netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

On nagle się zmienia...

7 odpowiedzi2 131 wyświetleńzałożony przez Olenka900, 04.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On nagle się zmienia...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: On nagle się zmienia...

Ostatnio bardzo często spotykały mnie rozczarowania z chłopakami... im bardziej mi zalezalo tym gorzej sie to dla mnie konczylo. Juz na poczatku znajomosci pomyslalam, ze to za dlugo nie potrwa i tak sie tez za kazdym razem dzialo, przez co teraz nie umiem sie zaangażować, jestem zle nastawiona do chlopakow i potrzebuje duzo czasu.

poznalam go ok. 4 /5 msc temu. Na poczatku byłam surowo na niego nastawiona, potem caraz bardziej sie do niego przekonywalam, chociaz od poczatku mowilam mu ze nie chce nikogo itd. on byl wrecz idealny, mily, przystojny, inteligentny.. no i jakos na jakims spotkaniu z kolei sie pocalowalismy... moze moj blad, ze na to pozwolilam, bo teraz na kazdym spotkaniu jakis tam buziak jest. No i gdy juz po tym dluzszym czasie stwierdzilam, ze w sumie mozemy spróbowac (chociaz mu jeszcze o tym nie mowilam) to on zaczal pokazywac swoje rogi... Więc spotykamy się co weekend i w czasie tygodnia zbytnio się nie odzywamy do siebie, pochłonięci swoim życiem. I ostatnio tak jakos chcialam go dopytac żeby jakoś wejść w ten temat nas jak on to widzi. To on że podchodzi do tego z dystansem.. no to mnie trochę zszokował. Bo myslalam, że dąży do tego, żebysmy byli  ze soba czy cos. Myślałam, że chociaż to jest jedyny facet który się stara. No ale dobra. Potem jeszcze pokazał mi się od tej strony z jakiej go nigdy wczesniej nie widziaialm, i zrozumialam to jakbym byla tylko taką pierwszą z brzegu z którą się spotyka... Dzisiaj jakos tak mi samotnie bylo i zapytalam się czy tęskni, nie wodzielismy sie tydzien. no i ominął pytanie.  a potem odpisał,że nie wie. No cóż... chociaż dalej chcę się spotykać...

Myslicie, że znowu się pomyliłam hmm ?

2

Odp: On nagle się zmienia...

Olenka, oni się nie zmieniają - tylko po pewnym czasie pokazują swoje prawdziwe oblicze, bo ileż można udawać?:)
Z Twojego opisu ....nie wiadomo, jakie Ty tworzysz relacje z tymi chłopakami, ale jedno zwróciło moją uwagę:
"zapytalam się czy tęskni, nie wodzielismy sie tydzien. no i ominął pytanie.  a potem odpisał,że nie wie." - nie chcę go tutaj bronić, ale pamiętaj, że nie jesteście ani małżeństwem, ani narzeczeństwem, ani w jakiejś wielkiej zażyłości. POZNAJECIE SIĘ i na tej podstawie zadecydujecie czy ta druga osoba jest warta tego by się dalej angażować, czy nie. I nie ma w tym nic dziwnego, czy złego.
Zachęcałabym Cię jednak byś nie idealizowała każdego chłopaka. Bo zdajesz się to robić: jest "idealny, wspaniały" a potem nie wiedzieć czemu przychodzi rozczarowanie.
Zaprzyjaźniaj się z tymi chłopakami -tak poznasz ich najlepiej no i unikniesz wielu łez wink

3

Odp: On nagle się zmienia...

Tylko pytanie czy powinnam dalej się z nim spotykać i dac np. pocalowac?

4

Odp: On nagle się zmienia...

widzisz jezeli zalezy Ci by pocalunki o czyms swiadczyly to po prostu za szybko sie z nimi pospieszylas . trzeba bylo poczekac az poczujesz, zobaczysz ze widzicie siebie nawzajem w podobny sposob i cos sie rodzi miedzy wami. teraz nie wiesz co z pocalunkami bo jest szansa ze moze Cie traktowac jak jedna z wielu. ale co na to poradzisz? patrz jak sie rozwija relacja i sama zadecyduj czy chcesz brnac dalej i czy cos sie rzeczywiscie rodzi miedzy wami.

5

Odp: On nagle się zmienia...

mój facet, zanim zaczęliśmy być razem, przez 4 miesiące wmawiał mi że on mnie traktuje jak koleżankę, że niczego ode mnie nie oczekuje i wręcz dawał mi do zrozumienia (ale tylko słownie) że mam sobie nadziei nie robić. Byłam z nim na studniówce, było super - myślałam że może coś się zmieniło, ale po studniówce SAM MNIE ZAPROSIŁ na kawę, było bardzo miło - i potem w ciągu tygodnia w smsie spytałam (niby żartem) czemu chce się ze mną spotykać (zaproponował wtedy kolejne spotkanie) na co powiedział że bardzo dobrze mu się ze mną rozmawia, jestem jego bardzo dobrą koleżanką i TYLKO DLATEGO chce się ze mną po raz kolejny spotkać. No potem było jakieś kino, jakiś spacer, pierwszy "niby całus" w policzek na pożegnanie i takie jakby przypadkowe dotknięcie ręki.. aż nie wytrzymał i spytał czy zostalibyśmy parą. Potem przyznał że od studniówki (czyli 2 miesiące przed tym jak zostaliśmy parą) myślał o mnie jakoś inaczej, chciał być ze mną ale wmawiał mi (BY MNIE NIE WYSTRASZYĆ..) że nie szuka dziewczyny a ja jestem jego koleżanką.. mnie to dość bolało bo zaczynało mi zależeć na nim. Ale można powiedzieć że przez 2 miesiące mnie oszukiwał.
Więc może w przypadku Twojego faceta też tak jest że on coś do Ciebie czuje ale nie jest w stanie Ci o tym powiedzieć?
Jeśli chodzi o pocałunki to nie jestem zwolenniczką tego by szybko po poznaniu faceta (do którego teoretycznie zaczynamy coś czuć) od razu się z nim całować. Co prawda aktualnie pocałunki stały się czymś codziennym i w sumie nie wzbudzają w nikim jakichś super emocji, ale jak dla mnie pocałunek powinien być dopiero wtedy gdy para (para czyli OBYDWOJE) są w pełni świadomi tego że chcą być razem i do tego dążą. Wtedy też doceniają sobie wszystko to, czym obdarowuje ich ta druga osoba.

6

Odp: On nagle się zmienia...

No a jak u was z seksem jest , nie mów że znacie się 5 miesięcy i nic , no chyba że na zimnego jak lody arktyki gościa trafiłaś

7

Odp: On nagle się zmienia...

on sie nie zmienil jest taki jak byl tylko ty wymyslilas sobie ze on taki jest ,a teraz twoj wymysl przestal juz dzialac i zaczynasz widzie jego wady

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On nagle się zmienia...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026