netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Mała zdrada a jednak boli...

10 odpowiedzi2 627 wyświetleńzałożony przez marwopl, 25.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mała zdrada a jednak boli...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez marwopl (2014-02-25 22:26:26)

Temat: Mała zdrada a jednak boli...

WItam wszystkich użytkowników forum proszę was o poradę w mojej sprawie, a więc:

W piątek udałem się z dziewczyna ( jesteśmy razem 1,5 roku , po sex-sie i jest nam razem dobrze) na małą imprezkę u koleżanki. Trwała ona od okolo 20 do bodajże 5 rano. Przyszło całkiem sporo osób jak na domówkę w małym pomieszczeniu to było nas coś okolo 20-25 osób w tym mój przyjaciel Wojtek. Jako , że koleżanka organizujące tą imprezę poprosiła mnie o sprzęt audio i o bycie tzw dj to trochę czasu spędzałem nad laptopem ( zaświadczam troche coś okolo 10 min na 1-2h) , ponieważ wiekszość utworów miałem przygotowanych , a i czasem zmieniałem się rolą właśnie z Wojtkiem. Impreza toczy się dalej jest naprawdę fajnie tylko od pewnego momentu zaczęło mi doskwierać to , że Wojtek bardzo często tańczył z moją dziewczyną. Byłem lekko zszokowany , wiadomo to nie było 5-10 tańców tylko napewno więcej razy niż ze mną. No ale pomyślałem kurczę muszę się uspokoić przecież ją kocham i jej ufam i tak też zrobiłem. Raz tańczyłem ja z nią raz Wojtek. Asz pewnego razu no właśnie sam nie wiem co się stało. Usiadłem sobie za laptopem wraz z Wojtkiem i mówie do niego słuchaj dobrze się bawimy dawaj robimy wojne rycerską ( dziewczynę na barana i naparzamy się w rytm muzyki , takie tam małe fajne potyczki przy dobrej zabawie). Więc podszedłem do swojej dziewczyny i mówię choć na barana dawaj będzie fajnie pobawimy się , a ona nie nie mogę mam spódniczke. Tam jeszcze troche ją namawiałem , ale powiedzałem nie ma sprawy ok. No i poszedłem na 4 sekundy nie więcej przełączyć utwór ( powiedzałem jej poczekaj idę przełączyć ). Wracam a ona jagby nigdy nic wskoczyła na barana i się dobrze bawi z Wojtkiem a ja stoje wmurowany , przecież kilka sekund wcześniej o to samo ją prosiłem !?!? Już się lekko zirytowałem ale dalej myślałem ufam ci bo cię kocham ( wiem moze troche głupio , że nie interweniowałem , ale kiedyś się mnie dziewczyna o to czepiała mówiąc nie masz do mnie zaufania , więc się zmieniłem ). Ok , ale takich sytuacji było wiele podobnych. Ze mną nie bo coś tam a z Wojtkiem tak odrazu !?!? I wreście przyszedł ten moment nie wytrzymałem skończył się taniec podchodzę do dziewczyny mówię choć na zewnątrz trzeba porozmawiać ( już wtedy wiedziałem , że jest coś z nią nie tak ). Wyszliśmy i mówię do niej jak jest a ona do mnie ,, Muszę ci coś powiedzieć". No dobra objąłem ją i powiedziałem słucham a ona : ,, Pocałowalismy się z Wojtkiem " ( Nie wiem jak wam , ale dla mnie zdrada to zdrada nie ważne jaka by była , a już w szczególności , że prawie na moich oczach 1m odemnie bo akurat tańczyłem z koleżanką). A ja tak : ,,że co ? Pytam się kiedy jak " ? A ona do mnie jakieś 10-20 minut temu on mi mówił żebym ci tego nie mówiła ale ja cie kocham i ci to powiedziałam. No teraz to się zdenerwowałem  ! Mówię do niej ale jak to nie odepchnęłaś go , nie uderzyłaś go w ten pusty łep ?? ( a gościa widziała 2 razy , bo wcześniej nie było okazji żeby ich ze sobą zapoznać) A ona na to , że nie , że tylko powiedziała mu , że i tak mnie bedzię kochać i se poszła ?!?!? No i tak to wyglądalo po krutce troche pokrzyczałem na nią i wogle , ale nic nie zrobiłem dla Wojtka ani dla niej ( bo moim zdaniem to jej wina mogła się / go powstrzymać ). I dałem jej drugą szanse , ona obiecałą mi , że tak już nie postąpi , że się zmieni i takie tam, ale mnie to cały czas boli , dołuje i wogle , a ona podchodzi do sprawy tak : ,, Nie przypominaj mi , już prawie zapomniałam " . No wiem trzeba zapomniec , ale mnie to jednak boli ...

Przepraszam , że asz takie długie , ale potrzebuje tej porady.

Czy postąpiłem dobrze , co mogę teraz zrobić , nie wiem jak się pozbierać , cały czas mam tą akcję przed oczyma. Proszę was pomużcie poradzcie co mogę zrobić.

Dodam , że mimo wszystko ją kocham , ale poprostu gdzieś tam głeboko nie moge jej wybaczyc...

Na forum dbamy o kulturę języka i zasady polskiej pisowni. Podpowiedziałam Ci czym można zastąpić wulgaryzmy, mam nadzieję, ze z pisaniem po polsku w kolejnym poście już sam sobie dasz radę. Mod. Vinnga

Ps: przepraszam za wulgaryzmy jestem troche zdenerwowany

2

Odp: Mała zdrada a jednak boli...

A kto kogo pocałował? Jeśli on zainicjował pocałunek, to niezależnie od jej reakcji powinieneś z nim "porozmawiać", i szczerze mówiąc to żaden z niego przyjaciel, gdyby zaciągnął ją do łózka, to także ni miałbyś do niego pretensji, bo przecież ona się dała? Wprawdzie trochę w tym też jej winy, raz, że przesadnie z nim spoufalała w mojej opinii, a dwa, że powinna bardziej zdecydowanie zareagować na ten pocałunek, ale różnie bywa, mogła być zaskoczona, zakładając oczywiście, że to ten Wojtek go zainicjował, a nie ona, bo w takim przypadku mamy odwrotną sytuacje, i wtedy rzeczywiście to ona jest całkowicie wina zajścia...

3 Ostatnio edytowany przez marwopl (2014-02-25 22:07:14)

Odp: Mała zdrada a jednak boli...

Wiesz sam dokładnie nie wiem kto zainicjował bo mi nie powiedziała a Wojtek mówi , że brednie gadam. Zresztą prawda dobrze mówisz tylko widzisz w moim przekonaniu chłopacy to pospolite zwierzęta na baby no nie kłóćmy się tak jest. A mnie największy szok wziął , że ona nie mogła tego postrzymać ja rozumiem , że mężczyzna jest silniejszy , ale przynajmniej powinna spróbować a ona mu się oddała z tego co mi mówiła to raczej on zaczął tylko ona dokąńczyła. To nie było tak , że stała wmurowana tylko poprostu też się zbliżyła. Zapomniałem dodać ze to jest jej 2 zdrada , chociaż powiem szczerze , że naprawdę nie było tego widać po niej.

4

Odp: Mała zdrada a jednak boli...

Ten czas , który razem spędziliśmy naprawdę nie wskazywał , że to moze tak sie skonczyc. Moim zdaniem Kobieta moja jest zbyt otwarta na płeć przeciwną mimo isz jest ze mną?? Tylko nie mam pojęcia jak to zmienić...

5

Odp: Mała zdrada a jednak boli...

...
Napisałam maila smile

6

Odp: Mała zdrada a jednak boli...

Dzieki za szczerą odpowiedz , patrze tesz nie miałaś w życiu łatwo. Powodzenia

7

Odp: Mała zdrada a jednak boli...

Owszem, faceci to zwierzęta, ale istnieją pewne zasady, i dziewczyny przyjaciół zawsze są off-limit, a nierzadko dotyczy to także eks, szczególnie, gdy to przyjaciel był rzucanym, a nie rzucającym, w każdym razie eks także są zabronione, przynajmniej przez pewien okres czasu, by potencjalnie nasz relacja z eks kumpla nie była powodem waśni w towarzystwie. Bros before hoes (kumple są ważniejsi niż dziewczyny). Zatem jego zachowanie było złe, i nie zasługuje na miano przyjaciela.

marwopl napisał/a:

A mnie największy szok wziął , że ona nie mogła tego postrzymać ja rozumiem , że mężczyzna jest silniejszy , ale przynajmniej powinna spróbować a ona mu się oddała z tego co mi mówiła to raczej on zaczął tylko ona dokąńczyła. To nie było tak , że stała wmurowana tylko poprostu też się zbliżyła. Zapomniałem dodać ze to jest jej 2 zdrada , chociaż powiem szczerze , że naprawdę nie było tego widać po niej.

Nie wiem, nie znam sytuacji, nie wiem na czym polegała ta wcześniejsza zdrada - także pocałunek? Z kim? -, ale to tylko pocałunek, stało się to na imprezie, na której jak mniemam był alkohol, i można założyć, że nie spodziewała się takowego ruchu z jego strony, może alkohol spowolnił jej reakcję, lub sama nie wiedziała jak zamierza zareagować; nie chciała robić awantury o pocałunek, szczególnie że sam twierdzisz, że miała już coś na sumieniu, ale ostatecznie postanowiła wyjawić ci prawdę, i to jest najważniejsze. Nie zrozum mnie, ale kwestia kilkunastu-kilkudziesięciu sekund - mogła zwyczajnie nie zdążyć zareagować.

A w samym tańcu nie ma niczego złego, zakładając, że nie jest on zbyt intymny - nie ma zawieli "ocierania" o siebie -, a że tańczyła akurat z twoim kolegą mogło być podyktowane twoją osobą, żebyś nie był przesadnie zazdrosny, bo jest wyraźna różnica w tańczeniu w gronie przyjaciół a z randomami, bo w tym drugim przypadku partner może mieć oczekiwania i zamiary, a przyjaciele wiedzą, że jest zajęta, i raczej wątpliwym jest by czegoś próbowali. Ale oczywiście bywają wyjątki, patrz twój pseudo przyjaciel Wojtusiek...

8 Ostatnio edytowany przez marwopl (2014-02-25 22:38:08)

Odp: Mała zdrada a jednak boli...

NO wlasnie duzo by pisac Ehhh. Dodam ze ona nic nie piła a ja sam pod wpływem lekkiego upojenia ( no dobra troche bardziej ) Byłem w stanie sie odgonic , bo naprawde podczas tej imprezy tesz kolezanka chciala mnie pocalowac akurat kiedy moja dziewczyna byla w lazience, ale ja sie ogarnalem , dlatego obwiniam ja za to. Wiem wiem ze sa wyjatki i nie mozna do dziewczyn swoich kolegow. Ale nie chcem byc na tyle glupim wiesniakiem zeby jechac obic mu twarz i powiedziec wiesz za co ...


Ps: wiem ze w tancu nie ma niczego zlego tylko ze ten taniec byl powielany caly czas praktycznie z Wojtkiem a nie zemna chociaz czasem chcialem z nia zatanczyc ... ( w efekcie od 20 do 5 rano tanczyla z wojtkiem jakies 80% a zemna 20% nie liczac grupowycn ktorych bylo malo )

9

Odp: Mała zdrada a jednak boli...

Od tamtego czasu nie uznaje go nawet za znajomego ...

10

Odp: Mała zdrada a jednak boli...

Jeżeli po 1,5 roku macie już na koncie takie akcje to bardzo źle to wróży waszemu związkowi. Na Twoim miejscu bym się zastanowił co będzie jak za następnych kilka lat kiedy już będziecie w formalnym związku i być może z dziećmi, Twoja kobieta zacznie wyprawiać takie rzeczy. Widziałem takie sytuacje, wszyscy jak jeden żałowali, że nie załatwili swoich spraw wcześniej tak jak należało. Chyba, że jesteś absolutnie pewien, że to była jednorazowa sytuacja, tylko z tym gościem. Ale to ustalić bardzo trudno. Wzmóż czujność i oczywiście odetnij się od "przyjaciela".

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mała zdrada a jednak boli...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026