam wierzyć, że to on wszedł na tą stronę i może nawet spotkał się z tą kobietą... Cały czas myślę, że mnie zdradza nawet mi się to śni... Może to taki typ człowieka ? Może on naprawdę mnie zdradza?
Czuję się jak jakaś wywłoka ;O Serio już mam dość takiego życia. Po głowie mi chodzi tylko czas na zadbanie o siebie i pokazanie mu, że ja też mogę się komuś podobać. Chyba nawet nie zrobiłabym tego dla niego...