Hej. Mam bardzo dziwny problem, wiem że powinnam iśc z nim do psychologa, jednak wizyte mam dopiero za kilka dni. Otóż 2 tygodnie temu przespalam się z moim byłym facetem, myślalam że już go nie kocham. Jak wrócilam do domu dostałam cholernego szału, zdałam sobie sprawe ze to nie koniec. Nie mogłam spojrzeć sobie w twarz, zalewało mnie ogromne poczucie winy i wstyd tym bardziej że po seksie od razu każdy poszedł w swoją strone. Od tamtej chwili nie jestem sobą, nie ciesze sie niczym, mam objawy depresji a najgorsze jest to że nie potrafie płakać, choć bardzo bym chciała, chce wypłakać te wszystkie emocje ale nie moge, chociaż wiem że wtedy byłoby mi lepiej. To wszystko wpływa na moje życie codziennie, nie potrafie sie usmiechnąć, oczy mam jak pinezki takie małe i ciągle chodze zestresowana. Nie wiem jak mam przełamac tą bariere emocjonalną żeby zacząc o tym myśleć bo na codzień nie umiem a wiem że w tym tkwi problem bo sprawa jest niedomknięta.
Podobne tematy
Jak emocje jeszcze nie zostały przetrawione to często ciężko jest je z siebie wyrzucić. Nie zmuszaj się do płaczu, nie obwiniaj, czekaj wytrwale na terapię. Trzymam kciuki
Sluu ma rację, może potrzebujesz czasu, ale widzę że masz poczucie winy, no ja bym miała , jakby facet miał inną, jeśli tak nie jest, to czemu masz ?!