Witam. Mam pewien problem z moim chłopakiem, liczę na Waszą pomoc
Jestem ze swoim chłopakiem pół roku, aczkolwiek znamy się od wielu lat. Jest ode mnie młodszy 3 lata. Z początku nie chciałam z nim być, on bardzo zabiegał o moje względy. W końcu się zgodziłam i byłam pozytywnie zaskoczona. Był bardzo za mną, często słyszałam, że mnie kocha, był szczery, wszystko sobie mówiliśmy no i miałam nieziemski seks. Później wiadomo, jak to w związku, zaczęły się problemy, ale zawsze je jakoś rozwiązywaliśmy. Ostatnio jednak coraz częściej mam wrażenie, że mój chłopak się zmienia, nie wiem czemu, i to raczej na gorsze. Zaczyna zmieniać styl ubierania, coraz rzadziej uprawiamy seks (mimo, ze nie mamy monotonni w łóżku), jakościowo ten seks też się zrobił gorszy... Mam też wrażenie, że zaczyna mnie okłamywać, zatajać przede mną pewne rzeczy. Uważam, że w związku nie można ograniczać wolności drugiej osoby, czy nadmiernie jej kontrolować. Jak mój chłopak gdzieś chce wyjść, zawsze mi o tym mówił i nie było problemu. Jedynie co to chciałam wiedzieć gdzie idzie i z kim. Jak miał się do mnie spóźnić, czy wrócić później ze szkoły (jest w ostatniej klasie technikum) to o wszystkim mnie informował. Nigdy nie robiłam z tego tytułu problemów. Natomiast ostatnio dowiedziałam się, że kilka razy zdarzyło się tak, że co innego mi powiedział, a co innego robił. Powiedział mi to nasz znajomy. Co prawda stwierdził, że mój chłopak nie zrobił wtedy niczego, co można by było uznać za nie fair wobec mnie, ale... po co te kłamstwa? Jeśli to było w porządku, to bym go puściła bez problemu. Uważam, że skoro zataił to przede mną, to musiało to być coś, o czym dobrze wiedział, że by mnie wkurzyło. Wczoraj też przyjechał ze szkoły godzinę później, nie powiedział mi czemu, a dzień wcześniej robił ze mną cały wywiad jak jechałam do Łodzi (gdzie on ma szkołę) o której jadę, po co jadę, czym jadę, o której wracam... Wydało mi się to podejrzane. Odniosłam wrażenie, że spotkał się z kimś i chciał to ukryć.
Co wy o tym sądzicie? Jestem w kropce. Nie wiem czy to ja mam jakieś paranoje, bo po moim ostatnim chłopaku (który mnie zdradził) jestem nieufna czy rzeczywiście dzieje się coś dziwnego. On twierdzi, że mu zależy, że kocha. Ja go bardzo kocham i też mi zależy, ale czuję, że coś jest nie tak. Proszę Was o pomoc, bo nie wiem co o tym myśleć.