Witam
Mam problem z zielona szkołą.. a dokładnie z wyjazdem na nią mojego 9 letniego syna który choruje na ADHD. Oczywiście jest leczony, codziennie bierze leki. Jest dzieckiem które bardzo dobrze się uczy i tego roku byłam wzywana do szkoły może trzy razy. Czasem gdy jakiś uczeń zrobi mu na złość nie potrafi zahamować swoich emocji... raczej sam nie prowokuje takich sytuacji, stara się być grzeczny, w domu nie mam żadnych problemów. Niestety w czasie ferii była sytuacja kiedy to ja musiałam przyjechać po syna ponieważ miał napad agresji wobec kolegi który przyczynił się do tego przeszkadzając mu w zabawie z kolegami mimo iż syn prosił aby przestał. Następstwem tego był fakt iż zostałam wezwana na spotkanie z panią wychowawczynią i zostałam poinformowana, iż nie zabierze mojego syna ponieważ nie bedzie brała odpowiedzialności za jego zachowanie. Pod koniec spotkania pani zasugerowała, że mogę jechać razem z synem. Powiedziałam ,ze sie zastanowię. Na drugi dzień poinformowałam ją,że jestem gotowa na wyjazd z moim synem. Dostałam informację, ze mam podać numer konta bo syn został wycofany z udziału w zielonej szkole. Mój wyjazd z dzieckiem miał polegać na tym iż że opłacam sobie cały wyjazd+ koszty dojazdu i syn jedzie ze mną i cały pobyt bedzie ze mną w pokoju, syn sie zgodził co nie było łatwe dla niego ze względu na fakt, że jest możliwość wyśmiewania się dzieci z niego lecz jest dzieckiem które cieszy się popularnością w szkole łatwo nawiązuje kontakt z dziećmi i one chętnie spędzają czas z nim a świadczy o tym fakt,że często do niego przychodzą i po szkole spedzają czas razem. W dniu wczorajszym dowiedziałam się, ze nie ma miejsca w ośrodku gdzie odbywa się zielona szkoła i mam sobie poszukać miejsca gdzieś obok razem z synem. Z mojej strony od początku szłam na rękę byłam w stanie zapłacić za swój wyjazd.. zaproponowałam, iż będę sprawować opiekę nad chłopakami z pokoju tym bardziej, ze dzieci te mi są dobrze znane, często mój syn z nimi spedza czas czy nawet śpi u nich czy oni u nas. Znam rodziców i rodzice znają mojego syna...i nigdy nie mieli z nim problemu. Wiem, że mój syn może sprawiać trudności.. ale wiem że nie jest dzieckiem które jest nie do ogarnięcia bo w przeciwnym razie byłabym w szkole przynajmniej raz w tygodniu a tak nie było. Nie dostałam żadnego oficjalnego pisma w tej sprawie... nie zaproponowano mi wyjazdu jako opiekun co czyni się w takich sytuacjach. Pozbawiono moje dziecko możliwości wyjazdu na który czekał cały rok...Mam znajomych którzy mają dziecko z ADHD matka ta jest w szkole przynajmniej raz w tygodniu... na wszystkie wycieczki jednodniowe czy wyjazdy do kina musiała jeździć z synem a na zielona szkole mogła jechać jako opiekun i miała zapłacone za całość... a w tej sytuacji poczyniono wszystko aby mój syn nie jechał...
przeniesione do adekwatnego działu. mod. truskaweczka19.