Czyli o wybieraniu przez nas, rodziców, towarzystwa dla dziecka ![]()
Dobierać córce/synowi znajomych "można" z różnych powodów. Ktoś może życzyć sobie obracać się jedynie w kręgach "elity". Ktoś może obawiać się realnego (alkohol, narkotyki, grupy przestępcze) lub wydumanego (dziewczynka z zespołem Downa w piaskownicy) zagrożenia ze strony kolegi/koleżanki dziecka. Ktoś chce dobrać idealną, w jego mniemaniu, dla pociechy grupę znajomych o konkretnych zainteresowaniach/sposobach spędzania czasu wolnego.
Wybieracie dziecku towarzystwo czy nie wybieracie
? Zdarzyło Wam się zabronić synowi/córce spotykania się z kimś? Dlaczego? A może znacie kogoś, kto wybiera - jak wpływa to na dziecko? Zapraszam do dyskusji.