Nie wiem, czy to dobre miejsce na w/w temat. Jak napisał o mnie Pitagoras "żyję na cudzy koszt". Poproszę o Wasze zdanie na temat.
Czy urlop macierzyński, korzystanie z dofinansowania na założenie firmy lub do firmy już istniejącej to naganne??
starsza60 napisał/a:Mało jest takich ambitnych i honorowych jak Joga
Przepraszam bardzo, Joga sama przyznaje, że nie ma nic przeciwko życiu na cudzy koszt (macierzyński, wychowawczy); braniu kasy z EFS...
Czyli owszem, ja, Ty i Starsza60 mamy finansować Jogę i to jest ok, ale już swoich własnych krewnych to NIEEEE.
Pitagoras przegiąłeś! Pracowałam przez 14 lat zanim skorzystałam z moich praw/przywilejów - wybierz sobie, któreś.
Nie kombinuje, płacę podatki, na zwolnieniu lekarskim byłam może ze dwa razy przez te 14 lat. Dopiero kiedy zaszłam w ciążę i okazało się, że powinnam leżeć musiałam pójść na zwolnienie, nadal pracowałam zdalnie, moja wizyta w biurze firmy zakończyła się w szpitalu, groziła mi kolejna utrata dziecka, dopiero wtedy odpuściłam,bałam się ludzi Twojego pokroju, uważających mnie za pasożyta.
Urlop macierzyński to raptem 4 miesiące (x2 bo dzieci mam dwoje), plus urlop wypoczynkowy, którego nie wykorzystałam plus zaległy - bo na urlopy też nie chodziłam.
Teraz jestem na tzw. wychowawczym, nie dostaje żadnych pieniędzy od państwa, jedynie składki są odprowadzane. Nie miałam nic do stracenia, bo po pierwszym dziecku czekało na mnie wypowiedzenie, wiesz redukcja etatów, kryzys itp.....przesunęłam to w czasie i dostanę wypowiedzenie teraz.
Co do funduszy z EFS, wiele osób z nich korzysta i ja też mam do tego prawo. Piszę świetny projekt i myślę, że mi się uda jeśli nie teraz to później. Ja się nie poddaje. Ty nazywasz to "życiem na cudzy koszt"?????!!! Mój mąż pracuje, rozwija swoją firmę, ja staram mu się pomagać. Nie kombinuje, płaci podatki. Utrzymuje nas wszystkich, spłacamy kredyt.
W jaki sposób żyje na Twój koszt????? Pokaż mi proszę bo jakoś nie dopatrzyłam się w skarbonce kasy z konta pod tytułem "Pitagoras".