netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Tego sie nie szuka.

60 odpowiedzi8 478 wyświetleńzałożony przez Michst, 26.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Tego sie nie szuka.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 ]

1

Temat: Tego sie nie szuka.

Mowia ze milosci sie nie szuka na sile. Przekonalem sie o tym raz gdy zakochalem sie w kobiecie od pierwszego wejrzenia w innych przypadkach sam musialem pomoc szczesciu. A jak bylo w Waszym przypadku? Czy przyszla milosc gdy jej nie szukaliscie? Czy sprawdza sie to co mowia inni zeby nie szukac milosci na sile?

2

Odp: Tego sie nie szuka.

Ja obecnie szukam miłości i jej nie znalazłem, ale gdy nie szukałem to było tak samo hmm
Powiem ci tak, szukając cały czas raczej drugiej połówki nie znajdziesz, wiem to po sobie, ale z kolei nic nie robiąc i żyjąc z myślą "będzie co będzie" też się nikogo nie pozna.
Reasumując, nie dla każdego jest ktoś pisany, ja się z każdym dniem przekonuje w tym że życie stocze w pojedynkę ale nie wiem jak będzie u ciebie, życzę powodzenia abyś tą miłość odnalazł.

3

Odp: Tego sie nie szuka.

Bardzo lubię ten temat. Miłość od pierwszego wejrzenia jest przereklamowana, nigdy nie wiesz, na kogo trafiasz. Miałam jeden bardzo nieudany związek w jej wyniku. Swojego męża poderwałam, bo mi się podobał.

4

Odp: Tego sie nie szuka.

U mnie zawsze przypadek, lub dziewczyna mnie podrywa (tak zaczynały się moje 2 poważne związki i jedna "pomyłka" - z jej strony, mimo że mnie podrywała) i jeśli jest przy tym pewna siebie, po prostu "bierze mnie", to też sie zakochuje. Mam chyba babskie mechanizmy w sobie.

5

Odp: Tego sie nie szuka.

U mnie przypadek. Z reguły miłość przychodziła nie z tej strony, z której się spodziewałam wink również co do tego kto kogo poderwał było różnie. Obecny związek mój partner 'wychodził', natomiast zdarzało się, że ja zaczynałam podryw/flirt.

6

Odp: Tego sie nie szuka.

U mnie się sprawdziło. Zarówno byłego faceta i obecnego poznałam, jak się tego nie spodziewałam. No i nie spodziewałam się od razu, że coś z tego będzie, na początku raczej koleżeńsko było. Ogólnie nie szukałam nikogo, nie myślałam o tym wtedy, ogólnie nic na siłę smile Tak jest najlepiej moim zdaniem.

7

Odp: Tego sie nie szuka.

Tom94 jest mi przykro ze nie bierzesz do serca tego co Tobie pisze. Masz 20 lat jestes kurewsko mlody. Ja w tym roku koncze 31 lat i co ja mam powiedziec? Jak chcesz pogadac to wal prosto z mostu na gg. Uwierz w siebie bo to juz polowa sukcesu. Masz 11 lat aby kogos poznac dopoki nie bedziesz w tym miejscu co ja.

8 Ostatnio edytowany przez anjaa (2014-03-27 00:17:00)

Odp: Tego sie nie szuka.

Ja poznałam swojego obecnego* chłopaka w klubie (a zawsze powtarzałam - tam się nie da!). Nawet nie chciałam iść na tą imprezę, bo wydawało mi się, że kiepsko wyglądam i nie mam nastroju, ale koleżanki mnie zaciągnęły prawie siłą, mówiąc, że idziemy się dobrze bawić, a nie szukać mężów. Cóż, ja chyba znalazłam smile

*brzmi jakby był kolejnym, ale to mój pierwszy chłopak (miałam wtedy 22 lata)

9

Odp: Tego sie nie szuka.
Michst napisał/a:

Tom94 jest mi przykro ze nie bierzesz do serca tego co Tobie pisze. Masz 20 lat jestes kurewsko mlody. Ja w tym roku koncze 31 lat i co ja mam powiedziec? Jak chcesz pogadac to wal prosto z mostu na gg. Uwierz w siebie bo to juz polowa sukcesu. Masz 11 lat aby kogos poznac dopoki nie bedziesz w tym miejscu co ja.

Owszem jestem młody ale co z tego? Nie jesteś w złym wieku, ba, jesteś w najlepszym okresie dla faceta ponieważ zdecydowana większość 20 letnich kobiet raczej wybierze ciebie niż mnie, ze względu na sam wiek.
31 lat to bardzo dobry okres, ja w twoim wieku pewnie nie zaznam 1/4 tego co ty, jeśli w ogóle coś zaznam w co wątpię, wierzyć w siebie wierzę, ale do miłości nikogo nie zmuszę, naprawdę uwierz mi że jakbyś poczuł na własnej skórze tyle zlewek to też byś zwątpił.

10

Odp: Tego sie nie szuka.

każdy jest inny. mnie może 30 dziewczyn olać, ale wiem że 31 niekoniecznie. da się? da.

11 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2014-03-27 00:29:48)

Odp: Tego sie nie szuka.
Tom94 napisał/a:
Michst napisał/a:

Tom94 jest mi przykro ze nie bierzesz do serca tego co Tobie pisze. Masz 20 lat jestes kurewsko mlody. Ja w tym roku koncze 31 lat i co ja mam powiedziec? Jak chcesz pogadac to wal prosto z mostu na gg. Uwierz w siebie bo to juz polowa sukcesu. Masz 11 lat aby kogos poznac dopoki nie bedziesz w tym miejscu co ja.

Owszem jestem młody ale co z tego? Nie jesteś w złym wieku, ba, jesteś w najlepszym okresie dla faceta ponieważ zdecydowana większość 20 letnich kobiet raczej wybierze ciebie niż mnie, ze względu na sam wiek.
31 lat to bardzo dobry okres, ja w twoim wieku pewnie nie zaznam 1/4 tego co ty, jeśli w ogóle coś zaznam w co wątpię, wierzyć w siebie wierzę, ale do miłości nikogo nie zmuszę, naprawdę uwierz mi że jakbyś poczuł na własnej skórze tyle zlewek to też byś zwątpił.

Tom no już przestań robić z siebie taką parówe i ogólnie sprawiać wrażenie jakby co najmniej 7 plag egipskich zostało zesłanych na Ciebie...20 lat a pesymizm "godny 40latka po przejściach"(bez obrazy 40 latkowie po przejsciach;))...Weź sobie rady osób udzielających się w Twoim wątku bo wylewanie żalów i ciągłe maiuczenie na swój cięzki los z pewnościa nie jest wabikiem na jakąkolwiek kobiete...

12

Odp: Tego sie nie szuka.
thepass napisał/a:

każdy jest inny. mnie może 30 dziewczyn olać, ale wiem że 31 niekoniecznie. da się? da.

To niech cię oleje z ponad 50 dziewczyn to wtedy pogadamy.

13 Ostatnio edytowany przez Michst (2014-03-27 00:43:18)

Odp: Tego sie nie szuka.

Przeczytalem uwaznie Twoja odpowiedz drogi Tomku a moja odpowiedz brzmi tak:
Jesli chodzi o laski po 20stce to prawdopodobnie masz racje beda wolaly starszego.
A jesli chodzi o Ciebie popatrz na laski 17,18tnie. Takie szybciej poleca z kolei na Ciebie. Przy dobrym rozegraniu masz nawet szanse na zwiazek z 21,22latka. Znam pary gdzie laska jest starsza od faceta.
Co zas tyczy sie Ciebie...
Mam 31 lat ale u mnie jest to wyscig z czasem. Duzo pracuje i czasem nawet nie mam czasu na poznanie kogos chyba ze przez portal randkowy. Do tego niesmialosc nad czym pracuje aby w koncu kogos poznac...Liczy sie kazdy rok...
A o Twoim wieku napisze tyle ze chcialbym miec jeszcze raz 20 lat. Wtedy byly imprezy i ten niefortunny 7letni zwiazek ktory zabral mi wiekszosc moich lat 20stych.
Baw sie szalej i nie pytaj co dalej jak mowi powiedzenie. Jestes w duzo korzystniejszej sytuacji niz ja. Bilas wieku wskazuje ze mozesz wziasc szybciej slub niz ja.
Pozdrawiam.
PS: Mnie tez duzo lasek olalo ale nie wszystkie wiec znam Twoj bol ale u Ciebie wiek jest kluczem i gra na Twoja korzysc. Wez sie w garsc stary.

14

Odp: Tego sie nie szuka.
Tom94 napisał/a:
thepass napisał/a:

każdy jest inny. mnie może 30 dziewczyn olać, ale wiem że 31 niekoniecznie. da się? da.

To niech cię oleje z ponad 50 dziewczyn to wtedy pogadamy.

chłopie tu nie chodzi o ilość tylko o zadręczanie i użalanie... porażka może budować - wszystko zależy od podejścia. mnie odtrącenie rusza tylko w momencie kiedy się zakocham i ktoś znika. w innym wypadku wiem, że mam szanse dalej zrobic wszystko i zdobyc wszystko(wszystkie)

15

Odp: Tego sie nie szuka.
sarenka1990 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Michst napisał/a:

Tom94 jest mi przykro ze nie bierzesz do serca tego co Tobie pisze. Masz 20 lat jestes kurewsko mlody. Ja w tym roku koncze 31 lat i co ja mam powiedziec? Jak chcesz pogadac to wal prosto z mostu na gg. Uwierz w siebie bo to juz polowa sukcesu. Masz 11 lat aby kogos poznac dopoki nie bedziesz w tym miejscu co ja.

Owszem jestem młody ale co z tego? Nie jesteś w złym wieku, ba, jesteś w najlepszym okresie dla faceta ponieważ zdecydowana większość 20 letnich kobiet raczej wybierze ciebie niż mnie, ze względu na sam wiek.
31 lat to bardzo dobry okres, ja w twoim wieku pewnie nie zaznam 1/4 tego co ty, jeśli w ogóle coś zaznam w co wątpię, wierzyć w siebie wierzę, ale do miłości nikogo nie zmuszę, naprawdę uwierz mi że jakbyś poczuł na własnej skórze tyle zlewek to też byś zwątpił.

Tom no już przestań robić z siebie taką parówe i ogólnie sprawiać wrażenie jakby co najmniej 7 plag egipskich zostało zesłanych na Ciebie...20 lat a pesymizm "godny 40latka po przejściach"(bez obrazy 40 latkowie po przejsciach;))...Weź sobie rady osób udzielających się w Twoim wątku bo wylewanie żalów i ciągłe maiuczenie na swój cięzki los z pewnościa nie jest wabikiem na jakąkolwiek kobiete...

Wszystkie rady biorę do serca, może i mam pesymistyczne podejście ale tylko do kobiet, zresztą każdy by takie miał jakby dostał tyle zlewek, ale co do np. pracy czy aktorstwa to jestem zawsze optymistycznie nastawiony i wiem że kiedyś będę aktorem.

16 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2014-03-27 00:59:38)

Odp: Tego sie nie szuka.
Tom94 napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Owszem jestem młody ale co z tego? Nie jesteś w złym wieku, ba, jesteś w najlepszym okresie dla faceta ponieważ zdecydowana większość 20 letnich kobiet raczej wybierze ciebie niż mnie, ze względu na sam wiek.
31 lat to bardzo dobry okres, ja w twoim wieku pewnie nie zaznam 1/4 tego co ty, jeśli w ogóle coś zaznam w co wątpię, wierzyć w siebie wierzę, ale do miłości nikogo nie zmuszę, naprawdę uwierz mi że jakbyś poczuł na własnej skórze tyle zlewek to też byś zwątpił.

Tom no już przestań robić z siebie taką parówe i ogólnie sprawiać wrażenie jakby co najmniej 7 plag egipskich zostało zesłanych na Ciebie...20 lat a pesymizm "godny 40latka po przejściach"(bez obrazy 40 latkowie po przejsciach;))...Weź sobie rady osób udzielających się w Twoim wątku bo wylewanie żalów i ciągłe maiuczenie na swój cięzki los z pewnościa nie jest wabikiem na jakąkolwiek kobiete...

Wszystkie rady biorę do serca, może i mam pesymistyczne podejście ale tylko do kobiet, zresztą każdy by takie miał jakby dostał tyle zlewek, ale co do np. pracy czy aktorstwa to jestem zawsze optymistycznie nastawiony i wiem że kiedyś będę aktorem.

No to może pora na refleksje i poszukania błędu/problemu w sobie ? bo naprawde nie wierze by facet przystojny, z aspiracjami, planami,marzeniami i przede wszytskim z  JAJAMI miał takie problemy z płcią przeciwną.

Sama kilka razy dostałam zlewke od meżczyzn którzy mi sie podobali i to ja zrobilam do nich pierwszy krok i co, z tego powodu mam psioczyc na pozostałych - nie tędy droga.

skoro tak lubisz aktorstwo to postaw na to, pielęgnuj i rozwijaj swoją pasję ale nie rób tak by złapać kilka srok za ogon...

17

Odp: Tego sie nie szuka.

Tom94 I give up/Poddaje sie. Zadne racjonalne argumenty do Ciebie nie przemawiaja. Ludzie daja Tobie dobre rady i chca pomoc za wszelka cene ale Ty wiesz i tak lepiej. Jestes kowalem Swojego losu i nie zdajesz sobie sprawy ze ranisz sam siebie dolujac sie tak. Najpierw pokochaj siebie a pozniej pokocha Cie laska. Tak jak wspomnialem popracuj nad soba i czuj sie sam ze soba dobrze a pozniej zdobywaj. Olalo Cie 50 lasek. Pomnoz sobie ta liczbe przynajmniej przez 100 w moim przypadku. Pomimo to nie poddaje sie bo pragne byc szczesliwy i wciaz mam wiare w siebie i w Swoje szczescie... Teraz kolej na Ciebie bracie...

18

Odp: Tego sie nie szuka.
thepass napisał/a:
Tom94 napisał/a:
thepass napisał/a:

każdy jest inny. mnie może 30 dziewczyn olać, ale wiem że 31 niekoniecznie. da się? da.

To niech cię oleje z ponad 50 dziewczyn to wtedy pogadamy.

chłopie tu nie chodzi o ilość tylko o zadręczanie i użalanie... porażka może budować - wszystko zależy od podejścia. mnie odtrącenie rusza tylko w momencie kiedy się zakocham i ktoś znika. w innym wypadku wiem, że mam szanse dalej zrobic wszystko i zdobyc wszystko(wszystkie)

Gdy mnie olało pierwsze 10 dziewczyn to te porażki mnie motywowały do tego aby w sobie coś zmienić i byłem wówczas pewny że 11 dziewczyna będzie chętna na znajomość, ale jak nagle olało mnie z ponad 50 dziewczyn to już niestety, nawet twarda psycha tego nie zniesie, porażki budują ale gdy ciągle się je odnosi to potrafią zniszczyć człowieka.

19 Ostatnio edytowany przez nbm (2014-03-27 01:24:00)

Odp: Tego sie nie szuka.

Tom94, psioczysz, jojczysz, mówisz, że dziewczyny są jedynym złem na świecie wink Na pewno spinasz się za bardzo, każdą nowo napotkaną osobę traktujesz w kategoriach związku. Hipotetycznie, co zmieni się momentalnie w Twoim życiu będąc w związku?

20

Odp: Tego sie nie szuka.
nbm napisał/a:

Na pewno spinasz się za bardzo, każdą nowo napotkaną osobę traktujesz w kategoriach związku.

Mnie osobiście takie zachowanie u faceta odstrasza. Kiedy obcy facet czy ktoś z kim zamieniłam może z trzy zdania, proponuję związek. I mam na myśli tutaj fakt, że tej osoby na dobrą sprawę, nie znam zbyt dobrze a spotykając się z nią, robię jej nadzieję.

A co do tematu, moim zdaniem miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje. Bo jak można pokochać kogoś, kogo się nie zna? Uroda przemija, zmienia się smile

21

Odp: Tego sie nie szuka.

Miłość nie, ale zauroczenie tak. Można dostać motylków i innych takich, że się chce, ale to tylko pożądanie.

22

Odp: Tego sie nie szuka.
sarenka1990 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:

Tom no już przestań robić z siebie taką parówe i ogólnie sprawiać wrażenie jakby co najmniej 7 plag egipskich zostało zesłanych na Ciebie...20 lat a pesymizm "godny 40latka po przejściach"(bez obrazy 40 latkowie po przejsciach;))...Weź sobie rady osób udzielających się w Twoim wątku bo wylewanie żalów i ciągłe maiuczenie na swój cięzki los z pewnościa nie jest wabikiem na jakąkolwiek kobiete...

Wszystkie rady biorę do serca, może i mam pesymistyczne podejście ale tylko do kobiet, zresztą każdy by takie miał jakby dostał tyle zlewek, ale co do np. pracy czy aktorstwa to jestem zawsze optymistycznie nastawiony i wiem że kiedyś będę aktorem.

No to może pora na refleksje i poszukania błędu/problemu w sobie ? bo naprawde nie wierze by facet przystojny, z aspiracjami, planami,marzeniami i przede wszytskim z  JAJAMI miał takie problemy z płcią przeciwną.

Sama kilka razy dostałam zlewke od meżczyzn którzy mi sie podobali i to ja zrobilam do nich pierwszy krok i co, z tego powodu mam psioczyc na pozostałych - nie tędy droga.

skoro tak lubisz aktorstwo to postaw na to, pielęgnuj i rozwijaj swoją pasję ale nie rób tak by złapać kilka srok za ogon...

Ja ciągle poprawiam błędy w sobie ale efektu zmian nie widać. Niestety, nie prawdopodobne a jednak, może rzeczywiście egipscy bogowie na mnie rzucili klątwę? big_smile

23

Odp: Tego sie nie szuka.
Michst napisał/a:

Tom94 I give up/Poddaje sie. Zadne racjonalne argumenty do Ciebie nie przemawiaja. Ludzie daja Tobie dobre rady i chca pomoc za wszelka cene ale Ty wiesz i tak lepiej. Jestes kowalem Swojego losu i nie zdajesz sobie sprawy ze ranisz sam siebie dolujac sie tak. Najpierw pokochaj siebie a pozniej pokocha Cie laska. Tak jak wspomnialem popracuj nad soba i czuj sie sam ze soba dobrze a pozniej zdobywaj. Olalo Cie 50 lasek. Pomnoz sobie ta liczbe przynajmniej przez 100 w moim przypadku. Pomimo to nie poddaje sie bo pragne byc szczesliwy i wciaz mam wiare w siebie i w Swoje szczescie... Teraz kolej na Ciebie bracie...

Ale ja stosuje rady które tu dostaje, ale ciągle jest tak samo, sam siebie akceptuje i dobrze czuje się w swoim ciele, nie mam problemu z samo akceptacją.
Gdzieś głęboko w moim sercu ciągle jest jeszcze cień nadziei na szczęście, nadzieja jeszcze u mnie nie umarła.

24

Odp: Tego sie nie szuka.
nbm napisał/a:

Tom94, psioczysz, jojczysz, mówisz, że dziewczyny są jedynym złem na świecie wink Na pewno spinasz się za bardzo, każdą nowo napotkaną osobę traktujesz w kategoriach związku. Hipotetycznie, co zmieni się momentalnie w Twoim życiu będąc w związku?

Kiedyś się spinałem, to przyznaje ale od dłuższego czasu chce tylko pogadać, ale nawet słowa ze mną dziewczyny nie chcą zamienić.
A co się zmieni w moim życiu jak będę w związku? Przede wszystkim to że będę szczęśliwy i tym szczęściem podzielę się z partnerką, będę miał już dla kogo żyć ( bo obecnie nie mam nikogo), moje życie zmieni się o 180 stopni.

25 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-03-27 02:35:08)

Odp: Tego sie nie szuka.

No i to jest błąd w rozumowaniu. Będziesz szczęśliwy jak będziesz miał kogoś? To tak nie działa, wtedy jesteś bluszczem, uzależniasz się i nie istniejesz jako osobna jednostka poza związkiem, a jest to bardzo destrukcyjne dla obu ludzi. Żyje sie dla siebie, kocha sie siebie i wtedy sie dzieli tym z innymi. Wiadomo, nawet toksyczni ludzie tworzą związki, ale szczęścia w tym brak lub jest chwilowe.

26

Odp: Tego sie nie szuka.

witam  mam  problem  poznałam  chłopaka  na  poczatku  bylo  super  przyjezdział  zabierał  do  kina  i  wogóle   do  rodziny  zabrał  swojej    jednak  od  niedawna   zaczeło  sie  psuc postawił  warunek  ze  mam  znaleźć  prace  dopiero  potem  bedzie  przyjezdział    i  co  gorsze  przyznał  sie  do  zaborczosci  zaczeło  sie  od  tego  ze  napisał  ze  wole  swoja  rodzine  od  niego  jak  drazyłam  temat  po  czasie  ale  drazyłam  to  potwierdzilł  ze  postawił  mnie  przed  wyborem  albo  rodzina  albo  on    spytałam  wtedy  czt  chciałby  mniec  mnie  na  wyłacznosc  to  powiedział  ze  tak  pytałam dalej  czyli  zadnych  znajomych  tylko  on  to  powiedział  ze  tak niby  powiedział  ze  chce  z  tym  walczyc  ale  niedano  jak  mu  mowiłam  o  koledze    to  zmienił  opis  na  gg  na  taki  ze  pozna  inna    a  te  jego  gg  maja  jego  znajomi  zapewne  zrobiłam  mu  o  to  awanture  to  skasował    a  dzisiaj  jak  napisałam  mu  ze  ide  sie  przejsc  to  zablokował  mnie  na  fb   moim  zdaniem  parodia   jednak  boje  sie  ze  bedzie  gorzej

27

Odp: Tego sie nie szuka.

poza  tym  od  poczatku  gadał  o  zareczynach  i  slubie  niewiele  słuchajac  co  ja  mam  do  powiedzenia

28

Odp: Tego sie nie szuka.

Eliza wpisalas sie w moj watek ale jest spoko :)
Jesli chlopak kaze Tobie wybierac miedzy rodzina a soba to on nie pragnie Twojego szczescia. Prawdziwy mezczyzna zachowuje rownowage miedzy kobieta a jej rodzina. W koncu nie z rodzina sie zeni tylko ze Swoja wybranka.

29 Ostatnio edytowany przez v89 (2014-03-27 11:20:56)

Odp: Tego sie nie szuka.

Tom94

Też byłem sam wiele lat po 2 nieudanych związkach, gadałem, psioczyłem tak samo jak Ty i co? Nie spodziewałem się tego, ale znalazłem dziewczynę i to na tym forum w temacie w którym tak smęciłem. Jak ktoś ma znaleźć to znajdzie, ale nie można się izolować i nic nie robić, czasem szczęściu trzeba pomóc. Trzeba dobrze wyłowić z tłumu tą… jedyną. Dodam jeszcze, że pod względem wyglądu jak i charakteru okazała się taką… jakiej szukałem smile I nie wiedziałem wcześniej nawet jak wygląda.

30

Odp: Tego sie nie szuka.

@Tom94
faktycznie można czasem mieć dość. Thepass dobrze pisze - żyj dla siebie, masz pasje, plany i dopiero 20 lat smile Wszystko może się zmienić z dnia na dzień smile Bądź sobą, nic na siłę - gdy będziesz pewny siebie, będziesz realizował swoje plany, będzie biła od ciebie energia - energia, która przyciąga smile

31

Odp: Tego sie nie szuka.

Nigdy nie szukałam miłości zawsze trafiała się w nieoczekiwanym momencie smile ja wychodzę z założenia nic na sile.
Michst 31 lat to nie jest koniec świata,zmień podejście uwierz,że gdzieś tam jest Twoja druga połowa smile,

32

Odp: Tego sie nie szuka.

Dokładnie tak jest w moim przypadku.
Gdy szukałam, bo nie mogłam znieść już swojej samotności to nic z tego nie wychodziło. Bezsensu traciłam czas, ponieważ chciałam widzieć w mężczyznach to, czego szukałam- za wszelką cenę. Były nawet przysłowiowe motylki w brzuchu, ale to zawsze nie to, zawsze coś było nie tak...
Gdy przestałam szukać, pogodziłam się ze swoją samotnością -  to miłość przyszła zupełnie nieoczekiwanie...  Trwa do dziś :-)

33 Ostatnio edytowany przez enkeli (2014-03-27 12:48:26)

Odp: Tego sie nie szuka.

Praktycznie każda moja głębsza znajomość, czy to przyjaźń, czy miłość, jest jakby od pierwszego wejrzenia, nawet, jeśli poznajemy się przez internet. Po prostu coś 'klika' i odtąd ta osoba jest dla mnie ważna. Ogólnie jestem nieśmiała i bez tego jakiegoś przyciągania pewnie brakowałoby mi śmiałości, energii i ochoty na staranie się o znajomość.

No i nie lubię szukać na siłę, lepiej się czuję, kiedy tak jakoś ktoś się napatoczy.

34

Odp: Tego sie nie szuka.

Ja uważam, że można kogoś szukać, wtedy większa szansa na znalezienie. Problem raczej jawi się w desperacji w poszukiwaniu. Ona jest najbardziej nieproszonym gościem nowej relacji.

35

Odp: Tego sie nie szuka.

Ja ostatnio zaczynam się zastanawiać,czy miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną jest możliwa, czy przypadkiem nie mylimy miłości z chwilową fascynacją, zauroczeniem itp. W ciągu ostatnich lat zaobserwowałam dziwne zjawisko które panoszy się już wszędzie, od portali randkowych aż do faceboka, mam na myśli to, (mówię o mężczyznach) wysyłają zaproszenia, zaczepiają, rozmawiają, wyrzucają z siebie żale o nie spełnionej miłości a po kilku tygodniach znikają zacierając za sobą wszelkie ślady.Zastanawiam się o co w tym chodzi...czy szukamy kogoś, kto nas przez chwilę wysłucha, podbuduje psychicznie, podniesie na duchu, czy rzeczywiście tak wygląda w czasach obecnych poszukiwanie miłości, łamiąc po drodze serca innych? Traktowanie wirtualnych znajomości tak, jakby po drugiej stronie nie siedziała żywa osoba, można jednym kliknięciem, bez patrzenia w oczy wymazać wszystko to, co zostało powiedziane, tak jest prościej, ale ile można ? Sama tez szukam miłości, ale powoli przestaję w nią wierzyć, kiedyś miłość miała wartość. Co z tymi facetami? Przecież chcecie być kochani i kochać, ale brak zdecydowania i traktowanie kobiety poznanej przez internet jak towar na chwile słabości, nie pozostawia wątpliwości,że poszukiwanie miłości i jej znalezienie graniczy z cudem.

36

Odp: Tego sie nie szuka.

Równie dobrze może napisać "co z wami, kobietami". Widocznie nie trafiłaś, oni tak samo. Jeśli kobiety potrafią na portalu skreślić mężczyzne bo wysłał mało zachęcającą wiadomość i już wiedzą, że to nie to... a później przychodzi taki co ma to coś (ciekawe co?) i się żali, a potem znika, to jest okej.

37

Odp: Tego sie nie szuka.
Krokus 2014 napisał/a:

Ja ostatnio zaczynam się zastanawiać,czy miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną jest możliwa, czy przypadkiem nie mylimy miłości z chwilową fascynacją, zauroczeniem itp. W ciągu ostatnich lat zaobserwowałam dziwne zjawisko które panoszy się już wszędzie, od portali randkowych aż do faceboka, mam na myśli to, (mówię o mężczyznach) wysyłają zaproszenia, zaczepiają, rozmawiają, wyrzucają z siebie żale o nie spełnionej miłości a po kilku tygodniach znikają zacierając za sobą wszelkie ślady.Zastanawiam się o co w tym chodzi...czy szukamy kogoś, kto nas przez chwilę wysłucha, podbuduje psychicznie, podniesie na duchu, czy rzeczywiście tak wygląda w czasach obecnych poszukiwanie miłości, łamiąc po drodze serca innych? Traktowanie wirtualnych znajomości tak, jakby po drugiej stronie nie siedziała żywa osoba, można jednym kliknięciem, bez patrzenia w oczy wymazać wszystko to, co zostało powiedziane, tak jest prościej, ale ile można ? Sama tez szukam miłości, ale powoli przestaję w nią wierzyć, kiedyś miłość miała wartość. Co z tymi facetami? Przecież chcecie być kochani i kochać, ale brak zdecydowania i traktowanie kobiety poznanej przez internet jak towar na chwile słabości, nie pozostawia wątpliwości,że poszukiwanie miłości i jej znalezienie graniczy z cudem.

a ja odbije pileczke ,dlaczego wy sie zachowujecie tak ?
ze poznajecie kogos , piszecie z nim dla zabicia nudy, mowicie ze szukacie takiej osoby z ktora akurat psizecie niby wszystko fajnie a pozniej facet zostaje traktowany w taki sposob nie mam sms, nie mam czasu ... a za jakis czas dowiaduje sie nie rob sobie nadzieji, spotykam sie z kims innym ,skoro wiecie ze ktos wam sie nie podoba nie moj typ (po pierwszym spoykaniu to po co zaczynacie sie bawic? facet takze ma uczucia )
co najlepsze mowicie sorry ,ale moze pozostanmy na takim samym poziome relacji tylko pisanie...
uwazam ze jestescie wyrachowane w takie gierki i to wy tak robicie 3/4 kobiet..

38

Odp: Tego sie nie szuka.
zagubionyfajny napisał/a:
Krokus 2014 napisał/a:

Ja ostatnio zaczynam się zastanawiać,czy miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną jest możliwa, czy przypadkiem nie mylimy miłości z chwilową fascynacją, zauroczeniem itp. W ciągu ostatnich lat zaobserwowałam dziwne zjawisko które panoszy się już wszędzie, od portali randkowych aż do faceboka, mam na myśli to, (mówię o mężczyznach) wysyłają zaproszenia, zaczepiają, rozmawiają, wyrzucają z siebie żale o nie spełnionej miłości a po kilku tygodniach znikają zacierając za sobą wszelkie ślady.Zastanawiam się o co w tym chodzi...czy szukamy kogoś, kto nas przez chwilę wysłucha, podbuduje psychicznie, podniesie na duchu, czy rzeczywiście tak wygląda w czasach obecnych poszukiwanie miłości, łamiąc po drodze serca innych? Traktowanie wirtualnych znajomości tak, jakby po drugiej stronie nie siedziała żywa osoba, można jednym kliknięciem, bez patrzenia w oczy wymazać wszystko to, co zostało powiedziane, tak jest prościej, ale ile można ? Sama tez szukam miłości, ale powoli przestaję w nią wierzyć, kiedyś miłość miała wartość. Co z tymi facetami? Przecież chcecie być kochani i kochać, ale brak zdecydowania i traktowanie kobiety poznanej przez internet jak towar na chwile słabości, nie pozostawia wątpliwości,że poszukiwanie miłości i jej znalezienie graniczy z cudem.

a ja odbije pileczke ,dlaczego wy sie zachowujecie tak ?
ze poznajecie kogos , piszecie z nim dla zabicia nudy, mowicie ze szukacie takiej osoby z ktora akurat psizecie niby wszystko fajnie a pozniej facet zostaje traktowany w taki sposob nie mam sms, nie mam czasu ... a za jakis czas dowiaduje sie nie rob sobie nadzieji, spotykam sie z kims innym ,skoro wiecie ze ktos wam sie nie podoba nie moj typ (po pierwszym spoykaniu to po co zaczynacie sie bawic? facet takze ma uczucia )
co najlepsze mowicie sorry ,ale moze pozostanmy na takim samym poziome relacji tylko pisanie...
uwazam ze jestescie wyrachowane w takie gierki i to wy tak robicie 3/4 kobiet..

wiesz co  zagubionyfajny, to nie jest tak.

pamiętam sytuacje sprzed 3 lat - przeglądałam sobie profile osób z miasta gdzie studiowałam i zobaczyłam chłopaka który wpadł mi w oko i postanowiłam go poznać. Napisałam do niego wiadomość,popisaliśmy trochę czasu na gg po czym postanowiliśmy się spotkać. Samo spotkanie całkiem miło wpsominam, nie skreślałam go ani nie planowałam z nim przyszłości i trójki dzieci - po prostu chciałam jeszcze lepiej go poznać by nie rzucać żadnych deklaracji na wyrost.

W miare upływu czasu miały miejsca sytuacje które mnie zaczęły od niego troche oddalać (przykład -pracowałam dorywczo i pisałam mu że nie możemy sie spotkać na co on strzelał focha i nic się nie odzywał przez kolejne 4,5 dni, denerwował mnie tym bo pisał mi coś w stylu "no gdybyś chciała znalazłabyś czas na spotkanie" a ja mu tłumaczyłam że od 12;00 do 20;00 na nogach wracając do siebie nie marze o niczym innym jak tylko iśc spać -była wtedy zima a byłam hostessą na bożonarodzeniowym jarmarku więc moja praca wiązała się z pobytem pzrez ten czas na dworze;/).

Ogólnie jego zaborczość zaczęła dzialać na mnie odpychająco, byłam wobec niego szczera, przed bożym narodzeniem nawet chciał bym pomogła mu kupić prezent dla rodziców na co się zgodziłam , jednak zachorowałam i napisałam mu że nie dam rady iść z nim do galerii...nie wuierzył, przyjechał do mnie na własne oczy się przekonać jak leżę w łózku i ogólnie ledwo mówię bo miałam takie zapalenie gardła.

Od tej pory wiedziałam że to nie jest "to" - mimo ze sama zaczelam znajomośc,z mojej inicjatywy,że sama podkręcałąm i proponowałam spotkania. On był strasznie zawiedziony i ogólnie rozczarowany tym jak powiedziałam mu że z tej znajomości nic nie będzie bo nie chcę tego,dziwił się że sama wykazywałam inicjatywę by potem go "wyrolować-jak to określił". Po rozmowie z nim wyjaśniającą ,że z mojej strony nie może niczego więcej oczekiwać niż przyjaźni (jakkolwiek banalnie i żałośnie to brzmi) zerwał ze mną kontakt.

Ja sie nim nie bawiłam,naprawdę początkowo bardzo fajnie spedzalam z nim czas i podobał mi się,ale pózniej w miare poznawania coraz bardziej utwierdzałam się w pzrekonaniu ze to nie ejst to - nie kręciłam z innymi, nie miałam nikogo na boku, nie grałam na dwa fronty, a ostatecznie i tak zostałam "ta złą".

39

Odp: Tego sie nie szuka.
zagubionyfajny napisał/a:
Krokus 2014 napisał/a:

Ja ostatnio zaczynam się zastanawiać,czy miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną jest możliwa, czy przypadkiem nie mylimy miłości z chwilową fascynacją, zauroczeniem itp. W ciągu ostatnich lat zaobserwowałam dziwne zjawisko które panoszy się już wszędzie, od portali randkowych aż do faceboka, mam na myśli to, (mówię o mężczyznach) wysyłają zaproszenia, zaczepiają, rozmawiają, wyrzucają z siebie żale o nie spełnionej miłości a po kilku tygodniach znikają zacierając za sobą wszelkie ślady.Zastanawiam się o co w tym chodzi...czy szukamy kogoś, kto nas przez chwilę wysłucha, podbuduje psychicznie, podniesie na duchu, czy rzeczywiście tak wygląda w czasach obecnych poszukiwanie miłości, łamiąc po drodze serca innych? Traktowanie wirtualnych znajomości tak, jakby po drugiej stronie nie siedziała żywa osoba, można jednym kliknięciem, bez patrzenia w oczy wymazać wszystko to, co zostało powiedziane, tak jest prościej, ale ile można ? Sama tez szukam miłości, ale powoli przestaję w nią wierzyć, kiedyś miłość miała wartość. Co z tymi facetami? Przecież chcecie być kochani i kochać, ale brak zdecydowania i traktowanie kobiety poznanej przez internet jak towar na chwile słabości, nie pozostawia wątpliwości,że poszukiwanie miłości i jej znalezienie graniczy z cudem.

a ja odbije pileczke ,dlaczego wy sie zachowujecie tak ?
ze poznajecie kogos , piszecie z nim dla zabicia nudy, mowicie ze szukacie takiej osoby z ktora akurat psizecie niby wszystko fajnie a pozniej facet zostaje traktowany w taki sposob nie mam sms, nie mam czasu ... a za jakis czas dowiaduje sie nie rob sobie nadzieji, spotykam sie z kims innym ,skoro wiecie ze ktos wam sie nie podoba nie moj typ (po pierwszym spoykaniu to po co zaczynacie sie bawic? facet takze ma uczucia )
co najlepsze mowicie sorry ,ale moze pozostanmy na takim samym poziome relacji tylko pisanie...
uwazam ze jestescie wyrachowane w takie gierki i to wy tak robicie 3/4 kobiet..

To ja się zapytam - dlaczego wy, kobiety i mężczyźni, angażujecie się tak szybko w relacje z ludźmi, których nie znacie? Niby korzystacie z przywileju czasów, w których żyjecie, bo nawiązujecie znajomości internetowe, jednak wydaje mi się, że nie nadążacie za ich rzeczywistym obliczem.
W dzisiejszych czasach ludzie przywykli, że wszystko jest łatwo dostępne, na wyciągnięcie ręki. I że jest tego dużo. Dokładnie to się dzieje na portalach randkowych i wszelkich innych miejscach zawierania wirtualnych znajomości. Należy to zrozumieć i...zaakceptować. W ciągu godziny można poznać kilka nowych osób nie ruszając tyłka z fotela. Można z nimi rozmawiać, poznawać. Z tymi, z którymi łączy nas jakieś większe porozumienie - przenieść znajomość na grunt poza internetem.
Ludzi poznaje się na podstawie obserwacji. Czytając niektóre wypowiedzi mam wrażenie, że to strasznie rzadka umiejętność. Ludzie angażują się wyłącznie na podstawie słów. Od dawna wiadomo, że większość komunikacji odbywa się pozawerbalnie (mowa ciała itp.). Jakim trzeba być naiwnym ludzikiem, żeby zakochać się bez pamięci w osobie, z którą się wyłącznie pisze? I jak bardzo trzeba być naiwnym, żeby z góry zakładać, że skoro ja szukam wielkiej miłości to ta druga osoba ma takie samo nastawienie?

Dobieranie się w związki jest selekcją. Przecież nie zakochujemy się w każdym kto nas obdarzy odrobiną zainteresowania. Rozmyślenie się więc po kilku tygodniach znajomości jest czymś najbardziej naturalnym pod słońcem. Trzeba być na to przygotowanym, zamiast zaangażować się bez pamięci, a potem się doszukiwać wielkiej krzywdy na swojej osobie...

40

Odp: Tego sie nie szuka.
v89 napisał/a:

Tom94

Też byłem sam wiele lat po 2 nieudanych związkach, gadałem, psioczyłem tak samo jak Ty i co? Nie spodziewałem się tego, ale znalazłem dziewczynę i to na tym forum w temacie w którym tak smęciłem. Jak ktoś ma znaleźć to znajdzie, ale nie można się izolować i nic nie robić, czasem szczęściu trzeba pomóc. Trzeba dobrze wyłowić z tłumu tą… jedyną. Dodam jeszcze, że pod względem wyglądu jak i charakteru okazała się taką… jakiej szukałem smile I nie wiedziałem wcześniej nawet jak wygląda.

To fajnie że kogoś tutaj poznałeś, ja też byłem tego bardzo blisko, właściwe to już chciałem ogłosić że już kogoś poznałem ale potem okazało się ta dziewczyna cały czas mnie oszukiwała i bawiła się mną.

Między nami jest taka różnica że ty te szczęście miałeś i udało ci się poznać fajną dziewczynę z kolei ja ciągle mam pod górkę.

41

Odp: Tego sie nie szuka.
sarenka1990 napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:
Krokus 2014 napisał/a:

Ja ostatnio zaczynam się zastanawiać,czy miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną jest możliwa, czy przypadkiem nie mylimy miłości z chwilową fascynacją, zauroczeniem itp. W ciągu ostatnich lat zaobserwowałam dziwne zjawisko które panoszy się już wszędzie, od portali randkowych aż do faceboka, mam na myśli to, (mówię o mężczyznach) wysyłają zaproszenia, zaczepiają, rozmawiają, wyrzucają z siebie żale o nie spełnionej miłości a po kilku tygodniach znikają zacierając za sobą wszelkie ślady.Zastanawiam się o co w tym chodzi...czy szukamy kogoś, kto nas przez chwilę wysłucha, podbuduje psychicznie, podniesie na duchu, czy rzeczywiście tak wygląda w czasach obecnych poszukiwanie miłości, łamiąc po drodze serca innych? Traktowanie wirtualnych znajomości tak, jakby po drugiej stronie nie siedziała żywa osoba, można jednym kliknięciem, bez patrzenia w oczy wymazać wszystko to, co zostało powiedziane, tak jest prościej, ale ile można ? Sama tez szukam miłości, ale powoli przestaję w nią wierzyć, kiedyś miłość miała wartość. Co z tymi facetami? Przecież chcecie być kochani i kochać, ale brak zdecydowania i traktowanie kobiety poznanej przez internet jak towar na chwile słabości, nie pozostawia wątpliwości,że poszukiwanie miłości i jej znalezienie graniczy z cudem.

a ja odbije pileczke ,dlaczego wy sie zachowujecie tak ?
ze poznajecie kogos , piszecie z nim dla zabicia nudy, mowicie ze szukacie takiej osoby z ktora akurat psizecie niby wszystko fajnie a pozniej facet zostaje traktowany w taki sposob nie mam sms, nie mam czasu ... a za jakis czas dowiaduje sie nie rob sobie nadzieji, spotykam sie z kims innym ,skoro wiecie ze ktos wam sie nie podoba nie moj typ (po pierwszym spoykaniu to po co zaczynacie sie bawic? facet takze ma uczucia )
co najlepsze mowicie sorry ,ale moze pozostanmy na takim samym poziome relacji tylko pisanie...
uwazam ze jestescie wyrachowane w takie gierki i to wy tak robicie 3/4 kobiet..

wiesz co  zagubionyfajny, to nie jest tak.

pamiętam sytuacje sprzed 3 lat - przeglądałam sobie profile osób z miasta gdzie studiowałam i zobaczyłam chłopaka który wpadł mi w oko i postanowiłam go poznać. Napisałam do niego wiadomość,popisaliśmy trochę czasu na gg po czym postanowiliśmy się spotkać. Samo spotkanie całkiem miło wpsominam, nie skreślałam go ani nie planowałam z nim przyszłości i trójki dzieci - po prostu chciałam jeszcze lepiej go poznać by nie rzucać żadnych deklaracji na wyrost.

W miare upływu czasu miały miejsca sytuacje które mnie zaczęły od niego troche oddalać (przykład -pracowałam dorywczo i pisałam mu że nie możemy sie spotkać na co on strzelał focha i nic się nie odzywał przez kolejne 4,5 dni, denerwował mnie tym bo pisał mi coś w stylu "no gdybyś chciała znalazłabyś czas na spotkanie" a ja mu tłumaczyłam że od 12;00 do 20;00 na nogach wracając do siebie nie marze o niczym innym jak tylko iśc spać -była wtedy zima a byłam hostessą na bożonarodzeniowym jarmarku więc moja praca wiązała się z pobytem pzrez ten czas na dworze;/).

Ogólnie jego zaborczość zaczęła dzialać na mnie odpychająco, byłam wobec niego szczera, przed bożym narodzeniem nawet chciał bym pomogła mu kupić prezent dla rodziców na co się zgodziłam , jednak zachorowałam i napisałam mu że nie dam rady iść z nim do galerii...nie wuierzył, przyjechał do mnie na własne oczy się przekonać jak leżę w łózku i ogólnie ledwo mówię bo miałam takie zapalenie gardła.

Od tej pory wiedziałam że to nie jest "to" - mimo ze sama zaczelam znajomośc,z mojej inicjatywy,że sama podkręcałąm i proponowałam spotkania. On był strasznie zawiedziony i ogólnie rozczarowany tym jak powiedziałam mu że z tej znajomości nic nie będzie bo nie chcę tego,dziwił się że sama wykazywałam inicjatywę by potem go "wyrolować-jak to określił". Po rozmowie z nim wyjaśniającą ,że z mojej strony nie może niczego więcej oczekiwać niż przyjaźni (jakkolwiek banalnie i żałośnie to brzmi) zerwał ze mną kontakt.

Ja sie nim nie bawiłam,naprawdę początkowo bardzo fajnie spedzalam z nim czas i podobał mi się,ale pózniej w miare poznawania coraz bardziej utwierdzałam się w pzrekonaniu ze to nie ejst to - nie kręciłam z innymi, nie miałam nikogo na boku, nie grałam na dwa fronty, a ostatecznie i tak zostałam "ta złą".

powiem tak ,awet jak bys chciala to w tej sytuacji z raz bys znalazala czas nawet po 21:)
ja nie jestem zaborczym typem ,ale skoro rozmawiamy mniej wiecej 30minut ,czasami smsy itp, a pozniej ona mowi Ci ze nie ma czasu po rozmowie 2 minuty , ok jednegodnia moze nie miec czasu bo sprawdzian czy cos ,ale jak w ciagu tygodnia wchodzi pogadac 2 minuty i pa juz lece...  pozatym ciagle to ja musialem wymyslac tematy do rozmowy ,a jesli chodzilo o spotkania to zawsze bylo cos , a to musi isc do lekarza no dobra ok, a to nie moze sie spotykac bo ma juz plany i tak z 5 razy przesuwanie teamtu , dzien w ktorym mamy sie spotkac 3 godziny przed spotykaniem wylatuje ci co bedziemy robic musze wiedziec jaki masz plan , nie powiedzialem to napisala ze sie rozmyslila,a 30minut pozniej  ze sie widzimy, spotkalismy sie ale tylko na spacer ,bo plany sie zmienilmy a czemu? poprzez jej takie zachowanie... po 2 tygodniach chcialem sie ponownie spotkac ale bylo pisanie przez 2-5minut pozniej 3 dni ciszy i zdecydowalem sie do niej zadzwonic ,nie odebrala pojawila sie napisal wiadomosc ze nie ma ostatnio czasu bo jest zajeta pogadamy jutroo..
juz mi po 3 dniach ciszy nie zalezalo nawet w 0,01 , o tym spotkaniu drugim powiedzialem zeby takze z nia sie zabawic ,ale nie spodziewalem sie slow ze spotyka sie z innym co nie bylo prawda.. i jest sama ....
takze pytanie po co taka gierka ? mowila ze nie wiedziala jak to powiedziec , wiedziala ale po co czekala na to 2 tygodnie ponad?

42

Odp: Tego sie nie szuka.
thepass napisał/a:

No i to jest błąd w rozumowaniu. Będziesz szczęśliwy jak będziesz miał kogoś? To tak nie działa, wtedy jesteś bluszczem, uzależniasz się i nie istniejesz jako osobna jednostka poza związkiem, a jest to bardzo destrukcyjne dla obu ludzi. Żyje sie dla siebie, kocha sie siebie i wtedy sie dzieli tym z innymi. Wiadomo, nawet toksyczni ludzie tworzą związki, ale szczęścia w tym brak lub jest chwilowe.

Żyje dla siebie, kocham siebie i spełniam wszystkie swoje małe marzenia ( no oprócz jednego)

Ale mimo tego czuje taką pustkę, brakuję mi bliskiej osoby, kochającej dziewczyny.

43

Odp: Tego sie nie szuka.
zagubionyfajny napisał/a:
Krokus 2014 napisał/a:

Ja ostatnio zaczynam się zastanawiać,czy miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną jest możliwa, czy przypadkiem nie mylimy miłości z chwilową fascynacją, zauroczeniem itp. W ciągu ostatnich lat zaobserwowałam dziwne zjawisko które panoszy się już wszędzie, od portali randkowych aż do faceboka, mam na myśli to, (mówię o mężczyznach) wysyłają zaproszenia, zaczepiają, rozmawiają, wyrzucają z siebie żale o nie spełnionej miłości a po kilku tygodniach znikają zacierając za sobą wszelkie ślady.Zastanawiam się o co w tym chodzi...czy szukamy kogoś, kto nas przez chwilę wysłucha, podbuduje psychicznie, podniesie na duchu, czy rzeczywiście tak wygląda w czasach obecnych poszukiwanie miłości, łamiąc po drodze serca innych? Traktowanie wirtualnych znajomości tak, jakby po drugiej stronie nie siedziała żywa osoba, można jednym kliknięciem, bez patrzenia w oczy wymazać wszystko to, co zostało powiedziane, tak jest prościej, ale ile można ? Sama tez szukam miłości, ale powoli przestaję w nią wierzyć, kiedyś miłość miała wartość. Co z tymi facetami? Przecież chcecie być kochani i kochać, ale brak zdecydowania i traktowanie kobiety poznanej przez internet jak towar na chwile słabości, nie pozostawia wątpliwości,że poszukiwanie miłości i jej znalezienie graniczy z cudem.

a ja odbije pileczke ,dlaczego wy sie zachowujecie tak ?
ze poznajecie kogos , piszecie z nim dla zabicia nudy, mowicie ze szukacie takiej osoby z ktora akurat psizecie niby wszystko fajnie a pozniej facet zostaje traktowany w taki sposob nie mam sms, nie mam czasu ... a za jakis czas dowiaduje sie nie rob sobie nadzieji, spotykam sie z kims innym ,skoro wiecie ze ktos wam sie nie podoba nie moj typ (po pierwszym spoykaniu to po co zaczynacie sie bawic? facet takze ma uczucia )
co najlepsze mowicie sorry ,ale moze pozostanmy na takim samym poziome relacji tylko pisanie...
uwazam ze jestescie wyrachowane w takie gierki i to wy tak robicie 3/4 kobiet..

100% racji
Ja od niedawna piszę z taką jedną dziewczyną na Sympatii, pisałem z nią ponad tydzień by usłyszeć że ona na tym portalu jest tylko dla zabicia czasu i możemy tylko ze sobą pisać i nie mogę oczekiwać niczego więcej.
My chłopacy mamy inne myślenie niż wy, nam jak się jakaś dziewczyna podoba to dajemy jasno temu znać a wy nawet jak ktoś wam wpadnie w oko to macie gdzieś co czuje druga osoba i bawicie się z nią w różne gierki i podchody.
Gdzie te prawdziwe kobiety się pytam???

44

Odp: Tego sie nie szuka.
Tom94 napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:
Krokus 2014 napisał/a:

Ja ostatnio zaczynam się zastanawiać,czy miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną jest możliwa, czy przypadkiem nie mylimy miłości z chwilową fascynacją, zauroczeniem itp. W ciągu ostatnich lat zaobserwowałam dziwne zjawisko które panoszy się już wszędzie, od portali randkowych aż do faceboka, mam na myśli to, (mówię o mężczyznach) wysyłają zaproszenia, zaczepiają, rozmawiają, wyrzucają z siebie żale o nie spełnionej miłości a po kilku tygodniach znikają zacierając za sobą wszelkie ślady.Zastanawiam się o co w tym chodzi...czy szukamy kogoś, kto nas przez chwilę wysłucha, podbuduje psychicznie, podniesie na duchu, czy rzeczywiście tak wygląda w czasach obecnych poszukiwanie miłości, łamiąc po drodze serca innych? Traktowanie wirtualnych znajomości tak, jakby po drugiej stronie nie siedziała żywa osoba, można jednym kliknięciem, bez patrzenia w oczy wymazać wszystko to, co zostało powiedziane, tak jest prościej, ale ile można ? Sama tez szukam miłości, ale powoli przestaję w nią wierzyć, kiedyś miłość miała wartość. Co z tymi facetami? Przecież chcecie być kochani i kochać, ale brak zdecydowania i traktowanie kobiety poznanej przez internet jak towar na chwile słabości, nie pozostawia wątpliwości,że poszukiwanie miłości i jej znalezienie graniczy z cudem.

a ja odbije pileczke ,dlaczego wy sie zachowujecie tak ?
ze poznajecie kogos , piszecie z nim dla zabicia nudy, mowicie ze szukacie takiej osoby z ktora akurat psizecie niby wszystko fajnie a pozniej facet zostaje traktowany w taki sposob nie mam sms, nie mam czasu ... a za jakis czas dowiaduje sie nie rob sobie nadzieji, spotykam sie z kims innym ,skoro wiecie ze ktos wam sie nie podoba nie moj typ (po pierwszym spoykaniu to po co zaczynacie sie bawic? facet takze ma uczucia )
co najlepsze mowicie sorry ,ale moze pozostanmy na takim samym poziome relacji tylko pisanie...
uwazam ze jestescie wyrachowane w takie gierki i to wy tak robicie 3/4 kobiet..

100% racji
Ja od niedawna piszę z taką jedną dziewczyną na Sympatii, pisałem z nią ponad tydzień by usłyszeć że ona na tym portalu jest tylko dla zabicia czasu i możemy tylko ze sobą pisać i nie mogę oczekiwać niczego więcej.
My chłopacy mamy inne myślenie niż wy, nam jak się jakaś dziewczyna podoba to dajemy jasno temu znać a wy nawet jak ktoś wam wpadnie w oko to macie gdzieś co czuje druga osoba i bawicie się z nią w różne gierki i podchody.
Gdzie te prawdziwe kobiety się pytam???

sorry Kolego ale jak po tygodniu pisania z panną już roztaczasz wizę wspólnej świetlanej przyszłości z domkiem z ogródkiem i dwójka dzieci to jestes sam sobie winny.

45

Odp: Tego sie nie szuka.
sarenka1990 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:

a ja odbije pileczke ,dlaczego wy sie zachowujecie tak ?
ze poznajecie kogos , piszecie z nim dla zabicia nudy, mowicie ze szukacie takiej osoby z ktora akurat psizecie niby wszystko fajnie a pozniej facet zostaje traktowany w taki sposob nie mam sms, nie mam czasu ... a za jakis czas dowiaduje sie nie rob sobie nadzieji, spotykam sie z kims innym ,skoro wiecie ze ktos wam sie nie podoba nie moj typ (po pierwszym spoykaniu to po co zaczynacie sie bawic? facet takze ma uczucia )
co najlepsze mowicie sorry ,ale moze pozostanmy na takim samym poziome relacji tylko pisanie...
uwazam ze jestescie wyrachowane w takie gierki i to wy tak robicie 3/4 kobiet..

100% racji
Ja od niedawna piszę z taką jedną dziewczyną na Sympatii, pisałem z nią ponad tydzień by usłyszeć że ona na tym portalu jest tylko dla zabicia czasu i możemy tylko ze sobą pisać i nie mogę oczekiwać niczego więcej.
My chłopacy mamy inne myślenie niż wy, nam jak się jakaś dziewczyna podoba to dajemy jasno temu znać a wy nawet jak ktoś wam wpadnie w oko to macie gdzieś co czuje druga osoba i bawicie się z nią w różne gierki i podchody.
Gdzie te prawdziwe kobiety się pytam???

sorry Kolego ale jak po tygodniu pisania z panną już roztaczasz wizę wspólnej świetlanej przyszłości z domkiem z ogródkiem i dwójka dzieci to jestes sam sobie winny.

odpowiem ci tak jak chcę sie spotkac i poznać ,po jakims okresie pisania? skoro spotkanie to jest cos czego nie moge oczekiwac wiecej no to  sorry ja naprawde nic nie rozumie i isc brac sznur i szukac drzewa..

46

Odp: Tego sie nie szuka.

Nie zdarzyło mi się, abym skreśliła człowieka na starcie. Dlatego podawanie przykładu, że niby dostaję za swoje w moim przypadku nie jest trafne. Nie wiem jak postępują inne kobiety, być może wybierają facetów, którzy spełnią ich konkretne oczekiwania, nie koniecznie związane z uczuciami, ale to już jest pewnego rodzaju wyrafinowanie, czy przedmiotowe podejście do sprawy związku.Są tacy panowie, którzy niestety oczekują natychmiastowego skonsumowania znajomości, gdzie ewidentnie nie chodzi o miłość i tutaj kobieta ma prawo wycofać się z takiego układu, jeśli szuka czegoś więcej.Natomiast na swoim przykładzie mogę powiedzieć,że nie rozumiem takich mężczyzn, którzy toczą kilkutygodniowe rozmowy o wszystkim, a głównie o swoich niepowodzeniach życiowych w miłości, doprowadzają do sytuacji, że zaczynam mówić o sobie, o swoich uczuciach, przemyśleniach itp. otwieram się emocjonalnie przed drugim człowiekiem i nagle z dnia na dzień Cisza. W ciągu ostatniego półrocza miałam 3 takie przypadki. Więc po co zabieranie komuś cennego czasu, chyba tylko po to aby się wyżalić, taki darmowy psychoterapeuta ze mnie smile A najbardziej mnie wkurzyło, kiedy kilka dni temu, po zakończeniu przez mężczyznę znajomości ze mną ( tzw. zablokowanie z dnia na dzień)., otrzymałam od niego SMS "czekaj, odezwę się". To już jest szczyt bezczelności moim zdaniem, bo kiedy ma ochotę się wyżalić, w gorszym dniu, to mam być w gotowości, aby bidulka wysłuchać. I dlatego, lepiej być chyba wredną jędzą, niż dawać się wykorzystywać. Przepraszam, ale mi puściły nerwy. Jedno jest pewne, żeby móc spotkać miłość w swoim życiu, trzeba mieć twardy tyłek i nerwy ze stali, a zanim spotkamy tego jedynego, to jesteśmy już tak zdruzgotane emocjonalnie,że powoli zaczynamy wątpić.

47

Odp: Tego sie nie szuka.
sarenka1990 napisał/a:
Tom94 napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:

a ja odbije pileczke ,dlaczego wy sie zachowujecie tak ?
ze poznajecie kogos , piszecie z nim dla zabicia nudy, mowicie ze szukacie takiej osoby z ktora akurat psizecie niby wszystko fajnie a pozniej facet zostaje traktowany w taki sposob nie mam sms, nie mam czasu ... a za jakis czas dowiaduje sie nie rob sobie nadzieji, spotykam sie z kims innym ,skoro wiecie ze ktos wam sie nie podoba nie moj typ (po pierwszym spoykaniu to po co zaczynacie sie bawic? facet takze ma uczucia )
co najlepsze mowicie sorry ,ale moze pozostanmy na takim samym poziome relacji tylko pisanie...
uwazam ze jestescie wyrachowane w takie gierki i to wy tak robicie 3/4 kobiet..

100% racji
Ja od niedawna piszę z taką jedną dziewczyną na Sympatii, pisałem z nią ponad tydzień by usłyszeć że ona na tym portalu jest tylko dla zabicia czasu i możemy tylko ze sobą pisać i nie mogę oczekiwać niczego więcej.
My chłopacy mamy inne myślenie niż wy, nam jak się jakaś dziewczyna podoba to dajemy jasno temu znać a wy nawet jak ktoś wam wpadnie w oko to macie gdzieś co czuje druga osoba i bawicie się z nią w różne gierki i podchody.
Gdzie te prawdziwe kobiety się pytam???

sorry Kolego ale jak po tygodniu pisania z panną już roztaczasz wizę wspólnej świetlanej przyszłości z domkiem z ogródkiem i dwójka dzieci to jestes sam sobie winny.

Ja tylko zaproponowałem wspólne spotkanie, a ona cały czas się z niego wykręcała i w końcu mi powiedziała że nic z tego nie będzie.
Poza tym pisząc do mnie ona wiedziała że będę chciał się z nią umówić ( w końcu to portal randkowy co nie?) a tymczasem ona kompletnie miała gdzieś moje uczucia.

48

Odp: Tego sie nie szuka.
Krokus 2014 napisał/a:

Nie zdarzyło mi się, abym skreśliła człowieka na starcie. Dlatego podawanie przykładu, że niby dostaję za swoje w moim przypadku nie jest trafne. Nie wiem jak postępują inne kobiety, być może wybierają facetów, którzy spełnią ich konkretne oczekiwania, nie koniecznie związane z uczuciami, ale to już jest pewnego rodzaju wyrafinowanie, czy przedmiotowe podejście do sprawy związku.Są tacy panowie, którzy niestety oczekują natychmiastowego skonsumowania znajomości, gdzie ewidentnie nie chodzi o miłość i tutaj kobieta ma prawo wycofać się z takiego układu, jeśli szuka czegoś więcej.Natomiast na swoim przykładzie mogę powiedzieć,że nie rozumiem takich mężczyzn, którzy toczą kilkutygodniowe rozmowy o wszystkim, a głównie o swoich niepowodzeniach życiowych w miłości, doprowadzają do sytuacji, że zaczynam mówić o sobie, o swoich uczuciach, przemyśleniach itp. otwieram się emocjonalnie przed drugim człowiekiem i nagle z dnia na dzień Cisza. W ciągu ostatniego półrocza miałam 3 takie przypadki. Więc po co zabieranie komuś cennego czasu, chyba tylko po to aby się wyżalić, taki darmowy psychoterapeuta ze mnie smile A najbardziej mnie wkurzyło, kiedy kilka dni temu, po zakończeniu przez mężczyznę znajomości ze mną ( tzw. zablokowanie z dnia na dzień)., otrzymałam od niego SMS "czekaj, odezwę się". To już jest szczyt bezczelności moim zdaniem, bo kiedy ma ochotę się wyżalić, w gorszym dniu, to mam być w gotowości, aby bidulka wysłuchać. I dlatego, lepiej być chyba wredną jędzą, niż dawać się wykorzystywać. Przepraszam, ale mi puściły nerwy. Jedno jest pewne, żeby móc spotkać miłość w swoim życiu, trzeba mieć twardy tyłek i nerwy ze stali, a zanim spotkamy tego jedynego, to jesteśmy już tak zdruzgotane emocjonalnie,że powoli zaczynamy wątpić.

ja mam tak ze jak ja chce popisac z wami kobietami (jesli pisze z jakas jedna )to wy nie macie czasu albo cos tam ,ale jak wy chcie pogadac itp to oczywiscie ja facet mam wszystko rzucic i za wami pogadac... no sorry ale skoro wy tak mnie traktujecie to liczcie sie ze bedzie tak samo traktowane
najlpesze sa teksty nudza mnie takie tematy... po podaj jakis inny nie mam pomyslu...

49

Odp: Tego sie nie szuka.

Mamy takie czasy,że częściej rozmawiamy przez internet i poznajemy tam więcej ludzi, niż w realu, jest to oczywiście zależne od tego, jaki kto prowadzi tryb życia.Mam już trochę lat. Jednak pisząc posty chciałam zaznaczyć,że pewna forma kultury pomiędzy ludźmi, powinna obowiązywać również w kontaktach internetowych i na to głównie kładę nacisk.Zarówno kobiety, jak i mężczyźni mają do siebie pretensje, nie ma ludzi idealnych, ale nawiązując znajomość internetową w sposób kulturalny, powinniśmy również w sposób kulturalny umieć ją zakończyć.Ludzie, bądźmy ludźmi ! Wzajemnie wyrzucanie sobie powodów do negowania kobiet, czy mężczyzn, nic nie daje. Ponadto, uważam,że miłość można tak samo spotkać w internecie jak i na ulicy, jednak gdy się rozglądam dookoła to widzę,że więcej związków się rozpada, niż tworzy, cóż takie mamy czasy.

50

Odp: Tego sie nie szuka.

smiesza mnie takie wpisy kobiet na roznych portalach:CHŁOPAKU wiedz, że dziewczyna to nie zabawka na 5 minut, ona potrzebuje twojego ciepła, twojej troski, jeśli nie jesteś w stanie odpuścić zanim ja zranisz, wtedy już nigdy Ci nie wybaczy tego co zrobiłeś.


chlopak ma robic wszystko ,a ksieżniczka tylko mruga oczami i nic nie robi no to ,niestety facaci sobie odpuszacza skoro kobieta zgrywa niedostepna nie wykazuje zadnych oznak zainteresowania ,a pozniej przeciez tylko facet jest zly.. niestety ale do relacji sa potrzebne dwie osoby soba zainteresowana na samym poczatku fizycznie ,muszą siebie pociagac ..
ale jesli jedna strona robi wszystko a druga tylko ocenia (negatywnie)

51

Odp: Tego sie nie szuka.

Mało jest powaznych i wartościowych ludzi, to fakt. Niestety ci bardziej wartościowi, z zasadami, honorem, umiejący spełniać obietnice które postawią - są albo niedostępni, albo zajęci od młodych lat. W internecie niestety bardzo ciężko kogoś poznać, a w końcu każda kobieta jak czytam marzy o motylkach, czyli co musi się stać? Musi odpowiadać wygląd, rozmowa i wyobrażenia że jednak te motylki będą w rzeczywistości. A jak mają sie jakieś motylki pojawić jak spotykamy się 10 razy i nic nadal nie ma? Dlatego ludzie chcą teraz na szybko, bo albo coś jest od razu, albo nie ma nic. Stąd szybkie dotykanie na randkach, szybkie sprawdzanie czy "coś" jest, czy się podoba. Nie ma, to konczymy, bo wtedy wychodzi że któraś strona sie męczy, a dla którejś jest to obojętne (w kierunku przyjaźń, bez emocji).

52

Odp: Tego sie nie szuka.
Tom94 napisał/a:

Między nami jest taka różnica że ty te szczęście miałeś i udało ci się poznać fajną dziewczynę z kolei ja ciągle mam pod górkę.

Pamiętaj, że miłość raz jest, raz jej nie ma. Nic nie trwa wiecznie, więc jak thepass pisał Ci wcześniej - zajmij się sobą, przestań zaśmiecać głowę myślami o partnerce, bo się chłopie zapętlisz i stanie się to Twoim najważniejszym celem życiowym.

Twoje "eksperymenty" polegały na zagadywaniu każdej kobiety, np. w sklepie, księgarni?
Kończąc, nie wierzę, po prostu nie wierzę, iż jakikolwiek plan działania podejmujesz, spala na panewce. Podpytaj dobrych koleżanek, jak one to widzą, ewentualnie coś doradzą.

53

Odp: Tego sie nie szuka.

Chlopaki sie zafiksowali na szukanie dziewczyn, a tu, jak w temacie, tego sie nie szuka (w kazdym razie nie tak rozpaczliwie), bo to po prostu jest wyczuwalne na km.

54

Odp: Tego sie nie szuka.

Benita przyszła i pozamiatała, jest coś więcej do dodania? tongue

55

Odp: Tego sie nie szuka.

Tom94 posluchaj kolegow. Zdaje mi sie troche na sile szukasz laski. Do tego rowniez trafiasz na niewlasciwe. Tak jak pisalem wczesniej popracuj nad soba. Przypakowac i nabrac kondycji na poczatek biegac tak na wszelki wypadek gdyby jakas sie dziewczyna sie natrafila nawet na jedna noc. Jest takie madre powiedzenie ze " dobre rzeczy przychodza do ludzi ktorzy czekaja" Nie zadreczaj sie bo zatruwasz sobie zycie. Moze zajmij sie troszke soba moze jakies nowe hobby,nowy jezyk (niemiecki,angielski) moze boks?
Masz cale Swoje lata 20ste aby kogos poznac. Moge rowniez dac Tobie namiar na dobry portal randkowy. Z doswiadczenia wiem ze sa tam normalne laski. Pozdrawiam.

56

Odp: Tego sie nie szuka.
Michst napisał/a:

Tom94 posluchaj kolegow. Zdaje mi sie troche na sile szukasz laski. Do tego rowniez trafiasz na niewlasciwe. Tak jak pisalem wczesniej popracuj nad soba. Przypakowac i nabrac kondycji na poczatek biegac tak na wszelki wypadek gdyby jakas sie dziewczyna sie natrafila nawet na jedna noc. Jest takie madre powiedzenie ze " dobre rzeczy przychodza do ludzi ktorzy czekaja" Nie zadreczaj sie bo zatruwasz sobie zycie. Moze zajmij sie troszke soba moze jakies nowe hobby,nowy jezyk (niemiecki,angielski) moze boks?
Masz cale Swoje lata 20ste aby kogos poznac. Moge rowniez dac Tobie namiar na dobry portal randkowy. Z doswiadczenia wiem ze sa tam normalne laski. Pozdrawiam.

Już nie szukam na siłę dziewczyny, kiedyś tak ale teraz już nie.

A o boksie to ostatnio myślałem i o MMA i być może tam pójdę bo te sporty bardzo mnie interesują smile

A co do portalu randkowego to bardzo chętnie, mam nadzieje że jakiś normalny bo sympatia i badoo już mnie trochę zraziły.

Pozdrawiam

Ps: Wybacz że trochę zaśmieciłem kolejny twój temat ale tak się jakoś złożyło że gdzie ja się nie wypowiem to od razu z pięciu postów robi się pięćdziesiąt big_smile

57

Odp: Tego sie nie szuka.

Tomek nie zasmieciles...lubie pomagac i tez jestem w tej samej sytuacji co Ty ale staram sie pomyslec o sobie zamiast na sile i desperacko. Zmiana wygladu,silka jakies nowe hobby aby wlasnie czyms zaimponowac. Daj sobie troche na luz bo masz bardzo duzo czasu.
Co zas sie tyczy portalu randkowego nazywa sie Polish Hearts/Polskie Serca. Sa tam kobiety nie tylko z Polski ale tez z Wysp. Moze myslales o wyjezdzie z Polski? Daj jakies fajne zdjecia i do dziela kolego! Z tamtego portalu poznalem sporo lasek tylko platny. Na sympatii tez bylem ale to portal nie w moim typie.
Pozdrawiam.

58

Odp: Tego sie nie szuka.
Michst napisał/a:

Tomek nie zasmieciles...lubie pomagac i tez jestem w tej samej sytuacji co Ty ale staram sie pomyslec o sobie zamiast na sile i desperacko. Zmiana wygladu,silka jakies nowe hobby aby wlasnie czyms zaimponowac. Daj sobie troche na luz bo masz bardzo duzo czasu.
Co zas sie tyczy portalu randkowego nazywa sie Polish Hearts/Polskie Serca. Sa tam kobiety nie tylko z Polski ale tez z Wysp. Moze myslales o wyjezdzie z Polski? Daj jakies fajne zdjecia i do dziela kolego! Z tamtego portalu poznalem sporo lasek tylko platny. Na sympatii tez bylem ale to portal nie w moim typie.
Pozdrawiam.

Myślę że miałbym czym zaimponować dziewczynie, choćby tym że grałem już w kliku filmach smile

O wyjeździe myślałem, byłem nawet dwa miesiące w Anglii i podoba mi się klimat Wysp i tak sobie myślę czy nie wyjechać tam na stałe? Na razie w Polsce mnie trzyma te aktorstwo ale jak nic z tego nie wyjdzie to wyjadę.

I dzięki za nazwę portalu, przyznam szczerze że pierwszy raz o takim słyszę ale mam nadzieje że będzie lepszy niż sympatia smile

Pozdrawiam

Ps: Nie mam nie imię Tomek smile

59

Odp: Tego sie nie szuka.

No i teraz jest Twoje miejsce do popisu. Spokojnie bez pospiechu. Kazda stwora znajdzie Swojego amatora.
Pozdrawiam.

60

Odp: Tego sie nie szuka.
vinnga napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:
Krokus 2014 napisał/a:

Ja ostatnio zaczynam się zastanawiać,czy miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną jest możliwa, czy przypadkiem nie mylimy miłości z chwilową fascynacją, zauroczeniem itp. W ciągu ostatnich lat zaobserwowałam dziwne zjawisko które panoszy się już wszędzie, od portali randkowych aż do faceboka, mam na myśli to, (mówię o mężczyznach) wysyłają zaproszenia, zaczepiają, rozmawiają, wyrzucają z siebie żale o nie spełnionej miłości a po kilku tygodniach znikają zacierając za sobą wszelkie ślady.Zastanawiam się o co w tym chodzi...czy szukamy kogoś, kto nas przez chwilę wysłucha, podbuduje psychicznie, podniesie na duchu, czy rzeczywiście tak wygląda w czasach obecnych poszukiwanie miłości, łamiąc po drodze serca innych? Traktowanie wirtualnych znajomości tak, jakby po drugiej stronie nie siedziała żywa osoba, można jednym kliknięciem, bez patrzenia w oczy wymazać wszystko to, co zostało powiedziane, tak jest prościej, ale ile można ? Sama tez szukam miłości, ale powoli przestaję w nią wierzyć, kiedyś miłość miała wartość. Co z tymi facetami? Przecież chcecie być kochani i kochać, ale brak zdecydowania i traktowanie kobiety poznanej przez internet jak towar na chwile słabości, nie pozostawia wątpliwości,że poszukiwanie miłości i jej znalezienie graniczy z cudem.

a ja odbije pileczke ,dlaczego wy sie zachowujecie tak ?
ze poznajecie kogos , piszecie z nim dla zabicia nudy, mowicie ze szukacie takiej osoby z ktora akurat psizecie niby wszystko fajnie a pozniej facet zostaje traktowany w taki sposob nie mam sms, nie mam czasu ... a za jakis czas dowiaduje sie nie rob sobie nadzieji, spotykam sie z kims innym ,skoro wiecie ze ktos wam sie nie podoba nie moj typ (po pierwszym spoykaniu to po co zaczynacie sie bawic? facet takze ma uczucia )
co najlepsze mowicie sorry ,ale moze pozostanmy na takim samym poziome relacji tylko pisanie...
uwazam ze jestescie wyrachowane w takie gierki i to wy tak robicie 3/4 kobiet..

To ja się zapytam - dlaczego wy, kobiety i mężczyźni, angażujecie się tak szybko w relacje z ludźmi, których nie znacie? Niby korzystacie z przywileju czasów, w których żyjecie, bo nawiązujecie znajomości internetowe, jednak wydaje mi się, że nie nadążacie za ich rzeczywistym obliczem.
W dzisiejszych czasach ludzie przywykli, że wszystko jest łatwo dostępne, na wyciągnięcie ręki. I że jest tego dużo. Dokładnie to się dzieje na portalach randkowych i wszelkich innych miejscach zawierania wirtualnych znajomości. Należy to zrozumieć i...zaakceptować. W ciągu godziny można poznać kilka nowych osób nie ruszając tyłka z fotela. Można z nimi rozmawiać, poznawać. Z tymi, z którymi łączy nas jakieś większe porozumienie - przenieść znajomość na grunt poza internetem.
Ludzi poznaje się na podstawie obserwacji. Czytając niektóre wypowiedzi mam wrażenie, że to strasznie rzadka umiejętność. Ludzie angażują się wyłącznie na podstawie słów. Od dawna wiadomo, że większość komunikacji odbywa się pozawerbalnie (mowa ciała itp.). Jakim trzeba być naiwnym ludzikiem, żeby zakochać się bez pamięci w osobie, z którą się wyłącznie pisze? I jak bardzo trzeba być naiwnym, żeby z góry zakładać, że skoro ja szukam wielkiej miłości to ta druga osoba ma takie samo nastawienie?

Dobieranie się w związki jest selekcją. Przecież nie zakochujemy się w każdym kto nas obdarzy odrobiną zainteresowania. Rozmyślenie się więc po kilku tygodniach znajomości jest czymś najbardziej naturalnym pod słońcem. Trzeba być na to przygotowanym, zamiast zaangażować się bez pamięci, a potem się doszukiwać wielkiej krzywdy na swojej osobie...

Zgadzam się. Zagubionyfajny, wiesz kobieta może pisać z Tobą, może pisać też z innymi. To nie zbrodnia. Piszecie, jakoś się poznajecie. Nie możesz jednak traktować tego jak nie wiem deklaracja, że ona Cię kocha. Ona z Tobą pisze, może coś z tego będzie, ale może nie. Na luzie warto do tego podejść, jak jednak uznała, że to nie to, to pisać dalej czy ogólnie poznawać, nie przejmować się. Naprawdę, nie zawsze z każdym wyjdzie, życie. Oczywiście źle, gdyby np olała Cię itp, ale jeśli np pisze otwarcie, że jednak nic z tego nie będzie, to dobrze. Lepsza chyba szczerość jest, no przynajmniej moim zdaniem.

Posty [ 61 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Tego sie nie szuka.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026