Czy jeśli ktoś uprzedza o chęci popełnienia samobójstwa, to tak naprawdę nie chce go popełnić, a tylko zwrócić na siebie uwagę?
NIE, to chyba najpopularniejszy mit o samobójstwach. Prawda jest taka, że w bardzo wielu przypadkach samobójcy nawet wielokrotnie wprost mówili o swoich zamiarach. Oczywiście w niektórych sytuacjach jest to ewidentny szantaż emocjonalny, ale nawet on może się zakończyć realnym samobójstwem, jeśli grożący zostanie przyparty do muru bądź przez zwykłą pomyłkę. Pewna część samobójców to osoby, które próbowały zwrócić na siebie uwagę, ale zwyczajnie przesadziły i zabiły się naprawdę. Z tym trzeba się liczyć.
Jak się wtedy najlepiej zachować?
Przede wszystkim nie próbować interweniować samodzielnie. Nawet dla doświadczonych specjalistów takie sytuacje są trudne, ryzykowne i w miarę możliwości starają się ich unikać. Najpewniejsza opcja to w miarę możliwości dowiedzieć się o miejsce pobytu potencjalnego samobójcy i to, czy już coś sobie zrobił, czy dopiero planuje oraz powiadomić o tym policję ew. pogotowie. Warto jednak reagować za każdym razem, ponieważ człowiek w potężnym kryzysie może się wahać, eksperymentować z myślą o samobójstwie, a my jako postronni nie mamy możliwości zweryfikować, na ile poważnie mówi akurat teraz. No i oczywiście zachować spokój.
A jeśli to ewidentny szantaż? Czy wtedy najlepiej zignorować szantażystę?
Nie, ponieważ, jak pisałam wyżej, nawet ktoś, kto na starcie chciał jedynie nastraszyć samobójstwem i tak je może popełnić, celowo bądź przez pomyłkę. Ale to oczywiście w żadnym wypadku NIE OZNACZA ULEGANIA GROŹBIE! W takiej sytuacji i tak najlepiej potraktować to poważnie, czyli dowiedzieć się jak najwięcej istotnych rzeczy i wezwać policję. Zapewniam, że wizyta policjantów bardzo skutecznie chłodzi zapędy szantażystów.
A jeśli o planowanym samobójstwie dowiaduję się z internetu, na przykład z forum?
Cóż, w takich przypadkach wypadałoby się pokusić nieco o własną ocenę sytuacji - jeśli jakiś anonimowy user jedynie informuje o obniżonym nastroju i myślach samobójczych, nie warto robić rabanu na policji, raczej doradzić rozmowę z kimś wykwalifikowanym, podrzucić numer do telefonu zaufania bądź najbliższej placówki interwencji kryzysowej. Wcześniej możemy oczywiście sami z userem porozmawiać, zapytać się bliżej o przyczynę takich myśli, może problem ma proste rozwiązanie, którego ktoś zwyczajnie nie widzi. Natomiast jeśli są to niedawne wpisy o poważniejszej treści np. ktoś się umawia na wspólne samobójstwo bądź doradza, jak najlepiej je popełnić, to jak najbardziej należy zainterweniować zgłaszając wpisy do moderacji forum lub samodzielnie na policję.
Czego nie należy robić?
Poza wyżej wymienionymi zachowaniami, czyli:
- próbami samodzielnego rozwiązania kryzysu
- kompletnym zignorowaniu sprawy "bo na pewno nic sie nie stanie"
- uleganiu szantażom i groźbom samobójczym
na pewno nie należy się z samobójcy nabijać, kpić czy jakkolwiek zachęcać go do popełnienia samobójstwa! Pamiętajcie, że zachęcanie samobójcy, czy to przez teksty w rodzaju "no dalej, zabij się!" czy przez doradzanie, jak najlepiej zakończyć życie, jest KARALNE i możecie za coś takiego zostać pociągnięci do odpowiedzialności.
Powyższy wpis traktujcie jako wskazówki, a nie ścisłą instrukcję. ;-)