netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

On mi nie ufa...a ja go kocham

17 odpowiedzi3 846 wyświetleńzałożony przez czeka_mnie_piekło, 04.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On mi nie ufa...a ja go kocham

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: On mi nie ufa...a ja go kocham

Hej smile
Proszę o rady bo sama zastanawiam się co mam zrobić od 3 dni i głupieje powoli xd.

Do rzeczy, chodzi mi o pewną sytuację, jestem z facetem już jakiś czas...wiadomo spotykamy się itp. Jest mi z tym mężczyzną naprawdę dobrze co prawda on jest z miejscowości oddalonej ode mnie o sporo km, ale jak mamy wolne to sie widujemy (zazwyczaj weekendy). Ale tak jak ja się nigdy w nic nie angażowałam  w tą relację się chyba zbyt mocno wkręciłam.
Ale chodzi mi konkretnie o to, iż była majówka wolne 4 dni, a my widzieliśmy się raz...i on nawet nic nie proponował więcej. Ale jak się spotkaliśmy było jakoś sztywnie, on prawie cały czas milczał a jak go pytałam o czym myśli to on że o niczym, że po prostu się wyłączył...to po cholere przyjeżdzał...żeby pomilczeć.
JEdnak problem mój jest ciut większy...chodzi o to, iż ja się w nim zakochałam i to na pewno, ba! chciałam zaryzykować i mu o tym powiedzieć wtedy jak się widzielismy....juz miałam powiedzieć gdy ten nagle ni z gruchy ni z pietruchy podczas tego jak na nim siedziałam i się przytulałam powiedział że mi nie ufa i nigdy nie zaufa...mnie momentalnie zatkało, bo nawet nie dawałam mu jakiś podstaw żeby mi nie ufał...jestem z  nim szczera itp. jak go spytałam czemu ? to on wzruszył ramionami i tyle...a pozniej powiedzial ze  musi już spadać( bo 4 rano była). I nie wiem co mam zrobić, kocham tego człowieka, ale się nie wygłupie i mu tego nie powiem, skoro ten powiedział ze mi nie ufa...co mam zrobić ?
Pomożecie ?

2

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham

Poczekaj troche nic mu niemow narazie, albo zapytaj sie dlaczego z toba jest jak ci nie ufa przeciez zwiazek powinien byc w zaufaniu nie da sie bez tego. Wiec neich ci odpowie dlaczego ci nie ufa a jak dalej nie bedzie potrafil odpowiedziec to zapytaj sie dlaczego jest z toba jak powie ze kocha czy co tam to sie zapytaj jak chhce tworzyc zwiazek bez zaufania. Niehc sie zdecyduje.

3

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham

Wiele rzeczy można mówić, ale to dopiero czyny pokazują, jakie intencje ma dany człowiek wobec nas. Myślę, że powinnaś szczerze z nim porozmawiać, bo odnoszę wrażenie,że między Wami rozgrywa się taki niemy teatrzyk. Mówicie sobie niewiele, ale za to rozgrywa się pomiędzy Wami prawdziwa burza mózgów. Musisz z nim porozmawiać i dowiedzieć się czemu on twierdzi, że Ci nie ufa i już nie zaufa. Może chodzi o odległość, jaka Was dzieli? Może on uważa, że nie jesteś lub nie będziesz mu wierna? Jeśli tak, to na jakiej podstawie tak twierdzi? Może przeżył coś takiego w przeszłości i boi się teraz zaufać znowu? Musisz to wybadać. No i mam kolejne wrażenie, że odsuwacie się od siebie, że on ma powoli dość, więc radziłbym Ci nie odkładać tego na potem, bo może się okazać, że będzie już za późno.

4

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham
Vincent25 napisał/a:

Myślę, że powinnaś szczerze z nim porozmawiać, bo odnoszę wrażenie,że między Wami rozgrywa się taki niemy teatrzyk. Mówicie sobie niewiele, ale za to rozgrywa się pomiędzy Wami prawdziwa burza mózgów. Musisz z nim porozmawiać i dowiedzieć się czemu on twierdzi, że Ci nie ufa i już nie zaufa. No i mam kolejne wrażenie, że odsuwacie się od siebie, że on ma powoli dość, więc radziłbym Ci nie odkładać tego na potem, bo może się okazać, że będzie już za późno.

No tylko problem polega na tym, że on chyba nie potrafi rozmawiać ze mną a bardziej przez sms-y pisze o co mu chodzi...też mi się wydaje, że on się odsuwa i tak jakby z przymusu podtrzymuje tę znajomość, bo wcześniej jak sie zobaczyliśmy to albo żeśmy się przytulali, całowali bądź cos innego a teraz nic kompletnie. Siedzieliśmy jak tacy znajomi, a jak chciałam go pocałować to się odsunął i tak dziwnie zaśmiał...ja się czuje głupio, bo po co mam coś inicjować skoro zostane wyśmiana. Chyba jednak nic mu nie powiem, a dam mu spokój...

5

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham

Teraz to faktycznie nie ma sensu ujawniać się z uczuciami. Szkoda Twoich nerwów. Widać chłopak nie czuje do Ciebie tego samego, co Ty do niego. To bolesne, wiem. Też trochę przeżyłem w swoim życiu i wiem jak się czujesz, dlatego potrafię Ci współczuć. Myślę, że chyba lepiej będzie dla Ciebie, jak zakończysz ten związek i dasz sobie szansę na szczęście z kimś innym. Bo zasługujesz na to, by być szczęśliwa smile

6

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham

No i to jest w tym wszystkim najbardziej wkurzające...bo z dwojga złego mógł w ogóle nie zaczynać naszej znajomości...ja się teraz zaangażowałam a on robi ze mnie kretynke...I jak tu się nie denerwować. Ale teraz pytanie jak mu powiedzieć, że to koniec tak żeby go jakoś nie urazić, bo poprzednie związki to rozpadały sie ot tak i nie było problemu, ale z nim to tak nie będzie...i nie wiem jak mam to powiedzieć...

7

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham
czeka_mnie_piekło napisał/a:

Ale teraz pytanie jak mu powiedzieć, że to koniec tak żeby go jakoś nie urazić ale z nim to tak nie będzie...i nie wiem jak mam to powiedzieć...

Hmmm... Dlaczego mówisz, że z nim to tak łatwo nie będzie? Znaczy, że on nie będzie chciał się z Tobą rozstać? I dlaczego tak bardzo martwisz się tym, żeby go nie urazić, skoro on, jak sama mówisz, zrobił z Ciebie kretynkę? Skoro on się nie liczy z Twoimi uczuciami i z tym, jak się czujesz, to czemu Ty masz jakieś skrupuły, co do tego jak mu to powiedzieć? Jak dla mnie to prosto z mostu najlepiej. Powiedzieć, co Ci leży na sercu i co Cię boli. Przecież nie masz pewności, że i przy tym Cię nie wyśmieje, prawda?

8

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham

Nie chodzi o to, że on nie będzie chcial się rozstać...w sumie to nawet nie wiem jakby zareagował, ale chodzi o to, że to chyba ja się dalej łudzę, że może jednak ja coś źle interpretuje...boże ale ze mnie faktycznie kretynka i to nawet on nie musi jej ze mnie robić.

9

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham

Więc tak: siedzisz sobie NA kolesiu, całujesz się z nim do 4 rano i masz dylemat, czy mu powiedzieć, że się zakochałaś...
Porażające.Bez wątpienia, jeżeli mu tego nie wyznasz, to się nie domyśli.
Z drugiej strony- kolejny gigantyczny dylemat- jak mu powiedzieć, że to koniec.Nie spotykać się z nim więcej i tyle.
Koleżanko Autorko, Ty nawet jak na kobietę, to zbyt dużą wagę przykładasz do mówienia.

10

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham

To nie łudź się więcej, droga czeka_mnie_piekło. Wszystko jest jasno widać. Też musisz przejrzeć na oczy i dostrzec rzeczy oczywiste. A jak mu to powiedzieć? Po prostu. I przestać się z nim spotykać. Proste. A co dalej? Wyciągnąć naukę ze swoich błędów, nie wyobrażać sobie za dużo przy spotkaniach z kolejnym facetem i przede wszystkim nie angażować się zbyt szybko. Jednym słowem, dać sobie czas. Są na tym świecie normalni faceci, którzy szukają nie tylko zabawy, ale i drugiej, bliskiej osoby, żeby z nią być na stałe. Prawie jak ja big_smile

11

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham

Zamiast zadręczać się niepotrzebnie myślami, zacznij rozmawiać wprost to tym co czujesz i jak postrzegasz różne sprawy, w tym i zachowanie. Zastanawia Cię jego oziębłość zapytaj wprost, nie ufa Ci, zapytaj wprost, nie będzie chciał powiedzieć, rozmawiać, to zakwestionuj sens Waszych spotkań, daj mu czas i poczekaj na jego krok, nie odezwie się sprawę masz jasną, odezwie się to dowiesz się o co chodzi, a przy okazji będziesz wiedziała, że mu zależy, czasami takie fochy mają różne podłoże i nie muszą dotyczyć innej kobiety, a np głupiego doradcy, który w życiu nie jednego już sporo namieszał.

12

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham
Dzenaro napisał/a:

Zamiast zadręczać się niepotrzebnie myślami, zacznij rozmawiać wprost to tym co czujesz i jak postrzegasz różne sprawy, w tym i zachowanie. Zastanawia Cię jego oziębłość zapytaj wprost, nie ufa Ci, zapytaj wprost, nie będzie chciał powiedzieć, rozmawiać, to zakwestionuj sens Waszych spotkań, daj mu czas i poczekaj na jego krok.

Tylko tu jest problem, bo jak chce z nim porozmawiać o czymkolwiek co jest ważniejsze niż codzienne sprawy to on milczy, zmienia temat i tak jak w tej sytuacji gdy spytałam go czemu mi nie ufa wzruszył tylko ramionami, a dopiero jak sie pożegnaliśmy dostałam smsa z treścia : "czemu o to pytasz?"

Tak na dobrą sprawę to ja nie wiem co mam robić...

13

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham

Jak to co masz robić? sporo osób napisało co powinnaś zrobić.

Zresztą, jak byłam w liceum, też miałam takiego chłopaka, który chętnie ze mną rozmawiał przez smsy, gg. Ale nigdy w cztery oczy. I jeszcze mnie obwiniał, że ja z nim nie rozmawiam, potem kręcił, mącił. I potem okazało się, że miał dziecko z inną (ze swoją byłą). Na szczęście zakończyłam ten związek, a raczej niewiadoma co. Dobrze, że byłam z nim tylko, albo aż 2 miesiące.

14

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham
czeka_mnie_piekło napisał/a:
Dzenaro napisał/a:

Zamiast zadręczać się niepotrzebnie myślami, zacznij rozmawiać wprost to tym co czujesz i jak postrzegasz różne sprawy, w tym i zachowanie. Zastanawia Cię jego oziębłość zapytaj wprost, nie ufa Ci, zapytaj wprost, nie będzie chciał powiedzieć, rozmawiać, to zakwestionuj sens Waszych spotkań, daj mu czas i poczekaj na jego krok.

Tylko tu jest problem, bo jak chce z nim porozmawiać o czymkolwiek co jest ważniejsze niż codzienne sprawy to on milczy, zmienia temat i tak jak w tej sytuacji gdy spytałam go czemu mi nie ufa wzruszył tylko ramionami, a dopiero jak sie pożegnaliśmy dostałam smsa z treścia : "czemu o to pytasz?"

Tak na dobrą sprawę to ja nie wiem co mam robić...

Na spokojnie przeczytaj jeszcze raz to co napisałem, a na pewno znajdziesz odpowiedz.

15 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-05-04 23:38:06)

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham

Moja droga piekło to Cię czeka jeśli pozwolisz by ta sytuacja dalej tak wyglądała. Poważnie. Myślę, że bardzo dobrze radzi Ci tutaj Dzenaro, powinnaś go zapytać czemu Ci nie ufa. Skoro się spotykacie masz prawo wiedzieć. A jeśli nie będzie chciał Ci powiedzieć to na Twoim miejscu pomyślała bym nad sensem angażowania się w związek z osobą, która Ci nie ufa i nie zaufa bo...tak.
Pozdrawiam

16

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham
Dzenaro napisał/a:
czeka_mnie_piekło napisał/a:
Dzenaro napisał/a:

Zamiast zadręczać się niepotrzebnie myślami, zacznij rozmawiać wprost to tym co czujesz i jak postrzegasz różne sprawy, w tym i zachowanie. Zastanawia Cię jego oziębłość zapytaj wprost, nie ufa Ci, zapytaj wprost, nie będzie chciał powiedzieć, rozmawiać, to zakwestionuj sens Waszych spotkań, daj mu czas i poczekaj na jego krok.

Tylko tu jest problem, bo jak chce z nim porozmawiać o czymkolwiek co jest ważniejsze niż codzienne sprawy to on milczy, zmienia temat i tak jak w tej sytuacji gdy spytałam go czemu mi nie ufa wzruszył tylko ramionami, a dopiero jak sie pożegnaliśmy dostałam smsa z treścia : "czemu o to pytasz?"

Tak na dobrą sprawę to ja nie wiem co mam robić...

Na spokojnie przeczytaj jeszcze raz to co napisałem, a na pewno znajdziesz odpowiedz.

Dzięki smile

17

Odp: On mi nie ufa...a ja go kocham

Moze on nie potrafi prosto w oczy jak mu lepiej idzie przez sms to niech ci napisze w sms albo przez jakis komunikator i niech wyeleje tam tekstem co i jak a jak nie daj sobei spokoj i tyle.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On mi nie ufa...a ja go kocham

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026