A wiec temat wyglada miej wiecej tak,facet zostawil mnie w polowie ciazy,wykorzystal mnie finansowo i na dodatek jest mi winien troche pieniedzy,czy w sadzie o alimenty moge o tym powiedziec i mam szanse na odzyskanie przynajmniej jakies czesci ????
Podobne tematy
2 2014-04-14 07:12:07 Ostatnio edytowany przez Kristof722 (2014-04-14 07:15:44)
Nie, co innego sprawa o alimenty (które są pieniędzmi płaconymi przez ojca dziecka na jego utrzymanie, w tej sprawie działasz w imieniu dziecka a nie swoim.) a co innego wasze osobiste "sprawy".
Nie da się tego załatwić razem potrzebne są dwa osobne pozwy - o alimenty i pozew o zapłatę albo sprawa karna o oszustwo/wyłudzenie pieniędzy (za mało danych).
ehh tak myslalam...bo slyszlalam ze jesli partner wykorzysta dziewczyne finansowo w czasie ciazy to ja o wszystkim moge powiedziec i on bedzie musial pokrywac te koszty
ale to byloby za piekne i za proste zeby moglo byc prawdziwe ![]()
Witam. Założyłam wniosek o sprawę o alimenty 10marca. Dzis przyszlo mi wezwanie ze sprawa odbedzie sie 13czerwca. Został mi przyznany urlop wychowawczy, byłam w MOPSie tam nalezy mi sie 77zl rodzinnego i 400zl z tytulu opieki nad dzieckiem, ale w przepisach jest tak, że dopiero mogę wnioskować, o te dodatki gdy beda zasadzone alimenty. Od miesiaca maja moje dziecko i ja nie mamy za co żyć czy można przyspieszyć sprawę?
jestem w szoku,3 miesiace czeka sie na sprawe o alimenty ??? a za co zyc ? myslalam ze to co nalezy sie z mopsu to odrazu dostaniemy bez zadnego problemu a tu na wynik postepowania jeszcze czekac,masakra...To ja juz moze teraz zaloze sprawe o alimenty jak mi sie jeszcze dziecko nie urodzilo,no smieszne to wszystko jest...Polskie prawo !!!
ehh tak myslalam...bo slyszlalam ze jesli partner wykorzysta dziewczyne finansowo w czasie ciazy to ja o wszystkim moge powiedziec i on bedzie musial pokrywac te koszty
ale to byloby za piekne i za proste zeby moglo byc prawdziwe
Wiesz WARTO by było przestać "kombinować" a DOWIEDZIEĆ się jak najwięcej o swojej sytuacji
np. udając się do prawnika, choćby "darmowego"
Roszczenia majątkowe (pieniądze) to sprawa cywilna. Chyba, że oszust matrymonialny
Zawiedzione nadzieje - nie sprawa sądu ![]()
Reszta do znalezienia w internecie - z którego wszak korzystać, jak widać, POTRAFISZ.
Oto dla Ciebie fragmencik z forumprawnego: " To nie są alimenty, musi Pani złożyć pozew o koszty utrzymania w czasie ciąży i porodu (tak to się fachowo nazywa).
W takich sprawach jest pewien problem, jeżeli pozwany powie na rozprawie, że nie jest pewien ojcostwa to sąd będzie miał związane ręce. Musi się przyznać, że to będzie jego dziecko. Inaczej sprawa się przeciągnie i nie wiadomo czy zdąży Pani przez porodem.
Pozew taki składa się do Sądu Rodzinnego Wydział Rodzinny i Nieletnich, w pozwie musi być dokładnie określony powód (czyli pani) i pozwany (domniemany tatuś z dokładnym adresem). W treści proszę napisać, że jest Pani w ciąży i podpiąć zaświadczenie od lekarza i że domniemanym ojcem jest pozwany. Reszta już w rękach Sądu"
Nigdzie na świecie TAK nie ma, że "poszła baba... " nagadała i WYROK korzystny dla siebie dostała
Jak się ma jakieś ROSZCZENIE to trzeba za tym pochodzić... Dlaczego sąd ma Tobie uwierzyć "na ładne oczy" a nie jemu? POMYŚL
to ja juz poczekam do porodu i i tak i tak bede potrzebowala prywatnego prawnika i objasnienia tych wszystkich spraw,bo ja i tak juz mam za duzo na glowie zeby jeszcze sie teraz tym zajmowac...
w takim ukladzie widze ze nawet jak urodze to musze zalozyc 2 sprawy...i zebrac duzo sily na to wszystko...
No ja jestem ciekaw jak u mnie się to rozwinie. Ja nie podpisywałem żadnych papierów o uznanie ojcostwa. Jak moja na mnie naciskała to powiedziałem, że niestety jest dużo wątpliwości i zachowaniem od początku ciąży przypieczętowała temu, iż chcę mieć sprawę formalnie załatwioną. Prosiłem aby zrobić to jak najszybciej aby mieć to za sobą i aby to Ona poszła założyć sprawę o uznanie dziecka. Standardowo zostałem zwyzywany i zaszantażowany, że już dziecka nie zobaczę i z przyjemnością pójdzie do sądu. Ja czekam 2 tygodnie jeśli nie dowiem się o złożeniu przez Nią papierów to sam pójdę i założę tą sprawę.
Witam, sprawa wygląda tak: moja koleżanka była z chłopakiem przez jakiś rok, jak zaszła w ciążę wszystko się u niej zmieniło, stał się nie do zniesienia, dlatego zmęczona ciągłymi kłótniami wróciła do domu, do mamy, dostaje chorobowe z pracy czy zatem w sprawie o alimenty będą brane pod uwagę także dochody jej mamy i czy tylko jej, czy będą wzywani świadkowie żeby potwierdzić, że to jego wina, że się wyprowadziła?
Witam, sprawa wygląda tak: moja koleżanka była z chłopakiem przez jakiś rok, jak zaszła w ciążę wszystko się u niej zmieniło, stał się nie do zniesienia, dlatego zmęczona ciągłymi kłótniami wróciła do domu, do mamy, dostaje chorobowe z pracy czy zatem w sprawie o alimenty będą brane pod uwagę także dochody jej mamy i czy tylko jej, czy będą wzywani świadkowie żeby potwierdzić, że to jego wina, że się wyprowadziła?
Nie, ojciec dziecka ma obowiązek partycypować w utrzymaniu swojego dziecka, bez względu na to kto się od kogo wyprowadził. Wysokość alimentów zależy od usprawiedliwionych potrzeb dziecka i możliwości zarobkowych rodzica - tylko od tego. Natomiast jeżeli zobowiązany do alimentów nie wywiązywałby się z tego obowiązku, aby otrzymać świadczenie z Funduszu Alimentacyjnego nie można przekroczyć dochodu 725 zł miesięcznie na osobę w rodzinie. Dochody mamy nie będą brane pod uwagę.
No i najważniejsze - aby można się było ubiegać o alimenty od ojca dziecka, jego ojcostwo musi być uznane przed kierownikiem USC lub ustalone sądownie.
11 2014-08-21 08:01:00 Ostatnio edytowany przez franek365802 (2014-08-21 08:43:08)
franek365802 napisał/a:Witam, sprawa wygląda tak: moja koleżanka była z chłopakiem przez jakiś rok, jak zaszła w ciążę wszystko się u niej zmieniło, stał się nie do zniesienia, dlatego zmęczona ciągłymi kłótniami wróciła do domu, do mamy, dostaje chorobowe z pracy czy zatem w sprawie o alimenty będą brane pod uwagę także dochody jej mamy i czy tylko jej, czy będą wzywani świadkowie żeby potwierdzić, że to jego wina, że się wyprowadziła?
Nie, ojciec dziecka ma obowiązek partycypować w utrzymaniu swojego dziecka, bez względu na to kto się od kogo wyprowadził. Wysokość alimentów zależy od usprawiedliwionych potrzeb dziecka i możliwości zarobkowych rodzica - tylko od tego. Natomiast jeżeli zobowiązany do alimentów nie wywiązywałby się z tego obowiązku, aby otrzymać świadczenie z Funduszu Alimentacyjnego nie można przekroczyć dochodu 725 zł miesięcznie na osobę w rodzinie. Dochody mamy nie będą brane pod uwagę.
No i najważniejsze - aby można się było ubiegać o alimenty od ojca dziecka, jego ojcostwo musi być uznane przed kierownikiem USC lub ustalone sądownie.
A słyszałe, że będąc juz w 6msc ciąży mozna starać koszty utrzymania w czasie ciąży i porodu, a czy owa ciężarna dostanie je, jesli jest na chorobowym?