Witam ![]()
Mam pewien problem z chłopaki, a raczej z ich brakiem. Problem polega na tym, że zauważyłam brak zainteresowania ze strony chłopców. Mam prawie 18 lat, nigdy się nie całowałam i nie miałam chłopaka. Mam wrażenie, że chłopcy w ogóle nie zwracają na mnie uwagi. Nie wiem w czym tkwi problem. Z wyglądu nie lubię się oceniać, super ładna nie jestem ale też nie straszę. Jestem zwykłą dziewczyną, wysoką blondynką. Ani otyła nie jestem, ani nie nakładam na siebie kilo tapety. Lekki makijaż tj. podkład, tusz do rzęs i lekka szminka. Czy powinnam wyglądać jak wytapetowany pustak, żeby mnie zauważyli? Bo wiele dziewczyn tak wygląda a jakoś co chwilę mają kogoś...Wszystkie dziewczyny co chwila mówią jakich to chłopaków miały i takie tam a ja tylko słucham bo nie lubię rozmawiać na ten temat. Najbardziej dobija mnie jak na Facebook'u widzę co chwila jak jakieś 13, 15-latki wstawiają zdjęcia lub wpisy z chłopakami...to trochę dołujące. A może ja po prostu jestem zacofana...
Chociaż wydaje mi się, że to z dwóch powodów.
Po pierwsze, to to, że zawsze jako koleżanki miałam ładniejsze dziewczyny. W gimnazjum, w liceum a nawet w Collegu. Zawsze chłopacy woleli inne dziewczyny niż mnie, nie wiem czemu, może jednak jestem brzydalem...
Po drugie, od ponad roku mieszkam w Anglii, i choć Polaków jest dużo, to albo są zajęci, albo dużo starsi ode mnie. A jak już jakiś chłopak się mną zainteresuję to zazwyczaj jest to jakiś ciapat (dla nie wiedzących, osoba pochodząca z Bliskiego Wschodu), który jest innego wyznania (muzułmanin lub islamista) więc odpada, bo ja jestem katoliczką i nie zmienię tego.
Ostatnio jeszcze się dowiedziałam, że dwie młodsze koleżanki są w ciąży. Akurat do ciąży to mi się nie śpieszy ze względu na to, że mam młodsze rodzeństwo i chcę jeszcze poużywać młodości, a wiem jak to jest mieć dziecko do opieki. Chodzi o fakt, że choć są młodsze,to mają kogoś i ktoś je che, mimo tego że one tez nie są jakimiś ślicznotkami.
Nie wiem czy to tylko z tych powodów...może po prostu mam zostać starą panną...
Większość chłopaków których znam, traktują mnie jak kumpelkę, z którą, mogą pogadać i wgl. Może to dlatego, że kocham sport i piłkę nożną. Już od podstawówki miałam problemy z chłopcami. Kiedyś byłam strasznie nieśmiała więc prawdopodobnie przez to miałam slaby kontakt z chłopakami, ale teraz z tego wyrosłam, jestem bardziej śmiała i więcej rozmawiam, wiem że zmieniłam się na lepsze. Już sama nie wiem w czym tkwi problem.
Macie jakieś sugestie na ten temat? Co powinnam zrobić? Wiem, że muszę czekać, że w końcu spotka mnie jakaś miłość, no ale ile można czekać...w tym wieku powinnam mieć chociaż jednego chłopaka... Proszę was o radę i przepraszam za jakiekolwiek błędy i zbyt rozwiązły tekst. ![]()