netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Podryw przez żonatego faceta

24 odpowiedzi10 828 wyświetleńzałożony przez stenia_white, 29.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Podryw przez żonatego faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1 Ostatnio edytowany przez stenia_white (2014-10-29 21:22:39)

Temat: Podryw przez żonatego faceta

Taka sytuacja. Żonaty facet, który widział mnie pierwszy raz na oficjalnym spotkaniu (czyli w ogóle się nie znamy bo nawet nie rozmawialiśmy ze sobą) zagaduje do mnie następnego dnia, prawi komplementy jaka to jestem ładna i seksowna (uważam to za bezczelność, bo nie znamy się, a ten wyjeżdża z seksownością) chce podać swój numer telefonu, prosi o mój numer i proponuje spotkanie na kawę żeby niby pogadać.

Oczywiście numeru nie podałam i wykręciłam się tym, że nie mam czasu.

Ale moje pytanie brzmi, w jaki sposób się zachować, odmówić? Jeśli w ogóle kulturalnie należy traktować takiego kogoś?

Chodzi mi o to, że mnie np. coś takiego wk......, że żonaty facet  chce mój numer telefonu i chce się umówić ze mną na kawę. Wiadomo przecież, że nie ma poważnych zamiarów wobec mnie, tylko liczy na jakiś romans. Miał ktoś taką sytuację, albo podobne odczucia?

2

Odp: Podryw przez żonatego faceta

Olać gamonia. Chyba, że to szef wink

A jak nie, to jaki problem?

3

Odp: Podryw przez żonatego faceta

Powiedz mu, że zostałaś zgwałcona przez swojego narzeczonego, który jest fanem sado-maso. Koleś sam zrezygnuje.

4

Odp: Podryw przez żonatego faceta

To wiadomo, że olałam, ale to nie jest problem. Zastanawiam się po prostu nad tym, że to cholernie bezczelne z jego strony. Czy nie byłam za grzeczna? Może z takimi trzeba ostro? big_smile Poczułam się molestowana seksualnie i mnie to wk....a i tyle big_smile

5

Odp: Podryw przez żonatego faceta

"Wiadomo przecież, że nie ma poważnych zamiarów wobec mnie, tylko liczy na jakiś romans."

Błaaaaaahahahahahahahahaaaa.... padnę.

Kolejna wszystkowiedząca. A facet pewnie chciał się tylko na kawę umówić, i pogadać o stosowaniu różnych rodzajów zanęt przy połowie karpia metodą gruntową.

I tak, zdecydowanie byłaś za grzeczna. Należało wykrzyczeć mu w twarz, przy ludziach, żeby zabierał swoje mentalne łapy z Twojego niementalnego tyłka, wezwać policję, oskarżyć o gwałt a na koniec zadzwonić do żony i dokładnie jej wszystko zrelacjonować!


Strasznie bezczelne zachowanie, tyle komplementów w przeciągu kilku minut. Jak on mógł, cham jeden!

6

Odp: Podryw przez żonatego faceta

hej to nie istotne jakie ma zamiary...powiedz jemu zeby spadal i tyle i ze zonaci Ciebie nie interesuja,bo szanujesz siebie i nnych.

7

Odp: Podryw przez żonatego faceta

Zdarzały mi się takie sytuacje. Podziękowałam za komplement i powiedziałam, że się nie spotkam/nie umówię/nie dam numeru. Bo nie i koniec. Ucinałam rozmowę, jeśli facet chciał kontynuować to wychodziłam/odchodziłam/nie odpisywałam. Nie odczuwam tego jako molestowanie, cieszę się, że się podobam mężczyznom, umawiać się jednakowoż nie muszę i nie chcę. Z żadnym- obojętnie czy żonatym, czy nie.
Owszem, mają ci faceci tupet. Szczególnie żonaci i szczególnie ci wiedzący, że jestem zajęta. Dla mnie zajęta = niezainteresowana, ale taki myśli, że jak się poprzystawia i makaronu na uszy nawinie, to każda se coś tam ze mnie uszczknie. A tu zdziw.
Kulturę warto zachowywać w każdej sytuacji, chociaż skoro pytasz, jak się zachować... Może napuść na pana swojego narzeczonego, seans sado-maso w wersji dla gejów może skutecznie odatraszyć adoratora wink. Plus jakiś filmik i ewentualny cynk, że żonie powiecie big_smile. W sumie możecie tak zarabiać big_smile

8

Odp: Podryw przez żonatego faceta

A nie wystarczy zwyczajnie powiedzieć, że nie jesteś zainteresowana i nie zamierzasz z nim gadać na ten temat, ani umówić się na kawę? Krótko, na temat, bez owijania w bawełnę, bez nerwów, ale stanowczo.

9

Odp: Podryw przez żonatego faceta

Tak samo jak sie postepuje z menelami i narkomanami. Nie rozumiem pytania? Czy komplementy az tak!!!! rzeczywiscie dzialaja na kobiety? Przeciez to tylko czesto zmyslone slowa.

10

Odp: Podryw przez żonatego faceta
WitchQueen napisał/a:

A nie wystarczy zwyczajnie powiedzieć, że nie jesteś zainteresowana i nie zamierzasz z nim gadać na ten temat, ani umówić się na kawę? Krótko, na temat, bez owijania w bawełnę, bez nerwów, ale stanowczo.

Kobieto ,gdzieś Ty się ukrywała? :-)

Dokładnie tak zrobić stenia. Bez kombinowania, "bo go urażę". Jest żonaty (żeby chociaż faktycznie się rozwodził... inna bajka) , więc powinien mieć świadomość że jest 'trędowaty'.
Koniec kropka.

11

Odp: Podryw przez żonatego faceta

Wiesz co miałam podobne sytuacje - za każdym razem "delikatnie odmawiałam etc" , bo myślałam "jak go objadę to uzna, że przecież to taki żarcik , niewinna kawka, przewrażliwiona jakaś" , a potem czytam historię naiwnych kobiet, które po nitce do kłębka , wiadomo do czego doszły - do romansu którego nie szukały i złamanego serca z którym nie wiadomo co zrobić.

Ostro z nimi trzeba ! Teraz tak uważam !

12

Odp: Podryw przez żonatego faceta

Ciebie nie upoluje ale niestety inną naiwną lub desperatę tak smile

Jak świat światem stał tak było zawsze, że żonatym małżeństwa się nudziły i szli na kolejne łowy.

Jak się zachować?  To zależy co chcesz przez to osiągnąć.
Mieć go z głowy czy czegoś go nauczyć?

13

Odp: Podryw przez żonatego faceta

Nalezy zwyczajnie olać i nie rozkminiac.Moim zdaniem za bardzo sie przejmujesz, pewnie to lechta Twoje ego i stad musialas temat zalozyc.Ja  np mialam podobnych sytuacji bardzo wiele a ostatnio co wyjde to chodzi za mną jeden sąsiad,powtarza, ze jestem piekna etc.Chodze z corką na spacery i mam męza.szczerze to nawet tego nie analizuje,po prostu urywam kontakty.

14 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-10-30 17:28:14)

Odp: Podryw przez żonatego faceta
MamaNalijki napisał/a:

Nalezy zwyczajnie olać i nie rozkminiac.Moim zdaniem za bardzo sie przejmujesz, pewnie to lechta Twoje ego i stad musialas temat zalozyc.

No to jest opinia oczywiście mężatki, której może i faktycznie takie rzeczy łechtają ego. W przypadki singielki, która nie jest desperatką, ani brzydką kobietą, to takie głupawe teksty od żonatego właśnie wzbudzają takie odczucia jak u steni.

Chodzi o to, że jak dziewczyna jest wolna, a jednocześnie już w wieku, że się jest zainteresowanym czymś poważnym to podstawowym kryterium wartości mężczyzny jest jego gotowość do zaangażowania się w poważny związek. Bycie w innym związku sprawia, że ten facet nie ma zupełnie nic ciekawego do zaoferowania. I to właśnie wzbudza taką złość. Że taki pacan nie mając NIC ciekawego do zaoferowania, się przyczepi i jeszcze jest cały z siebie dumny. Żałosne.

Stenia. Powiedz po prostu facetowi wprost: nie czuję potrzeby zawierani bliższych znajomości z żonatymi. I tyle.

Ja byłam w trochę innej, ale podobnej sytuacji, że mi było głupio to wprost facetowi powiedzieć i wykonywałam jakieś uniki i ignorowałam jego zaczepki, ale to niespecjalnie osobnika zniechęcało. Im to się chyba nawet wtedy jeszcze bardziej podoba, bo to niby takie gonienie króliczka. Jak będziesz go tylko ignorować, to on jeszcze bardziej będzie chciał Ci się przypodobać.
Dopiero jak opieprzyłam faceta, żeby mi głowy nie zawracał, bo ma żonę i  dlatego z nim nic nie chcę, to sobie darował.

15

Odp: Podryw przez żonatego faceta

miałam  podobną sytuację i powiedziałam kolesiowi zeby spier.... poskutkowało wink

16 Ostatnio edytowany przez stenia_white (2014-10-31 19:18:42)

Odp: Podryw przez żonatego faceta
Szarlotkanagorąco napisał/a:
MamaNalijki napisał/a:

Nalezy zwyczajnie olać i nie rozkminiac.Moim zdaniem za bardzo sie przejmujesz, pewnie to lechta Twoje ego i stad musialas temat zalozyc.

No to jest opinia oczywiście mężatki, której może i faktycznie takie rzeczy łechtają ego. W przypadki singielki, która nie jest desperatką, ani brzydką kobietą, to takie głupawe teksty od żonatego właśnie wzbudzają takie odczucia jak u steni.

Chodzi o to, że jak dziewczyna jest wolna, a jednocześnie już w wieku, że się jest zainteresowanym czymś poważnym to podstawowym kryterium wartości mężczyzny jest jego gotowość do zaangażowania się w poważny związek. Bycie w innym związku sprawia, że ten facet nie ma zupełnie nic ciekawego do zaoferowania. I to właśnie wzbudza taką złość. Że taki pacan nie mając NIC ciekawego do zaoferowania, się przyczepi i jeszcze jest cały z siebie dumny. Żałosne.

Stenia. Powiedz po prostu facetowi wprost: nie czuję potrzeby zawierani bliższych znajomości z żonatymi. I tyle.

Ja byłam w trochę innej, ale podobnej sytuacji, że mi było głupio to wprost facetowi powiedzieć i wykonywałam jakieś uniki i ignorowałam jego zaczepki, ale to niespecjalnie osobnika zniechęcało. Im to się chyba nawet wtedy jeszcze bardziej podoba, bo to niby takie gonienie króliczka. Jak będziesz go tylko ignorować, to on jeszcze bardziej będzie chciał Ci się przypodobać.
Dopiero jak opieprzyłam faceta, żeby mi głowy nie zawracał, bo ma żonę i  dlatego z nim nic nie chcę, to sobie darował.

Fajnie Szarlotka,  że odpisałaś. Dokładnie wiesz o co mi chodzi i zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś.  Jestem wolna i zainteresowana wyłącznie kimś, z kim mogę potencjalnie stworzyć związek. Szkoda mi czasu na kawki z osobą, która nie ma mi nic do zaoferowania i ma zobowiązania. Mam bardzo niskie mniemanie o żonatych znudzonych kolesiach, którzy szukają rozrywki. Solidaryzuję się z kobietami, z ich żonami.

Absolutnie nie łechce to mojego ego, jest dokładnie odwrotnie - jest to irytujące. To on potrzebuje sobie swoje ego podłechtać jako żonaty koleś w średnim wieku. Jest to żenujące i tyle.

Myślę, że sprawa jest już załatwiona. Po mojej odmowie, koleś się odczepił.

17

Odp: Podryw przez żonatego faceta

Dziewczyny ? Naprawdę tak trudno powiedzieć spier. . . ? Mi się wydaje że nie smile prosto, krótko i zwięźle smile

18 Ostatnio edytowany przez stenia_white (2014-10-31 19:42:23)

Odp: Podryw przez żonatego faceta
Lucyfer00 napisał/a:

Dziewczyny ? Naprawdę tak trudno powiedzieć spier. . . ? Mi się wydaje że nie smile prosto, krótko i zwięźle smile

Cha cha cha, no widzisz, jakoś mi trudno to powiedzieć. Zazwyczaj kontroluję swoje emocje, szczególnie wobec obcych ludzi :-) Wulgaryzmów używam raczej rzadko. To już musi mnie ktoś albo coś naprawdę wyprowadzić z równowagi...:D No i lepiej żeby tego nie czynić, bo wtedy idę na całość. Mam świadomośc tego, że jestem cholerykiem i jak już wybuchnę to nie chciałabym być w skórze tej drugiej osoby ;-) Idę wtedy na całość i jestem gotowa na wszystko i mogę pojechać po całości jak już wybuchnę to zostają zgliszcza big_smile ... dlatego pracuję nad sobą i bardzo kontroluję swoje emocje na co dzień ;-)

19

Odp: Podryw przez żonatego faceta
stenia_white napisał/a:
Lucyfer00 napisał/a:

Dziewczyny ? Naprawdę tak trudno powiedzieć spier. . . ? Mi się wydaje że nie smile prosto, krótko i zwięźle smile

Cha cha cha, no widzisz, jakoś mi trudno to powiedzieć. Zazwyczaj kontroluję swoje emocje, szczególnie wobec obcych ludzi :-) Wulgaryzmów używam raczej rzadko. To już musi mnie ktoś albo coś naprawdę wyprowadzić z równowagi...:D No i lepiej żeby tego nie czynić, bo wtedy idę na całość. Mam świadomośc tego, że jestem cholerykiem i jak już wybuchnę to nie chciałabym być w skórze tej drugiej osoby ;-) Idę wtedy na całość i jestem gotowa na wszystko i mogę pojechać po całości jak już wybuchnę to zostają zgliszcza big_smile ... dlatego pracuję nad sobą i bardzo kontroluję swoje emocje na co dzień ;-)

to piona smile ale i tak sądzę że lepiej jasno określić z góry smile ale ja to ja smile

20

Odp: Podryw przez żonatego faceta
Szarlotkanagorąco napisał/a:
MamaNalijki napisał/a:

Nalezy zwyczajnie olać i nie rozkminiac.Moim zdaniem za bardzo sie przejmujesz, pewnie to lechta Twoje ego i stad musialas temat zalozyc.

No to jest opinia oczywiście mężatki, której może i faktycznie takie rzeczy łechtają ego. W przypadki singielki, która nie jest desperatką, ani brzydką kobietą, to takie głupawe teksty od żonatego właśnie wzbudzają takie odczucia jak u steni.

Chodzi o to, że jak dziewczyna jest wolna, a jednocześnie już w wieku, że się jest zainteresowanym czymś poważnym to podstawowym kryterium wartości mężczyzny jest jego gotowość do zaangażowania się w poważny związek. Bycie w innym związku sprawia, że ten facet nie ma zupełnie nic ciekawego do zaoferowania. I to właśnie wzbudza taką złość. Że taki pacan nie mając NIC ciekawego do zaoferowania, się przyczepi i jeszcze jest cały z siebie dumny. Żałosne.

Stenia. Powiedz po prostu facetowi wprost: nie czuję potrzeby zawierani bliższych znajomości z żonatymi. I tyle.

Ja byłam w trochę innej, ale podobnej sytuacji, że mi było głupio to wprost facetowi powiedzieć i wykonywałam jakieś uniki i ignorowałam jego zaczepki, ale to niespecjalnie osobnika zniechęcało. Im to się chyba nawet wtedy jeszcze bardziej podoba, bo to niby takie gonienie króliczka. Jak będziesz go tylko ignorować, to on jeszcze bardziej będzie chciał Ci się przypodobać.
Dopiero jak opieprzyłam faceta, żeby mi głowy nie zawracał, bo ma żonę i  dlatego z nim nic nie chcę, to sobie darował.

tak na pewno lechce to moje ego i dlatego tu odpisalam.I mialam sytuacje rozne rowniez bedac wolna.co ma jedno do drugiego?tez nie szukalam zajetych typow ani mnie to nie ,,jara" jedynie nie rozumiem oburzenia.Nie interesuje mnie ktos-olewam, po co sie bulwersowac?

21

Odp: Podryw przez żonatego faceta

Ja miała bardzo podobną sytuacje. Chciałam poderwać faceta,później wyszło tak ze na wzajem sie podrywaliśmy, odważyłam się na napisanie do niego sms.W sms powiedział mi że ma żonę ale on dalej pisał ze mną, mieliśmy na drugi dzień okazje porozmawiać  zadałam mu pytanie czy jest wierny ( bardzo mi sie on podoba wiec jak mi powiedział ze ma żonę nic się nie zmieniło) na moje pytanie mi nie odpowiedział tylko" jak myślisz"  jeszcze tego samego dnia sie spotkaliśmy bo on zaproponował spotkanie nie powiem poszłam z wiedza o mysli ze ma żonę.Stało nie żałuje ani minuty z nim spędzonej. Po kilku dniach sie spotkaliśmy powiedział mi że żałuje.Ale to jego wina ze mnie podrywał i ze zaproponował spotkanie.Okazało sie ze nie ma żony tylko jeszcze narzeczoną! Ja nie była pierwszą z dziewczyn która uwiódł.teraz mamy tylko kontakt w autobusie.

22

Odp: Podryw przez żonatego faceta
mkk napisał/a:

Ja miała bardzo podobną sytuacje. Chciałam poderwać faceta,później wyszło tak ze na wzajem sie podrywaliśmy, odważyłam się na napisanie do niego sms.W sms powiedział mi że ma żonę ale on dalej pisał ze mną, mieliśmy na drugi dzień okazje porozmawiać  zadałam mu pytanie czy jest wierny ( bardzo mi sie on podoba wiec jak mi powiedział ze ma żonę nic się nie zmieniło) na moje pytanie mi nie odpowiedział tylko" jak myślisz"  jeszcze tego samego dnia sie spotkaliśmy bo on zaproponował spotkanie nie powiem poszłam z wiedza o mysli ze ma żonę.Stało nie żałuje ani minuty z nim spędzonej. Po kilku dniach sie spotkaliśmy powiedział mi że żałuje.Ale to jego wina ze mnie podrywał i ze zaproponował spotkanie.Okazało sie ze nie ma żony tylko jeszcze narzeczoną! Ja nie była pierwszą z dziewczyn która uwiódł.teraz mamy tylko kontakt w autobusie.

18 lat, jest się czym chwalić naprawde

23

Odp: Podryw przez żonatego faceta
ancyk napisał/a:

miałam  podobną sytuację i powiedziałam kolesiowi zeby spier.... poskutkowało wink

Och, zacnie smile.

24

Odp: Podryw przez żonatego faceta
stenia_white napisał/a:

Taka sytuacja. Żonaty facet, który widział mnie pierwszy raz na oficjalnym spotkaniu (czyli w ogóle się nie znamy bo nawet nie rozmawialiśmy ze sobą) zagaduje do mnie następnego dnia, prawi komplementy jaka to jestem ładna i seksowna (uważam to za bezczelność, bo nie znamy się, a ten wyjeżdża z seksownością) chce podać swój numer telefonu, prosi o mój numer i proponuje spotkanie na kawę żeby niby pogadać.

Oczywiście numeru nie podałam i wykręciłam się tym, że nie mam czasu.

Ale moje pytanie brzmi, w jaki sposób się zachować, odmówić? Jeśli w ogóle kulturalnie należy traktować takiego kogoś?

Chodzi mi o to, że mnie np. coś takiego wk......, że żonaty facet  chce mój numer telefonu i chce się umówić ze mną na kawę. Wiadomo przecież, że nie ma poważnych zamiarów wobec mnie, tylko liczy na jakiś romans. Miał ktoś taką sytuację, albo podobne odczucia?

Ale masz problemy kobieto...

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Podryw przez żonatego faceta

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026