netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy ja mu się nadal podobam ?

56 odpowiedzi4 582 wyświetleniazałożony przez VivienneValua, 25.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ja mu się nadal podobam ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 57 ]

1 Ostatnio edytowany przez VivienneValua (2014-04-25 22:55:22)

Temat: Czy ja mu się nadal podobam ?

Witam. Mam pewien problem. Jestem z moim chłopakiem prawie 3 lata. Gdy się schodziliśmy byłam trochę szczuplejszą osobom. Teraz przybyło mi sporo kilogramów, nie wyglądam jak monstrum ponieważ przy moim wzroście (180) dużo by tego było trzeba. Jednakże mam boczki, trochę za dużo tu i ówdzie. Do tego genetyczna skłonność do rozstępów, jest ich sporo i tych świeżych i tych starych. Sama bardzo się źle ze sobą czuję, on o tym dobrze wie. Ostatnio na przestrzeni kilku miesięcy dowiedziałam się od niego takich rzeczy, jak to, że przestałam o siebie dbać, że mogłabym zrzucić tu i ówdzie etc.etc. Nie ukrywam również, że nigdy nie miałam jakiejś wysokiej samooceny a do tego mam skłonność do stanów depresyjnych. Ostatnio po tym wszystkim co mi powiedział ( sam z siebie tego nie zrobił, wyciągnęłam to z niego) jest mi tak cholernie źle. Nie mogę patrzeć na siebie w lustro. Jestem podatna na to co myślą o mnie ludzie, a to co myśli o mnie facet, którego kocham nad życie przeważa nad wszystkim. Niby nadal mówi mi, że mu się podobam i że mnie kocha, ale czy to prawda ? Daleko mi do ideału jego kobiety ( filigranowe, klasyczne, delikatne kobiety). Wyciągnęłam również z niego, że brakuje mu we mnie stylu i ciepła które miała jego była ( była to dziewczyna która preferowała biżuterie, sukienki itd itd ). Ja jestem wysoką dziewczyną, o ciemnej karnacji i ciemnych kręconych włosach, wyglądam dość " drapieżnie" i wrogo, a do tego najlepiej czuję się w spodniach.

Mam wrażenie, że mnie kocha, ale nie patrzy na mnie tak jakbym go pociągała. Nie czuję się piękna, ani adorowana:( Najchętniej zniknęłabym z jego życia, żeby mógł być z kobietą elegancką, kobiecą, taką jakie mu się podobają:( Czy powinnam to zrobić, zanim dojdzie do ewentualnej zdrady?

2

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Jezeli sama nie akceptujesz siebie, to dlaczego wymagasz tego od swojego faceta? Uwierz mi, ze naprawde kochajacemu facetowi nie bedzie przeszkadzalo to, ze masz kilka kg za duzo, dopoki sama nie zaczniesz glosno o tym mowic...

3

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Deliberate teraz i tak już nie zmienię tego, że on wie jaka jest moja samoocena. Skoro podoba mu się inny typ kobiet, a do tego mówi mi co powinnam w sobie zmienić, to czy nie oznacza to tego, że podświadomie sam zastanawia się czy to ma sens ? Mówi mi " Przecież mówię Ci, że Cię kocham, robię dla Ciebie wszystko to o co ci chodzi", czy to nie jest tak, że sam przed sobą chce  się usprawiedliwić z bycia ze mną ?

4

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

http://kobieta.interia.pl/uczucia/zwiazki/news-dosc-kochanie-nie-umniejszaj-mojej-wartosci,nId,430890?from=mobile#ipad  poczytaj sobie wink

5 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-04-25 23:09:58)

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Autorko, jeśli "wyciąga się na siłę" jakiekolwiek informacje, od kogokolwiek, to trzeba być na nie gotowym. Trzeba mieć konkretny plan działania. "Jeśli powie że tak, to...", "jeśli powie że nie, to..." Chłopak powiedział, że "mogłabyś co nieco zrzucić", "że brakuje mu stylu i ciepła", więc...? Zamierzasz się nad tym rozwodzić, płakać, wpędzać w depresję? A może warto wraz z wiosną, wziąć się za siebie? Zapisz się na fitness, siłownię, zacznij jeździć na rolkach, uprawiać jakiś sport... Możesz w to włączyć swojego faceta, bądź namówić koleżankę. Razem spędzajcie aktywnie czas. Zadbaj o swoje samopoczucie, zamiast siedzieć i rozpaczać. Może zmień fryzurę, dodaj do swojego stroju jakieś wiosenne, wesołe elementy. Na pewno znajdziesz coś, co Ci się spodoba. Zobaczysz, że to podziała, a Twoje samopoczucie się poprawi. Co więcej zaskoczysz pozytywnie swojego faceta.
Nie zastanawiaj się nad tym "co on myśli", patrz na czyny. Jeśli chłopak daje Ci dowody na swoją miłość, to nie zastanawiaj się, czy są prawdziwe.
Trochę wiary w niego... i siebie.

6

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

W tym momencie jestem po ciężkim złamaniu nogi i zanim będę mogła przystąpić do jakiegoś wysiłkowego sportu minie...trochę czasu sad Z tymi wiosennymi elementami itd to nie moje klimaty. Dziękuję za tą radę, ale czy to jest tak, że powinnam nosić rzeczy( to tylko przykład), które jemu się podobają ? Czy to nie jest tak, że ktoś powinien nas kochać bezwarunkowo i akceptować w każdej postaci ? sad

7

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

.
Prawdziwy mężczynzna nie pies na kosci sie nie rzuca

8

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

On nawet nie lubi aż tak bardzo szczupłych dziewczyn, sam mówi, że kobieta musi mieć na czym siedzieć i czym oddychać. Ale tym samym się zastanawiam, jak muszę być gruba skoro powiedział mi takie coś sad

9

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

A tak moim zdaniem - nawet jesli znacznie przytylas, nie powinno to byc powodem oslabienia uczuc Twojego faceta. Takie docinki moga swiadczyc o tym, ze wczesniej podobalas mu sie tylko pod wzgledem fizycznym a wcale nie kochal Cie jako osoby. Wtedy warto sie zastanowic, czy chcesz dalej byc z kims, kto Cie nie akceptuje i swiadomie sprawia Ci przykrosc. Jednak mozliwe tez, ze Twoj chlopak takim zachowaniem probuje pchnac Cie do dzialania. Jak widzisz, ze Cie raczej zniecheca, powinnas z nim o tym porozmawiac. Jesli uprawia jakies sporty, zaproponuj, ze bedziesz je uprawiala razem z nim. Przed latem nikomu nie zaszkodzi ruch. Wspolne dzialanie moze Was do siebie zblizyc, a wyniki beda korzystne dla obojga.

10 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-04-25 23:22:01)

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Rozumiem, że chwilowo jesteś "uziemiona", sporty więc odpadają.
Nie nie, ja nie mówię że masz nosić to, co jemu się podoba. Uwierz mi, ja tez kiedyś mówiłam, że kolorowe to "nie moje klimaty". Nosiłam jedynie spodnie, a w szafie 0 sukienek. Do dzisiaj ciężko mi kupić coś "dla siebie" w przeciętnym sklepie, bo większość tych modnych rzeczy, po prostu mi się nie podoba. Jednak, zawsze coś tam się znajdzie, co wpadnie w oko. Nauczyłam się, że nieco weselsze "od czerni" kolory, poprawiają nastrój i samopoczucie. To nie jest, zmienianie się dla kogoś, ale dla siebie. Zobacz sama. Zastanów się, czy trzymasz się kurczowo swojego stylu, dlatego że jest Ci w nim tak bardzo dobrze, czy dlatego że boisz się zmian? Może sądzisz, że w innym będziesz wyglądała śmiesznie?
Uwierz mi, że kochać można w każdej postaci, na prawdę, jednak być z kimś, kto ma zerowe poczucie własnej wartości, kto źle czuje się sam ze sobą, jest niesłychanie trudne.

Deliberate28, facet autorki nie robił jej żadnych "docinek". Ona wyciągnęła z niego te informacje na siłę.

11

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Uwierz mi, że kochać można w każdej postaci, na prawdę, jednak być z kimś, kto ma zerowe poczucie własnej wartości, kto źle czuje się sam ze sobą, jest niesłychanie trudne.

Dokladnie. Zgadzam sie w 100%. Postaw sie w odwrotnej sytuacji...

12

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
Deliberate28 napisał/a:

A tak moim zdaniem - nawet jesli znacznie przytylas, nie powinno to byc powodem oslabienia uczuc Twojego faceta. Takie docinki moga swiadczyc o tym, ze wczesniej podobalas mu sie tylko pod wzgledem fizycznym a wcale nie kochal Cie jako osoby. Wtedy warto sie zastanowic, czy chcesz dalej byc z kims, kto Cie nie akceptuje i swiadomie sprawia Ci przykrosc. Jednak mozliwe tez, ze Twoj chlopak takim zachowaniem probuje pchnac Cie do dzialania. Jak widzisz, ze Cie raczej zniecheca, powinnas z nim o tym porozmawiac. Jesli uprawia jakies sporty, zaproponuj, ze bedziesz je uprawiala razem z nim. Przed latem nikomu nie zaszkodzi ruch. Wspolne dzialanie moze Was do siebie zblizyc, a wyniki beda korzystne dla obojga.

Heh nie wiem czemu ale rozbawił mnie Twój post...on nie uprawia żadnych sportów big_smile przez 12 lat trenował piłkę nożną ale kontuzja pomieszała mu plany. Sam przytył bardzo dużo przez te 3 lata. On to widzi, ale jakby narzuca mi to, że " jemu to nie przeszkadza" ale jednocześnie mówi, że skoro mam być smutna przez swój wygląd to lepiej żebym to zmieniła, a nie tylko gadała i gadała.

13

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
Deliberate28 napisał/a:

Uwierz mi, że kochać można w każdej postaci, na prawdę, jednak być z kimś, kto ma zerowe poczucie własnej wartości, kto źle czuje się sam ze sobą, jest niesłychanie trudne.

Dokladnie. Zgadzam sie w 100%. Postaw sie w odwrotnej sytuacji...

Sugerujesz, że może mnie zostawić prędzej przez samoocenę niż przez wygląd ? Sama nie wiem teraz czy bardziej powinnam się bać szczuplejszych dziewczyn, czy dziewczyn bardziej pewnych siebie sad

14

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Nie szukaj problemów, gdzie ich nie ma.

15

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
VivienneValua napisał/a:
Deliberate28 napisał/a:

Uwierz mi, że kochać można w każdej postaci, na prawdę, jednak być z kimś, kto ma zerowe poczucie własnej wartości, kto źle czuje się sam ze sobą, jest niesłychanie trudne.

Dokladnie. Zgadzam sie w 100%. Postaw sie w odwrotnej sytuacji...

Sugerujesz, że może mnie zostawić prędzej przez samoocenę niż przez wygląd ? Sama nie wiem teraz czy bardziej powinnam się bać szczuplejszych dziewczyn, czy dziewczyn bardziej pewnych siebie sad

Niczego nie sugeruje. Próbuję Ci wytłumaczyć, że wiecznie zdołowany partner/partnerka, dołuje również psychicznie tą drugą osobę. Pomyśl sobie, jak Ty byś się czuła, gdybyś widziała, że Twój partner będąc z tobą, spacerując, spędzając w jakikolwiek inny sposób wspólnie czas, jest wciąż nieszczęśliwy?
Ty nie masz się bać nikogo. Ani szczupłych, ani pewnych siebie, ani wysokich, ani niskich. Masz ufać swojemu chłopakowi, że Cię kocha i ufać sobie, że na tą miłość zasługujesz.
Do tego jednak, potrzebna jest odrobina pewności siebie, nad którą musisz popracować. Żeby nad nią popracować, trzeba wziąć się za siebie, zamiast lamentować.

16

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
thepass napisał/a:

Nie szukaj problemów, gdzie ich nie ma.

Brak akceptacji własnego faceta, to chyba nie szukanie problemów na siłę ? Chyba, że się mylę...

17

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
VivienneValua napisał/a:
thepass napisał/a:

Nie szukaj problemów, gdzie ich nie ma.

Brak akceptacji własnego faceta, to chyba nie szukanie problemów na siłę ? Chyba, że się mylę...

On okazuje Ci w jakiś sposób, brak swojej akceptacji? Przestał się starać? Nie okazuje uczuć?

18

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
Margolinka napisał/a:
VivienneValua napisał/a:
Deliberate28 napisał/a:

Uwierz mi, że kochać można w każdej postaci, na prawdę, jednak być z kimś, kto ma zerowe poczucie własnej wartości, kto źle czuje się sam ze sobą, jest niesłychanie trudne.

Dokladnie. Zgadzam sie w 100%. Postaw sie w odwrotnej sytuacji...

Sugerujesz, że może mnie zostawić prędzej przez samoocenę niż przez wygląd ? Sama nie wiem teraz czy bardziej powinnam się bać szczuplejszych dziewczyn, czy dziewczyn bardziej pewnych siebie sad

Niczego nie sugeruje. Próbuję Ci wytłumaczyć, że wiecznie zdołowany partner/partnerka, dołuje również psychicznie tą drugą osobę. Pomyśl sobie, jak Ty byś się czuła, gdybyś widziała, że Twój partner będąc z tobą, spacerując, spędzając w jakikolwiek inny sposób wspólnie czas, jest wciąż nieszczęśliwy?
Ty nie masz się bać nikogo. Ani szczupłych, ani pewnych siebie, ani wysokich, ani niskich. Masz ufać swojemu chłopakowi, że Cię kocha i ufać sobie, że na tą miłość zasługujesz.
Do tego jednak, potrzebna jest odrobina pewności siebie, nad którą musisz popracować. Żeby nad nią popracować, trzeba wziąć się za siebie, zamiast lamentować.

Już wiele razy próbowałam się zbierać, a kryzysy wracają non stop. Na pomoc specjalisty niestety mnie nie stać...

19

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Przeczytaj mój post powyżej.

20

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
VivienneValua napisał/a:

mówi, że skoro mam być smutna przez swój wygląd to lepiej żebym to zmieniła, a nie tylko gadała i gadała.

To chyba jasno się wyraził smile
Jemu to nie przeszkadza. Jeżeli przeszkadza to Tobie, to coś z tym zrób. Dla siebie, nie dla niego.

Margolinka trafnie napisała. Wyciągnęłaś od niego pewne informacje nie będąc gotową na jego odpowiedź. Być może oczekiwałaś odpowiedzi, że wszystko mu się podoba. Odpowiedział szczerze i to Cię męczy.
Nie musimy się w każdym calu podobać naszemu partnerowi. Rzadko tak bywa.

21

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
Margolinka napisał/a:
VivienneValua napisał/a:
thepass napisał/a:

Nie szukaj problemów, gdzie ich nie ma.

Brak akceptacji własnego faceta, to chyba nie szukanie problemów na siłę ? Chyba, że się mylę...

On okazuje Ci w jakiś sposób, brak swojej akceptacji? Przestał się starać? Nie okazuje uczuć?

Kochamy się często ale nie tak jakby on tego chciał. Ma pretensje, że się cały czas wstydzę swojego ciała( mimo, że sam je krytykuje ) Mówi mi o tym jakie kobiety ( aktorki, dziewczyny na ulicy) mu się podobają ( zapytany przeze mnie ale tylko w okolicznościach kiedy zobaczę , że zawiesił na jakiejś oko- i nie, nie są to natarczywe i agresywne pytania z mojej strony, raczej takie zwykłe na luzie, a on zachowuje się jakbym przyłapała go na niewiadomo na czym. Może to wynika z tego, że wie, że daleko mi do nich ) Nie czuję z jego strony spojrzeń które świadczyłyby o tym, że go pociągam, podobam mu się. Rzadko kiedy przytuli mnie z prawdziwym uczuciem itd, raczej mam wrażenie, że jest to mechaniczne.

22

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
luc napisał/a:
VivienneValua napisał/a:

mówi, że skoro mam być smutna przez swój wygląd to lepiej żebym to zmieniła, a nie tylko gadała i gadała.

To chyba jasno się wyraził smile
Jemu to nie przeszkadza. Jeżeli przeszkadza to Tobie, to coś z tym zrób. Dla siebie, nie dla niego.

Margolinka trafnie napisała. Wyciągnęłaś od niego pewne informacje nie będąc gotową na jego odpowiedź. Być może oczekiwałaś odpowiedzi, że wszystko mu się podoba. Odpowiedział szczerze i to Cię męczy.
Nie musimy się w każdym calu podobać naszemu partnerowi. Rzadko tak bywa.

Macie rację, nie spodziewałam się takich odpowiedzi. Podświadomie liczyłam na to, że nie zauważa tego, co ja uważam za odpychające i brzydkie w sobie...

23

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

To ja Ci powiem tak...
To, że "ci się wydaje", jest spowodowane Twoim wiecznym umartwianiem się. Jak wmawiamy sobie "jaka to ja gruba, nieatrakcyjna, nieszczęśliwa", to tak zaczynamy się czuć i widzieć. Nawet jeśli lustro pokazuje inaczej. To że Twój facet spojrzy na ładną dziewczynę, to nic nadzwyczajnego. Uwierz mi, że nawet faceci modelek, spojrzą czasami na inną na ulicy. Jeśli pytasz się chłopaka o coś, to Ci odpowiada. Gorzej, gdyby ukrywał wszystko przed tobą. On jest szczery, czyli nie ma nic do ukrycia. To, że podobają mu się aktorki, czy tam piosenkarki... no cóż... pokaż mi faceta, któremu nie podoba się  Shakira smile Mój mąż ją uwielbia. Zaznaczę, że ja nie jestem ani super szczuplutka, ani nie jestem nawet blondynką. Pytam...co z tego...?
Facet Cię kocha, daje tego dowody, mówi Ci o tym. Kochacie się często, jedynie Ty masz kompleksy i opory w związku z tym. Zrozum, że wszystko się zmieni, gdy Ty zmienisz choćby myślenie o sobie samej.

24

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Tak, a jakby powiedział, że jesteś piękna, to byś powiedziała, że kłamie...

25

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
Margolinka napisał/a:

To ja Ci powiem tak...
To, że "ci się wydaje", jest spowodowane Twoim wiecznym umartwianiem się. Jak wmawiamy sobie "jaka to ja gruba, nieatrakcyjna, nieszczęśliwa", to tak zaczynamy się czuć i widzieć. Nawet jeśli lustro pokazuje inaczej. To że Twój facet spojrzy na ładną dziewczynę, to nic nadzwyczajnego. Uwierz mi, że nawet faceci modelek, spojrzą czasami na inną na ulicy. Jeśli pytasz się chłopaka o coś, to Ci odpowiada. Gorzej, gdyby ukrywał wszystko przed tobą. On jest szczery, czyli nie ma nic do ukrycia. To, że podobają mu się aktorki, czy tam piosenkarki... no cóż... pokaż mi faceta, któremu nie podoba się  Shakira smile Mój mąż ją uwielbia. Zaznaczę, że ja nie jestem ani super szczuplutka, ani nie jestem nawet blondynką. Pytam...co z tego...?
Facet Cię kocha, daje tego dowody, mówi Ci o tym. Kochacie się często, jedynie Ty masz kompleksy i opory w związku z tym. Zrozum, że wszystko się zmieni, gdy Ty zmienisz choćby myślenie o sobie samej.

Trudno jest przetłumaczyć sobie, że jest się pięknym, kiedy w lustrze dostrzega się te wszystkie mankamenty, a tym bardziej kiedy dostrzega je osoba którą kochasz. Bardzo chciałabym to zrobić, stanąć przed nim nago tak jak on by tego chciał, założyć jakiś seksowny ciuch czy po prostu bez oporu pozwolić mu się dotykać, ale nie potrafię przełamać tej bariery w sobie mimo, że nie jednokrotnie próbowałam. A czy myślisz, że to jest tak, że to że mi to powiedział, podyktowane jest tym, że próbuje mnie ukierunkować na to, żebym coś z tym zrobiła ?

26

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Nic nie wkurza mężczyzny jak to, że kobieta narzeka, ale nic z tym nie robi.
Jeśli nawet narzekasz, to on jako zadaniowiec chce pomóc. Jak ma to zrobić, jeśli tu chodzi tylko o Twoje myslenie i Twoje ciało?
Dlatego jest jak jest.

27

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
thepass napisał/a:

Nic nie wkurza mężczyzny jak to, że kobieta narzeka, ale nic z tym nie robi.
Jeśli nawet narzekasz, to on jako zadaniowiec chce pomóc. Jak ma to zrobić, jeśli tu chodzi tylko o Twoje myslenie i Twoje ciało?
Dlatego jest jak jest.

Ja też myślałam zadaniowo, chociażby jeśli chodzi o odchudzania. Myślałam tak do momentu, kiedy każde podejście nie kończyło się porażką. A jeśli chodzi o niego tu czuję się tak jakby dawał mi ostatni gwizdek do zmiany, bo jeśli nie poszuka gdzie indziej...

28 Ostatnio edytowany przez luc (2014-04-26 00:12:23)

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
VivienneValua napisał/a:

Ma pretensje, że się cały czas wstydzę swojego ciała( mimo, że sam je krytykuje )

Popraw mnie jeśli się mylę - krytykuje czy po prostu odpowiada na Twoje pytania?

VivienneValua napisał/a:

Mówi mi o tym jakie kobiety ( aktorki, dziewczyny na ulicy) mu się podobają ( zapytany przeze mnie ale tylko w okolicznościach kiedy zobaczę , że zawiesił na jakiejś oko

Ty pytasz, on odpowiada. Nie widzę w tym nic złego.
Też wiem jaki jest ulubiony typ urody mojego męża, które aktorki mu się podobają.
Nie ma to jednak nic wspólnego z jego postrzeganiem mnie. Tak do tego musisz podejść.

VivienneValua napisał/a:

on zachowuje się jakbym przyłapała go na niewiadomo na czym.

Na pewno on się tak zachowuje?
Może "dorabiasz ideologię" na skutek swojej niskiej samooceny?

Znów muszę się zgodzić z Margolinką.
Twoje postrzeganie siebie w końcu spowoduje (w każdym razie może spowodować), że on też zacznie tak Cię postrzegać.
Zacznij dostrzegać w sobie dobre cechy. On je chyba widzi skoro jest z Tobą, a nie z kimś innym.

29 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-04-26 00:14:39)

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
VivienneValua napisał/a:

zapytany przeze mnie ale tylko w okolicznościach kiedy zobaczę , że zawiesił na jakiejś oko- i nie, nie są to natarczywe i agresywne pytania z mojej strony, raczej takie zwykłe na luzie, a on zachowuje się jakbym przyłapała go na niewiadomo na czym. Może to wynika z tego, że wie, że daleko mi do nich

Thepass, dokładnie...
Zapomniałam o tym napisać.
Chłopak zachowuje się tak, bo domyśla się co Ty w takiej chwili sobie myślisz. Wie już, że będzie z tego kolejne pytanie i drążenie tematu, jak to "pewnie mu się już nie podobasz". Wie, że co by nie zrobił, co by nie powiedział, to i tak będzie źle, bo nie uwierzysz w jego szczerość. Mężczyźni nie lubią takich rozmów, bynajmniej chyba większość. Dla facetów raczej oczywiste jest to, że skoro są z dziewczyną, okazują jej uczucia, są z nią szczerzy, to jest to dowód na ich miłość do niej. Jak dziewczyna zaczyna wypytywać, drążyć temat, to chyba tylko nieliczni potrafią wybrnąć z tej sytuacji. Nie dziw się. Co byś zrobiła, gdybyś Ty była na jego miejscu? Mówiła wciąż że kochasz, okazywała to, była dla niego czuła, a on wciąż zadawał by Ci pytania, czy nie wolisz innego, czy na pewno jeszcze go kochasz...a powodem byłaby jego niska samoocena, bo na przykład przytyło mu się?

30

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
luc napisał/a:
VivienneValua napisał/a:

Ma pretensje, że się cały czas wstydzę swojego ciała( mimo, że sam je krytykuje )

Popraw mnie jeśli się mylę - krytykuje czy po prostu odpowiada na Twoje pytania?

VivienneValua napisał/a:

Mówi mi o tym jakie kobiety ( aktorki, dziewczyny na ulicy) mu się podobają ( zapytany przeze mnie ale tylko w okolicznościach kiedy zobaczę , że zawiesił na jakiejś oko

Ty pytasz, on odpowiada. Nie widzę w tym nic złego.
Też wiem jaki jest ulubiony typ urody mojego męża, które aktorki mu się podobają.
Nie ma to jednak nic wspólnego z jego postrzeganiem mnie. Tak do tego musisz podejść.

VivienneValua napisał/a:

on zachowuje się jakbym przyłapała go na niewiadomo na czym.

Na pewno on się tak zachowuje?
Może "dorabiasz ideologię" na skutek swojej niskiej samooceny?

Znów muszę się zgodzić z Margolinką.
Twoje postrzeganie siebie w końcu spowoduje (w każdym razie może spowodować), że on też zacznie tak Cię postrzegać.
Zacznij dostrzegać w sobie dobre cechy. On je chyba widzi skoro jest z Tobą, a nie z kimś innym.

Może i dorabiam ideologie. Ja wszystko rozumiem, nie mam do niego pretensji, że ktoś mu się podoba tu czy gdzieś indziej. Ale boli mnie to, że nie może zaakceptować tego, że np : źle się czuję kiedy kochamy się podczas gdy jest jasno, albo że nie chce iść na basen ze względu na swój opór. Nie chcę aby poklepywał mnie po plecach kiedy się użalam, ale pragnę chociaż trochę zrozumienia a nie ciągłej krytyki.

31 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-26 00:18:18)

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Jestem brzydka,to mnie na pewno rzuci.
Jestem głupia, to mnie na pewno rzuci.
Nie ubieram sie za ładnie, to mnie na pewno rzuci.
Nie jestem dość opiekuncza, to mnie na pewno rzuci.
Jestem pewnie zbyt mało kobieca - na pewno mnie rzuci.
Zmienie to wszystko, to znajde cos innego - bo nie akceptuje siebie.
Na pewno mnie rzuci.
I nie z wyzej wymienionych, tylko przez to myslenie i ukierunkowanie jego na porzucenie Ciebie.
To męczy.

32

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Musisz być naprawdę śliczna, jeśli on jeszcze od Ciebie nie uciekł...

1. wyszukujesz w sobie wady
2. molestujesz faceta niezręcznymi pytaniami
3. chodzisz smętna i nieszczęśliwa, bo wyimaginowałaś sobie, że jesteś "nie taka"
4. zadręczasz się myślami o byłej, mimo, że od 3 lat facet jest z Tobą
5. krępujesz się podczas seksu
6. zatruwasz wasz związek swoimi urojeniami i wmawiasz sobie (a może i jemu), że są to opinie Twojego chłopaka

Każdy z powyższych punktów, serwowany w odpowiednio dużej dawce, może skutecznie zniechęcić drugą osobę. Ty serwujesz komplet. Zacznij oddzielać fakty od swoich wymysłów. I konsekwentnie pracuj nad wykreślaniem kolejnych punktów z listy.

33 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-04-26 00:27:17)

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
VivienneValua napisał/a:

Trudno jest przetłumaczyć sobie, że jest się pięknym, kiedy w lustrze dostrzega się te wszystkie mankamenty, a tym bardziej kiedy dostrzega je osoba którą kochasz. Bardzo chciałabym to zrobić, stanąć przed nim nago tak jak on by tego chciał, założyć jakiś seksowny ciuch czy po prostu bez oporu pozwolić mu się dotykać, ale nie potrafię przełamać tej bariery w sobie mimo, że nie jednokrotnie próbowałam. A czy myślisz, że to jest tak, że to że mi to powiedział, podyktowane jest tym, że próbuje mnie ukierunkować na to, żebym coś z tym zrobiła ?

Jeśli nie potrafisz się przed nim rozebrać, to załóż wieczorem seksowną bieliznę, potem się ubierz. Stań przed nim i powiedz. "Mam dla Ciebie niespodziankę, zaczynam pracować nad sobą. Założyłam dla Ciebie najseksowniejszą bieliznę jaką znalazłam, ale musisz sam się do niej dostać."
Zobaczysz, że on Ci skutecznie pomoże w przezwyciężeni strachu, przed zrzuceniem ubrań przed nim. smile
On Ci odpowiedział, a nie "powiedział o tym". To różnica. Sama zapytałaś, chciałaś wiedzieć. Dla niego nie było to konieczne, jednak uznał, że skoro chcesz wiedzieć, to może w końcu postanowiłaś coś zrobić. Że może coś się zmieni, że spróbujesz popracować nad sobą, a dzięki temu będziesz szczęśliwsza, a przy okazji on będzie szczęśliwszy.

VivienneValua napisał/a:

boli mnie to, że nie może zaakceptować tego, że np : źle się czuję kiedy kochamy się podczas gdy jest jasno, albo że nie chce iść na basen ze względu na swój opór. Nie chcę aby poklepywał mnie po plecach kiedy się użalam, ale pragnę chociaż trochę zrozumienia a nie ciągłej krytyki.

Dlaczego ma akceptować coś, co jest...przepraszam za dosadność... głupie?
WIerz mi, faceci nie są ze swoimi dziewczynami dlatego że chcą uprawiać "wolontariat". Nikt nie będzie długo z kimś, nie będzie uprawiał z nim seksu, tylko dlatego że jest mu go żal. Związek dwojga ludzi, miłość, seks, do tego potrzebne jest uczucie, fascynacja drugą osobą. On jest z Tobą, bo Cie kocha, podobasz mu się, chce abyś i Ty była szczęśliwa z nim. Założę się, że męczy się przeokropnie, gdy jego piękna dziewczyna, nie chce pokazać mu się nago, ukrywa sie pod zasłaniającymi wszystko ciuchami. Na siłę stara się sobie wmówić, jak to jest nieatrakcyjna. Baaaa...na dodatek wmawia jemu, że "coś jest nie tak", podczas gdy wszystko byłoby "ok", gdyby tylko przestała się użalać nad sobą.

34

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
vinnga napisał/a:

Musisz być naprawdę śliczna, jeśli on jeszcze od Ciebie nie uciekł...

1. wyszukujesz w sobie wady
2. molestujesz faceta niezręcznymi pytaniami
3. chodzisz smętna i nieszczęśliwa, bo wyimaginowałaś sobie, że jesteś "nie taka"
4. zadręczasz się myślami o byłej, mimo, że od 3 lat facet jest z Tobą
5. krępujesz się podczas seksu
6. zatruwasz wasz związek swoimi urojeniami i wmawiasz sobie (a może i jemu), że są to opinie Twojego chłopaka

Każdy z powyższych punktów, serwowany w odpowiednio dużej dawce, może skutecznie zniechęcić drugą osobę. Ty serwujesz komplet. Zacznij oddzielać fakty od swoich wymysłów. I konsekwentnie pracuj nad wykreślaniem kolejnych punktów z listy.

Rozumiem, że konkluzja z waszych rad jest taka, że jeśli się nie zmienię ( podejścia do siebie) to ciężko będzie mi utrzymać ten związek tak ? Mam nadzieję, że trochę zatrzymam w sobie tych słów, które tu dzisiaj przeczytałam. Mam nadzieję, że pomoże .

35

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
VivienneValua napisał/a:

Nie chcę aby poklepywał mnie po plecach kiedy się użalam, ale pragnę chociaż trochę zrozumienia a nie ciągłej krytyki.

Wyjaśnij, bo nie bardzo rozumiem. Na czy ma polegać to zrozumienie?
Poza tym czy on rzeczywiście ciągle Cię krytykuje? Czy po prostu szczerze odpowiada na pytania?
Rozumiem, że chciałabyś aby na Twoje wątpliwości, Twój chłopak zaprzeczył. Ale sama wiedziałabyś, że to nie jest szczere.
Trochę to rozumiem bo gdy sama mam wątpliwości czy np. w czymś dobrze wyglądam albo czy dobrze mi w nowej fryzurze i zapytam męża to on szczerze mi odpowiada. Czasem jest to odpowiedź: w tym wyglądasz fatalnie smile
Mam się na niego wkurzać? Za jego szczerość? Skoro sama zapytałam?

Przeczytaj posty Thepass bo tu masz jasno podany męski punkt widzenia tego problemu.

36

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Vivienne, a jaka byłaś na początku waszej znajomości? Smutna, przygaszona, narzekająca, skrzętnie skrywająca każdy kawałek ciała? Czy na pierwszych randkach gnębiłaś go pytaniami czy na pewno nie jesteś za gruba i czy nie zostawi Cię dla chudszej?
Zapewne nie.
Fizycznie przybyło Ci tylko kilka kilogramów. Natomiast Twoje zachowanie zmieniło się o 180 stopni. Gdyby miał Cię zostawić - jak myślisz, ważniejsze byłoby te kilka rozstępów czy fakt, że tak bardzo zmieniła się Twoja osobowość?

37

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
vinnga napisał/a:

Vivienne, a jaka byłaś na początku waszej znajomości? Smutna, przygaszona, narzekająca, skrzętnie skrywająca każdy kawałek ciała? Czy na pierwszych randkach gnębiłaś go pytaniami czy na pewno nie jesteś za gruba i czy nie zostawi Cię dla chudszej?
Zapewne nie.
Fizycznie przybyło Ci tylko kilka kilogramów. Natomiast Twoje zachowanie zmieniło się o 180 stopni. Gdyby miał Cię zostawić - jak myślisz, ważniejsze byłoby te kilka rozstępów czy fakt, że tak bardzo zmieniła się Twoja osobowość?

Prawdopodobnie osobowość. Wiem, że to nienormalne z mojej strony, że z jednej strony mówię, jaka to jestem zła itd a z drugiej boję się, że odejdzie do innej i zastanawiam się czy sama nie powinnam odejść pierwsza . Jednak to jest dużo silniejsze ode mnie. Staram się, tłumaczę sobie, czasem nawet są już takie momenty, że mówię sobie" dobra koniec tego użalania, teraz będzie lepiej"...no i nie jest. Mam  wrażenie, że dzieje się tak niezależnie ode mnie:/

38

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
VivienneValua napisał/a:

Rozumiem, że konkluzja z waszych rad jest taka, że jeśli się nie zmienię ( podejścia do siebie) to ciężko będzie mi utrzymać ten związek tak ? Mam nadzieję, że trochę zatrzymam w sobie tych słów, które tu dzisiaj przeczytałam. Mam nadzieję, że pomoże .

Konkluzja jest taka... że z pewnością jesteś fajna i piękna dziewczyna (co potwierdza Twój facet), tylko gadasz pierdoły tongue wink
A tak całkiem poważnie... smile Z takim nastawieniem będzie Ci trudno, nie tyle utrzymać związek(nie tylko ten, bo i jakikolwiek inny), a wytrzymać samej ze sobą. Wyobrażasz sobie całe swoje życie, bez basenu, bez plaży, bez ubrania innego niż jeansy, bez zadowolenia z siebie samej, bez uśmiechu patrząc w lustro, bez wiary w szczerą miłość swojego faceta?

39

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
Margolinka napisał/a:
VivienneValua napisał/a:

Rozumiem, że konkluzja z waszych rad jest taka, że jeśli się nie zmienię ( podejścia do siebie) to ciężko będzie mi utrzymać ten związek tak ? Mam nadzieję, że trochę zatrzymam w sobie tych słów, które tu dzisiaj przeczytałam. Mam nadzieję, że pomoże .

Konkluzja jest taka... że z pewnością jesteś fajna i piękna dziewczyna (co potwierdza Twój facet), tylko gadasz pierdoły tongue wink
A tak całkiem poważnie... smile Z takim nastawieniem będzie Ci trudno, nie tyle utrzymać związek(nie tylko ten, bo i jakikolwiek inny), a wytrzymać samej ze sobą. Wyobrażasz sobie całe swoje życie, bez basenu, bez plaży, bez ubrania innego niż jeansy, bez zadowolenia z siebie samej, bez uśmiechu patrząc w lustro, bez wiary w szczerą miłość swojego faceta?

A jak mam wyobrażać sobie plaże, inne ubranie i jeansy jak moje nogi do kolan są w rozstępach ? sad To już nawet nie chodzi, że mnie się to nie podoba, to byłoby po prostu nieestetyczne i nie chciałabym skupiać na sobie wzroku tylko i wyłącznie ze względu na to.

40 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-04-26 00:58:16)

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

No dobra, ok. Źle się czujesz z rozstępami, rozumiem. Spróbuj może jakichś kremów, są różne preparaty. Skonsultuj się z lekarzem. Może i nie znikną, ale mogą stać się mniej widoczne. Będą mniej Cię denerwowały. Próbowałaś czegoś?
Co do ubrań innych niż jeansy, no cóż moja droga, spódnice, sukienki, to nie tylko mini. Na prawdę jest mnóstwo fajnych rzeczy, do kolana, za kolano, do kostek... Ja kiedyś nosiłam jedynie spodnie, dzisiaj co prawda mini nie noszę (jeszcze) wink jednak uwielbiam latem założyć choćby lnianą spódnicę, taką do kostek.

41

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
VivienneValua napisał/a:

Trudno jest przetłumaczyć sobie, że jest się pięknym, kiedy w lustrze dostrzega się te wszystkie mankamenty, a tym bardziej kiedy dostrzega je osoba którą kochasz. Bardzo chciałabym to zrobić, stanąć przed nim nago tak jak on by tego chciał, założyć jakiś seksowny ciuch czy po prostu bez oporu pozwolić mu się dotykać, ale nie potrafię przełamać tej bariery w sobie mimo, że nie jednokrotnie próbowałam. A czy myślisz, że to jest tak, że to że mi to powiedział, podyktowane jest tym, że próbuje mnie ukierunkować na to, żebym coś z tym zrobiła ?

A może by tak zamiast mankamentów w tym lustrze zauważyć chociaż jedną śliczną rzecz w Tobie? Np.- ładne oczy, albo cerę, lub lśniące włosy? I podkreślać te atuty zamiast skupiać się na mankamentach? Co myślisz? wink

42 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-04-26 01:21:42)

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Post Promemorii, podsunął mi pewną myśl....
Autorko, przy najbliższej okazji...zamiast zadawać kolejne pytanie, na temat tego co jest źle, zapytaj swojego chłopaka, co jest dobrze.
Powiedz, że pytasz go o to, bo chcesz zacząć pracować nad sobą, że kończysz z narzekaniem, ale on musi Ci w tym troszkę pomóc.
Zapytaj Co w Tobie lubi? Co sprawiło, że się w Tobie zakochał? Co według niego jest Twoją zaletą?
Gdy później najdą Cię "czarne myśli: tu mam wałeczek, tam wałeczek..." Powtórz sobie słowa chłopaka i dodaj do tego "a wałeczki są nieistotne".

Pamiętaj, wszystko co nam się w sobie nie podoba, można zmienić. Zwłaszcza złe myślenie o sobie.

43

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
Margolinka napisał/a:

Post Promemorii, podsunął mi pewną myśl....
Autorko, przy najbliższej okazji...zamiast zadawać kolejne pytanie, na temat tego co jest źle, zapytaj swojego chłopaka, co jest dobrze.
Powiedz, że pytasz go o to, bo chcesz zacząć pracować nad sobą, że kończysz z narzekaniem, ale on musi Ci w tym troszkę pomóc.
Zapytaj Co w Tobie lubi? Co sprawiło, że się w Tobie zakochał? Co według niego jest Twoją zaletą?
Gdy później najdą Cię "czarne myśli: tu mam wałeczek, tam wałeczek..." Powtórz sobie słowa chłopaka i dodaj do tego "a wałeczki są nieistotne".

Pamiętaj, wszystko co nam się w sobie nie podoba, można zmienić. Zwłaszcza złe myślenie o sobie.

Jak pytam to wymienia tylko cechy psychiczne, cechy osobowości:(

44

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Ja rozumiem, że powinnam schudnąć. Wszyscy macie racje, ale narazie póki jestem po urazie nie mogę podjąć żadnego wyczynowego i wydolnościowego sportu. Ubieram się moim zdaniem schludnie, prosto, ale schludnie a to że lubię ciuchy z pazurem a nie w jakieś koronki to już nie moja wina sad Ostatnio byłam u fryzjera, zmieniłam kolor itd to powiedział tylko że " ładnie " ...tylko sad Najbardziej Boli mnie też to, że on przez te 3 lata też sporo przytył. Trenował kiedyś regularnie sport ale kontuzja zabrała mu tą możliwość. Tylko ja nie powiedziałam mu nigdy takich rzeczy, wręcz przeciwnie  Mówię, że go kocham takiego jakim jest. A nawet lubię jak ma trochę więcej. On udaję, że mu to nie przeszkadza i że mógłby to zmienić gdyby tylko chciał, a mnie dołuje właśnie co do tuszy....nie rozumiem tego

45

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Ale czy on Ci kiedyś powiedział, tak sam z siebie, wprost... "masz za dużo kg, schudnij trochę"?
To, że wymienia cechy charakteru, a nie jedynie wyglądy, to źle? Wolałabyś, aby był z Tobą dla Twojego wyglądu?
Dziewczyno, ocknij się. Masz przy sobie kochającego faceta, który jedynie nie wie już co zrobić, żeby udowodnić Ci że Cię kocha. Plącze już się w wypowiedziach, bo sama go do tego sprowadzasz. Nie ma "dobrej odpowiedzi" w takiej sytuacji, jeśli dziewczyna pyta się chłopaka "czy jestem za gruba". Odpowiedz "tak" jest zła... bo jest ie taka jak oczekuje dziewczyna. Odpowiedz "nie", też jest zła, bo dziewczyna która uważa się za grubą, w nią nie wierzy.
Odpuść trochę. Jemu i sobie. Uwierz w niego, skoro nie wierzysz w siebie. Poproś go o pomoc, w walce ze sobą.

46

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Vivienne, wymagasz od drugiej osoby myślenia takiego jak Ty masz. To niemożliwe. Tym bardziej, że sama prowokujesz. To w Tobie siedzi potrzeba niszczenia siebie i związku, nie w nim. To Ty wymuszasz na nim odpowiedzi i masz żal, że nie są takie, jakie byś sobie życzyła. Do tego zauważ, że gdybyś sama go nie maltretowała pytaniami to on również nie pisnąłby słowem na temat tych Twoich nieszczęsnych kilku kg. Ty się go pytasz, on odpowiada, Ty masz pretensje, że "Ty mu nic takiego nie powiedziałaś na jego temat". Bo on nie pytał smile Zauważ to wreszcie. I zauważ też jego pozytywne wypowiedzi. Tekst o tym, że powinnaś schudnąć jeśli Ty uważasz, że powinnaś jest oczywistym sygnałem, że jemu Twoja waga nie przeszkadza.

A to, że nie prawi Ci komplementów na temat wyglądu? No cóż, wiele osób tak ma. Po prostu dla niego wygląd nie jest aż tak ważny, żeby się na nim koncentrować. Zwyczajnie może nie zauważać Twojej nowej fryzury. Trudno oczekiwać od partnera po kilku latach związku, że będzie piał z zachwytu nad każdym elementem Twojego ciała. Tym bardziej, że Ty mu przecież tego ciała nie pokazujesz! Komplementowanie Ciebie to bardzo śliski grunt. Ja, po kilku Twoich postach bym się nie odważyła (bo obawiałabym się, że jakikolwiek komplement na temat wyglądu spowoduje lawinę dociekań czy aby nie powinnaś być w tym miejscu chudsza, a w ogóle to pewnie kłamię). Twój chłopak zna Cię lepiej i dłużej, więc na pewno też to wyczuwa.

Uczepiłaś się wyglądu... A czy to naprawdę takie ważne, żeby w tej kwestii idealnie spełniać oczekiwania faceta? W dodatku wymagania, które Ty sobie sama ustaliłaś. On przecież nic nie powiedział o tym, że masz rozstępy, że powinnaś zmienić styl ubierania... To tylko Twoje wizje, nie jego.
No i czy lepiej by Ci było gdyby uważał Cię za najpiękniejszą kobietę świata, ale głupią i pustą jak plastikowa butelka? To, ze ktoś nas pociąga i chcemy z kimś być jest delikatną kombinacją wyglądu i osobowości danej osoby. Ty się zachowujesz jakby liczył się wyłącznie wygląd.

47

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
VivienneValua napisał/a:

Jak pytam to wymienia tylko cechy psychiczne, cechy osobowości:(

A może najwyższy czas, byś uwierzyła mu?
A może najwyższy czas, byś uznała, że on wie, co dla niego jest najważniejsze?
A może najwyższy czas, byś swój sposób patrzenia na siebie i swój brak akceptacji siebie przestała przerzucać na niego?

Czytając Twe posty mam nieodparte wrażenie, że największym Twym wrogiem jesteś Ty sama. Że swego wewnętrznego krytyka mało że nie poskramiasz, to jeszcze nieźle karmisz i robisz wszystko, by rósł w siłę.

Napisałaś też, że powinnaś schudnąć. Kto tę powinność Ci narzuca (bo na pewno ta osobą nie jest Twój partner)?

48

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
vinnga napisał/a:

Vivienne, wymagasz od drugiej osoby myślenia takiego jak Ty masz. To niemożliwe. Tym bardziej, że sama prowokujesz. To w Tobie siedzi potrzeba niszczenia siebie i związku, nie w nim. To Ty wymuszasz na nim odpowiedzi i masz żal, że nie są takie, jakie byś sobie życzyła. Do tego zauważ, że gdybyś sama go nie maltretowała pytaniami to on również nie pisnąłby słowem na temat tych Twoich nieszczęsnych kilku kg. Ty się go pytasz, on odpowiada, Ty masz pretensje, że "Ty mu nic takiego nie powiedziałaś na jego temat". Bo on nie pytał smile Zauważ to wreszcie. I zauważ też jego pozytywne wypowiedzi. Tekst o tym, że powinnaś schudnąć jeśli Ty uważasz, że powinnaś jest oczywistym sygnałem, że jemu Twoja waga nie przeszkadza.

A to, że nie prawi Ci komplementów na temat wyglądu? No cóż, wiele osób tak ma. Po prostu dla niego wygląd nie jest aż tak ważny, żeby się na nim koncentrować. Zwyczajnie może nie zauważać Twojej nowej fryzury. Trudno oczekiwać od partnera po kilku latach związku, że będzie piał z zachwytu nad każdym elementem Twojego ciała. Tym bardziej, że Ty mu przecież tego ciała nie pokazujesz! Komplementowanie Ciebie to bardzo śliski grunt. Ja, po kilku Twoich postach bym się nie odważyła (bo obawiałabym się, że jakikolwiek komplement na temat wyglądu spowoduje lawinę dociekań czy aby nie powinnaś być w tym miejscu chudsza, a w ogóle to pewnie kłamię). Twój chłopak zna Cię lepiej i dłużej, więc na pewno też to wyczuwa.

Uczepiłaś się wyglądu... A czy to naprawdę takie ważne, żeby w tej kwestii idealnie spełniać oczekiwania faceta? W dodatku wymagania, które Ty sobie sama ustaliłaś. On przecież nic nie powiedział o tym, że masz rozstępy, że powinnaś zmienić styl ubierania... To tylko Twoje wizje, nie jego.
No i czy lepiej by Ci było gdyby uważał Cię za najpiękniejszą kobietę świata, ale głupią i pustą jak plastikowa butelka? To, ze ktoś nas pociąga i chcemy z kimś być jest delikatną kombinacją wyglądu i osobowości danej osoby. Ty się zachowujesz jakby liczył się wyłącznie wygląd.

Ja bardzo się cieszę, że pociąga go moja osobowość. Ale nie powiecie mi, że jeśli kobieta nie w pełni podoba się swojemu mężczyźnie fizycznie to nie przyjdzie w końcu taki moment, że zdarzy mu się skok w bok, nawet chwilowy tylko po to, żeby zaspokoić jego potrzeby fizyczne. Każdy facet chcialby zeby jego dziewczyna swietnie sie prezentowala jesli tak nie jest szuka gdzie indziej tego co mu się podoba.

49

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
Margolinka napisał/a:

Ale czy on Ci kiedyś powiedział, tak sam z siebie, wprost... "masz za dużo kg, schudnij trochę"?
To, że wymienia cechy charakteru, a nie jedynie wyglądy, to źle? Wolałabyś, aby był z Tobą dla Twojego wyglądu?
Dziewczyno, ocknij się. Masz przy sobie kochającego faceta, który jedynie nie wie już co zrobić, żeby udowodnić Ci że Cię kocha. Plącze już się w wypowiedziach, bo sama go do tego sprowadzasz. Nie ma "dobrej odpowiedzi" w takiej sytuacji, jeśli dziewczyna pyta się chłopaka "czy jestem za gruba". Odpowiedz "tak" jest zła... bo jest ie taka jak oczekuje dziewczyna. Odpowiedz "nie", też jest zła, bo dziewczyna która uważa się za grubą, w nią nie wierzy.
Odpuść trochę. Jemu i sobie. Uwierz w niego, skoro nie wierzysz w siebie. Poproś go o pomoc, w walce ze sobą.

Co do tego wytykania to zdarza mu sie zasmiac z moich boków, cellulitu itd. A to ze mi powie ze jestem rozczochrana i moglabym w koncu cos zrobic ze swoimi wlosami a to cos tam. Nie patrzy juz na mnie tak jak kiedys. Nie czuje sie kochana. Jest mily dla mnie ( sam to podkresla) uczynny i wiele dla mnie robi ( zwlaszcza w syt kiedy bylam uziemiona przez 2 miesiace) ale to nie wszystko. Nie ma tego czulego przytulania, pocalunku.Spojrzenia...

50 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-04-26 14:03:15)

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Powiem Ci, że z tym skokiem w bok to różnie bywa. Czytałas w prasie kolorowej, jak modelki są zdradzane, jak po iluś tam latach małżeństwa z aktorką, okazuje się że jej mąż miał 10 kochanek na boku? Tego nigdy nie przewidzisz. Co ma się zdarzyć, to się zdarzy. Jeśli nie ma się zdarzyć, to sie nie zdarzy.
Co do żartowania z wałeczków i tym podobnych. Nie masz pojęcia, ile razy mój maż sobie żartuje ze mnie. Kompletnie mnie to nie rusza, bo wiem że to jedynie żarty. Wiesz co odpowiedział, kiedy kiedyś powiedziałam że jest świnia (z powodu tych żartów)? Powiedział tak: "No co? Mówię tak, bo ty tak mówisz, specjalnie. Przestane, jak ty przestaniesz".

51

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Kobieto, weź się za siebie, masz złamanie? ok, to poczekaj aż się zagoisz i rusz się! Nikt tego za Ciebie nie zrobi. Skoro marudzisz na swój wygląd, to to zmień. Nie jest to kwestia genów, da się to naprawić, tylko trzeba wyjść z domu, a nie ślęczeć przed monitorem i się żalić na forach. Podziwiam Twojego partnera, że tyle z Tobą wytrzymuje.
Poza tym pamiętaj, że jesteś jego wyborem, nikt go nie zmusza, by z Tobą był, kocha Cię taką, jaką jesteś, bo jakby tak nie było, to już dawno by odszedł, a nie się męczył z Twoją zakompleksioną osobą. A Ty w tym momencie podważasz jego wybór i wmawiasz mu, że źle zrobił, ma kiepski gust będąc z Tobą. Uważaj, w końcu uwierzy, pójdzie w siną dal i zostaniesz tylko Ty i te Twoje wyimaginowane wałeczki.
Poza tym ze złamaną nogą można też ćwiczyć, wiem, bo sama jestem właśnie po wypadku, mam rozwalone oba podudzia, kolano, staw skokowy, uwierz mi, można nawet brzuszki robić jak się odpowiednio ułożysz tongue
Jak się już zagoisz możesz poszukać sobie chociażby w necie filmików z ćwiczeniami. Zawsze to będzie trochę ruchu, poza tym sport uwalnia endorfiny, może zaczniesz być bardziej pozytywna smile

52

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Jesteś strasznie męcząca. Podziwiam faceta,że w tym trwa. Próbujesz zrobić z niego najgorszego. Wierciłaś mu dziurę w brzuchu , pytałaś , to Ci powiedział. Sama źle się ze sobą czujesz to rusz tyłek i to zmień!!! Idź do dietetyka, do innego specjalisty w sprawie rozstępów. Weź się w garść ! Nie masz kasy? to zaoszczędź, odkładaj.
Sama sobie wmawiasz bzdury, jemu zatruwasz życie. jak taki okropny z niego chłopak to zerwij i po sprawie.

53

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
ananaasowa_ napisał/a:

Jesteś strasznie męcząca. Podziwiam faceta,że w tym trwa. Próbujesz zrobić z niego najgorszego. Wierciłaś mu dziurę w brzuchu , pytałaś , to Ci powiedział. Sama źle się ze sobą czujesz to rusz tyłek i to zmień!!! Idź do dietetyka, do innego specjalisty w sprawie rozstępów. Weź się w garść ! Nie masz kasy? to zaoszczędź, odkładaj.
Sama sobie wmawiasz bzdury, jemu zatruwasz życie. jak taki okropny z niego chłopak to zerwij i po sprawie.

Ze wszystkim się zgadzam i dziękuję za cenne rady, ale chyba nie jesteś świadoma ile kosztuje taka pomoc specjalistów...nie wszystkich na to stać, tym bardziej nie takie osoby, które nie mają z czego odkładać. Pozdrawiam.

54

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?

Przeczytaj, proszę, zdania z mej sygnatury. Odpowiedz samej sobie, którym z nich się kierujesz w swym życiu?

55

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
Wielokropek napisał/a:

Przeczytaj, proszę, zdania z mej sygnatury. Odpowiedz samej sobie, którym z nich się kierujesz w swym życiu?

idealne podsumowanie!

56

Odp: Czy ja mu się nadal podobam ?
VivienneValua napisał/a:

Witam. Mam pewien problem. Jestem z moim chłopakiem prawie 3 lata. Gdy się schodziliśmy byłam trochę szczuplejszą osobom. Teraz przybyło mi sporo kilogramów, nie wyglądam jak monstrum ponieważ przy moim wzroście (180) dużo by tego było trzeba. Jednakże mam boczki, trochę za dużo tu i ówdzie. Do tego genetyczna skłonność do rozstępów, jest ich sporo i tych świeżych i tych starych. Sama bardzo się źle ze sobą czuję, on o tym dobrze wie. Ostatnio na przestrzeni kilku miesięcy dowiedziałam się od niego takich rzeczy, jak to, że przestałam o siebie dbać, że mogłabym zrzucić tu i ówdzie etc.etc. Nie ukrywam również, że nigdy nie miałam jakiejś wysokiej samooceny a do tego mam skłonność do stanów depresyjnych. Ostatnio po tym wszystkim co mi powiedział ( sam z siebie tego nie zrobił, wyciągnęłam to z niego) jest mi tak cholernie źle. Nie mogę patrzeć na siebie w lustro. Jestem podatna na to co myślą o mnie ludzie, a to co myśli o mnie facet, którego kocham nad życie przeważa nad wszystkim. Niby nadal mówi mi, że mu się podobam i że mnie kocha, ale czy to prawda ? Daleko mi do ideału jego kobiety ( filigranowe, klasyczne, delikatne kobiety). Wyciągnęłam również z niego, że brakuje mu we mnie stylu i ciepła które miała jego była ( była to dziewczyna która preferowała biżuterie, sukienki itd itd ). Ja jestem wysoką dziewczyną, o ciemnej karnacji i ciemnych kręconych włosach, wyglądam dość " drapieżnie" i wrogo, a do tego najlepiej czuję się w spodniach.

Mam wrażenie, że mnie kocha, ale nie patrzy na mnie tak jakbym go pociągała. Nie czuję się piękna, ani adorowana:( Najchętniej zniknęłabym z jego życia, żeby mógł być z kobietą elegancką, kobiecą, taką jakie mu się podobają:( Czy powinnam to zrobić, zanim dojdzie do ewentualnej zdrady?

Nie możesz tak uzależniać patrzenia na siebie od kogoś. Jasne, facet na pewno może sprawić, że poczujemy się atrakcyjniejsze, ale jeśli np nie docenia nas, to wtedy to nie my mamy problem i nie powinniśmy o sobie przez to myśleć, że jesteśmy okropne smile
Ja też mam rozstępy, bardzo dużo, a dbałam o siebie, jak mi się tworzyły. U mnie pewnie to hormony i jakiś defekt w skórze. Gdy ich dostawałam, to miałam tę samą wagę, więc sama po sobie wiem, że można mieć liczne rozstępy, mimo dbania o siebie. A co najlepsze moja mama tyła dużo, a nie ma ani jednego. A ja bardzo dużo. No więc widzisz, czasem nie da się temu zapobiec, chociaż oczywiście czasem tworzą się też od przytycia itp, ale uważam, że najwięcej jednak do rzeczy mają po prostu uwarunkowania osobnicze.

A usunąć to całkiem się nie usunie, laser często nawet niewiele pomaga słyszałam, mnie tam nie stać, a nawet jak będzie stać, to może nawet będzie mi szkoda na to kasy. Jednym słowem- zaakceptowałam je, a jest ich naprawdę dużo, wierz mi, tworzą taką mozaikę, na udach, biodrach, nogach, na pupie, na tych częściach ciała nie mam miejsca bez rozstępów. Na piersiach też, ale mniej, pod kolanem nawet. Jedynie na brzuchu nie mam, czemu to nie da się wyjaśnić chyba. Smarowanie mi nic nie dawało, dlatego tym bardziej trzeba zaakceptować. No, albo tak- nie trzeba, ale warto smile A z ciekawości ile ważysz? Skoro źle się czujesz w swoim ciele, to ćwicz itp smile

No, ale jak wnioskuję nadwagi chyba nie masz, ja akurat mam, bo mam 80 kg przy 170, a był kiedyś czas, że 86 kg przy 170, więc ja mam dużo do zrzucenia. No, ale zaznaczam jeszcze raz, jak dostałam rozstępów, to wtedy miałam stałą wagę i byłam szczupła, wtedy było inaczej. No więc nie miałam na to wpływu wtedy, mimo że dbałam o siebie i też smarowałam wtedy ciało. No i jak dostałam tych rozstępów, to było tak jak miałam 15 lat i potem dalej jak 16 lat. Moim zdaniem Twój facet kiepsko, że tak Ci powiedział, bo mam rozumieć, że taki styl jak masz masz od początku związku? No ja bym się nieźle wkurzyła. Zwłaszcza, że raczej wiedział, że tak się ubierasz. Chociaż wiadomo, czasem możesz ubrać się inaczej, ale chyba nie liczy, że całkiem zmienisz swój styl? No chociaż z drugiej strony zrozumiałam Cię tak, że chyba te informacje od niego wyciągnęłaś, a skoro tak, to tutaj przesadzasz też. Co do tego, że mu się podobasz, to nie wmawiaj, że tak nie jest, jesteś jego kobietą, więc kilogramy więcej tego raczej nie zmieniły, ale wiadomo, fajnie jak zadbasz o siebie ogólnie. No, ale wmawiając, że mu się nie podobasz nic nie osiągniesz.

A i ja mimo tych dużych rozstępów potrafię założyć krótkie spodenki, wyjść na basen, teraz dochodzi jeszcze moja nadwaga, ale mimo tego potrafię, owszem, nie wyglądam teraz dobrze, ale co mnie obchodzi co inni pomyślą? smile Ja sama zgubię kilogramy, zrobię coś z tym, ale do tej pory nie mam zamiaru cieszyć się życiem smile Ja po prostu rozstępy zaakceptowałam, owszem wyglądają u mnie dużo gorzej niż u wielu kobiet u ciąży, ale wiem, że to nie była moja wina, że pojawiły się bez mojego udziału, bo dbałam o siebie. Czasem tak bywa, no trudno. Nic jednak nie szkodzi jak ktoś je zobaczy, prawda jest taka, że je mam i tego nie zmienię, a nie mam zamiaru np kisić się w długich spodniach jak ciepło bardzo.

A jak komuś się nie podoba, to trudno, ważne, że ja wtedy czuję się komfortowo, ja już wiele z nimi nie zrobię. Takie podejście Ci polecam tak samo smile Do tego ja nie jestem zbyt ładna, mam bardzo krzywe zęby i dużą przerwę między jedynkami- 5 mm. No, ale już tak się nie przejmuje.  Piszę Ci to wszystko nie dlatego, bo się przejmuję swoim wyglądem, ale dlatego, żeby zobrazować Ci moją sytuację, jak wyglądam. Teraz już się tak bardzo nie przejmuję i żyje mi się dużo lepiej smile Zbieram na aparat, więc w końcu zęby na pewno coś wyprostuje jak uzbieram smile A teraz już nie porównuję się tak jak kiedyś, wiele kobiet jest ode mnie dużo ładniejszych, urodą nie powalam, ale co z tego? Szkoda życie na umartwianie się. Dlatego teraz jak zazdrościć, to staram się, by to była pozytywna zazdrość. Nie porównuję się tak bardzo, po prostu zrozumiałam, że jestem oddzielną jednostką i że nie mogę się wiecznie oglądać na innych, to jest złe.

Pozdrawiam smile

Posty [ 57 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ja mu się nadal podobam ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026