netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

28 odpowiedzi4 445 wyświetleńzałożony przez bryan99, 04.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Witam, jestem już ponad miesiąc po rozstaniu ale dalej nie mogę pozbyć się myśli i wiary na powrót.

Opiszę swoją historię chociaż jest ona trochę skomplikowana i bardzo długa aczkolwiek dość ciekawa wink
Wszystko zaczeło się w sylwestra 2011/2012 poznaliśmy się i w sumie odrazu miedzy nami zaiskrzyło, to był czas, że zbliżała się moja studniówka także dobrze dla mnie się składało, zaprosiłem ją wszystko było świetnie jeszcze nie byliśmy razem ale jakieś pocałunki czy dotyk się pojawiał. Od razu dodam ze byłem wtedy dość wyrahowany, aczkolwiek z czasem się to zmieniło, otóż tuż po miesiącu usłyszałem od niej Kocham Cie co nie powiem mnie zszokowało ale przyjąłem to i zaczołem się starać, mimo braku pieniędzy, potrafiłem sprawić jej ogromną radość małymi drobiazgami, często do niej przyjeżdżałem, jej matka bez granicznie mi zaufała a jej ojczyn się ze mną zaprzyjaźnił, nawet jej babcia która jakby wszystkim rządziła też mnie polubiła. Ona wtedy okazywała mi wielką miłość i poczucie że jestem wyjątkowy, także zorganizowałem nam półtora miesiąca wakacji, które były świetne, nigdy ich nie zapomnę i myślę, że ona też.
Po 9 miesiącach związku bez kłutni sporów czy jakichkolwiek problemów, wyjechałem na studia, zostały nam tylko weekendy.
I wtedy się zaczeły problemy, spory i nie zadowolenie ale jakoś dawaliśmy rade obydwoje się staraliśmy, przyszedł czas na rocznicę, walentynki, dzień kobiet - nie dokońca się postarałem na wszystkie z nich ale mogła być zadowolona. Dodam tylko że już miałem wiecej pieniędzy i stać mnie było na wiecej tylko ona wymagała abym spełniał każdą zachciankę gdyż ona zawsze od mamusi dostawała pieniądze a ja sam na wszystko musiałem zapracować. Tu zaczeły się pierwsze sprzeczki kiedy ja nie chciałem jechać do kina, na impreze, czy cokolwiek co kosztowało, ponieważ nie było mnie na to wszystko tak zwyczajnie stać. Straciłem rónież swoje dawne towrzystwo, w którym wszystko przychodziło nam z niebiańską łatwością, teraz byłem sam a ona miała tylko przyjaciółki, które zresztą nie przepadały za mną bo "nie miała czasu dla nich, tylko dla mnie". Mimo kłutni i sporów kochaliśmy się i dawaliśmy radę, jednak przyszedł dzień moich urodzin, na pierwsze postarała się niesamowicie na drugie... no cóż znając moje zamiłowanie do zegarków i akcesoriów kupiła mi zegarek strasznie tandetny, nie powiem uderzyło mnie to, bo ja jak jej kupiłem to od 4 miesięcy oszczędzałem na prezent a ona uznała ze nie ma kasy i tyle. Nie wspominając o tym ze na koncerty z koleżankami wydawała 2 razy tyle... No cóż po pewnym czasie wróciło do normy, przyszły wakacje niestety już nie tak szalone jak te poprzednie ale wciąz dało się je zaliczyć do w maire udanych ale niestety musialismy tydzien spedzic z moją rodziną - co nie będę ukrywał i dla mnie było niezłym wyzwaniem ponieważ nie mam zbyt normalniej i bezproblemowej rodziny. Wybuchło ona nie dała rady, nigdy z takimi problemami się nie spotkała i przerosło ją to. Po powrocie odrazu mieliśmy planowany wyjazd ze znajomymi w góry, oczywiscie torche moich troche jej znajomych. Przeprowadziłem rozmowe, powiedziała ze bedziemy walczyć o nasz związek, zgodziłem się. Na wakacjach po za jednym wydarzeniem było naprawdę dobrze, ponieważ moja dziewcyzna była strasznie zazdrosna o to ze mam koleżanki, postanowiła się popisywać i zrobiła pewną głupotę za którą ją potępiłem, uniesiona honorem (gdyż było to przy jej koleżankach) nie odzywała się do mnie do końca dnia. Wieczorkiem troche alkocholu i oczywiście sprzeczka na koniec. Rano ponowna rozmowa po 3 godzinach wiele wyjaśnione. Spokojny powrót do domu, zostało mi dwa miesiące wakacji, bez pieniędzy - gdyż postanowiłem ze to będą pierwsze wakacje od 4 lat kiedy nie pójdę do pracy. Ale wciąz były wyjazdy nad wode, czy jakieś inne wypady, widziałem, że zaczeła się jakby trochę starać. Przyszedł wrzesień zeszłego roku, ogromny kryzys we mnie.
Za 3 miesiące miała mieć 18nastke, a ja widziałem to wszystko co się działo przez ostani rok, dwa tygodnie walki z myślami czy kochać czy odpuścić - i tak zrobiłem to uznałem, że kocham i pokażę jak bardzo. Zmieniłem w sobie wiele rzeczy, na dużo zaczołem pozwalać, nie chciałem się kłucić, praktycznie 4 miesiące bez żadnej sprzeczki czy problemów z mojej strony, wszystko zlałem, nawet nie zwacałem uwagi na jej uszczypliwości. Przyszedł dzień 18nastki no cóż - wydałem kupe kasy, dwa miesiące planowania i udało się - najszczęśliwsza dziewczyna na ziemi smile

Warto wtrącić, że we wrześniu podjołem decyzję iż na kolejny semestr wyjeżdzam na erasmusa, rozmawiałem z nią na ten temat, przekonywałem, że dobrze nam to zrobi, że sprawdziwmy jak silna jest nasza więź.

Przyszły święta i na święta pierwsza sprzeczka, potem na sylwestra i jakoś strasznie nie było. Aczkolwiek był to jeden z najtrudniejszych okresów mojego życia, prawdopodobnie najgorsza sesja jaka mogła mi się zdażyć w dodatku do zalcizenia w pierwszych temrinach , gdyż wyjazd naglił. Organizowanie wyjazdu, stres co tam będzie, jak będzie, zostawiam rodzinę i ją na ponad 4 miesiące, wszystko dało się we znaki. Ale poradziłem sobie tylko kosztem tego, że zaniedbałem moje uczucie, gdyżbyłem już przepracowany, prawie pod konieć sesji, przed ostatnim egzaminem moja dziewczyna postanowiła jechać w góry, ok zgodziłem się i praktycznie ja zaaranożowałem wyjazd z jej samymi znajomymi, no i wtedy stało się, za dużo wypiłem powiedziałem kilka niechcianych słow np. "kiedyś cię kochałem" , przepraszałem nastepne dwa dni myślałem, że jej przeszło wszystko na to wskazywało, we wtorek po weekendzie pojechałem na ostatni egzamin, ona w tym czasie spotkała się z jedna koleżanką w środę z drugą, nic dziwnego się nie działo, przyszedł czwartek musiałem jechac 350 km do warszawy po wizę, pojechałem autem żeby było szybciej, tego samego dnia wróciłem po 9h ciągłej jazdy, przyjechałem do niej aby odpocząć, przytulić. Wtedy co usłyszałem? Już nie pasujemy do siebie, nie kocham cię i wiele inncyh przykrych słów których praktycznie nie pamiętam - było to 10 dni przed moim wyjazdem. Chciała to zakonczyć w chwilę w jednym momencie. Najpierw na to pozwoliłem, ale gdy się rano obudziłem już wiedziałem, że tak nie będzie. Z 10 dni, 8 dni się z nią spotkałem, znów uruchomiłem moją dawną wyobraźnię, zrobiłem wszystko co w mojej mocy aby pokazać jej jak bardzo mi na niej zależy i jak bardzo ją kocham, że jest moim słoneczkiem. Pokazałem naprawdę to pokazałem, a ona? Puki nie dostała sms od koleżanki była radosna i szczęśliwa i w chwilę te czary pryskały, niczym bańki mydlane, poprosiłem aby dała nam czas do mojego powrotu, że znów zacznę o siebie dbać, że wiele z ostatnich wydarzeń się zmieni... niby się zgodziła.


Dodam tylko tyle, że w tym roku ma matury, ja głupi pierwszy lot jaki kupiłem to powrót na jej matury aby być przy niej i ją wspierać. Co się teraz okazuje wyrzuciłem 800 zl w błoto.
Kolejny aspekt miała studniówkę, ja tydzień przed jak na nieszczęscie skreciłem kostkę, ale nie należę do ludzi strasznie obchodzących się z bólem, przed studniówką ściągnołem łuskę, co prawda ona była bliska zerwania bo nie będę mógł tańczyć smile pokazałem, że jest inaczej nie dojść ze byłem jedną z nie wielu osób które umiały tanczyć dobrze to jeszcze cały czas praktycznie dawałem radę - co kosztowało mnie 4 dni wyjęte z życia bo nie mogłem po tej nocy stanąć na nogę, ale czego się nie robi dla dziewczyny wink

Warto dodać, że owszem nie byłem idealny miałem swoje za skórą, nawet kilka wpadek których jest mi niezmiernie wstyd, ale zawsze byłem wierny i oddany, nie uległy na zaloty innych kobiet a zdarzały się... Oraz od liceum praktycznie sam musiałem o siebie dbać, aktualnie sam wykonuję każde obowiązki jakie w domu się tylko znajdują... jestem tego nauczony jak i cięzkiej pracy. Jestem zdolny i mimo przeciwności losu potrafię myśleć zdrowym rozsądkiem, czasem nawet zbyt często. Czuję, że sam gdzieś zagubiłem siebie osobę w której ona się zakochała, ale po to potrzebowałem wyjazdu aby tą osobę odnaleźć i aktualnie to robię.

Dodam jeszcze, że często się denerwowałem gdyż ona w domu nie miała praktycznie zadnych obowiązków poza spaniem do której chce i ile chce, nigdy nie pracowała i nie wie co to znaczy zarobić pieniądze. Ma wiele wad, ale Kocham ją z całego serca.

Od juz prawie 4 tygodni znajduję się 2500 km od niej na początku troche do mnie pisała interesowała się, ale byle błachostka z mojej strony i już ją denerwowałem, aktualnie po tym jak zauwayzłem, że tak jakby "została mnie jako awaryjne wyjście" zerwałem całkowicie kontakt. Mimo iż daję sobie rade, ćwiczę, uczę się, zwiedzam, dużo czytam aby udoskonalić siebie, organizuję na nowo moje cele i plany na życie, TO nie mogę do kurwy wypedzić jej z mojej głowy, od kąd mnie rzuciła spię po 2-5 godzin w nocy, dużo mniej jem, nawet wykańczające treningi nic nie pomogły po za tym ze padałem jak kłoda na łóżko, i tak w nocy się budziłem śniąc o niej, rozmyślając o przyszłości co będzie, jak będzie. Tydzień temu napisałem jej list w którym zwarłem to co robiłem i ile dla mnie znaczyła, to jak mnie potraktowała i że wybaczam, zakończyłem swoje męki poprostu. Tak mi się wydawało, ale teraz nie wiem czy dobrze zrobiłem, nie mogę przestać się bić z myślami, mimo że jestem silnym psychicznie facetem, bo troche już na tym świecie przeżyłem to to uczucie czuję, że mnie powoli wykańcza.

Na koniec dodam, że największym zdziwniem dla mnie było to, że poprostu przed wyjazdem w góry na fejsbuku pogadała z jakimś facetem, co pożniej się dowiedziałem zdązyła o tym powiedzieć sowim koleżanką i jak nim jest bardzo zafascynowana, napisała do niego jeszcze raz poflirotwała, ale on się nie odzywał, powiedziałem jej, że o tym wiem.

Nie chcę pytać czy są szanse, że wróci, że nam się ułoży ale czy jest ktoś w stanie powiedzieć co do cholery jasnej chodzi jej po głowie?
Bo jest to dla mnie mega zagadką... potrzebuję wsparcia, wiem że nie jestem jedyny w takiej sytuacji ale naprawdę poświeciłem dla niej dużo wiecej niż ona może sobie zdawać z tego sprawe. Co o tym sądzicie?

2

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Rozkapryszone dziewczynisko.Tyle powiem.Wyobraż sobie,ze się pobraliscie.Ona nic nie robi,nie pracuje zawodowo.W domu tez nic,bo rece sie zniszczą.A wymagania. ma coraz wieksze.
Ty zap.....A jej ciagle zle.
Uazam,ze powinienes jej podziekować,ze zostawiła Cię.Jestes madry,zaradny,pracowity.Szkoda Ciebie na kogos takiego.Stac Cie na wartosciowsza dziewczynę.Ktora Cie doceni.
W jakim kraju jestes ?

3

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Jest ciężko zakończyć coś, co trwało 2 lata. Rozumiem.
Ale stwarzając bilans cierpienia to w związku z kimś, kogo nie jesteś pewny, będzie cierpiał bardziej niż po rozstaniu z kimś takim.
Ona chyba jest na innym etapie w życiu. Ty pracujesz, studiujesz, stawiasz czoła życiu, a ona bawi się w najlepsze z przyjaciółkami za kasę od rodziców.
To musiało skończyć się zgrzytem.

Pomyśl czy warto czekać, aż ona dorośnie i jasno będzie wiedziała czego chce. Przez ten czas ona będzie się bawiła jak gdyby nigdy nic, a Ty zginiesz przytłoczony myślami i żalem bo przecież 'jak ona może...'

Czas leczy rany, nie pakuj się w to i pozwól im się goić. smile

4

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Nie warto czekać,ona nigdy nie dorosnie.To nie jest kwestia dojrzalosci,ale charakteru.

Dlaczego tak jest,ze tak się te pary dobierają ? Jak chlopak ok,to dziewczyna jakas plytka.
A jak dziewczyna w porzadku,to chlopak jskis nierob,uzalezniony czy inny  seksoholik.
A moze sie mylę ? To nie tak,bo na forum Ci w szczesliwych zwiazkach nie pisząo sobie ?

5

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Jestem w Turcji wink postanowiłem stawić czoła całkiem innej kulturze, nauczyć się radzić sobie w sytauacjiach kiedy nie mam pojecia co zrobić.

Co do dziewczyny, zmieniła się po 18nastce, jak dla mnie wielki wpływ miały koleżanki poniważ pojawiła się nowa która przebierała chłopakami jak rękawiczkami a wkoncu uznała ze ona chce sie bawic i chce być wolna, myślę ze dało jej to do myślenia - bo przecież ja ją ograniczałem, dając jej siebie...

Co do tego ze jest rozkapryszona i niedojrzała zgadzam się z wami w 100% mam swój rozsądek który jest silny ale serce dalej walczy...
Nawet jej matka wyraziła dla mnie wiekszy szacunek niż ona... to jest dla mnie nie do zrozumienia... przecież wyjechać miałem miała by czas w niczym bym jej nie ograniczył, co jej stało na przeszkodzie zakonczyć związek po powrocie?

6

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Widzisz,ludzie mierzą innych swoja miarą.
Kiedys powiedzialeś,ze ja kochaleś.To znaczy,ze nie kochasz.Ona sobie to zakodowala w pamieci.Do tego Twoj wyjazd,gdzie wszystko moze sie wydarzyc.Dlatego wolala ona zerwac z Toba teraz,niz Ty z nia po powrocie.
Wrzuc kilka fotek na facebooka z jakiejs imprezki
Nic straconego, ale naprawde nie wiem,czy warto..

7

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Właśnie największą walkę toczę z myślami zeby przez ten czas sobie kogoś nie znalazła, bo tego bardzo się obawiam. Wiem, że sobie poradzę, wiem że mam szansę znaleźć nową dziewczynę napewno bardziej już dopasowaną do mnie, ale wciąz czuje to uczucie... nie wiem dalczego jest ono tak silne, postanowiłem, że się do niej nie odezwę chciałbym w tym wytrwać.

Co do wrzucania fotek, też znajomi mi tak radzili, ale nie wiem czy jest to dobre, czy ona nie zacznie się odgryzać...

8

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Na stale sobie nie znajdzie,a na chwilę ? Nie wiem,Ty ją lepiej znasz.
Odpocznij psychicznie,wyluzuj się,nie mysl za duzo.Po powrocie zadecyujesz co dalej.Bo sadze,ze decyzja nalezy do Ciebie.
A te fotki,jak sie boisz odwetu,to daj przed samym powrotem.Wtedy to na lotnisko po Ciebie wyjedzie.Z kwiatami...
Trzymaj się.

9

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Dzięki za dobre słowa wink zobaczymy jak sytuacja się rozwinie zanim wrócę... po drodze moje urodzony, jej matury wink

10

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Witaj smile
jak na razie to odetchnij i postaraj się nie myśleć tak często o niej bo w depresję wpadniesz.   Wiele zrobiłeś dla niej i podziwiam Cię-ale ona nie jest tak mi się wydaje dojrzała do pewnych spraw.Nie widzi tego co robiłes dla niej. No cóż tak to wychodzi jak ktoś ma wszystko i nie musi pracować.Ty się starałes dać jej wszystko mimo że nie było łatwo a ona ochłapy choć miała. ALE NIC.  Ciesz się teraz życiem póki jest wink a życzę szczęścia kolego.

11

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Uważam podobnie jak Wielu, daj sobie na luz. Znajdź sposób zdystansować się do niej - musisz. Dalej obserwuj czy warto coś myśleć ponownie ale w tej chwili myśl przede wszystkim o sobie. Wiem jedno na pewno jak ona Ciebie straci, to później jak wydorośleje będzie mocno żałować tego.

12 Ostatnio edytowany przez adi84 (2014-03-04 19:01:09)

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

cześć .jestem/byłem niedawno w podobnej sytuacji,moja była również nie miała żadnych obowiązków w domu jako że była jedynaczką dosyć rozpieszczoną do tego stopnia ,gdy jej mama wracała z pracy po ciężkim dniu to prosiła mamę-mamo zrób mi herbaty! gdy ona tymczasem siedziała dupą na laptopie,do tego dochodzą niepozmywane talerze itp ale mniejsza o mniejszość.
Byłem z nią ponad 4 lata ,również zainwestowałem w nią sporo kasy-od laptopa ,drogi telefon,prawko nie wspominając o innych że tak powiem udogodnieniach -podobnie jak twoja ex nie była mi w stanie zrobić takich drogich prezentów ale kompletnie to się dla mnie nie liczyło,ostatnio miałem kupić jej auto-dobrze że do tego nie doszło,bo obecnie nie jesteśmy razem-pomimo moich ogromnych starań nie chciała o nas walczyć ( z różnych powodów,słyszałem ich naprawdę wiele),nawet nie otrzymałem tej tzw 2giej szansy.
Nie mówię że byłem idealny,również popełniałem błędy ,ja jednak w przeciwieństwie do niej zmieniłem się na lepsze ,powiem tylko że na koniec usłyszałem taki tekst -Może jakbyś wyskoczył z pierscionkiem zaręczynowym za 10 tyś zł(żeby pochwalić się koleżankom?LOL smile)...wiedziałem już wtedy że jedyną rzeczą co ją kręcą sa rzeczy materialne i pieniądzę,mimo iż strasznie się denerwuje gdy powiedziałem ty materialistko...cóż.
Miałem takie same objawy na początku,mało jadłem ,mimo częstych treningów na siłce-nie miałem energii i siły,budząc sie rano pierwsza myśl-ona ,robiło mi się gorąco...ale jakoś swoje przecierpiałem i żyje smile

Suma sumarum jesteś jescze młody , niejedna kobieta doceni twoją zaradność tylko daj im szanse i otwórz się na nowy związek,nie warto tracić czasu zarówno na moją czy twoją ex napewno nic dobrego z tego nie wyniknie tylko wiecej bólu,cierpienia.

13

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Moja przed 18nastką nie była taka, dopiero gdy zaznała tego przepychu się to stało, nie wspomne już że fejsbuk pochłonoł jej czas wolny totlanie, czasem wolała siedzieć na nim niż ze mna się spotkać co też nie powiem do szału mnie doprowadzało...
Dodam jeszcze, że ja każdy mój obowiązek łączyłem z nia, mogłem pracować i z nia rozmawiać a co do niej? Ona jak miałą juz jakies zajecie to broń boże ze mna rozmawiać...

Boli mnie jeszcze to, że tak otwarcie zostałem przyjęty do jej rodziny, co nie będę ukrywał podobało mi się i w pewnym sensie tego potrzebowałem bo mhmm tak jakby ja tego niemiałem... Tego też jest mi szkoda, ale no cóż...

Tak jak z wami o tym rozmawiam łatwiej mi się z tym godzić, mam pewną przyjaciółkę która tez potrafi mnie sciągnać na ziemie, cały czas teraz staram się robić konstruktywne rzeczy, dlatego naprawdę poświece ten czas dla siebie ale przy tym jest tak cholernie cieżko zapomnieć, a to forum troche w tym pomaga smile Dzięki jeszcze raz wink

Najgorsze jest jeszcze to ze nie mam pojecia co zastanę jak wrócę... tak czy siak spotkam się z jej rodzicami ale widok jej z nowym facetem... przypuszczam ze mogłbym mu szczękę obić nie zaleznie jak wielki by był ;/ jest nie wiele rzeczy które na mnie działają ze strony innych ludzi, od dziecka nie przejmuję się opinią innych poprostu robie swoje ale ta miłość jedyna rzecz która tak potrafiła mnie rzucić na kolana ;/

14

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

O Jezu, pamiętaj człowieku że masz wartość i tyle, nie wymagaj od siebie więcej ... . Jak nie dajesz radę sam idź do psychologa, pomoże Ci na pewno. Pierwsza miłość zawsze jest ciężka ,,,

15

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Sęk w tym że jest ciężka smile po to wszedłem na forum aby sobie pomóc wink dam radę bez psychologów, tak jak wszyscy mówią czas leczy rany...

16

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?
bryan99 napisał/a:

Sęk w tym że jest ciężka smile po to wszedłem na forum aby sobie pomóc wink dam radę bez psychologów, tak jak wszyscy mówią czas leczy rany...

Nie zarzekaj się smile Kibicuję abyś dał sam rady !! Po części te form robi Ci za psychologa, sam przyznałeś. To jest jego plus.

17

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Dokładnie ,dasz radę myśl o sobie rozmawiaj z przyjaciółmi-jak coś to pisz na forum o czymkolwiek co zaprzątałoby Ci głowę.
Również zostałem miło przyjęty do jej rodziny,szczególnie upodobałem sobie jej dziadków ,których nigdy nie miałem lub bardzo słabo pamiętam.
Moja jak poszła na studia zaczęła się zmieniać,niezależnie od tego ludzie zmieniają się cały czas... nie ma problemu po to jesteśmy aby sobie pomagać smile

ps. ja zrobiłbym to samo na początku-dał mu w mordę ...ale po głebszych przemyśleniach uznałem że podszedłbym do niego ,podał  rękę i powiedział-Gratuluję ja męczyłem się z nią 4 lata teraz czas na Ciebie tongue ofc taki żart ,on niebyłby nic winien  tak naprawdę,powinieneś trzymać fason do końca.

18

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Żegnając się pokazałem, że mam wielką klase i mocny charakter, jej rodzicom łezka w oku się zakreciła i mi nawet a jej nic smile totalnie nic...
Ale cóż dzieki temu będę tylko silniejszym człowiekiem, muszę pracować nad tym aby wrócić do czasów, w których naprawde byłem pociągający bo przez ostatni rok się to zmieniło i myślę ze to też było bardzo znaczącym powodem naszego rozstania, gdyż ona stała się piękniejsza a ja kolokwialnie mówiąc zbrzydłem big_smile poprostu brakowało mi czasu aby o siebie dbać.

19

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?
verdad napisał/a:

Rozkapryszone dziewczynisko.Tyle powiem.Wyobraż sobie,ze się pobraliscie.Ona nic nie robi,nie pracuje zawodowo.W domu tez nic,bo rece sie zniszczą.A wymagania. ma coraz wieksze.
Ty zap.....A jej ciagle zle.
Uazam,ze powinienes jej podziekować,ze zostawiła Cię.Jestes madry,zaradny,pracowity.Szkoda Ciebie na kogos takiego.Stac Cie na wartosciowsza dziewczynę.Ktora Cie doceni.

Podpisuję się pod tym - samo sendo sprawy! smile

Tak ze swojej strony dodam, że w pewnym momencie czytania posta miałem wrażenie, że Wy po prostu siebie "kupujecie" jak towary. Wymieniałeś ceny, ile co kosztowało - takie podejście mi się nie podoba. Uważam, że jak jedna ze stron szuka kogoś kto jej będzie dawał prezenty to niech sobie znajdzie sponsora.

20

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Nie nie chodziło mi tutaj o kupowanie siebie jak towary, chodziło mi o to iż byłem w stanie poświecić prawie wszystkie moje pieniądze dla niej nie zważając na siebie, wiem że to było dużym błędem bo zgubiłem po drodzie siebie wink Jestem studentem nie mam ich za wiele i muszę dbać o każdy grosz tak napawdę, planować co i jak wydać nie mogę sobie pozwolić na bezstroskę wink Lubię sprawiać prezenty i daje mi to ogromną radość, widząc jej szczęście byłem równie szczęśliwy i w tym całe piękno wink

21

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Dokładnie już mniejsza o kasę,chociaż nie powinno byc to tematem tabu ,dodatkowo dodam iż dla przykładu z największych absurdów jakich usłyszałem od byłej było:
-zaręczynowy pierścionek za 10 tyś zł
-operacja powiekszania piersi za 10 tyś zł
-odsysanie celulitu za 5 tysięcy
wiec nie ma co mówic że kasa nie gra roli w życiu osobistym,czym innym jest bezinteresowne sprawianie ukochanej przezentu i czerpanie z tego radości a czym innym kosmiczne wymagania od partnera i rola tzw. utrzymanki -wampira ,nie dośc że wyssie z Ciebie kase to jeszcze siłę do dalszego życia i chęc zaufania komuś ponownie.

22

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Nie powiem Twoja to był prawdziwy wampir big_smile chciała wyssać wszystko co się da. Moja tego nie pokazywała ale zawsze liczyła na porządne prezenty... i właśnie jak nie było porządnych to i wtedy też nei było dobrze wink

23

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

widzę, że bardzo dużo zainwestowałeś w ten związek - czasu, sił i środków. ale inwestycja się nie opłaciła, była niewypałem i chyba to cię tak bardzo boli (nie kwestionuję , ze coś do niej czujesz ale nie jestem pewna czy o uczucie tak naprawdę tu chodzi czy nie raczej o niespełnione oczekiwania-zyski nieadekwatne do kosztów). kiedys to ty byłeś lekkoduchem w sprawach uczuciowych więc kiedy już się zaangażowałeś i dajesz z siebie wszystko nie rozumiesz, że ktoś moze tego nie docenić.
____________
sam widzisz, że ona bardziej leci na twoje prezenty i zaangażowanie finansowe niż na ciebie.
sam widzisz, ze nie ma cech osoby dojrzałej i samodzielnej.
sam dostrzegasz, ze możesz znależć lepszą dziewczynę dla ciebie.

jeśli ją odzyskasz, to będziesz prawdopodobnie dalej żył w toksycznym, wyniszczającym cię i wysysającym ze wszystkich sił związku. ona prędzej czy póżniej i tak odejdzie. skoro zdanie jej koleżanek jest ważniejsze niż twoje to czego się spodziewasz po tym związku? tego chesz?
nie zmienisz jej i nie spowodujesz, że będzie dojrzała.

wykorzystaj czas i siły na kogoś kto też umie i będzie chciał z siebie dawać. 

i nie twórz związku na prezentach - bo będziesz oczekiwał wdzięczności, której wg ciebie zwsze moze być mało (np. kupiłem jej kolczyki za 300 zł a ona tylko dała buzi - powinna więcej za taki mój wysiłek bo długo oszczędzałem).

ps. słowa "nie kocham cię" jeśli nie są prawdziwe i nie mają na celu zakończyć definitywnie związku uważam za karygodne i niewybaczalne i nigdy, nigdy, nigdy nie powtarzaj tego błędu.

24

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Dziękuję za radę wink zapewne już nigdy nie powtórzę tego błedu. Jak i wielu innych, których się dopuściłem...

25

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Pewnie zdrady ....
Tylko kto by się przyznał....

26

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Oj źle kolego do sprawy podszedłeś, nic takiego nie miało miejsca. Zadnych przelotnych znajomości wink

27

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

To czym ty się >>> martwisz !!!
no chyba że uderzyłeś ją albo jakąś dawną miłość...

28

Odp: Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Martwię się tym że ją kocham, a jaki błąd popełniłem jest napisane wyżej smile

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Przekreśliła szczęśliwe dwa lata w jedną chwilę?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026