netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

problem z ex

35 odpowiedzi4 536 wyświetleńzałożony przez valerie, 30.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: problem z ex

Witajcie chcialabym opowiedzieć wam mój problem.
rozstałam się pół roku temu z chłopakiem nasz związek trwał 2 lata. ogólnie układało nam się dobrze byliśmy dopasowani charakterami, podobne zainteresowania. wszystko do momentu kiedy u niego zaczęły się problemy zawodowe jakoś po 1,5 roku . stał się oschły, odpychał mnie, a ja jeszcze bardziej starałam się mu pomóc, na marne. zaczęły się kłotnie o byle co, wzajemne pretensje, ja o chłód, on o to że się czepiam. rozstaliśmy się w zgodzie, ale bardzo było to dla nas ciężkie przeżycie. w duchu ciągle czułam, że tego nie chcę, on zresztą też to mówił. wydawało mi się nawet przez moment, że się kochamy ? teraz sama nie wiem. postanowiliśmy, że nie odzywamy się do siebie dopóki rany się nie wyleczą. milczenie trwało 4 miesiące. spotkaliśmy się na ulicy, potem umówiliśmy się. Rozmawialiśmy na luzie jak kumple, zero spiny. Powiedział że nic już do mnie nie czuje. ja tak samo. wieczorem smsowaliśmy i skończyło się na lekkim flircie. Potem następny dzień i następny. w końcu stwierdziliśmy że było nam ze sobą dobrze w łóżku i w sumie czemu by nie spróbować takiej niezobowiązującej relacji. miałam dużo wątpliwości ale mówił że zawsze będzie mnie szanował i nie musimy tego robić. pożądanie i chemia było ogromne. podczas następnego spotkania znowu rozmawialiśmy na nic nie naciskało ani jedno ani drugie. seks wyszedł sam. Było cudownie, nawet lepiej niż w związku. Zadziwiało mnie tylko, że traktuje mnie z maksymalną czułością, ale pomyślałam widać taki jest. Czułam się z tym dobrze to był nasz ?układ?. wiem że to brzmi nienormalnie ale tak było. Starałam się nie rozpamiętywać, sam powtarzał mi, żebyśmy nie myśleli o tym i ciągle powtarzał, że najważniejsze jest dla niego abym ja była szczęśliwa. że on jest twardy i nie boi się swoich emocji, umie rozgraniczyć to co było a to co jest teraz. Dbał o mnie bardziej niż w związku. Sytuacja powtórzyła się kilka razy razy, ale ostatnio coś we mnie pękło. kiedy po leżeliśmy przytuleni i spojrzał mi w oczy na parę długich sekund rozpłakałam się. Myślałam, że odwróci się do mnie plecami albo coś w tym stylu, skoro to tylko ?seks?.przytulił mnie i zaczął scałowywać moje łzy, głaskał mnie i mówił najczulej jak się da. Odparłam, że emocje mnie przygniotły, że nie umiem być taka silna jak on i traktować to jak tylko fizyczność. Powiedział, że wcale chyba nie jest taki silny jak mu się zdawało, a potem wciąż mnie przytulając dodał, że zranił mnie, że moje uczucia są dla niego najważniejsze i że ogromnie go martwi mój płacz, że nie może tak być i musimy zaprzestać. zgodziłam się z nim, choć w duchu chciałam żebyśmy się zeszli ? z drugiej strony mówiliśmy sobie, ze nie ma już na to szans, poza tym twierdził, że ?wyleczył się ze mnie?, jednoczesnie bedac najczulszym facetem jakiego znam, troszczącym się o mnie, po seksie robiącym mi obiad, rozmawiającym na każdy temat i traktującym jak dawniej .całował mnie nawet bez okazjitulił do siebie, interesował moimi sprawami opowiadał dużo o sobie ? dowiedziałam się o nim wtedy więcej niż podczas naszego związk. Ciągle nie daje mi spokoju dlaczego taki był, czy faktycznie nic już do mnie nie czuł i potrafił się maksymalnie otworzyć czy nadal darzył mnie uczuciem. Powiem tyle, że w związku taką czułość okazywał mi w naszych najlepszych momentach, potem bywało róznie, więc znam go troche i wiem, że nie umie udawać czułości czy zaangażowania. Nawet kiedyś po takim spotkaniu ?niezabowiazujacym? powiedzial, ze ciagle ma moja pizame i mogłabym zostac na noc. Nie zgodzilam się, zaraz tez przyznal mi racje i powiedział, ze nic tak nie laczy jak wspolne spanie jako spanie i ze uwielbial przy mnie zasypiac, bo czul się spełnionym czlowiekiem. Nie wiem co z tym zrobić, wiem, że wkopałam się w niezłe bagno. Ostatecznie powiedzieliśmy sobie, że jakby coś to zawsze możemy się spotkać itp. ale wiadomo sytuacja jest patowa. bardzo za nim tęsknie, nie tylko fizycznie, zresztą nasze kontakty po rozstaniu wyglądały niemal jak w związku ? robiliśmy wszystko to samo, tyle że nie będąc razem. Myślałam, żę mi to odpowiada i jemu też. Emocje okazały się silniejsze.

2

Odp: problem z ex

Witam smile
Byłam można rzec w identycznej sytuacji. Byliśmy w związku 3 lata.
Po rozstaniu nie utrzymywaliśmy kontaktu. Po pewnym czasie, myślę około 2 miesięcy odnowiliśmy nasze kontakty.
Na początku były to niezobowiązujące spotkania jako kumple i żadne z nas nie myślało o powrocie...
Spotkania wyglądały różnie. Czasami dochodziło nawet do kłótni.
Z czasem nie były to już zwykłe koleżeńskie pogawędki, lecz coś więcej.
Zaczęliśmy traktować się jak najlepsi przyjaciele.
Powierzaliśmy sobie nasze tajemnice, zwierzaliśmy się ze wszystkiego.
Ja często wyjeżdżałam zagranicę. W tym czasie najbardziej odczuwał samotność. Zaczął rozważać opcję powrotu.

Nie byliśmy razem przez półtorej roku i los chciał, że znów jesteśmy razem i powiem szczerze, że wcale nie żałuję.

3

Odp: problem z ex

nie wiem czy u nas zejście się w ogóle wchodzi w rachube.on mimo wszystko utrzymuje ze to ja spękałam,u niego wszystko ok. nie rozumiem tylko czy jest mozliwe takie zachowanie w relacji opartej na zwyklym seksie.tzn.zycie jak para, tulenie sie, calowanie co chwile, przejmowanie moimi uczuciami,bylam pewna ze nasza relacja bedzie sie opierac raczej na chlodzie i ja staralam sie tak zachowywac,a on od poczatku byl mega czuly,co niestety doprowadzilo do tego miejsca w ktorym jestem.na dodatek twierdzi ze bardzo mnie kiedys kochal,dzisiaj tylko pozadanie chemia wielka sympatia i szacunek.nie wiem podobno sa osoby ktore potrafia rozgraniczyc seks i uczucia,tylko myslalam ze wtedy nie okazuja sobie zbytniej czulosci,zainteresowania...

4

Odp: problem z ex

Mogą mogą. Dla niektórych osób taki układ, gdzie ona wzdycha, a on z wielka czułością w głosie (nie mylić z empatią) mówi: "Wiesz, że bardzo Cię cenie, ale dla mnie to tylko seks." to istny raj dla wybujałego ego.
Co z tego, że Cię obsypuje komplementami czy pogada z Tobą o problemach, jak z momentem wyjścia z łóżka wiesz, że tracisz czas na trwanie w iluzji, która zabiera Ci najfajniejsze lata prawdopodobnie.

Czy wzięłaś pod uwagę scenariusz, że on kogoś spotka i się zakocha? Co wtedy z Tobą? Czy wystarczy Ci wtedy za pociechę dobre słowo od niego i całus w policzek (albo gdzie indziej) i te smutne oczka: "Nigdy nie chciałem Cie skrzywdzić.."

Czasem rozum jest naszym największym sprzymierzeńcem. Emocjami warto się kierować dopiero gdy wybadamy grunt.

5

Odp: problem z ex

Nie wiem dlaczego ale mam takie wrażenie, że on miał w tym układzie jakiś cel. Może chciał sprawdzić Twoje faktyczne uczucia w stosunku do niego? Spróbuj sobie odpowiedzieć na to pytanie...

6 Ostatnio edytowany przez valerie (2014-04-30 21:59:58)

Odp: problem z ex

bralam pod uwage i rozmawialam z nim o tym, ustalilismy ze jesli kogos poznamy to koniec z tym ukladem.przy czym on ciagle podkresla ze nie ma checi kogos poznawac bo ze mna bylo mu zbyt dobrze i teraz ma porownanie. i ze predzej ja sobie kogos znajde czego mi oczywiscie zyczy.tylko ze widze po sobie ze jak przez te kilka miesiecy bez niego potrafilam sie z kims spotkac(choc tez nic z tego nie wynikalo) tak od kiedy sypiamy ze soba nie chce,zamykam sie.nie spodziewalam sie ze moze byc tak wyrafinowany i cyniczny,po co to karmiene czuloscia...fakt moze pompuje swojego ego, nigdy nie byl silny psychicznie i to on plakal po naszym rozstaniu,moze teraz chce sobie cos udowodnic.mi sie wydawalo ze on czuje do mnie cos wiecej podczas tyc porozstaniwoych spotkan,po co do cholery prowokowal takie czule sytuacje, patrzenia w oczy,lezenie godzinami, ja staralam sie tego unikac a on ciagle dazyl.no ale widac niektorzy potrafia byc genialnymi aktorami i odciac sie od uczuc.faktycznie musze zamknac to w swojej glowie raz na zawsze, juz bylam tak daleko, a przez to sypianie cofnelam sie do punktu wyjscia.:(

bialy.kwiat.paproci- tez mam takie wrazenie,tylko nie wiem po co to robil.nie myslalam ze sie bawi w sprawdzanie,ale naprawde prowokowal takie sytuacje,ktore nawet kamien by ruszyly,a co dopiero wrazliwa kobiete(o czym dobrze wiedzial)

7

Odp: problem z ex

Wiesz, czasem lepiej nie szukać tych motywów dlaczego ktoś z Aniołka przeistacza się w Diabełka, bo łatwo popaść w kolejną pułapkę, tym razem usprawiedliwiania misia (a bo się zablokował przez minione przeżycia, a bo został zraniony i musi odreagować, pitu pitu..)
Facet dla udanego seksu jest w stanie świetnie udawać zaangażowanie - celowo napisałam "facet", Mężczyzna brzmi dumnie.

Masz rację, że jest coś paskudnego w tym wyrafinowaniu z jakim serwuje Ci tę 'trująca potrawę' jaka jest seks bez zobowiązań dla osoby, która pragnie się zaangażować.
Trzymam kciuki za Twoja decyzję. Pamiętaj - czas szybko leci, a czym dalej w las tym ciemniej..

8

Odp: problem z ex

Cos w tym jest.kiedys powiedzial mi,ze facet jest prosty jak konstrukcja cepa.widac w jego sytuacji sie to sprawdza w stu procentach.myslalam,ze ja tez nie nie chce sie angazowac, ze wylacznie lubie z nim seks i w sumie mu to mowilam.wyszlo inaczej. aa i jeszce podczas naszych 'spotkan' kiedys zaczelam mu mowic ze ktos sie wkolo mnie kreci, niby udawal ze go to nie obchodzi ale stal sie mocno poddenerwowany i krytykowal bardzo ta osobe,hah co smiesniejsze powiedzial ze ten koles po tym co opowiadam chce tylko seksu i mnie zrani.pomyslalam,ze moze jednak mu zalezy na mnie.pewnie zalezalo na seksie:(zastanawialam sie czy nie powiedziec mu ze cos czuje do niego,ale pewnie on i tak to doskonale widzi i nie ma zadnych wyrzutow sumienia,a te slowa niczego nie zmienia,tylko beda gwozdziem do mojej trumny bo poczuje sie po stokroc upokorzona.:)

9

Odp: problem z ex

Zdenerwował się, bo póki co nie chce rezygnować z wygodnego układu, a ten facet co się koło Ciebie kręcił był potencjalnym zagrożeniem.
Fajnie, że zaczynasz zauważać, że kochanek nie ma skrupułów.
Pomyśl, gdyby coś czuł do Ciebie, ale bał się zranienia na pewno nie byłby w Twoim towarzystwie tak swobodny i bez cienia obaw (jak to odbierzesz i czy oby odwzajemnisz) okazywał Ci czułość.
Mnie w moim układzie tez to dawało do myślenia..Intuicja, wystarczy jej czasem wysłuchać.

Myślę, że ostateczną odpowiedź  na Twoje wątpliwości co faktycznie jest między wami uzyskasz gdy zagrasz va banque, tzn. podziękujesz za taki układ.
On albo coś zrozumie, albo odejdzie bez większych "Ceregieli" (emocji), dla pozoru grając skrzywdzonego, ze słowami: "Nie będę Cie do niczego zmuszał." czy inny tam bełkot..

10

Odp: problem z ex

Faktycznie,caly czas poki co dopatrywałam się w jego czułości potwierdzenia tego,że darzy mnie jakimś uczuciem. Myślę, że nie przejmie się zbytnio podziękowaniem za taki układ-bo już coś przebąkiwałam i gadał szanuje twoja decyzje,rozumiem,nie chce Cie krzywdzic itp.ALE gdybys chciala to zawsze mozna sie jeszcze spotkac,zawsze bedziesz mi bliskaitp. na razie nie odzywam sie do niego,jezeli zaproponuje spotkanie to faktycznie zagram tak-powiem mu,ze albo woz albo przewoz,nie chce relacji opartej wylacznie na tym.pewnie ksiaze podkuli ogon i tyle go bede widziec.

11

Odp: problem z ex

Przykro mi, ale tak pewnie będzie. Teksty o "szanowaniu Twojej decyzji" są po prostu żałosne.
Dbaj o siebie, bo stać Cię na coś duże lepszego, zaufaj mi.

12 Ostatnio edytowany przez valerie (2014-05-01 09:28:00)

Odp: problem z ex

Poszłam za ciosem i porozmawialam wczoraj z nim.powiedzial,ze czuje nadal cos do mnie,ze nie jest obludny czy falszywy,ze jest ze mna szczesliwy nie tylko fizycznie,ale nie chce zwiazku.nie chce ogolnie z nikim sie wiazac,ze od naszego rozstania z nikim sie nie spotykal i nie ma checi,nie zamierza.troche mi smierdzi taka filozofia,skoro przez 2 lata chcial ze mna byc,od poczatku o to zabiegal, nigdy nie mowil o jakims ukladzie bez zobowiazna,to czemu teraz nagle by mu tak to przeszkadzalo?myslalam ze jesli na kims zalezy to chce sie z nim byc po prostu.powiedzialam mu ze tez sie pogubilam w tym wszytkim,ale ze nie jestem szczesliwa w takim ukladzie.no i sam przyznall,ze w takim wypadku chyba musimy zaprzestac kontaktow. Wiem,że go nie kocham i że to pewnie seks wyzwolił jakieś uczucia, chec bycia razem i ze to wszystko sobie wlasciwie w jakims sensie wmowilam.Jest mi troszke lepiej choc czuje sie nie do konca dobrze

13

Odp: problem z ex

Kochana, słuchaj tego co mówi Elle88. Naprawdę zasługujesz na coś lepszego od życia. Może i ten pan "coś do Ciebie czuje", ale sama sobie odpowiedziałaś na pytanie - "myslalam ze jesli na kims zalezy to chce sie z nim byc po prostu". Trzymaj się smile

14

Odp: problem z ex

Układ bez zobowiązań miedzy byłą parą, tylko dla seksu - myślę ze to od początku nie ma racji bytu. Zawsze będą jakieś wspomnienia i nadzieje dla jednej ze stron. Dla niego to wygodne bo bez wysilania się i miał to czego potrzebował, a ze wcześniej byliście razem to na pewno pociągasz go fizycznie. Pomyśl ze zamiast tracić czas na takie układy bez przyszłości możesz związać się z kimś kto będzie z Toba z miłości i będziesz mogła na niego liczyć.

15

Odp: problem z ex

wiedzialam o tym,tylko naiwnie wierzyłam że ja nic nie poczuje,ze tez umiem to oddzielić-przekonywal mnie,ze oboje tego chcemy,ze to wszystko wina tego jak mocno na siebie dzialamy,ze przeciez nie ma w tym nic zlego,nikogo nie mamy wiec nikogo nie krzywdzimy,dobrze sie znamy i swoje potrzeby,szanujemy,w kazdej chwili mozemy przestac jesli cos nie bedzie pasowac.ze jako para widac do siebie nie pasowalismy,ale seksualnie dopasowani jestesmy to czemu to powstrzymywac.dodatkowo ta jego czulosc,zrozumienie.zawsze byl porzadnym facetem 'z zasadami' a tu takie cos.urobil mnie,dalam sie zrobic jak pierwsza nawina.

16 Ostatnio edytowany przez flogger (2014-05-01 10:07:53)

Odp: problem z ex

Może jestem jakis niedzisiejszy bo dla mnie seks i uczucie powinny iść w parze. Czasu nie cofniesz, dobrze ze zauważyłaś ze to cos nie tak jest. Chcesz kochać wiec zasługujesz na kogoś kto i Ciebie będzie kochał.

17

Odp: problem z ex

Tez tak uwazam-i u mnie szły w parze.wmawiałam sobie,że nic do niego nie czuje a kazde kolejne spotkanie gdzies w glowie zaplalo lampke 'a moze cos miedzy nami jeszcze bedzie','a moze on zrozumie',tymbardziej, ze twierdzil ze cos do mnie czuje ale nie chce zwiazku.

18 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-05-01 12:31:31)

Odp: problem z ex

Klasyka.

Mężczyźni jak coś mówią, nie ma tam drugiego dna - powiedział Ci prawdę wtedy. U nich nie ma "chciałbym, ale boje się" i bardzo rzadko zdarza się, żeby facet, który widzi Cię jako znajomą (z bonusem) poczuł coś więcej. Nie dlatego nawet, że to niemożliwe, tylko dlatego, że oni naprawdę potrafią oddzielić seks od uczuć, jeśli tylko chcą - wtedy są profesjonalni do bólu w tym.

19

Odp: problem z ex

Wydaje mi się, że on skutecznie Tobą manipulował.. Na sex pozwiązkowy bym się nigdy nie zgodziła, bo to oznaka braku szacunku dla mnie i  doskonały wyraz tego, że ex che mieć wygodny i latwy sposób na sex, kiedy go tylko najdzie ochota, bo wie że ma Ciebie pod ręką, a z nową panna musiałby sie pewnie trochę potrudzić. A Ty biedna zawsze będziesz czekała i doszukiwała się czegoś, w tym co Ci powiedział, na potwierdzenie tego co tak naprawdę chciałabyś usłyszec.
Trzymaj się i nie pozwalaj temu egoiście Tobą manipulowac więcej.

20

Odp: problem z ex

rozumiem o czym mowicie i zgadzam sie z wami.myslalam po prostu ze po 2 latach zwiazku nie zamienie sie dla niego wylacznie w zwykla znajoma z benefitem...wczesniej mnie kochal,teraz nic?to cholernie przykre:(

21

Odp: problem z ex

Widocznie wydawało mu się, że kocha. Jak ktoś mądrze powiedział miłość może rozpocząć się od przyjaźni, ale zakończyć ją przyjaźnią jest BARDZO ciężko.  A już na pewno nie w tak krótkim czasie. Jeśli ktoś tak potrafi - nigdy nie kochał.

22

Odp: problem z ex

masz racje.Jak go spytalam juz ten czas po rozstaniu,czy mnie w ogole kiedykolwiek kochal, powiedzial "mysle,ze tak".  odparlam ze nie jestem pewna czy ja jego rowniez,wtedy on powiedzial ze jest to uczucie ktore ciezko uchwycic, przez chwile wydaje sie ze tak a potem znika,jest tylko pewien ze chcial dla mnie szczescia bardziej niz swojego. i ze jestem bardzo mlodziutka(jest starszy ode mnie o 7 lat)i wrazliwa,nie rozumiem pewnych rzeczy(takich wlasnie jak kochanie),ale zyczy mi zawsze jak najlepiej i nigdy nie bede dla niego tylko kolezanka czy kims kogo ma w poważaniu bo zbyt wiele dla niego znacze.wiem,tania gadka,doszukiwalam sie w niej ze moze jeszcze cos wkrzesimy...

23

Odp: problem z ex

Kto pierwszy wyszedł z inicjatywą rozstania?

24 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-05-01 17:48:29)

Odp: problem z ex
valerie napisał/a:

masz racje.Jak go spytalam juz ten czas po rozstaniu,czy mnie w ogole kiedykolwiek kochal, powiedzial "mysle,ze tak".  odparlam ze nie jestem pewna czy ja jego rowniez,wtedy on powiedzial ze jest to uczucie ktore ciezko uchwycic, przez chwile wydaje sie ze tak a potem znika,jest tylko pewien ze chcial dla mnie szczescia bardziej niz swojego. i ze jestem bardzo mlodziutka(jest starszy ode mnie o 7 lat)i wrazliwa,nie rozumiem pewnych rzeczy(takich wlasnie jak kochanie),ale zyczy mi zawsze jak najlepiej i nigdy nie bede dla niego tylko kolezanka czy kims kogo ma w poważaniu bo zbyt wiele dla niego znacze.wiem,tania gadka,doszukiwalam sie w niej ze moze jeszcze cos wkrzesimy...

Smutny koleś. Nie wiedziałam, że jest tyle lat starszy od Ciebie, tym bardziej gada jakby się naćpał czegoś - Ty nie rozumiesz "kochania"? big_smile
Pomyliły się Piotrusiowi pojęcia: miłość z zauroczeniem (zakochaniem).
Słuchaj, dobrze że to się skończyło. Po tym co dopisałaś - śmieszny gość, ale tak.."śmieszno i straszno".

Tekst "Nie wiesz ile dla mnie znaczysz" to ciężki oręż takich ferdków kiepskich, nie Ty jedna taki tani patos na koniec usłyszałaś.
Niedługo będziesz się z tego śmiać, uwierz.

25

Odp: problem z ex
ZaubererDE napisał/a:

Kto pierwszy wyszedł z inicjatywą rozstania?

Ja,on w pierwszym od ruchu nie chcial,ale potem przyznal mi racje i nawet jak ja mialam pewne watpliwosci czy powinnismy sie rozstawac-powiedział,że faktycznie nie ma innego wyjścia.

Elle88- wiem,patrze na to teraz z boku i jestem troche przerazona tym czlowiekiem.zawsze postrzegalam go jako gościa z zasadami,uczciwego, szczerego, na takiego sie kreował-ciagle powtarzal,ze zawod go obliguje(tak,teraz bedzie dopiero smiesznie bo to swiezo upieczony prokurator...).

26

Odp: problem z ex

Zawód nie ma znaczenia.
Mnóstwo psychopatów jest świetnymi specjalistami w swoich dziedzinach, so what?
wink

27

Odp: problem z ex

Trochę go demonizujecie.

Tak czy siak, ta sytuacja jest dla ciebie toksyczna, uciekaj!

Co do tych "czułości" to się zgadzam, sama wasza delikatność (ciała i psychiki) mnie rozczula. Nie potrzebuję do tego uczuć.

28 Ostatnio edytowany przez valerie (2014-05-01 18:35:40)

Odp: problem z ex

Nie mowie od razu ze jest potworem w koncu sama dalam sie namowic na taki uklad,mogl uwazac,ze mi tez to odpowiada.Choc watpie,jestem przekonana ze widzial po mnie jak reaguje na to wszystko,szczegolnie kiedy plakalam lub mowilam mu ze jest mi z nim dobrze i jestem szczesliwa i nie chodzi tu tylko o fizycznosc(wtedy mowil ze jemu tez i sie "rozczulal" no ale juz nie podniecam sie tymi czulosciami:P).Bolalo mnie tylko ze zawsze sie wybielał,ciagle powtarzal ze on tez ma uczucia,ze to nie jest tak,ze tylko seks,ze tez sie dla niego licze,jestem wyjatkowa kobieta itp itd(ja oczywiscie w tym dopatrywalam sie,ze nadal mnie darzy uczuciem,moze kocha/pokocha).A o szczerosci tych slow nie do konca jednak swiadczyl sposob w jaki mnie traktowal. Ale dziekuje Wam za to co piszecie:)

29

Odp: problem z ex

Bądź pewna, że nie jedna to od niego słyszy.
a on z wielką przyjemnością je tym karmi. Seks bez zobowiązań za kilka cukierkowych zdań od czasu do czasu - umie się gość ustawić smile

30

Odp: problem z ex

http://www.netkobiety.pl/t68266.html moja podobna historia smile
Zerwanie definitywnie kontaktu z byłym to najlepsze co mogłam zrobić! Zrób to samo! Bo to do niczego nie prowadzi.

31

Odp: problem z ex

Jestem/bylem w mega podobnej sytuacji tylko, ze z drugiej strony, wiec moja opinia moze cos wniesie:)
Po prawie dwoch latach rozstalem sie z dziewczyna, poniewaz dostalem prace za granica. Utrzymywalismy mega bliski kontakt przez kolejne dwa lata (telefony codziennie, wspolne weekendy, ale zawsze bez seksu) i przez caly czas mowilem jej ze jesli kogos spotka to bede jakis czas zazdrosny ale bedzie dobrze. Najwazniejsze zeby ona byla szczesliwa. Nie mowilem tych banalow zeby byc milym, naprawde tak wtedy myslalem.
Ostatnio zaczela sie spotykac z kims na powaznie i ja sobie uswiadomilem ze ona jest dla mnie najwazniejsza, ze milosc ma wieksza sile niz cokolwiek nnego. Chcialem dla niej wszystko rzucic, ale ona tego teraz nie chce. Dla mnie juz jest pewnie za pozno:/

Nawiazujac do Twojej sytuacji. Nawet jesli zerwiesz ten uklad w jego glowie bedzie nadzieja ze sie zejdziecie. Wg mnie on chce byc z Toba w zwiazku, choc moze sobie z tego sam niezdawac sprawy. Nie ma z tego dobrego wyjscia. Mozesz sprobowac spotykac sie z kims innym i pokazac mu ze to jest na powaznie. Moze wtedy zda sobie sprawe z tego co traci z Toba. A moze nie:/ Tylko pytanie czy Ty naprawde chcesz z nim byc?

32

Odp: problem z ex

Super opcja smile

Facet jest niedojrzały - chciałby mieć ciastko i zjeść ciastko, a Ty autorce proponujesz jakieś "gierki", jeszcze bardziej niedojrzałe. I ona zamiast żyć swoim życiem i się odciąć, będzie szukała kogoś na zastępstwo, byle tylko pokazać ex jak bardzo jest zagrożony i jak to cholernie "na poważnie jest"?
Ręce opadają..świetne rady, nie ma co. Niektórzy ludzie bez tych wszystkich gierek nie potrafią palcem do pupy trafić.

A jak autorka kiedyś wyjdzie za mąż, to jaki 'zestaw gier i manipulacji' powinna zastosować by utrzymać małżonka przy sobie?


Pomijając absurdalność Twojej porady Kris29, to jednak Twoja sytuacja i zerwanie spowodowane odległością ma się nijak do zerwania autorki -gdzie to facet SAM zrezygnował, kiedy autorka zaproponowała coś więcej niż 'układ'.

33

Odp: problem z ex

Elle...

absolutnie sie zgadzam z debilnoscia gierek! Tylko chodzi o to zeby ten gosc uswiadomil sobie (sobie samemu przedewszystkim!!!) czego chce! Jesli on sam nie wie, to cale dalsze dywagacje nie maja sensu.

Nie chodzi mi o probe wywolania zazdrosci albo efektu 'psa ogrodnika'. Chce tylko powiedziec ze zakonczenie znajomosci, ktore ma go ustawic przed sciana zeby zdecydowal sie czy ja kocha czy nie moze nie zadzialac. On moze dalej miec w podswiadomosci ze to nie jest koniec.

Jak juz napisalem wyzej nie znam z tego dobrego wyjscia:/

Valerie... badz pewna czego Ty chcesz!... i mu o tym powiedz:)

co Tobie poradzic? ... mozesz sie od niego odciac - jesli go nie kochasz. Pelna obojetnosc i chlod (ale nie chamstwo, chlod jest gorszy) zrobi to samo.
a jesli kochasz? 1.odciac sie, moze sobie uswiadomi czego chce (nie wierze ze to sie stanie) 2.walczenie poprzez mowienie/pokazywanie jak Ci zalezy, itp - tez nie sadze ze zadziala. To on sam musi sobie uswiadomic jak jestes dla niego bezcenna. 3.zmienienie ukladu na znajomosc bez seksu - moze dojdzie do wniosku ze tylko na tym mu zalezy i sam odejdzie - tez srednia opcja jesli go kochasz, ale przynajmniej szczera. 4...5... jest pewnie jeszcze z milion opcji, ale wybrac musisz Ty:/

W kazdym razie powodzenia:)

34

Odp: problem z ex

Wiesz, ze wszystkim bym się zgodziła gdyby nie to, że taki facecik, który nie wie czego chce może zareagować na odcięcie i chłód bardzo 'prawidłowo', z punktu widzenia autorki i zacząć się starać z powrotem, tylko cel będzie inny: "gonienie uciekającego króliczka".
A po złapaniu - znów niezdecydowanie co dalej lub wycofanie się po krótkim czasie.

Dziś myślę, że na niezdecydowanych (niegotowych do związku) facetów rada jest jedna: Nie liczyć na cud, nie starać się zmienić ich na siłę, bo im jest tak dobrze. Po prostu poszukać kogoś poważnego, a wiecznego chłopca odprawić na dalsze "łowy".

Choć myślę, że akurat w przypadku autorki ten facet to dupek, bo pomimo tego, że niby powiedział jak to widzi wprost, to wiedząc, że autorka szuka związku, nie miał skrupułów by sytuację wykorzystać. Nie warto się w takich sytuacjach zastanawiać "co poeta miał na myśli".

35

Odp: problem z ex

Myslalam podobnie jak Ty Kris29 i ciagle liczylam,ze on 'cos zrozumie',ze sam nie wie czego chce-no bo wlasnie,niby powtarza otwarcie,ze nie chce ze mna byc ale mimo to nie umie zamknac pewnego rozdzialu.kiedy mu to mowilam swojego czasu,powiedzial mi,ze mam racje ale po co wszystko od razu nazywac...?podczas trwania naszego 'ukladu'mialy miejsce spotkania bez seksu,ktore sam inicjowal.jakies wyjscia typu kino czy spacer,traktowal mnie podczas nich jak swoja kobiete,co jeszcze bardziej mnie rozbijalo.bo z jednej strony bylam szczesliwa, ze z nim jestem przez te pare chwil a z drugiej wiedzialam,ze nie jestesmy razem i czulam sie jeszcze gorzej.no bo co bylo ze mna nie w porzadku ze mimo tego jak dobrze sie dogadujemy nie tylko w sprawie seksu nie chce byc ze mna.nasze rozstanie wynikalo natomiast z tego ze on ma nadmiar obowiazkow w pracy i stresow i nie jest w stanie dla mnie znalezc czasu,ze jest chlodnyitp. obecnie jestem na etapie odciecia sie od niego juz od tygodnia nie mamy zadnego kontaktu-on tez go nie szuka i pewnie juz nie bedzie.i nie zrozumie niczego raczej. nawet mielismy taka sytuacje,ze opowiadalam mu o tym, ze 'ktos' sie wkolo mnie kreci,skrytykowal ta osobe itp.,mialam wrazenie ze jest poddenerwowany,co pewnie wynikalo z tego ze poczul sie zagrozony wygasnieciem ukladu.ale potem powiedzial ze w sumie to nie jego sprawa i zrobie jak zechce.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026