Drogie forumowiczki, co radzicie mi w takiej oto sytuacji... Jest pewien facet. Znamy się od jakiegoś czasu, ale byliśmy kolegami. Tkwi on w niezdrowym związku z dziewczyną, która nie dość że go zdradziła, to jest po prostu nieźle walnięta...wyzywa go przy ludziach, nie szanuje, straszy że się zabije, fakt, może ma problemy psychiczne, ale po tym jak zaproponował jej wizytę o lekarza było jeszcze gorzej. Nie kocha jej, wręcz nie chce już na nią patrzeć, ale nie wystawi jej walizek za drzwi i czeka aż sama się spakuje, ale widać jej się nie spieszy... Twierdzi, że jest mu jej szkoda.. Jakiś czas temu spotkaliśmy się u wspólnych znajomych. Od tego czasu często się widzimy, oczywiście po kryjomu... Mówi, że czeka na odpowiedni moment. Nie wiem ile mam czekać bo nie mam zamiaru być po pierwsze spowiedniczką i uzdrowicielką męskiej duszy. Ale też to nasze spotykanie nie trwa długo więc cierpliwość jeszcze mam, ale nie lubię też tak działać nie fair. Nie chcę też od razu prawić mu teraz morałów, ponieważ nie wiem też jak nam się poukłada i czy w ogóle będę chciała nadal się z nim spotykać. Póki co lubię go, cieszę się gdy przyjdzie. Ale myślę, że na dłuższą metę na pewno nie dam tak rady. Jak to rozegrać...? dzieki za rady:)
Podobne tematy
Jeśli on nie jest masochistą, to sprawa jest prosta - związek z tamtą wcale nie jest taki okrutny jak Ci opowiada, a związek z Tobą nie jest aż taki fascynujący jakby się wydawać mogło. Wniosek jest taki, że obraca dwie dziewczyny i ma się wspaniale, a wszystkie teoryjki jakie Ci opowiada to mydlenie oczu i pic na wodę. Dałaś się nabrać, a teraz tkwisz w tym i nie wiesz co zrobić, a najlepiej by było kopnąć go w d i poszukać kogoś wolnego.
Sytuacja jest banalnie prosta. Musisz powiedzieć "nie, dziękuję, nie bawię się w to". Najważniejszy jest szacunek do własnej osoby, jeśli od niej nie odchodzi tzn, że taki układ mu odpowiada. Nie daj się. Pozdrawiam.
To jest zwykły,typowy, klasyczny, banalny w swojej prostocie- trójkąt*.
*istotą funkcjonowania każdego typowego trójkąta jest przeświadczenie jego uczestniczki o nietypowości sytuacji.
Matko ile jest naiwnych kobiet.
Oprzytomniej. On z nią nie zerwie. Ciebie tylko bzyka. Nawymyśla Ci ,że ona taka niedobra, nie rozumie go, jest z nią ,bo coś tam i Ty wypinasz dupsko , bo łykasz jak cukiereczki.
POGRATULOWAĆ!
ananasowa, co Ty za krucjaty przeciw naiwnym dajkom urządzasz;p?
Ajajaaaj znowu prywatna wycieczka
Żadne krucjaty
Ale ile można tłumaczyć na spokojnie
Co innego przeświadczenie :'jestem naiwną dajką , faaajno!' co innego myślenie : ' Jestem jego ukochaną , a kobieta, z którą jest w związku NIC NIE ZNACZY. WCALE NIE CHODZI O SEKS. ' ![]()
Matko ile jest naiwnych kobiet.
Oprzytomniej. On z nią nie zerwie. Ciebie tylko bzyka. Nawymyśla Ci ,że ona taka niedobra, nie rozumie go, jest z nią ,bo coś tam i Ty wypinasz dupsko , bo łykasz jak cukiereczki.
POGRATULOWAĆ!
czy ja powiedzialam ze mnie ktos...bzyka??? spotykamy sie przy kawie od kilku zaledwie dni...
Kate1983, to się spotykajcie, ale uświadom mu, że nic oprócz kawy nie będzie, dopóki jest zajęty - niezależnie od tego, jak mu w związku źle. Inaczej... poczytaj wypowiedzi wyżej. ![]()
Ja ogólnie bym odpuściła takiego mężczyznę, bo jeśli spotyka się z Tobą mając kobietę, to gdy Ty będziesz jego kobietą może robić to samo ![]()
To jest zwykły,typowy, klasyczny, banalny w swojej prostocie- trójkąt*.
*istotą funkcjonowania każdego typowego trójkąta jest przeświadczenie jego uczestniczki o nietypowości sytuacji.
O tak XD Ta "nietypowość" jest zawsze taka "inna" i "nietypowa" XD
Sytuacja jest banalnie prosta. Musisz powiedzieć "nie, dziękuję, nie bawię się w to". Najważniejszy jest szacunek do własnej osoby, jeśli od niej nie odchodzi tzn, że taki układ mu odpowiada. Nie daj się. Pozdrawiam.
Podpisuje sie.
Udawanie zwiazku czy uczuc i bycie z kims na sile jest wg mnie przejawem tchorzostwa i nieuczciwosci w stosunku do was obu.
Ja bym mu podziekowala....
No i stało się...wreszcie to on jej podziękował... Już dawno chciał to zrobić ale było mu jej żal, ja to tylko jakby przyśpieszyłam..I wcale nie musiało być zadnego seksu jak tu sie niektorym wydawało..i robili ze mnie pierwszą lepszą..dzieki wam za to:) Chłopak po prostu zmądrzał i wystarczyło spędzić ze mną trochę czasu by wreszcie dojrzał do tej decyzji która podjał.