Witam wszystkie Panie oraz Panów:)
Od czego by tu zacząć... Może od początku.
Miałem już problem i znalazłem na tym forum pomoc, wiec mysle ze drugi raz rózniez ja otrzymam, o co bardzo prosze.
Mam na imie Maciek mam 18 lat, mam starszą od sieebie dziewczyne o 5 lat, ma 23 lata. Jestesmy ze soba od wakacji, bylo z początku duzo problemow ale sobie z nimi poradzilismy. Tworzymy zwiazek na ogleglość, spotykamy sie co 2 tyg, ale za to mamy ze soba kontakt smsowy, piszemy od rana do wieczora, czły dzien. Ona bardzo mnie kocha, ja Ja tez, ale tydzien temu cos sie popsulo. przyjechała na weekend do mnie, spała u swojej rodziny,było cudownie. Jednak po jej wyjeździe słyszałem jak rodzice rozmawiali ze soba, ze sasiedzi gadaja o nas. Ojciec jej nie cierpi i chce zebym sie z nia rozstał, powód? jest starsza, nie lubią jej w mojej miejscowość, brzydka, jestem za młody. Napisałem jej delikatnie ze jej rodzice nie lubią, bardzo sie zdenerowowała i zerwała ze mna, ale dogadalismy sie i postawiła ultimatum, mam wybrac czego chce, zwiazek czy rozstanie. Mam doła, ostatnio z nia zerwałem ale jak juz to zrobiłem poczulem okropny ból i zal i znów pisalismy i dała mi czas na podjecie ostatecznej decyzji. nie wiem co robic:( straciłem sens wszystkiego, nie chce mi sie uczyc, NIE CHCE MI SIE ŻYC! Nie wyobrażam sb takiego życia, ale jeszcze bardziej sb nie wyobrazam zycia bez Niej. Najgorzej jest wieczorami, becze bez opamietania. Kocham ja całym sercem ale nie chce zeby o mnie wszyscy gadali i sie w zycie moje wpieprzali. Prosze o jakiej porady.. nie typu rozstancie sie, prawdziwa milosc wszystko zwyciezy bo o tym wiem, ale ja kocham nie umiem sie rozstac i nie umiem zyc tak.
Podobne tematy
Tez mam podobnie. Mam tyle lat co Ty i mam o dwa lata młodszego chłopaka. Też związek na odległość. I tez go nie lubią.
Postanowiliśmy sie spotykać bez wiedzy mojej rodziny, licząc że z czasem dadzą mu szansę.
powodzenia!
wiemżeniewiem - napisz: chomikujchomikchomikuj@wp.pl
I też rozważałam rozstanie, bo zdanie rodziny jest dla mnie bardzo ważne. No i + inne jego odpadly... ale w końcu zostaliśmy... i czas pokaże co będzie.
a jeśli nie czujesz sie na siłach to ja zostaw. Jest juz "stara". Jesli ja zatrzymasz bez celu to za kilka lat może nikogo już nie znaleźć
5 2014-03-16 13:24:47 Ostatnio edytowany przez yetii (2014-03-16 13:25:33)
Kocham ja całym sercem ale nie chce zeby o mnie wszyscy gadali i sie w zycie moje wpieprzali.
Poważnie piszesz czy sobie jaja robisz? Pomyśl co napisałeś i będziesz doskonale wiedział co robić.
Tylko ta presja otoczenia to nie jest proste...
Nie wiem co robic. przerasta mnie to
Albo Ci zależy na dziewczynie, albo na tym, co sąsiedzi klepią. Proste.
zależy, ale to wszystko działa na psychike
Muślę że powinniście być razem i nie przejmować się tym co mowią ludzie... Ludzie nie powinni mieć wpływu na to co się dzieje w naszym życiu. Mają temat do gadania ?Trudno. Po co niszczyć piękną miłość przez to co mówią inni? Jeśli się roztaniecie będzie wam bardzo ciężko, będziecie bardzo cierpieć... A to dla żadnego z was nie będzie dobre. Rodzice myślę że z czasem sie przyzwyczają myślę że musisz porozmawiać z ojcem i powiedzieć mu jak głębokie uczucie do niej żywisz. Powinien zrozumieć
Życzę wam byście byli szczęśliwi i cieszyli się każdą chwilą spędzoną razem.
Skoro byle plotki powodują, że w ogóle rozważasz zakończenie związku, to zdecydowanie nie kochasz i nie powinieneś być w związku. Może kiedyś dorośniesz i zaczniesz inaczej priorytetyzować.
dziwię się naprawdę kiedy ludzie niby kogoś kochają a jednocześnie zastanawiają się czy być z kimś bo otoczenie tego nie akceptuje, może to wszystko tłumaczy to że jesteś młody. Nie patrz na innych i nie pozwól wchodzić butami w wasz związek i basta.
Jeśli Ci na niej zależy, to ja bym nie poddawała się, a ludzi, którzy tak gadają trzymała z daleka od siebie. Jeśli ją kochasz, jesteś szczęśliwy, to nie widzę powodu, by było inaczej. Chyba, że sam szukasz wymówki, by zerwać. Osoba, która kocha moim zdaniem patrzy na swój związek, a nie na to co mówią inni i jeśli dobrze jest w związku, to nie zrywa go przez głupie gadanie. Twoi rodzice też tacy małomiasteczkowi, że przejmują się gadaniem sąsiadów. Mieszkacie na jakiejś nietolerancyjnej wsi? No bo naprawdę ja mieszkam w mieście np i bez przesady, nikt tak nie gada, a nawet jeśli, to nie zerwałabym przez to z chłopakiem. No więc zastanów się czego chcesz... mnie na miejscu Twojej dziewczyny też było bardzo przykro, że zrywasz, bo ludzie gadają.... Jakie to ma znaczenie, że dla innych jest brzydka czy że starsza od Ciebie... To płytkie, stereotypowe, może zatrzymali się na myśleniu, że chłopak musi być starszy. Ja bym jednak olała to, a rodzicom powiedziała, że to moje życie i ich wtrącanie się tego nie zmieni. Jakby wiercili dziurę w brzuchu, obrażali mojego faceta i np nigdy nie chcieli zaakceptować, a ja bym była z nim szczęśliwa jak teraz, to zerwałabym z nimi nawet kontakt. Skoro bym miała z nim być na zawsze, to potem dbałabym po prostu o jego komfort, żeby nie musiał np przyjmować do naszego przyszłego domu moich rodziców, którzy tak by go traktowali. A zwłaszcza, gdyby jawnie przy nim źle coś o nim powiedzieli, obrazili go, w tym sensie, to tym bardziej byliby u mnie skreśleni, jeśli nie mieliby zamiaru zmienić swojego podejścia.
Macie racje... Co ja robie wgl..musze z nia byc, nie wyobrazam sobie innego zycia..
Dziękuje za pomoc, teraz pora z Nią porozmawiać.
THE BEST FORUM
To Ty z nia zycie budujesz i z nia bedziesz zyl a nie ludzie. Ludzie gadaja bo nie maja nic ciekawszego do robienia tak to juz jest. Skoncz szkole wyjedz ze wsi przeprowadzicie sie do miasta i bedziecie mieli spokoj ![]()
Hmmm dziewczyna ma 23 lata a zachowuje się na 15... Tak naprawdę postawiła Ci ultimatum - albo ona albo rodzice.
Już Ci mówię jak to wygląda - ona chce mężczyzny, który by o nią walczył i zrezygnował ze wszystkiego dla niej. Ty jesteś jeszcze chłopakiem, który dopiero wchodzi w dorosłe życie. Z przyczyn zupełnie od Ciebie niezależnych i naturalnych nie możesz dać jej tego, czego ona oczekuje i to NIE jest Twoja wina. Dziewczyna oczekuje od maturzysty zachowania ogarniętego, zahartowanego dwudziestoparolatka, a Ty jesteś nastolatkiem. Owszem, kierowanie się tym "co ludzie powiedzą" nie jest najmądrzejszą metodą, ale może czasem warto tych ludzi posłuchać?
Ona nie jest raczej dla Ciebie i wiem, że kochasz i wiem, że przeżywasz katusze, ale na dłuższą metę ten związek Ci na zdrowie nie wyjdzie.
Niestety... Po długich rozmowach rozstaliśmy sie;/