Zycie w separacji widziane przez faceta - czy rozwod to ostatecznosc? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Zycie w separacji widziane przez faceta - czy rozwod to ostatecznosc?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Zycie w separacji widziane przez faceta - czy rozwod to ostatecznosc?

Przychodzi  taki moment w zyciu człowieka ,ze zastanawia sie . ...Mysli nad czym tak rozmysla .Pierwsza mysl - o zyciu .Druga mysl - co jest najwazniejsze w zyciu . Trzecia - i tu zaczyna sie problem.Przeciez zyjemy cieszmy się życiem ? jest takie krótkie i nieubłagalnie mija . Może zaczne od siebie ,siedze w domu i rozmyślam ,siedze sam ,bo tak chciałem ,bo tak mam ,bo na to zasłuzylem .Jakis powod musi być ,by siebie nie obwiniać . Zaczalem się cieszyc jak miałem 7 lat ,ze ide do szkoły ? wow nowi koledzy ,nowe otoczenie .Szybko mi przeszło ,bo gdzies brakowało sensu ,a może trudne dzieciństwo - jakos trzeba się tłumaczyć. Szkoła podstawowa minęła jak z bicza trzasnął ?nikt nie zauwazyl ,ze cos ze mna nie tak ? oprócz pani od polskiego ,bo jej pyskowałem .Pyskowalem ,bo była mloda ,ładna i mi się podobała .Skonczyłem tam jakas zawodowke ? elektromonter ( zawod przyszłościowy)przecież Lech tez był elektrykiem ,a ja mam jeszcze monter ,wyzsza ranga. Ok udało się ,przebrnąłem w  zycia dorosłego faceta .Skonczone 18 lat i poszukiwanie kobiety zycia ,a gdzie szkola dalej ?? Nie było czasu -robic cokolwiek i załozyc rodzine . Zakochałem się mając 19 lat ,choć tak naprawdę nie wiedziałem wtedy chyba co to miłość . Ale udało się i ona mnie kochała ? to już cos .Wiec czas się zenic i tak w wieku 21 lat zostałem mężem . Majac 22 lata zostałem ojcem ? to już była potega mojej radości i jest do dziś. Pozniej był okres dorabiania się ? jak to zawsze bywa w młodym malzenstwie ? starałem się jak moglem i moja żona tez. Ale nie szło tak jak ,by się chciało ? wiec czas na wyjazd zagranice . Pierwszy wyjazd był najgorszy ,bo daleko i zjezdzalem co 6 miesiecy. Tesknilem jak cholera chciałem do domu po miesiącu ?ale zona stwierdzila ,ze musze tam pozostać ,bo tutaj w Polsce nie damy rady. Ok może i miała racje ,ale dziś wiem ,ze to był mój koniec malzenstwa. Zostałem dwa lata wszystko się oddaliło i staliśmy się obcymi ludzmi dla siebie . Były moje agresywne wybuchy zlosci i ja to wiem. Była jej zdrada i to tez wiem . Ale to nie stało się bez przyczyny.Nie szukam winnych i nie szukam usprawiedliwienia dla siebie.Ok wrocilem i jakos się układało ,ale w mojej głowie był zal ,zal i zal . Udawalem ,ze jest ok ,bo jest syn i warto zyc i to ciagnac dalej ? błąd następny . Zaczeło się ukladac i nawet było momentami super . Mimo wszystko nie potrafiłem zaufac i sam niszczyłem ten związek swoja zazdroscia , trwałem w tym ?bo tak wypadało ,bo kochałem jeszcze.Trwalismy i się klocilismy ? czas skonczyc .Decyzja zapadła ? rozwod . Pierwsze podejście nawet udane ,ale do drugiej sprawy nie dotrwaliśmy ? kochaliśmy się ( to wiem ). Wybaczanie itp. ..Przeszlo bokiem i byliśmy razem nadal . Trwalem w zazdrości ciagle i jej wyjście do koleżanki było katorga ? wiec znowu zawaliłem i stałem się agresywny i nerwowy. Kłotnia itp. .. i rozwod nr 2. Tez nie wypalił i mimo ,ze mieszkaliśmy osobno ? spotykaliśmy się po kryjomu przed wszystkimi. Az zamieszkaliśmy razem ponownie. Myslalem ,ze to już koniec tego cyrku .Ja nie wytrzymałem i oczywiście ona tez ? zawsze wracalo to co było ,po jakims czasie .Rozwod nr 3 skonczyl się separacja i tak pozostało do tej pory .Mieszkalismy razem ,ale osobno ? nic przyjemnego .Wiec wyjechałem ponownie i stwierdziłem ,ze czas zapomnieć o żonie .Zabawa i praca i zabawa i praca ? czegos i kogos mi brakowało ciagle ? tęskniłem za nia . Mowilem jej to i pisałem i wtedy zrozumialem ,ze ona tez mnie kocha jeszcze. Postanowiła przyjechać do mnie i pozostać ,a później miał syn do nas przyjechać.Byłem szczęśliwy i zadowolony jak nigdy . Ale nie trwalo to długo ? po 1,5 roku wróciło to co mnie bolało i zaczelismy się ponownie oddalać .Wiec ona jest tutaj gdzie ja .Dzis mieszkam sam i może tam kogos mam ,ale bitwa z myślami ciagle pozostaje . Czy ze mna jest cos nie tak ,ze staram się o czyjas miłość ? a później ja tak nagle trace i nie kontroluje siebie .Czy może gdzies wcześniej popelnilem blad ,ze tak to wyglądało . Ciesze się życiem ,ale na poł gwizdka ,bo cos zrobiłem nie tak .Wiem ze obwinianie siebie jest złe ,ale konczac to co pisze spocząłem na tym co zacząłem . A pisze to bo mam nowa klawiaturę ?.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-04-26 09:42:32)

Odp: Zycie w separacji widziane przez faceta - czy rozwod to ostatecznosc?

Każdy robi błędy.

3

Odp: Zycie w separacji widziane przez faceta - czy rozwod to ostatecznosc?

Zastanowiło mnie to co opisałeś, są tu dojrzałe i mądre przemyślenia. Własnie jak to jest, że mając rodzinę, żonę, dzieci, pracę ciągle szukamy? tylko czego? Jest w nas niepokój, coś co nie każe cieszyć się z tego co mamy, nie  cieszymy się, że obok jest bliska osoba, którą mimo iż kochamy to jednak ranimy, wracamy, odchodzimy, znów wracamy i ciągle jest w nas nutka niepokoju, że to może za mało, że znowu warto szukać. Nie dam ci odpowiedzi na to pytanie, bo sama w życiu popełniłam dużo błędów. Obecnie również jestem sama, ale chyba po raz pierwszy w życiu jest mi z tym dobrze.

Reklama

4

Odp: Zycie w separacji widziane przez faceta - czy rozwod to ostatecznosc?

Bo nie ma co rozpaczac tylko trzeba isc dalej. Wiem ,ze latwo powiedzieć .Ale cos zrozumiałem ,ze nie da sie naprawic czegos co sie rozpadło .Nie pouklada sie w całosc czegos co pogubiło swoje czesci. Budze sie rano roznie -ale zawsze zadowolony ,ze mam nowe  zycie -czy lepsze sie okaze i zalezy tylko od tego jak je poukładam .

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Zycie w separacji widziane przez faceta - czy rozwod to ostatecznosc?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018