netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Szczegóły zdrady, po co pytałam...

24 odpowiedzi10 715 wyświetleńzałożony przez gorzka_czekolada, 05.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Dziewczyny minęło u mnie 14 miesięcy. Ostatnio miałam problem ze sferą erotyczną, ciągle wszystko mi się przypominało. I zamiast po prostu nad tym popracować, jakiś diabeł podkusił mnie i zaczęłam wypytywać o szczegóły. Zapierał się ale ja drążyłam i drążyłam , naciskałam (serio to potrafię) aż dostałam co chciałam. Poczułam się jakbym była z nimi w sypialni. Teraz nie mogę o niczym innym myśleć. Jestem wściekła na siebie, a on jest smutny - stwierdził, że po co chciałam wiedzieć, że to niepotrzebne cierpienie. Miał rację cholera! Ale już za późno. Co teraz mam z tą wiedzą zrobić? Czy starać się nie myśleć o tym na siłę? Nie mogę się do niego przytulić ani nic. W ogóle poczułam że nie dam z tym rady.Wszystko wróciło. Serio wiem że to był błąd. A może to normalna faza przeżywania dla niektórych z Was? Wam też się to zdarzało?Oczywiście mogłabym się dowiedzieć jeszcze wiele wiele więcej, bardzo już jednak nie chcę popełniać tego błędu. Chcę budować, ale o tę wiedzę mi teraz ciężej.Pomóżcie!

2

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Jak mój mąż mnie zdradził to ja też pytałam o szczegóły. Całe szczęście że wtedy nie było u niego tak cudownie, ale chyba lepiej nie wspominać bo wtedy mniej boli. Było minęło.

3

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Lepiej oswajać się z prawdą niż z kłamstwem.

4

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...
isztar12345 napisał/a:

Lepiej oswajać się z prawdą niż z kłamstwem.

wiedzieć tak, wspominać nie.

5

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Jak dla mnie sama wyobraźnia jest wystarczającym źródłem bólu. Pytanie jak to robili ile razy w jakich pozycjach jakie odgłosy wydawała przy orgazmie--- to jak strzelanie sobie samemu.. W plecy. Ani sie nie obronisz. Ani nie unikniesz. A boli jak diabli...
Sama sobie strzelilas w kolano.
Nie mam pojęcia jak ci pomoc. Wyobrazić sobie potrafię. Jaki to ból.
Chyba tylko czas pozwoli ci sobie z tym poradzić.

6

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Ja też pytałam
też bardzo boli
co prawda mój m. dawkuje wszystko po trochu
nie chce o tym mówić, coś z niego wyciągnę i znów milczenie

ale mimo że to tak bardzo boli to ja chce wiedzieć
chce wiedzieć,
chce wiedzieć co tak naprawdę ich łączyło, łączy..

łatwiej mi jest podjąć decyzje czy walczyć o nas czy odpuścić.
bo u mnie cały czas to bagno trwa

ja chce  wiedzieć, mimo iż to sprawia ból
nie chce sobie wyobrażać
chce znać prawde

nie ukrywam, że czasem w złości wypominam to co wiem

7

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Moim zdaniem to tylko niepotrzebny, dodatkowy ból. Już sam fakt zdrady boli, a co dopiero jej szczegóły.

8 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2014-03-05 16:34:20)

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

jaką decyzję salvahe??
uważasz, że jest SKALA zdrady??
że mozna zdradzić mniej, lub więcej?
zdrada jest zawsze takim samym.. (bez brzydkich słow - moderatorzy prosza..)

Salvahe - jaką TY chcesz podjąć decyzję?
przecież, powiedz sobie to wreszcie w oczy - decyzję podejmuje twój mąż
decyzje o tym, że cię zdradzi
decyzje o tym, czy zostaje czy odchodzi

NIEZALEZNIE OD TEGO -= jaka była jego zdrada, jak często to robił, jaką pozycję lubili i czy połykała - ON ZADECYDUJE, co z tym zrobi

ty, niezależnie od tego, co się dzieje
może zrobić jedno - TYLKO na razie tego nie widzisz, nie dostrzegasz
bo wydaje ci się, że masz wpływ na sytuację, w której ON jest

ty możesz DAĆ MU SZANSĘ - pod warunkiem, że będzie w nim wola budowania związku po zdradzie
pod warunkiem, że wexmie on na siebie konsekwencje związane ze spustoszenie, jakie w wasz związek wprowadziła zdrada
i na końcu - pod warunkiem, że jest dostatecznie silny... by udźwignąć ciężar bółu, cierpienia i nienawiści zdradzonej, skrzywdzonej ukochanej...

9

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Ja również pytałam. Na szczęście oszczędzone mi było tego ze strony chłopaka-zdrajcy ale już ta inna kobieta nie oszczędziła mi szczegołów. Bolało bardzo. Z perspektywy czasu wiem, że nie ma to znaczenia co Oni robili, znaczenie ma to że On zdradził. A szczegóły? Sprawiają dodatkowy ból najmniej winnej osobie - tej zdradzonej, więc sensu nie ma dopytywanie.
Co w sytuacji gdy już wiesz? Starać się o tym nie myśleć, starać się nie porównywać, starać się nauczyć żyć z poczuciem samej zdrady.

10

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

cześc pytajko;)

11

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...
End_aluzja napisał/a:

cześc pytajko;)

Cześć Endi - wysłałam niegdyś zaproszenie na fb ... ale nie doczekałam się akceptacji niestety.

12

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

a bo nie wiedziałam kto ty;) przepraszam, ale staram sie trochę filtrować potencjalnych znajomych - wiesz dlaczego zapewne;) napisaz mi na priva jak się nazywasz, albo daj inicjały;)

13

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Do end aluzja

Wiem , że nie ma skali zdrady
zdrada to zdrada

pytała męża o szczegóły bo chce wiedzieć czy to był tylko seks czy było w tym uczucie

dla mnie to ma znaczenie

14

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...
salvahe napisał/a:

Do end aluzja

Wiem , że nie ma skali zdrady
zdrada to zdrada

pytała męża o szczegóły bo chce wiedzieć czy to był tylko seks czy było w tym uczucie

dla mnie to ma znaczenie

teraz tak ci się wydaje salvahe

bo tak naprawdę wiesz co boli najbardziej? że zrobił to drugi raz.. i trzeci.. i czwarty..
i potem przychodził do ciebie, patrzył ci w oczy i KŁAMAŁ - w pracy mnie zatrzymali
albo pamiętał o tym, by się wykapac, jak od niej wychodził.
że planował jak i kiedy się z nią spotka...
'
kiedy zrobił to raz i nie pojawiłą się refleksja - co ja robię, dalczego, jak mogłem

to to boli najbardziej

15 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-05 17:52:33)

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Co do szczegółów to rzecz normalna i jak najbardziej anturalna w takiej sytuacji wpierw trzeba się oswoić z faktem zdrady. Ale co potem...
Zdrada dla nas mężczyzn to najczęściej zabójstwo związku, nie rozumiem jak można żyć pod jednym dachem ze zdradzaczem ? yikes
W szczelności gdy on wam daje do zrozumienia iż sam nie potrafił by wybaczyć zdrady sad Przecież będzie nas do końca życia dręczyła myśl czy on zdradzi po raz kolejny a przede wszystkim jak mieć zaufanie do takiej osoby ? yikes

16

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Kobiety i mężczyźni różnią się od siebie
i inaczej patrzą na te same sprawy

gdybym ja zdradziła on by mi nie wybaczył i nie patrzył na nic, tylko by mnie zostawił

on zdradził a ja myślę o tym żeby moje dziecko miało  jednak rodzinę (matkę i ojca)
o tym jak spłacić 100tyś kredytu
i o tym że ciągle coś czuje do tego człowieka
i myślę też o tym że tak łatwo ona go nie będzie miała.

Nie wiem czy będziemy razem czy nie
ale ja nie umiem przekreślić tak łatwo 6 wspólnych lat

ale każdy z nas jest inny

17 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-05 20:18:36)

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

W takim układzie powinnaś go zostawić, nie ma to sensu widać zero w nim skruchy szczególnie jeśli błagał o przebaczenie, moja by go opluła i odeszła i za to ją kocham ponieważ takie dziewczyny są dla mnie najwartościowsze tj takie które znają swoją wartość.
No chyba że salvahe chodzi o kwestię finansów, jeśli on nie myśli na pierwszym miejscu o dobru dziecka to tym bardziej powinnaś odejść. Albo vendeta i tyle.

18

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Ja pytalam o wszystko. O kazdy szczegol.
Bo moja wyobraznia szalala.
Raz mialam wprost nierealnie przejaskrawiony obraz przeromantycznej "love story" ze 100 % nominacja do oskara, na przemian z mega wyuzdanym pornolem... z namietnym seksem...

Rzeczywistosc okazala sie banalna, przyziemna i... nieciekawa.

Ale tez zdrada nie byla tendencyjna.

Walkowalismy to bardzo dlugo, az zrozumialam ( jezu jak trudno jest zrozumiec faceta i jego podejscie )
ale warto bylo tyle walkowac, bo mnie akurat uspokoilo, oczyscilo moja glowe z wizji i nadinterpretacji
i pozwolilo to wszystko sobie poukladac, wyciszyc sie...

19

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Mądry facet, który zdradził żonę nie zafunduje jej drugiej traumy. Powie, że gdzieś w aucie, czy windzie, ewentualnie w jakimś zakamarku, szybko, bez uniesień, tak na odwał, bo nagle ich naszło. I tyle.
Nigdy nie zafundowałbym żonie opowieści, jak było faktycznie - to sadyzm. Szkoda kobiety.

20 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-06 18:18:01)

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Wiesz co zdrajco porozmawiaj z doom-em(http://www.netkobiety.pl/profile.php?id=211769) ciekawe czy gdyby ona ciebie zdradziła wybaczałbyś jej jeśli nie to od razu odejdź szkoda dziewczyny.

21 Ostatnio edytowany przez Kutek (2014-03-10 15:34:37)

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...
Damiann napisał/a:

Wiesz co zdrajco porozmawiaj z doom-em(http://www.netkobiety.pl/profile.php?id=211769) ciekawe czy gdyby ona ciebie zdradziła wybaczałbyś jej jeśli nie to od razu odejdź szkoda dziewczyny.

Jeśli to do mnie, to Ci odpowiem tak.
Nie interesują mnie dokonania innych i nie będę trawić czasu na czytanie ich wypowiedzi. Każdy jest inny i inne są przyczyny postępowania. Jedni są dumni z dokonań, a inni nie. To nie jest powód do radości - to prostu życie. A skoro ma się jedno, to dlaczego całe je poświęcić na dogadzaniu drugiej osobie, co skutku nie przynosi, a samemu nie poczuć z radości jego przeżywania.
Czy zdradziła, czy nie, teraz to nie ma znaczenia, ponieważ nie mam już czasu na "wybaczanie". Takie fakty przyjmuje się już bez zbędnych emocji. Jeśli przyjdzie pewnego dnia i powie, że mnie zdradziła, to oczywiste, że jest w tym niemała moja zasługa. Nic nie dzieje się bez przyczyny.
Nie traktuj każdego, kto jest w takiej sytuacji, jak byłby z tego powodu szczęśliwy. Czasem trzeba się posunąć do takich kroków, aby nie zgłupieć pod własnym dachem.
Jak Ciebie to spotka, również zmienisz zdanie (to a propos podpisu pod Twoimi postami). Moje - do niedawna, było bardziej radykalne od Twojego.
Odejście to tchórzostwo, bo o kobietę trzeba dbać nawet wtedy, gdy już "ogień zgasł". Jak mielibyśmy teraz po dwadzieścia kilka lat, to na pewno tak by się stało.
Ma ode mnie zielone światło na ułożenie sobie życia. Nie skorzysta, będziemy pewnie wegetować do końca.

PS. Naucz się pisać poprawnie - interpunkcja to coś fantastycznego - potrafi zmieniać znaczenie tego samego zdania. Skoro jeszcze o tym nie wiesz, to pewnie jesteś młody i wszystko przed Tobą.

22

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...
Kutek napisał/a:

Mądry facet, który zdradził żonę nie zafunduje jej drugiej traumy. Powie, że gdzieś w aucie, czy windzie, ewentualnie w jakimś zakamarku, szybko, bez uniesień, tak na odwał, bo nagle ich naszło. I tyle.
Nigdy nie zafundowałbym żonie opowieści, jak było faktycznie - to sadyzm. Szkoda kobiety.

Może ujęłabym to nieco inaczej, ale zgadzam się całkowicie.
Też chciałam wiedzieć. Ale na to usłyszałam, ze nie dowiem się niczego, bo to niczemu nie służy (szczególnie, gdy podejmuje się trudną próbę bycia razem). Że nie będzie posypywał solą moich ran... Usłyszałam kilka zdawkowych zdań o relacji, która była krótka i mało istotna. Ze się odbywała w przerwach pomiędzy codziennymi obowiązkami zawodowymi. I tyle.
Z perspektywy czasu wiem na pewno, ze taka wiedza jest NIEPOTRZEBNA a nawet moze być szkodliwa (o czym moze świadczyć post Założycielki wątku). I tak sytuacja przyniesie tyle emocji, ze ledwie można je udźwignąć. Dlatego, chociaż to trudne - nie pytajcie... A jeżeli zdradzacz sam z siebie chętnie sypie szczegółami - najlepiej kazać mu się zamknąć.

23

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

[Z perspektywy czasu wiem na pewno, ze taka wiedza jest NIEPOTRZEBNA]

Ja także to już wiem. Dziękuję za Wasze zaangażowanie. O nic już nie będę dopytywać, o nie za dużo mnie to kosztowało. Nie dowiedziałam się aż tyle, żeby nie móc więcej.

24

Odp: Szczegóły zdrady, po co pytałam...

A ja się wypytałam o wszystkie szczegóły, u mnie to były delegacje wiec 1-2 noce razem (dni też)
Za to doceniam teraz nasz sex, poprawił się ogromnie, no jak by nie było ilość partnerek czasami ma wpływ na jakość.

Nie każdy ma tyle wyobraźni żeby niektóre "sztuczki" zastosować.

Co z tego...

Ale na szczęście zapomniałam wszystko, tyle że u mnie to trwa już 9 miesięcy, a o szczegóły pytałam na samym początku.
Czasami lepiej nie wiedzieć.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Szczegóły zdrady, po co pytałam...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026