Witam,
Nie wiedziałam już gdzie szukać pomocy i naprawdę przypadkowo trafiłam na to forum...
Chciałabym opowiedzieć o swoim problemie.
Od lutego ubiegłego roku jestem w związku z młodszym o kilka miesiecy ode mnie chłopakiem. Poznaliśmy się w taki okresie mojego życia, w którym nie szukałam trwałej miłości i kogoś na stałe. Jednak jak to bywa w życiu sprawy wychodzą z pod kontroli. On bardzo się o mnie starał, nie poddawał się i wciąż pokazywał mi jak mu na mnie zależy. Poświęcał mi każdą wolną chwilę. Miałam z nim kontakt dosłownie 24/7, wiedziałam że zawsze mogę na niego liczyć. Początek tego związku był dla nas obojga bardzo trudny. Musieliśmy pokonać wiele trudności i przeciwności aby być razem. Dokonać wielu wyrzeczeń by ta relacja miała byt. W końcu udało nam się wyjść na prostą i osiągnąć jakąś stabilizację. Myślę, że teraz weszliśmy na nowy etap, w którym nie do końca potrafię się odnaleźć. Nie dawno obchodziliśmy rocznicę, jednak pomimo tego iż wiele problemów jest już za nami, zaczęły pojawiać się nowe. Jest to mój pierwszy dłuższy związek i w pewnym sensie nowa sytuacja. Po prostu czasami zaczynam mieć obawy i mam wrażenie że jemu zaczyna mniej na mnie zależeć. Tak jak kiedyś to on dbał o częstotliwość spotkań, dosłownie chciał spedzić ze mną każdy wolny moment swojego dnia, tak teraz mam wrażenie pare dni bez spotkań nie jest dla niego problemem. Teraz zaczyna pragnąć kumpli, spędzania czasu z większą grupą znajomych gdy ja najchętniej siedziałabym tylko z nim całymi dniami. To samo jest z kontaktem. Wcześniej utrzymywaliśmy go non stop. Smsy, telefony... a teraz mam wrażenie jest tego coraz mniej. Jestem rozdarta bo z jednej strony czuję jak nasza miłość się pogłębia i gdy naprawdę jesteśmy sami, czuję tą bliskość, uczucie, które między nami istnieją. A z drugiej nie mogę zrozumieć i przyzwyczaić się do tego, że nasz związek przybiera jakąś nową formę. A gdy on nie zabiega tak o spotkania, mniej pisze, coraz rzadziej bierze mnie za rękę podczas spacerów, i poświęca mi mniej czasu niż kiedyś, za to więcej z kumplami, zaczynam nabierać obaw że mu przestaje zależeć, że ma inna... Jak sobie poradzić w takiej sytuacji?
Podobne tematy
Moja droga mysle ze w tej sytuacji kiedy on mniej pisze mniej udowadnia miłość i mniej sie z tobą spotyka wcale nie oznacza ze przestaje kochac czy mu nie zalezy. Jesteście ludźmi pragniecie miłości i bliskości to normalne. Ale wasz związek nie mize opierać sie tylko na was swoje a reszta swiata jakby nie istniała bo taki układ na dłuższa metę nie wytrzyma, zarówno on jak i ty macie prawo do kontaktow ze znajomymi do spotkań z nimi. Nie możecie żyć tylko sami ze sobą. Wiadomo pierwsza mega fascynacja powoli ustaliła miejsca stabilizacji, poszerzenia kontaktow. To ze nie sporykacie sie codziennie czy ze on mniej pisze nie oznacza ze nie kocha. Owszem jezeli zacznie przesadzać z towarzystwem kumpli i to oni staną sue numerem jeden to musisz wtedy zwrócić uwagę. Bądź czuja ale nie popadaj w błędne myslenie ze nie kocha, na dzień dzisiejszy jedyne co moge ci poradzic ode mnie to szczera rozmowa z nim. Powiedz ci czujesz co cię martwi, byc mize za czym tesknisz i czego iczekujesz od niego i waszego związku. Nie stawiaj tylko warunków bo nie na tym związek polega
ustępstwa tak. Ale pod warunkiem ze Idą na nie dwie osoby. Trzymam kciuki za ciebie kobietko by myslenie o tym ze nie kocha nie zaprzatalo ci główki ![]()
Dziękuję za odpowiedź. W każdym razie teraz mieliśmy za sobą naprawdę gorszy okres. Doszło nawet prawie do zerwania... On powiedział że mnie kocha ale potrzebuję większej swobody. A mi naprawdę ciężko jest mu ją dać... Chciałabym żebyśmy oboje byli szczęśliwi w tym związku. I wiem że jeszcze dużo pracy przed nami by to szczęście osiągnąć.
to , że twój facet mniej pisze to nie oznacza , że nie kocha. Kocha tylko może tego tak nie okazuje. Sam powiedział , że chce trochę swobody , więc może daj mu ją trochę .. Może właśnie wtedy on gdy trochę bardziej za tęskni za tobą i będzie tak jak kiedys. A co do jego kumpli to miej na oku to czy tak dużo czasu spędza z nimi jeżeli tak będzie to powiedz mu , że czujesz się trochę odstawiona na drugi plan , ale nie zapominaj , że on tez ma prawo spotykać się z kolegami.. ![]()
to , że twój facet mniej pisze to nie oznacza , że nie kocha. Kocha tylko może tego tak nie okazuje. Sam powiedział , że chce trochę swobody , więc może daj mu ją trochę .. Może właśnie wtedy on gdy trochę bardziej za tęskni za tobą i będzie tak jak kiedys. A co do jego kumpli to miej na oku to czy tak dużo czasu spędza z nimi jeżeli tak będzie to powiedz mu , że czujesz się trochę odstawiona na drugi plan , ale nie zapominaj , że on tez ma prawo spotykać się z kolegami.. ![]()
Wiesz ciężko powiedzieć o co tak naprawdę chodzi. Z mojego doświadczenia wynika, że czasem takie zachowanie może właśnie świadczyć o tym, że coś jest nie tak. Zależy od faceta. Długo się znaliście zanim weszłaś z nim w związek? Często bywacie gdzieś razem, wyjeżdżacie?
A te trudności wynikające z byciem razem na czym polegały?
Wybacz, że tak wypytuję ale odpowiedzi mogą dac mi podstawę do opowiedzenia Ci mojej historii wlaśnie związanej z podobnym problemem.
Dla mnie to był sygnał, że powinnam się rozstać. Wtedy tego nie wiedziałam, ale później żałowałam że w porę nie zareagowałam. To, że facet się tak zachowuje dla mnie świadczy o jednym- znudził się i tyle a kocham mówi bo się do tego przyzwyczaił. Sory ale z moje punktu widzenia (i doświadczenia) wynika, że tak właśnie jest. Na początku nie potrzebował swobody, kolegów? Nie wiem ale dla mnie to tak właśnie wygląda.