Napisy na murach - sztuka czy agresja? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » Napisy na murach - sztuka czy agresja?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Napisy na murach - sztuka czy agresja?

W Radio Trójka był gość, który postawił na akcję usuwania napisów na murach, ale i poszerzanie świadomości społeczeństwa, co do reagowania w ogóle na takie precedensy.
Chodzi o napisy wulgarne, najczęściej o treściach nazistowskich.

Jaki stosunek macie do takich napisów?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?

Nie, nie i jeszcze raz nie! Moim zdaniem takie napisy są jedną z najbardziej prymitywnych form uzewnętrzniania własnej agresji. Jestem przeciwna nie tylko samemu aktowi wandalizmu, ale też wulgarności, nazizmowi, rasizmowi i wszelkim przejawom nietolerancji. Jestem za tym, aby wspomniane napisy nie tylko stanowczo likwidować, ale także dotkliwie za nie karać. Nie może być społecznego przyzwolenia zarówno na niszczenie otoczenia, jak i naruszanie konstytucyjnej zasady równości.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

3

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?

Eeee? "Zydzi do gazu" to ma być sztuka? Sztuka jest dobre graffiti, a nie mazanie haselek po murach.
Nie za bardzo nawet rozumiem o czym tu dyskutowac. tongue wandalizm to wandalizm.

4

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?

Trochę 'zmyłkowy' tytuł tegoż wątku. wink
Mowa tu o wulgarnych napisach, co chyba ze sztuką ma niewiele wspólnego. Bo jak czytam 'Iksińska to sz*ata', to aż mnie trzepie.

Co do reagowania...Takie rzeczy zazwyczaj dzieją się nocą, więc tutaj reagować powinno państwo/miasto czy wieś. Myślę, że to zadanie dla obchodów nocnych czy monitoringu miejskiego. Człowiek raczej rzadko ma okazję po nocach spacerować po mieście, a co za tym idzie nie może też reagować w czas.
Jedyne co my - Ci, którym to przeszkadza, możemy zrobić, to zapobiegać i leczyć. Zastosować w/w metody zapobiegania i zamalowywać nabazgrane już napisy.

Wszystko wszystkim, ale moim skromnym zdaniem to dość syzyfowa praca...

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

5

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?

To moglaby być dobra kara w kategorii prac publicznych - za kare musisz zaplacic za wiadro farby, pedzel a potem zamalowac okreslone mury.

6

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?

A ja lubię czytać napisy na murach. Niektóre są całkiem ciekawe, choć niewątpliwie są aktem wandalizmu.
W tej audycji zaproszony gość stwierdził również, że żadne z państw, nie poradziło sobie z tym problemem. Więc te napisy są i będą.
Tak mi wpadło do głowy.... czy w czasie wojny malowanie symboli Polski walczącej tez uznajecie za akt wandalizmu? Lub hasła anty partyjne w czasie stanu wojennego.
Gdzie przebiega granica pomiędzy tym co uznajemy za sztukę czy walkę a wandalizmem?

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

7 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-03-10 15:23:34)

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?
bbasia napisał/a:

A ja lubię czytać napisy na murach. Niektóre są całkiem ciekawe, choć niewątpliwie są aktem wandalizmu.
W tej audycji zaproszony gość stwierdził również, że żadne z państw, nie poradziło sobie z tym problemem. Więc te napisy są i będą.
Tak mi wpadło do głowy.... czy w czasie wojny malowanie symboli Polski walczącej tez uznajecie za akt wandalizmu? Lub hasła anty partyjne w czasie stanu wojennego.
Gdzie przebiega granica pomiędzy tym co uznajemy za sztukę czy walkę a wandalizmem?

Nie zyjemy w czasie wojny, w czasie wojny mozna było do wroga strzelac, dziś jednak tego nie robimy.

Malowanie murow haslami partyjnymi uwazam za wandalizm. Nawet jeżeli to się tyczylo PZPR. Chyba, ze było to na budynku ktory byl siedziba partii.  Ale jeżeli ktos malowal "precz z komuchamil na zabytkowym murze, albo bloku wierorodzinnym, to bym mu to kazala zamalowywac szczoteczka do zebow.

"Haselka" mi się podobaja i lubie je czytac jeżeli sa robione z glowa.

Owszem, nawet niektore napisy "z jajem" mogę uznac za sztuke jeżeli sa robione z glowa. Co innego mijac codziennie napis "tu siegam - a ja tutaj 1:0 " a co innego "Cracovia to z*****ne pedaly".

Ale dla haselek wystarcza przystanki, kosze na smieci, laawki, puste tablice reklamowe itp.  Ale budynku, ktorego elewacja powinna trwac bez uszczerbku lata czy nawet dziesieciolecia? To tylko Banksy moze tknac...


Aaa! Uwielbiam napisy w toaletach publicznych! To do woli big_smile wsrod topornych wulgaryzmow trafiaja się takie perelki, ze warto i te wszystkie inne "poezje" zniesc big_smile

8

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?
bbasia napisał/a:

Tak mi wpadło do głowy.... czy w czasie wojny malowanie symboli Polski walczącej tez uznajecie za akt wandalizmu? Lub hasła anty partyjne w czasie stanu wojennego.
Gdzie przebiega granica pomiędzy tym co uznajemy za sztukę czy walkę a wandalizmem?

W czasie wojny czy stanu wojennego to był akt, którego zadaniem było pokazać, że mamy coś do powiedzenia, że stoimy po przeciwnej stronie barykady i tak łatwo się nie poddamy. To zupełnie inny temat, ale też przesłanie miało zupełnie inny charakter. Choć i tamte hasła również ze sztuką nie miały nic wspólnego.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

9

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?
bbasia napisał/a:

A ja lubię czytać napisy na murach.

A szorować ścianę przez kilka godzin czy płacić za usługę firmy, która będzie usuwać zniszczenia przy pomocy sprzętu i ciężkiej chemii też byś lubiła?

bbasia napisał/a:

czy w czasie wojny malowanie symboli Polski walczącej tez uznajecie za akt wandalizmu?

Wandalizm w czasach kiedy jutro dany budynek mógł zostać zburzony bombą to pojęcie względne ale głupota już nie. Co to bowiem za odwaga wymalować na kamienicy taki znaczek, a właściciel lub tzw. gospodarz tejże kamienicy żeby nie trafić do obozu koncentracyjnego lub przynajmniej nie dostać solidnego mordobicia od okupanta już o świcie pracowicie musiał znaczek zmywać...

bbasia napisał/a:

Lub hasła anty partyjne w czasie stanu wojennego

Mój ojciec za komuny co parę lat odświeżał nasz dom malując go samodzielnie, całe 2 piętra. Jakby dorwał takiego "opozycjonistę" co na cudzych domach swoje mądrości opozycyjne wypisuje, to następne hasełka by sobie pisał dopiero po zdjęciu gipsu. Z obu rąk.

bbasia napisał/a:

Gdzie przebiega granica pomiędzy tym co uznajemy za sztukę czy walkę a wandalizmem?

Granica jest bardzo prosta przecież. Umieszczasz jakieś bohomazy na cudzej własności bez zgody właściciela, to jesteś wandal, choćby drzemał w tobie Picasso. Natomiast rozwija się rynek murali, gdzie ludzie zamawiają i płacą za ozdobienie swojej własności twórczością artysty. Nie wandala.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

10

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?

No właśnie w audycji rozróżniono hasła neutralne (np. jakieś "złote myśli" bez wulgaryzmów) od tych obraźliwych.
Piszecie o karach....ale trudno jest przyłapać wandala na gorącym uczynku!
Też padło hasło w stylu koło zamknięte, że musiałaby być niezliczona ilość kamer = kolejne wydatki.....

11

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?

Jeśli to zwykłe napisy czy 'penisy' to wandalizm. Ale prawdziwy mural może być sztuką - warto zobaczyć murale przygotowane w ramach Street Art Festiwal w Katowicach

12

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?

Tagi i "klasyki" w stylu (symbol drużyny piłkarskiej) + HWDP zdecydowanie powinny natychmiast znikać z murów.

Ale do końca życia nie zapomnę jednego z napisów:
NIE DOSTANIECIE ANI KROPELKI.
ANIA KROPELKA

smile

13

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?

Fajny mural to sztuka sprayowanie bez ładu wandalizm...

14

Odp: Napisy na murach - sztuka czy agresja?
marcelakon napisał/a:

Jeśli to zwykłe napisy czy 'penisy' to wandalizm. Ale prawdziwy mural może być sztuką - warto zobaczyć murale przygotowane w ramach Street Art Festiwal w Katowicach

dla mnie to jest sztuka, bo ładnie wyglądają niektóre napisy na murach a poza tym trzeba mieć talent, żeby takie napisy zrobić

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » Napisy na murach - sztuka czy agresja?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018