netkobietyWszystkie działy
Psychologia

sama z dlugami

9 odpowiedzi1 850 wyświetleńzałożony przez Alicja2167, 27.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » sama z dlugami

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: sama z dlugami

Witam mam taki problem,otoz moj narzeczony jest na skraju bankructwa,dzis wyjechal za granice a ja dowiaduje sie od osob trzecich ze bank chce zabrac samochod bo on nie ma stalego dochodu(w lutym zakonczyl wypowiedzenie),oprocz tego są inne oplaty,ktore mozna naliczac i naliczac.Problem w tym,ze on nie wie ze ja wiem o sprawie samochodu,bardzo chcialabym cos z tym zrobic,ale nie wiem czy mu juz dzis mowic o moim dowiedzeniu sie o tym,czy poczekac z ta wiadomoscia,jednakze nie moge tez czekac,bo bank moze zabrac w kazdej chwili auto ktore jest na niego... Pomożcie mi,bo ja juz włosy wyrywam z nerwów,nie chce tez go denerwowac faktem ze wiem o tym a on najwidoczniej nie chcial sie ze mna tym podzielic....

2

Odp: sama z dlugami

No, trudno swoje długi trzeba spłacać. Proponowałbym spróbować zawrzeć ugodę z bankiem, może to coś pomoże.

3

Odp: sama z dlugami
Lily89 napisał/a:

No, trudno swoje długi trzeba spłacać. Proponowałbym spróbować zawrzeć ugodę z bankiem, może to coś pomoże.

ugoda zostala rozpatrzona negatywna po wplacie 5000zł teraz chca 11tys złotych ...

4

Odp: sama z dlugami

No to sprzedajcie samochód. Trudno. Nie jest niezbędny do życia.

5

Odp: sama z dlugami
Lily89 napisał/a:

No to sprzedajcie samochód. Trudno. Nie jest niezbędny do życia.

tak sie latwo mowi,ale gdziekolwiek dojechac to nie ma czym... bo autobusow brak,tym bardziej jak sie mieszka na wsi....

6

Odp: sama z dlugami

To czego oczekujesz? Bank nie jest instytucją charytatywną...

7

Odp: sama z dlugami
Lily89 napisał/a:

To czego oczekujesz? Bank nie jest instytucją charytatywną...

zrozumienia i pozytywnego rozpatrzenia ugody

8

Odp: sama z dlugami
Alicja2167 napisał/a:
Lily89 napisał/a:

To czego oczekujesz? Bank nie jest instytucją charytatywną...

zrozumienia i pozytywnego rozpatrzenia ugody

Banki nie są instytucją od zrozumienia. Bank kalkuluje czy mu się opłaca. W waszym wypadku widać się nie opłaca... Tu liczby i procenty rządzą a nie empatia.

9

Odp: sama z dlugami

A narzeczony negocjowal pisemnie ?
Takie sprawy lepiej zalatwiac osobiscie.Ale skoro wyjechal,a kredyt jest na niego,to nie ma o czym mowic.
Narzeczony nie powiedzial Ci o dlugu ? Ma jeszcze jakies inne zobowiazania ? Razem mieszkacie ?
Skad te dlugi ? Moze warto pomyslec,czy Wasza przyszloc ma sens?

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » sama z dlugami

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026