Para od ponad 3 lat dziecko kilka powaznych roztan i powrotow. Setki rzeczy ktore wychodzily podczas zwiazku ktore zostawily slad okropny . Ostatnie 3 miesiace koszmar . Dzien przed Wigilia probowalam dodzwonic sie do mojego partnera mialam bardzo wazna sprawe , przestal odbierac nagle a jeszcze chwile wczesniej pisal "ze nie bedziemy musieli sie bac zyc w strachu ze znowu cos zrobi . a jednakk cos mnie tchnelo i postanowilam sprawdzic czy jest u rodzicow i tam sie dowiedzialam ze okolo 5 pojechal juz do nas godz 21 nie odbiera nastepnego dnia powiedzial by ze zasnal . Napisalam wiadomosc dostalam tylko tyle ze przeprasze . I od tego dnia przez dwa miesiace szalal imprezowal cpal mielismy nikly kontakt uslyszalam wiele przykrych slow. Spotkalismy sie nie czulam z jego strony milosci nie czulam nawet pozadania(wczesniej pojawial sie problem z naduzywaniem stron erotycznych ) . Mimo to probojemy to naprawic w tym czasie przeszlam zalamanie nie mam sil tak bardzo bym chciala zeby nasz syn mial normalna rodzine . jest teraz za granica mamy kontak ale tyle razy prosze go o odrobine czulosci zeby chociaz zwrocil sie do mnie kochanie i nic;( czuje jak bardzo sie oddalilismy kocham go calym sercem calutkim mimo tego calego bolu nie umiem zamknac tego dzialu . Ale dobija mnie to ze nie wyczowam uczucia z jego strony czy myslicie ze moze mnie kochac ze moze mi sie tylko wydawac . Czy zawsze czujecie ze jestescie kochane . Blagam o jaka kolwiek porade . Ja naprawde nie mam sil chciala bym tylko wiedziec ze naprawde mnie kocha ze mam po co stawiac temu wszystkiemu czolo po co walczyc. Jeszcze mial problem z mowieniem prawdy i jest to nadal bo napisala do niego dziewczyna a on bezczelnie powiedzial ze tylko ja pisalam i nikt kompletnie nikt wiecej . jestem rozladowana emocjonalnie nie wiem co myslec co czynic . Nie wiem czy nie jest juz za pozno na ratunek czy nie za daleko to zaszlo
1 2014-03-17 23:33:45 Ostatnio edytowany przez julianita (2014-03-17 23:49:03)
Podobne tematy
przyznam, że trochę nie rozumiem o co chodzi .... ale widać że jesteś w dużej rozpaczy. Jesteś przede wszystkim MAMĄ dla swojego syna. Zastanów się, czy tata który na 2 miesiące zapomina o dziecku, wchodzi w ciąg imprez i ćpa, to odpowiedni wzór mężczyzny dla dziecka ... zastanów się, czy nie lepiej przeboleć ten związek i z niego wyjść, niż żyć na krawędzi ...
kochana .... pomyśl czy nie lepiej dla Ciebie stworzyć rodzinę dziecku z kimś normalniejszym. Nie chcę Ci sprawiać przykrości, ale nie słyszałam historii podobnych Twojej, które dobrze by się skończyły.
Niech syn będzie dla Ciebie motywacją i nadzieją
Dziekuje bardzoo . Wiem ze musze sie wziasc w garsc wiem ze syn jest najwazniejszy . Tylko psychicznie czuje takie zero ze nie mam sily na nic na to by pojsc w przod na to by moc walczyc. I jeszcze to ze brak widzialnych gestow z jego strony
skoro radzisz sobie już bez niego to i dalej dasz rade dla synka, przestan do niego dzwonic blagac może go to otrzeźwi, ale skoro cpa to ja nie widze przyszłości dla was bez jego pojscia na odwyk
Jeśli ćpa, możesz mu jedynie podpowiedzieć jak się z tego uwolnić. Ah, współczuję.
Wszystkimi sposobami chcialam mu pomoc z tego wyjsc chcialam dac z siebie wszystko zeby zobzczyl ze jestesmy wazniejsi niz to swinstwo . spotkal sie ze mna a potem polecial sie nacpac to strasznie zabolalo wypieral sie tego bo wiedzial ze nie cierpie narkotykow i tak wyszlo . Nie chce pojsc na odwyk bo jak uwaza nie jest uzalezniony i jak chce moze nie cpac . Ale nie potrafil przestac i teraz znowu jakis czas nie wezmie a potem nagle przyjdzie nacpany i powie ze nie wiedzial jak odmowic co bedzie smieszne . Niigdy pewnosci ze naprawde nie wezmie
No, a który uzależniony Ci się przyzna. Tylko ten mądry. Wyjście jedno, rozstanie.