Witam;)
Nie wiem co mam o tym sądzisz,otóż 6 miesięcy temu poznałam chłopaka. Zaprzyjaźniliśmy się.
Z czasem było to coś więcej. Zakochałam się w nim. Wiem,że mu bardzo na mnie zależy. Zaczęlismy ze sobą sypiać. Uwielbiałam spędzać z nim czas.Widywaliśmy się codziennie. On dawał mi to czego mi brakowało:szacunku,zrozumienia,uczucia,wsparcia. Myślałam,że może ze sobą będziemy,ale dla niego to było skomplikowane,otóż jego rodzice ciągle pytali o jego byłą. Byli ze sobą 5 lat. Jego mama stwierdziła,że jeśli do niej nie wróci to będzie winien tego,że zniszczył jej najlepsze lata życia.On jej nie kocha. Mimo tego,że mowił ,że może ze sobą będziemy,wrócił do niej. Teraz nadal się spotykamy. Ona wie o nas.Znaczy sie o tym co było między nami. Nie wie,że nadal to robimy.On mówi,że jest jak pies ogrodnika.Znów się między nimi psuje.Mówi,że nie długo ją zostawi . Ona narazie nie utrzymuje z nim kontaktu,bo stwierdziła,że albo ślub ,albo koniec.Dała mu czas.Ma się odezwać jak się zastanowi.Niby nie chce tego,ale boi się mamy. I powiedział,ze czuje sie cholernie winny,że zmarnował jej tyle lat życia.Ale ona go zdradziła,dlatego się rozstali,a teraz też go okłamuje. Ja niestety zostałam jego kochanką,Głupio mi z tym i wstyd,ale nie potrafie mu się oprzeć.Niby mu na mnie zależy ,ale wrocił do niej mino iż jej nie kocha.Ja naprawdę bardzo się w to zaangażowałam i cholernie go kocham Czy naprawde zależy mu na mnie ,czy tylko na tym? Czy poczekać ,aż spodejmie decyzje ,czy usunąć się z jego życia? Nie chce tego,ale cierpie przez to:( Zapomniałam dodać,że mam tak samo na imie i jestem troche podobna do jego pierszej dziewczyny,powiedział mi to. I wiem także ,że bardzo ją kochał.Czy on chce mnie nią zastąpić? Nie wiem co robić,co myśleć. Pierwszy raz poczułam coś takiego do faceta. Z tego wszystkiego doprowadziłam się do anemii.Nie jem prawie nic,nie śpię ,zaczęłam palić i pije kawe litrami:(