netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Chyba jest coraz gorzej...

6 odpowiedzi1 656 wyświetleńzałożony przez lotta24, 26.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chyba jest coraz gorzej...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Chyba jest coraz gorzej...

Hej, jestem z chłopakiem od prawie półtora roku, i nie wiem, mam wrażenie że już nie ma tego "czegoś". Jak jest dobrze, to jest naprawdę miło i słodko, ale jak sie o coś pokłócimy (jakąś głupotę) to on strasznie sie robi nieprzyjemny. Ja pewnie też nie jestem miła, ale pracuję nad sobą, bo kiedyś raczej ja sobie pozwalałam na więcej w kłótni a on starał się mnie udobruchać i mu się udawało. Wtedy widać było w nim tą miłośc, widać że mu zalezy żebyśmy byli razem. Ja to rozumiałam, i rozmawiałam z nim o tym że chcę się zmienić, byc lepsza, milsza, mniej prowokowac kłótnie itp. i pracuję nad tym, i widzę poprawę. Ale za to on zaczyna zachowywac się coraz gorzej. Przy każdej kłótni uważa że to ja jestem jej winna i oczekuje ciągle przeprosin. Ja staram się podchodzić do tego dojrzale i jesli przyczyna była głupota, to nawet chcę juz nie wracać do tego i zapomnieć, bo nie warto, a on nie może zapomniec i czeka aż go przeproszę.

Dziś sie o to porządnie pokłóciliśmy, bo wczoraj była jedna z tych błahych kłótni: rozmawialiśmy przez telefon, opowiadałam mu coś i uzyłam słowa "Słuchaj" - a on uważa że mówiąc to słowo nie okazuję mu szacunku - nie wiem juz, może ja jestem jakos źłe wychowana, ale u mnie używa sie tego słowa normalnie i nie jest to dla nikogo obraźliwe. Więc kiedy wczoraj po raz kolejny sie wkurzył że powiedizałam to zakazane słowo, to wyszłą kłótnia. Potem zadzwoniłam wieczorem i myślałam że juz jest ok, że nam przeszło, i umówiliśmy się na dzisiaj. Gdy dziś do mnie przyszedł pierwsze co powiedizał to: czy nie mam mu czegoś do powiedzenia. Okazało się że czeka na przeprosiny. Mnie zamurowało że mam go za coś przepraszać! I wyszła kłótnia. On tłumaczy że źłe go traktuję, nie okazuję mu należytego szacunku mówiąc "No" albo "słucham". Ja mu tłumacze że to nie ejst brak szacunku i żeby nie przesadzał. I nie wiem, takie są głupie kłótnie. Mam troche wrażenie że on jest zaborczy, i że ma w ogóle dziwny model związku. Często zwraca mi uwagę, żebym nie mówiła tak, nie nosiła spódniczek, nie malowała paznokci... czuję jakby miał się za mojego pana i władcę. I o to często są kłótnie. On sie wkurza o to że "nie może mi zwrócić uwagi" bo ja się od razu denerwuję. Ale wg mnie jego uwagi są bezsensowne i nie potrafię reagowac tak jak on chce tzn. powiedziec o przepraszam, już nie będę.
Doradźcie mi co robić, bo zastanawiam się czy z nim być. Jak sie nie kłócimy to jest cudownie i myslę sobie wtedy że pasujemy do siebie i chce z nim spędzić resztę życia. Ale jak dochodzi do jakiś kłótni to robi się strasznie nieprzyjemny (kiedyś taki nie był, widac było że mu zalezy na związku, teraz jakby bardziej na tym żebym go szanowała i słuchała) - i wtedy zastanawiam się czy chcę się pchać w ten związek, skoro juz po ponad roku jest tak, to co będize potem?

Dodał, że bardzo się boi że będę nim manipulować. Nie wiem skąd ma takie lęki, ja jestem osoba naprawdę szczera i otwartą, i o wszsytkim mówię mu szczerze, może nawet za szczerze i z tego wynikają czasem problemy. A on i tak nie docenia tego że oddałam mu całe serce i zaufałam, mysli tylko o tym że podobno nie okazuję mu szacunku...

Nie wiem, napiszcie co uważacie, może widzicie to inaczej niż ja, bardziej obiektywnie. Mam nadzieje że w miare obiektywnie to przedstawiłam.

2

Odp: Chyba jest coraz gorzej...

No słuchaj smile Dziewczyno to normalne słowa,nie ma w nich nic obrazliwego smile gdybyś używała wulgaryzmów mówiła sluchaj chu... to rozumiem ale słuchaj jest zakazanym słowem big_smile ??
Można nie przepadać za jakimiś słowami sama tak mam ale to nie jest powód do kłotni,uważam że wystarczy powiedzieć czego nie lubimy i tyle. Ja np.nie lubię jak facet zdrabnia kwiatuszki,buciki,papatki itd ale nie uważam że z tego powodu musimy się kłócić,mówię mu o tym aż zakoduję i przestanie tak gadać smile Rozmowa i jeszcze raz rozmowa!
U Ciebie jest foch bo użyłaś zakazanych słów no ręce opadają big_smile

3 Ostatnio edytowany przez lotta24 (2014-03-26 20:45:22)

Odp: Chyba jest coraz gorzej...

On uważa że po prostu mi zwraca uwagę, a ja reaguję gwałtownie. Ale wg mnie to nie jest zwykłe zwracanie uwagi, bo nie mówi tego ani mile, ani jakoś w żartach, tylko jest juz zły i oburzony że tak powiedziałam. I jak sam tak gburowato zwraca uwagę, to i moja reakcja nie jest za dobra.
I on jeszcze porównuje moje słuchaj do ku..wa. I nie widzi w tym wielkiej róznicy bo to i to jest brzydkie słowo i obraża druga osobę hmm

4

Odp: Chyba jest coraz gorzej...

a ja Ci powiem nie martw się! to normalne, że w związku są kłótnie o takie duperele i to z obu stron (choć oczywiście on baaardzo przesadza mówiąc Ci to co mówi (wszystko co wymieniłaś)) ale pewnie Tobie też się zdarza czepić się głupoty bo to normalne. Moja rada: poczytajcie, najlepiej wspólnie, jakąś książkę psychologiczną o związkach damsko-męskich bo sprawa jest bardziej złożona niż się wydaje. I jak się okazuje: im "głębiej" jest się w związku tym takich sytuacji jest więcej. Ne załamuj się i powodzenia smile Myślę, że wszystko się ułoży smile

5

Odp: Chyba jest coraz gorzej...

lotta powiedz,że sobie jaja robisz??? big_smile

6

Odp: Chyba jest coraz gorzej...

on się boi że TY będziesz NIM manipulować? big_smile przecież to on Tobą ewidentnie manipuluje..
po pierwsze - czy wy nie macie zbyt sztywnego modelu związku? co to znaczy po 1,5 roku że nie możesz się swobodnie wypowiadać przy swoim facecie? owszem, mnie swego czasu drażniło jak mój facet klnie (może dlatego że wtedy jeszcze sama byłam na tyle spokojna by tego unikać, teraz natomiast niejednokrotnie gdy się wkur.. to muszę sobie zakląć i nikomu to nie przeszkadza), ale prócz tego mówię do mojego faceta "moja wredna szowinistyczna świnio" albo "ależ ty głupiutki jesteś" a on do mnie że jestem jego kochaną wariatką - i gdybyśmy mieli się o wszystko obrażać to naprawdę dawno by nas nie było. Poza tym, mówienie do kogoś "słuchaj.." to naprawdę nic takiego. A słówko "nooo..." tak weszło w polski język że chyba każdy tego używa wink
a po drugie i najważniejsze! nie daj sobą tak pomiatać!! mój facet też kiedyś był bardzooo obraźliwy, a do tego okropnie niesympatyczny. Ale jak mu z 2-3 razy odpłaciłam tym samym (a ja potrafię być wredna) to zwątpił i aktualnie oczywiście też zdarzają się kłótnie i o ważne sprawy i o te "błahe", czasem jest bardzooo ostro ale w sumie kłótnia trwa 10-15 minut, a potem godzinę sobie tłumaczymy dlaczego tak naprawdę się pokłóciliśmy. Oboje siebie przeprosimy i jest ok, a nawet lepiej niż przed kłótnią

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chyba jest coraz gorzej...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026