netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

24 odpowiedzi5 329 wyświetleńzałożony przez BabaOsiadła, 29.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Czyli o wybieraniu przez nas, rodziców, towarzystwa dla dziecka smile

Dobierać córce/synowi znajomych "można" z różnych powodów. Ktoś może życzyć sobie obracać się jedynie w kręgach "elity". Ktoś może obawiać się realnego (alkohol, narkotyki, grupy przestępcze) lub wydumanego (dziewczynka z zespołem Downa w piaskownicy) zagrożenia ze strony kolegi/koleżanki dziecka. Ktoś chce dobrać idealną, w jego mniemaniu, dla pociechy grupę znajomych o konkretnych zainteresowaniach/sposobach spędzania czasu wolnego.

Wybieracie dziecku towarzystwo czy nie wybieracie smile? Zdarzyło Wam się zabronić synowi/córce spotykania się z kimś? Dlaczego? A może znacie kogoś, kto wybiera - jak wpływa to na dziecko? Zapraszam do dyskusji.

2

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Nie ingeruje w krąg znajomych synów.
Jedyna sytuacja w jakiej zabroniliśmy młodszemu kontynuowania bliższej znajomości z kolegą, było po tym, jak dwukrotnie wpłynął (może ni wpłynął, ale ułatwił)na nieakceptowalne przez nas zachowanie.
No i nie byłabym zadowolona, gdyby synowie gustowali w towarzystwie chłopaczków w rurkach i panienkach blondwłosych o bardzo wąskim zakresie zainteresowań wink No, ale to byłaby dezaprobata niewyrażana jakoś werbalnie i otwarcie....
Chłopaki na szczęście mają "normalnych" znajomych.

3

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Zabronić nie, ale unikać sytuacji gdzie mogłaby spotkać konkretną osobę lub osoby - tak. Mam taką znajomą, ktorej podejście do dzieci powoduje u mnie szczękościsk i  chociaż wiem, że ich (tzn. jej dzieci) zachowanie wynika z takiego a nie innego wychowania, to mimo to dzieci tych serdecznie nie znoszę i  było to dla mnie naprawdę stresujące kiedy podczas zabawy moje dziecko przejmowało niektóre zachowania.

Naszczęście niedługo potem sama miała ich serdecznie dość ;p

4

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

To zależy co się rozumie pod pojęciem "hołota".Dla mnie na przykład hołotą jest rodzic,który nie potrafi lub nie chce mu się wychować własnego dziecka  .Uważam,że mogę wpłynąć na to z kim moja pociecha będzie bawić się i przebywać w tych wczesnych etapach jego dzieciństwa. Małemu dziecku  łatwo wytłumaczyć,aby nie naśladowało pewnych wzorców zachowań ,aby z czasem samo instynktownie wystrzegało się kolegów ze złym kodeksem postępowania.Jeżeli wychowuje się dziecko dobrze od kołyski to nie ma żadnych problemów z nastolatkiem,można mu spokojnie zaufać w kwestii doboru znajomych.

5

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Fujitsu-ubiegłaś mnie.Też nie bardzo rozumiem określenie "hołota" Potocznie słyszałam to jako synonim nizin społecznych. Ponieważ nasze społeczeństwo nie jest stanowym więc to określenie nic mi nie mówi . Owszem, wybieram córce towarzystwo.
Ostatnio córka będąc u babci zakumplowała się z dwoma dwunastolatkami, które zabierały młodsze dziewczynki ze sobą do pobliskiej galerii.Tam, w sklepach wciskały dziewczynkom do kieszeni, plecaków upatrzone towary.Ponieważ te nastolatki zostały parę razy przyłapane na kradzieży a że mają po 12 lat grożą im sankcje, postanowiły za pomocą młodszych, nieświadomych dziewuszek dalej kraść.Zabroniłam córce kontaktu z tymi dziewczynami, nawet na placu zabaw, na dworze, gdziekolwiek.Córka była obrażona.Ale trudno, powiedziałam, że jeśli będzie się z nimi spotykać zabronię jej wychodzić na dwór u babci.
Moi niektórzy  znajomi uważają, że wybieram córce towarzystwo ze względu na pochodzenie rodziców-ich status materialny i zawód.A to pewnie dlatego, że córka chodzi do prywatnej szkoły, gdzie niestety większość dzieci pochodzi z tzw.prominenckich rodzin.Córka chodzi też do państwowej szkoły muzycznej no ale tutaj też niektórzy tworzą jakieś ideologie.I ostanio dowiedziałam się, że nie bezpodstawnie.
Mam prywatnie uczennicę też  chodzącą do muzycznej i jej mama pozwala jej na kumplowanie się z dzieciakami albo chodzącymi do muzycznej, albo do prywatnej podstawówki, ewentualnie do szkoły tańca lub baletowej.
Sama uważa, że jej córka chodząca do muzycznej jest "elitą intelektualną" i takich znajomych jej dobiera:)
Wybieram córce znajomych tylko wtedy gdy widzę, że znajomość dana może się dla niej źle skończyć.

6 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-04-29 22:54:51)

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

tak moja szwagierka nie pozwala bawić się naszym dzieciom, dwie dziewczynki, ten sam rocznik, chodzą razem do jednej klasy, ich ojcowie to bracia:), ale lubia się i bawia się w szkole, ale pod okiem mamusi nie mogą zbytnio, widuja się tylko u wspólnej babci:)
a dziwne ze sąsiadki i koleżanki nie maja takie problemu i nie raz zostawałam z ich dziećmi i nawzajem, lubią inni moje dzieci smile
no ale to taka pani ze z biedota nie będzie się zadawać:)

7

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Słowa "hołota" użyłam jako pogardliwe zbiorowe określenie tych "gorszych", z którymi nie warto/nie należy się zadawać.

8

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Hmm hołota... mówisz ktoś gorszy, ale w jakim sensie? Biedniejszy, głupszy, upośledzony, z gorszego osiedla? Czy przebrzydły bachor niezależnie od finansów, inteligencji i otoczenia który w wieku 3 lat zna więcej bluzgów niż ja w wieku 24? Jest różnica a póki nie sprecyzujesz co miałaś dokładnie na myśli ciężko mi odpowiedzieć.

Więc pogdybam...

Gdyby moje dziecko miało biedniejsze, mniej inteligentne koleżanki czy też kolegów, także upośledzonych to nie widzę problemu.
Gdyby jednak chodziło o wyżej wymienionego przebrzydłego bachora to a i owszem...

9

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Ja nie miałam niczego konkretnego na myśli. "Gorszy" według każdego z Was z osobna. To jest temat właśnie do gdybania, bez narzucania Wam żadnego kierunku dyskusji.

10

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

No ja mam mega dylemat i może coś doradzicie - chodzi o córkę mojego szwagra (brata męża).
Dla mojego synka to najbliższa kuzynka. I jestem naprawdę postawiona pod murem, bo ta dziewczynka...no ciężko to pisać, ale jest nieznośnym bachorem. Oczywiście wiem, że to nie jest jej wina, tylko rodziców, ale to nie zmienia faktu, że wolałabym, żeby nie dawała przykładu mojemu synowi. A on ją będzie naśladował i już próbuje, bo jest starsza i prawie jak siostra.. Często do nas przychodzi i boję się, że będzie tak, jak ona, wymuszał krzykiem (ona ma 7 lat, a ciągle tak robi!) i bił, jak coś nie pójdzie po jego myśli...
Do tego, ona nie zasypia i nie śpi sama. Ja z wielkim trudem nauczyłam syna zasypiać samemu - boję się, że to pójdzie na marne.
Co powinnam zrobić? Od razu piszę, że zwracanie uwagi dziewczynce kończy się obrażeniem całej rodziny na mnie - bo jest jedynaczką, a do tego pierwszą ukochaną wnuczką. Mam jej unikać, nie pozwalać synowi bawić się z nią? Ech, sama nie wiem.


Co się tyczy wybierania znajomych - ja zrobię to tylko wtedy, kiedy ewidentnie znajomość będzie miała zły wpływ na moje dziecko.

11

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Ja swoim synom przed wizytą takich bachorków po prostu zapowiadałam, że bachorek tak się zachowuje, bo rodzice mu na to pozwalają, ale ja na to, żeby go naśladowali pozwalać sobie nie będę. I jakoś zawsze działało.
Cynicznahipo, po prostu traktuj bachorka tak samo jak swoje dziecko. Szczególnie, gdy jest u Ciebie w domu. Najwyżej, przestanie przychodzić i będziesz miała problem z głowy.
Kto powiedział, że dziecko musi mieć ścisły kontakt z wrednym kuzynostwem...?

12

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!
bbasia napisał/a:

Ja swoim synom przed wizytą takich bachorków po prostu zapowiadałam, że bachorek tak się zachowuje, bo rodzice mu na to pozwalają, ale ja na to, żeby go naśladowali pozwalać sobie nie będę. I jakoś zawsze działało.
Cynicznahipo, po prostu traktuj bachorka tak samo jak swoje dziecko. Szczególnie, gdy jest u Ciebie w domu. Najwyżej, przestanie przychodzić i będziesz miała problem z głowy.
Kto powiedział, że dziecko musi mieć ścisły kontakt z wrednym kuzynostwem...?

W rodzinie męża wszyscy trzymają się razem - widują prawie codziennie. Dlatego wiem, że będą mieć częsty kontakt.
Mój syn jest jeszcze za mały na tłumaczenia - ale naśladować potrafi.

13

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!
Cynicznahipo napisał/a:

Mój syn jest jeszcze za mały na tłumaczenia

A spróbuj smile Możesz się mile zdziwić.

14

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!
BabaOsiadła napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Mój syn jest jeszcze za mały na tłumaczenia

A spróbuj smile Możesz się mile zdziwić.

No próbuję, próbuję. Ale trudno, żeby roczniak zrozumiał, dlaczego nie wolno histerycznie wrzeszczeć...

15

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Cyniczna, może nie zrozumie od razu. Ale jak skrupulatnie będziesz reagowała na jego wybryki, czy histerie to uwierz mi na słowo, że załapie o co Ci chodzi.

Moja córka kocha palcami dotykać telewizora. Zwróciłam jej uwagę raz, drugi, trzeci i setny. Powtarzałam to samo jak mantrę.
Wiesz co teraz robi? Pochodzi do telewizora, patrzy na mnie, widzi mój niezadowolony wzrok (nic wtedy nie mówię), robi sobie SAMA 'nu, nu' i odchodzi.
Od tej pory nie tknie telewizora. smile

16

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Ja mu mogę powtarzać jak mantrę, ale co zrobić z tą dziewczynką? Bardzo ją lubię, ale jej zachowanie pozostawia wiele do życzenia... Ignorować? Zwracać uwagę?

17

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Pogadać z rodzicami. Niech się obrażają, ale jako członek rodziny masz prawo wymagać od nich skoordynowania zachowania dziecka tak samo jak np. Twoja teściowa jak jej się coś nie podoba.
A jeśli to nie pomoże, to albo Ty ją bastuj w spokojny sposób, albo odizoluj ją od syna.
Może jak rodzice zobaczą to w końcu się ockną i nie pozwolą córce wchodzić wszystkim na głowę.

To, że w domu może każdemu 'pluć' na głowę, to nie znaczy, że każdy w jej otoczeniu będzie sobie na to pozwalał.

18

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Raz próbowałam pogadać na spokojnie ze szwagierką, ale to się szybko obróciło przeciwko mnie. Teściowa miała do mnie ogromne pretensje, a szwagierka od tamtej pory unika mnie jak ognia. Mieszkamy u teściów, więc nie chcę awantur. Odizolowanie syna niemożliwe. Mała przychodzi prawie codziennie, przecież jej nie zamknę drzwi przed nosem.

Czyli pozostaje mi zwracanie jej uwagi... Ech.

19

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Mój syn ma 11 lat i nigdy nie ingerowałam bezpośrednio w towarzystwo, z którym się spotyka ( a biorąc pod uwagę jego wiek co raz częściej miewa tzw, swoje sprawy - które muszę uszanować acz mieć pod pewnego rodzaju kontrolą - to jasne) Poza tym wychodziłam zawsze i wychodzę z założenia, że nic tak dobrze nie kształtuje osobowości jak możliwość poznania różnego typu środowisk czyli odpowiednia socjalizacja - rzeczywistość nie jest biała i czarna ale miewa odcienie i to jest w niej najciekawsze. Daję swojemu synowi możliwość poznania dzieciaków z różnorodnych kręgów - ( nie chcę być źle zrozumiana ) od tych ubogich czy niepełnosprawnych jak również tych, którym niczego nie brakuje. Rozmawiamy ze sobą bardzo dużo i sam wartościuje swoją jeszcze dziecięcą rzeczywistość i dzięki temu nabiera samoświadomości jako człowiek i jednostka ...
Owszem czasem obawiam się tego co będzie jak dorośnie, gdzie się "przyklei" wink ale po to jestem mamą aby mu pomagać w gradacji słuszności wyborów ...

ps. i nie znam pojęcia "hołota" bo dzieci są obrazem środowiska z jakiego się wywodzą , często dziedziczonego i to nie jest ich wina jedynie kwestia odpowiedniej edukacji / braku - na każdym poziomie .

20

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!
Cynicznahipo napisał/a:

Co powinnam zrobić? Od razu piszę, że zwracanie uwagi dziewczynce kończy się obrażeniem całej rodziny na mnie - bo jest jedynaczką, a do tego pierwszą ukochaną wnuczką. Mam jej unikać, nie pozwalać synowi bawić się z nią? Ech, sama nie wiem.

Hipo - pamietaj, ze Twoj dom to Twoje zasady jakie w nim panuja. I rodzina moze sobie fochy stroic a Ty konsekwentnie sie tej reguly trzymaj. W domu niech sobie dziewcze po regalach skacze czy z zyrandolu zwisa, u Ciebie ma sie dostosowac, do Twoich wymagan i zachowywac tak, zeby byla mile widzianym gosciem a nie utrapieniem.

Zwyczajnie powiedz to jasno i wyraznie wszystkim, z panienka wlacznie, ze u Ciebie w domu np. nie krzyczymy, nie bijemy, nie przeszkadzamy doroslym, nie bierzemy rzeczy bez pytania itp. Takie panuja tu zasady i odstepstw nie bedzie.
A jak sie nie podoba, to zawsze spotkac mozna sie na gruncie neutralnym, np. w parku. Tam za jej ryki, wrzaski i dziwne zachowanie oczami swiecic beda jej rodzice.

Z synkiem rozmawiaj i tlumacz mu, jakie zachowania sa dobre a jakie nie. I ze ni zawsze dobrze jest nasladowac kogos.

A co do pytania w tytule - pochodzenie i srodowisko rodzicow nie interesuje mnie, ineteresuje mnie samo dziecko i jego zachowanie. Sa dzieci bardzo fajne z rodzin ubogich czy nawet patologicznych a bywaja tez diably wcielone nawet z rodzin ksiazecych. Dulszczyzny nie popieram ale pelnej samowolki w tym kierunku tez nie.

21

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Mussuko, nie chce tu wprowadzać w błąd, ale o ile się nie mylę Cyniczna mieszka u teściów...

22

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Znam osobiście dwa powody, dlaczego dwie różne mamcie zakazały się zadawać z naszą
Pierwszy to ,ze mała nie jest religijna, nie chodzi na religie, nie chodzi do kościoła ,  a co za tym idzie z góry otrzymała łatkę  od jakiejś mamuśki, że opętane przez demona zapewne ,szatańskie wcielenie, koleżanka powiedziała w oczy jej ten powód dlaczego nie może się z nią kolegować, mamcia ortodoksyjna katoliczka siejąca terror w 4 ścianach z tego co mi wiadomo

Inny powód drugiej tępoty to ,że mała nie ma typowo polskiej urody ,zaś  "egzotyczną" , dziecko z południową karnacją jest beeeee, wiem ze to zakrawa o ksenofobie lecz w naszym kraju takich nie brak.Bardzo ładna dziewczynka z niej ,wyróżniająca się z tłumu swoim urokiem i zapewne  zazdrość o jej urodę swoje robi
Cale szczęście Moda ma na to totalnie wywalone i trafną ripostą potrafiła rzucić

23

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!
Nataluszek napisał/a:

Mussuko, nie chce tu wprowadzać w błąd, ale o ile się nie mylę Cyniczna mieszka u teściów...

W porzadku, ale rozumiem, ze nie na zasadzie wynajmu czy sublokatora tylko pelnoprawnego domownika. Nawet majac jeden pokoj dla siebie, ten pokoj to jest JEJ "krolestwem" i ona ma prawo ustalac w nim swoje zasady zachowania. Choc niewatpliwie latwe to nie jest tak jak w przypadku calkiem wlasnego mieszkania. No coz, nigdy nie bylam zwolenniczka wspolnego zamieszkiwania z rodzicami czy tesciami ale to nie ten temat i watek.

24

Odp: Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!
mortisha napisał/a:

Znam osobiście dwa powody, dlaczego dwie różne mamcie zakazały się zadawać z naszą
Pierwszy to ,ze mała nie jest religijna, nie chodzi na religie, nie chodzi do kościoła ,  a co za tym idzie z góry otrzymała łatkę  od jakiejś mamuśki, że opętane przez demona zapewne ,szatańskie wcielenie, koleżanka powiedziała w oczy jej ten powód dlaczego nie może się z nią kolegować, mamcia ortodoksyjna katoliczka siejąca terror w 4 ścianach z tego co mi wiadomo

Inny powód drugiej tępoty to ,że mała nie ma typowo polskiej urody ,zaś  "egzotyczną" , dziecko z południową karnacją jest beeeee, wiem ze to zakrawa o ksenofobie lecz w naszym kraju takich nie brak.Bardzo ładna dziewczynka z niej ,wyróżniająca się z tłumu swoim urokiem i zapewne  zazdrość o jej urodę swoje robi
Cale szczęście Moda ma na to totalnie wywalone i trafną ripostą potrafiła rzucić

W obu przypadkach to chyba mala strata dla Waszej corki. Ja to mowie, ze lepiej z madrym zgubic niz z glupim znalezc;) Jeszcze czesc tej "siermieznej kultury" przeszlaby na nia i dopiero bylby klops.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Moja córka nie będzie bawić się z hołotą!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026