netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wyjdziesz za mnie?

106 odpowiedzi20 105 wyświetleńzałożony przez Lily89, 19.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 107 ]

1

Temat: Wyjdziesz za mnie?

Mam taki problem... Od dwóch lat spotykam się z pewnym facetem. Wszystko jest ok. Oprócz jednej małej kwestii moi rodzice nie przepadają za moim chłopakiem, a raczej narzeczonym, bo ostatnio mi się oświadczył. .. W sumie nie powiedziałam tak ani nie... Ale coś zdecydować muszę.
Moim rodzicom nie podoba się, że mój przyszły mąż jest sporo straszy, jest po rozwodzie, a na dodatek nie jest Polakiem.

Kocham mojego faceta, ale kocham też moich rodziców...
Może macie jakieś rady dla mnie. Po za tym chciałam się wygadać....

2

Odp: Wyjdziesz za mnie?

a ile masz lat ? I ile ma Twój partner ? Ty akceptujesz te cechy których Twoja rodzina nie , prawda?:-) Jeśli tak to rob swoje , to co serce Ci podpowiada , rodzina przez jakiś czas pewnie będzie zła, ale myślę ze potem odpuści , jak juz zobaczą ze nie maja nic do powiedzenia i zdania nie zmienisz

3

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Jestem tego samego zdania. Idź za głosem serca. Jeżeli się kochacie naprawdę, to nie ma się nad czym zastanawiać.

4 Ostatnio edytowany przez takijedenfacet820 (2014-02-19 11:07:10)

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:

Mam taki problem... Od dwóch lat spotykam się z pewnym facetem. Wszystko jest ok. Oprócz jednej małej kwestii moi rodzice nie przepadają za moim chłopakiem, a raczej narzeczonym, bo ostatnio mi się oświadczył. .. W sumie nie powiedziałam tak ani nie... Ale coś zdecydować muszę.
Moim rodzicom nie podoba się, że mój przyszły mąż jest sporo straszy, jest po rozwodzie, a na dodatek nie jest Polakiem.

Kocham mojego faceta, ale kocham też moich rodziców...
Może macie jakieś rady dla mnie. Po za tym chciałam się wygadać....

Z czyjej przyczyny był ten rozwód? Nie jest Polakiem? A kim? Ile to "sporo"? Ma dzieci? Gdzie będziecie mieszkać po ślubie?
Jakie są Twoje stosunki z rodzicami? Ufasz im?

5

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Sytuacja jest dość skomplikowana ponieważ, głównie rodziców martwi, że on miał już dwie żony. I że ma 2 synów. Mówiłam mamie, że mi dzieci nie przeszkadzają. A czy my się wcześniej czy później rozwiedziemy... Loteria jak zawsze.
No i perspektywa mieszkania daleko. Co prawda nie od razu ale jednak... Na szczęście odpadają kłopoty z językie, bo ten znam całkiem dobrze.

6 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-02-19 16:43:41)

Odp: Wyjdziesz za mnie?

A ja bym się zastanowila, czy twoi rodzice nie dostrzegaja czegos, na co ty ze wzgledu na zakochanie jestes slepa.

Najpierw jest zaslepienie, wyznania, ze do ggrobowej deski, a potem lzy i rozczarowanie bo wszyscy woklo widzieli, tylko nie zakochana kobieta...

No i za "glosem serca" też nie zawsze warto isc, jeżeli w danym momencie nasze serce znajdujje się na wysokosci bioder...

7

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:

Sytuacja jest dość skomplikowana ponieważ, głównie rodziców martwi, że on miał już dwie żony. I że ma 2 synów. Mówiłam mamie, że mi dzieci nie przeszkadzają. A czy my się wcześniej czy później rozwiedziemy... Loteria jak zawsze.
No i perspektywa mieszkania daleko. Co prawda nie od razu ale jednak... Na szczęście odpadają kłopoty z językie, bo ten znam całkiem dobrze.

Słusznie się martwią. Wiesz dlaczego jego żony są byłymi? Ludzie są różni, ale miej się na baczności bo co zrobisz gdy nagle, daleko od domu, ujawni się jego prawdziwy charakter? Jeśli się na to zdecydujesz to musisz mieć solidny plan wyjścia z sytuacji.
Zastanów się jak on reaguje w sytuacjach niespodziewanych, np nagle, z jakiegoś powodu, nie możesz się z nim spotkać. Teraz się zachowuje, po ślubie będzie reagował. Jeśli jego reakcji Tobie nie odpowiadają to przemyśl czy się w to pakować.

8

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:

Mam taki problem... Od dwóch lat spotykam się z pewnym facetem. Wszystko jest ok. Oprócz jednej małej kwestii moi rodzice nie przepadają za moim chłopakiem, a raczej narzeczonym, bo ostatnio mi się oświadczył. .. W sumie nie powiedziałam tak ani nie... Ale coś zdecydować muszę.
Moim rodzicom nie podoba się, że mój przyszły mąż jest sporo straszy, jest po rozwodzie, a na dodatek nie jest Polakiem.

Kocham mojego faceta, ale kocham też moich rodziców...
Może macie jakieś rady dla mnie. Po za tym chciałam się wygadać....

To chyba normalne, że rodzice się martwią, skoro Twój narzeczony jest po rozwodzie. Myślę, że boją się, iż po jakimś czasie i Ciebie zostawi.

Jakiej jest narodowości Twój wybranek?

9

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Dwie żony, dwoje dzieci... hmmm i skoro podchodzisz do małżeństwa, że to "loteria" to po co chcesz z nim ślubu? Zamieszkaj z nim, wyprowadź się, "pobaw" się w dom i zobacz co z tego wyjdzie. Myślę, że rodzice martwią się nie bez powodu.

10

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Teo napisał/a:

Dwie żony, dwoje dzieci... hmmm i skoro podchodzisz do małżeństwa, że to "loteria" to po co chcesz z nim ślubu? Zamieszkaj z nim, wyprowadź się, "pobaw" się w dom i zobacz co z tego wyjdzie. Myślę, że rodzice martwią się nie bez powodu.

Ogólnie chodzi mi o stwierdzenie, że małżeństwo to loteria. Czasami wydaje się że jest idealnie, a wszystko rozpada się po 2 latach.

11

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:
Teo napisał/a:

Dwie żony, dwoje dzieci... hmmm i skoro podchodzisz do małżeństwa, że to "loteria" to po co chcesz z nim ślubu? Zamieszkaj z nim, wyprowadź się, "pobaw" się w dom i zobacz co z tego wyjdzie. Myślę, że rodzice martwią się nie bez powodu.

Ogólnie chodzi mi o stwierdzenie, że małżeństwo to loteria. Czasami wydaje się że jest idealnie, a wszystko rozpada się po 2 latach.

No u Twojego narzeczonego rozpadło się już dwa razy... nie daje Ci to do myślenia??

12

Odp: Wyjdziesz za mnie?
igla16 napisał/a:

Jakiej jest narodowości Twój wybranek?

Rosjanin. smile

13

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:
igla16 napisał/a:

Jakiej jest narodowości Twój wybranek?

Rosjanin. smile

I do Rosji chcesz z nim wyjechać? A czym on się zajmuje?

14

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Teo napisał/a:
Lily89 napisał/a:
igla16 napisał/a:

Jakiej jest narodowości Twój wybranek?

Rosjanin. smile

I do Rosji chcesz z nim wyjechać? A czym on się zajmuje?

Inżynier z wykształcenia. Pracuje w międzynarodowej korporacji  , przyjechał do Polski na kontrakt. Miał zostać rok. Przedłużył ze względu na mnie... smile Miał propozycję wyjazdu albo do Paryża albo do Londynu.

15

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:
Teo napisał/a:
Lily89 napisał/a:

Rosjanin. smile

I do Rosji chcesz z nim wyjechać? A czym on się zajmuje?

Inżynier z wykształcenia. Pracuje w międzynarodowej korporacji  , przyjechał do Polski na kontrakt. Miał zostać rok. Przedłużył ze względu na mnie... smile Miał propozycję wyjazdu albo do Paryża albo do Londynu.

A czemu 2x rozwiedziony? Naprawdę nie daje Ci to do myślenia nic a nic??

16

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Z pierwszą wzięli ślub jak mieli po 18 lat, bo rodzice nie chcieli żeby mieszkali razem na kocią łapę. Z drugą był żonaty przez 11 lat.Rozstali się po dłuższej separacji. Z tego co wiem od niej to nie było mowy o zdradach ani o przemocy. Nic w tym stylu. Oboje za dużo pracowali. Na dodatek w tym samym miejscu.
Kiedy się poznaliśmy był już wolny.

17

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:

Z pierwszą wzięli ślub jak mieli po 18 lat, bo rodzice nie chcieli żeby mieszkali razem na kocią łapę. Z drugą był żonaty przez 11 lat.Rozstali się po dłuższej separacji. Z tego co wiem od niej to nie było mowy o zdradach ani o przemocy. Nic w tym stylu. Oboje za dużo pracowali. Na dodatek w tym samym miejscu.
Kiedy się poznaliśmy był już wolny.

Jak to mówią - do 3 razy sztuka ^^

18

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Miejmy nadzieję... S. coś przebąkuje o ślubie w cerkwi. Czyli sytuacja robi się całkiem poważna.
Na dodatek kochana teściowa ostatnio insynuuje, że niechybne zostawię S. dla młodszego. smile Normanie cyrk.
Za to moja babcia go uwielbia. Jakby się dało adoptowałaby s. wink. Dosłownie. Zresztą z wzajemnością. smile

19

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Babcia ma juz swoje lata . Innym okiem patrzy , bo to nie Ona będzie z nim żyła,  tylko Ty . Nie zapomnij , że jak wyjedziesz z nim , tam juz będziesz zdana  tylko na Siebie i rodzice jak najbardziej mają obawy i słusznie . Powinnaś spróbować najpierw z nim pomieszkać bez ślubu na jakiś czas . Takie jest Moje zdanie , ale Ty rób jak uważasz . Życzę Ci wszystkiego dobrego .

20

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Marietta54 napisał/a:

Babcia ma juz swoje lata . Innym okiem patrzy , bo to nie Ona będzie z nim żyła,  tylko Ty . Nie zapomnij , że jak wyjedziesz z nim , tam juz będziesz zdana  tylko na Siebie i rodzice jak najbardziej mają obawy i słusznie . Powinnaś spróbować najpierw z nim pomieszkać bez ślubu na jakiś czas . Takie jest Moje zdanie , ale Ty rób jak uważasz . Życzę Ci wszystkiego dobrego .

Wiem, że babcia ma swoje lata... Z drugiej strony zna się na ludziach jak mało kto i mimo wieku ma umysł bystry jak brzytwa.
Faktem jest że S. posiada mnóstwo uroku osobistego.
U nas te wszystkie etapy związku dość szybko się potoczyły.  Po 3 miesiącach poznałam jego dzieci, bo ten wariat stwierdził, że chce być zemną do końca życia to nie ma co zwlekać.

21

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Staneva napisał/a:

Jestem tego samego zdania. Idź za głosem serca. Jeżeli się kochacie naprawdę, to nie ma się nad czym zastanawiać.

Ja sięz tym nie zgodzę. To tylko w bajkach jest tak, że jak się pójdzie za głosem serca, to jest wszystko pięknie i ładnie. Jesteś jeszcze młoda. Postaw na zdrowy rozsądek!

22

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Rosjanin, po dwóch rozwodach, z dwójką dzieci, dużo starszy, w rozjazdach. Nie ma co się dziwić, że rodzice słabo to widzą. Rozumiem, kochacie się, chcecie być razem, ale czegoś mi brakuje w tej całej układance. Gdybym sama była w takim układzie, miałabym mnóstwo wątpliwości. Jednak, jeśli jesteś pewna tego człowieka, droga wolna. Może faktycznie Twój facet nie miał szczęścia w poprzednich małżeństwach.
Z drugiej strony, jego była żona twierdzi, że się po prostu mijali, oboje dużo pracowali. Nad tą kwestią też bym pomyślała. Skąd pewność, że w Waszym przypadku nie będzie tak samo?

23

Odp: Wyjdziesz za mnie?
igla16 napisał/a:

Rosjanin, po dwóch rozwodach, z dwójką dzieci, dużo starszy, w rozjazdach. Nie ma co się dziwić, że rodzice słabo to widzą. Rozumiem, kochacie się, chcecie być razem, ale czegoś mi brakuje w tej całej układance. Gdybym sama była w takim układzie, miałabym mnóstwo wątpliwości. Jednak, jeśli jesteś pewna tego człowieka, droga wolna. Może faktycznie Twój facet nie miał szczęścia w poprzednich małżeństwach.
Z drugiej strony, jego była żona twierdzi, że się po prostu mijali, oboje dużo pracowali. Nad tą kwestią też bym pomyślała. Skąd pewność, że w Waszym przypadku nie będzie tak samo?

Pewności nie ma żadnej. Co do rozwodu nr. 2 akurat tę historię z nam z 2 stron, ponieważ miałam okazję poznać żonę nr.2 Nawiązała się między nami nić sympatii. Aczkolwiek na początku obie byłyśmy sceptyczne co do siebie. Ona, bo w końcu miałam związać się z ojcem jej dzieci. I te dzieci w przyszłości będą spędzać ze mną sporo czasu. Ja, bo w końcu to ex. Byli ze sobą szmat czasu. Okazało się lepiej niż można się spodziewać. Co prawda może wielkiej przyjaźni z tego ni będzie. Ale czasami obgadamy S. i mamy z tego mnóstwo śmiechu. Ot takie babskie plotki.

24

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Podwojny rozwodnik z praca w rozjazdach (forsa, duze pole manewru, jesli chodzi o zdrady). Jestes bardzo odwazna wchodzac w cos takiego, ja bym sie bala.

25

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Co do zdrady, kiedyś mnie zdradził facet na miejscu. Z moją dobrą znajomą.
Jak to mówi moja babcia, jak zechce to i zdradzi w drodze po chleb...

26

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Niby tak. Jest jeszcze kwestia podwojnego rozwodu. To powazna sprawa, tez mozesz pobyc z nim troche i sie rozejdziecie w razie problemow. A Ty zostaniesz sama z kolejnym dzieckiem. Moze tak byc.

27

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Iceni napisał/a:

A ja bym się zastanowila, czy twoi rodzice nie dostrzegaja czegos, na co ty ze wzgledu na zakochanie jestes slepa.

Najpierw jest zaslepienie, wyznania, ze do ggrobowej deski, a potem lzy i rozczarowanie bo wszyscy woklo widzieli, tylko nie zakochana kobieta...

No i za "glosem serca" też nie zawsze warto isc, jeżeli w danym momencie nasze serce znajdujje się na wysokosci bioder...

Zgadzam się, ja teraz będę jednak słuchać moich bliskich w takich sprawach miłosnych. Wcześniej też wydawało mi się, że wiem wszystko, lepiej od nich. Ale taka prawda, człowiek w takich sytuacjach ma klapki na oczach. Rodzice na pewno nie chcą dla Ciebie źle, są starsi, więc należy docenić ich doświadczenie życiowe.

28

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Ja to mam duzo starszego mezczyzne,ale jest Polakiem i moi rodzice nie maja nic przeciwko,ze z nim jestem.. Ty masz inna sytuacje,ale najlepiej bylo by gdybys posluchala glosu swego serducha wink ja mysle,ze to Ty sobie bedziesz z nim zycie ukladac, nie Twoi rodzice. Jesli jestes z nim szczesliwa i on z Toba to dlaczego nie ? Powiedz mu w koncu TAK !!! Mysle,ze Twoi rodzice z czasem beda musieli zaakceptowac te sytuacje i tyle. wink Rob co uwazasz za sluszne Kochana.

29

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Uważam, ze najlepszym rozwiązaniem na obecną chwilę jest zamieszkanie razem i przekonanie się jak sobie funkcjonujecie na codzień smile

30

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Teo napisał/a:

Uważam, ze najlepszym rozwiązaniem na obecną chwilę jest zamieszkanie razem i przekonanie się jak sobie funkcjonujecie na codzień smile

Od dłuższego czasu mieszkamy razem. W moim mieszkaniu. Dobrze nam razem, pomimo drobnych spięć.

31

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:
Teo napisał/a:

Uważam, ze najlepszym rozwiązaniem na obecną chwilę jest zamieszkanie razem i przekonanie się jak sobie funkcjonujecie na codzień smile

Od dłuższego czasu mieszkamy razem. W moim mieszkaniu. Dobrze nam razem, pomimo drobnych spięć.

No to ja nie widzę problemu...

A! Rodzice tongue Cóż, uważam, że należy ich powoli i skutecznie "urabiać" smile Nie pozwalać wieszać psów, chwalić go przy nich, może niech pomoże im cos w domu/gospodarstwie czy gdzie tam.

32 Ostatnio edytowany przez Lily89 (2014-02-20 23:04:41)

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Małymi kroczkami będziemy tak rodzić. Jakoś chyba lepiej to przyjmą. Najgorsze są te stereotypy. Mam taką koleżankę, która sonduje co jakiś czas czy S. nie jest alkoholikiem i czy czasem jakiegoś siniaka nie mam. Bo jak Rosjanin to chleje i leje.

Tak sobie myślę czy nie zrobić wspólnych obchodów naszych okrągłych urodzin. Mojej 25 a jego 40. smile Raptem to kilkanaście dni różnicy.

Mimo wszystko po tych 2 latach nie rozumiem miłości S. do hokeja... smile

33

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:

Mimo wszystko po tych 2 latach nie rozumiem miłości S. do hokeja... smile

Ja po paru latach znajomości z moim M. też nie rozumiem jego kilku "miłości". Ale trzeba zaakceptować. ;-)

Ok, ja bym miała nadal mnóstwo wątpliwości. Jednak, skoro jesteś pewna swojego faceta - bierz go. Możesz się zgodzić, przecież nie musicie brać ślubu w miesiąc po zaręczynach.

34

Odp: Wyjdziesz za mnie?

2014 nie wchodzi w rachubę. smile Hokeja nie lubię, za to mój S. jest umuzykalniony, lubi chodzić do teatru, opery i filharmonii. Nic dziwnego Rodowity moskwianin.

35

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:

2014 nie wchodzi w rachubę. smile Hokeja nie lubię, za to mój S. jest umuzykalniony, lubi chodzić do teatru, opery i filharmonii. Nic dziwnego Rodowity moskwianin.

W Moskwie to bym chętnie pomieszkała... smile Jeszcze z takim mężem co dobrze zarabia, to już w ogóle ^^

36

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Że zarabia to jest kwestia 10 rzędu. Jak go poznawałam to nie miałam pojęcia ile zarabia, kim jest itp. Ale nie powiem miła cecha.

37

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:

Że zarabia to jest kwestia 10 rzędu. Jak go poznawałam to nie miałam pojęcia ile zarabia, kim jest itp. Ale nie powiem miła cecha.

Oj nie o to chodzi... Moskwa to takie miasto, że aby dobrze się w nim czuć i korzystać z jej dobrodziejstw, to trzeba mieć pieniądze smile

38

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Teo napisał/a:
Lily89 napisał/a:

Że zarabia to jest kwestia 10 rzędu. Jak go poznawałam to nie miałam pojęcia ile zarabia, kim jest itp. Ale nie powiem miła cecha.

Oj nie o to chodzi... Moskwa to takie miasto, że aby dobrze się w nim czuć i korzystać z jej dobrodziejstw, to trzeba mieć pieniądze smile

To akurat prawda, ale jest też sporo miejsc gdzie nie trzeba płacić wiele, albo są całkiem za darmo.

39

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Teo napisał/a:
Lily89 napisał/a:

2014 nie wchodzi w rachubę. smile Hokeja nie lubię, za to mój S. jest umuzykalniony, lubi chodzić do teatru, opery i filharmonii. Nic dziwnego Rodowity moskwianin.

W Moskwie to bym chętnie pomieszkała... smile Jeszcze z takim mężem co dobrze zarabia, to już w ogóle ^^

Moskwa za free.
http://www.polka-blog.ru/muzea-moskiewskie/

40

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Staneva napisał/a:

Jestem tego samego zdania. Idź za głosem serca. Jeżeli się kochacie naprawdę, to nie ma się nad czym zastanawiać.

popieram! idź za głosem serca potem możesz bardzo żałować a rodzice w koncu beda musieli to zaakceptowac...

41

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:

Mam taki problem... Od dwóch lat spotykam się z pewnym facetem. Wszystko jest ok. Oprócz jednej małej kwestii moi rodzice nie przepadają za moim chłopakiem, a raczej narzeczonym, bo ostatnio mi się oświadczył. .. W sumie nie powiedziałam tak ani nie... Ale coś zdecydować muszę.
Moim rodzicom nie podoba się, że mój przyszły mąż jest sporo straszy, jest po rozwodzie, a na dodatek nie jest Polakiem.

Kocham mojego faceta, ale kocham też moich rodziców...
Może macie jakieś rady dla mnie. Po za tym chciałam się wygadać....

Od dwóch lat ....hmmm...skoro nie jest Polakiem lepiej się wstrzymaj z decyzją,bo wiesz,że Matczyne serce wyczuje wszystko i to wcale nie chodzi o inną narodowość, ale rozwodnik,starszy itd - nie wiadomo co było powodem jego rozejścia się ze swoją żoną.Dwa lata to niby dużo, ale uważam, że mimo wszystko zbyt mało aby kogoś dokładnie poznać,a po drugie może się kamuflować. Decyzji nie podejmuj żadnej,jeśli ma uczciwe zamiary i jest dobrym człowiekiem - poczeka ,ale ja na Twoim miejscu jeszcze bym się zastanowiła.Decyzja zbyt poważna,aby ją podejmować pod wpływem emocji,lepiej wszystko przemyśleć,aby potem niepotrzebnie nie wypłakiwać się w mankiet swojej Mamie.Rodak potrafi dokuczyć, a co dopiero obcokrajowiec,zresztą tak naprawdę nic o nim nie wiesz,tylko tyle ile sam Ci powiedział,a i to nie wiadomo,czy zgodne to było z prawdą.

42

Odp: Wyjdziesz za mnie?
adrianna2013 napisał/a:
Staneva napisał/a:

Jestem tego samego zdania. Idź za głosem serca. Jeżeli się kochacie naprawdę, to nie ma się nad czym zastanawiać.

popieram! idź za głosem serca potem możesz bardzo żałować a rodzice w koncu beda musieli to zaakceptowac...

Strasznie skomplikowana są te związki międzyludzki. Wieczna ruletka. smile

43

Odp: Wyjdziesz za mnie?
natolinka napisał/a:
Lily89 napisał/a:

Mam taki problem... Od dwóch lat spotykam się z pewnym facetem. Wszystko jest ok. Oprócz jednej małej kwestii moi rodzice nie przepadają za moim chłopakiem, a raczej narzeczonym, bo ostatnio mi się oświadczył. .. W sumie nie powiedziałam tak ani nie... Ale coś zdecydować muszę.
Moim rodzicom nie podoba się, że mój przyszły mąż jest sporo straszy, jest po rozwodzie, a na dodatek nie jest Polakiem.

Kocham mojego faceta, ale kocham też moich rodziców...
Może macie jakieś rady dla mnie. Po za tym chciałam się wygadać....

Od dwóch lat ....hmmm...skoro nie jest Polakiem lepiej się wstrzymaj z decyzją,bo wiesz,że Matczyne serce wyczuje wszystko i to wcale nie chodzi o inną narodowość, ale rozwodnik,starszy itd - nie wiadomo co było powodem jego rozejścia się ze swoją żoną.Dwa lata to niby dużo, ale uważam, że mimo wszystko zbyt mało aby kogoś dokładnie poznać,a po drugie może się kamuflować. Decyzji nie podejmuj żadnej,jeśli ma uczciwe zamiary i jest dobrym człowiekiem - poczeka ,ale ja na Twoim miejscu jeszcze bym się zastanowiła.Decyzja zbyt poważna,aby ją podejmować pod wpływem emocji,lepiej wszystko przemyśleć,aby potem niepotrzebnie nie wypłakiwać się w mankiet swojej Mamie.Rodak potrafi dokuczyć, a co dopiero obcokrajowiec,zresztą tak naprawdę nic o nim nie wiesz,tylko tyle ile sam Ci powiedział,a i to nie wiadomo,czy zgodne to było z prawdą.

Na ten moment mieszkamy w Polsce. Czy mówi prawdę... Na 99% tak. Znam jego rodzinę, dzieci, nawet byłą żonę. Myślę, że moja mama martwi się bo jednak 16 lat różnicy. To ciut sporo. Z drugiej strony też widzi, że  on naprawdę się o mnie troszczy.

44

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Macie doświadczania z dziećmi partnera z poprzednich związków?

45

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:

mój S. jest umuzykalniony, lubi chodzić do teatru, opery i filharmonii. Nic dziwnego Rodowity moskwianin.

Eh... że też mnie żaden taki Rosjanin nie chce... Było by z kim posłuchać Prokofiewa, czy Czajkowskiego... pogadać o balecie klasycznym, prozie Dostojewskiego , poczytać w oryginale Eugeniusza Oniegina( niestety żadne tłumaczenia nie oddają prawdziwego piękna twórczości Puszkina)... się rozmarzyłam... wink  Jestem wielką miłośniczką dziedzictwa kulturowego tego narodu i aż mnie w dołku ściska z zazdrości... wink Szczęścia Wam życzę ! smile

46

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Volver napisał/a:
Lily89 napisał/a:

mój S. jest umuzykalniony, lubi chodzić do teatru, opery i filharmonii. Nic dziwnego Rodowity moskwianin.

Eh... że też mnie żaden taki Rosjanin nie chce... Było by z kim posłuchać Prokofiewa, czy Czajkowskiego... pogadać o balecie klasycznym, prozie Dostojewskiego , poczytać w oryginale Eugeniusza Oniegina( niestety żadne tłumaczenia nie oddają prawdziwego piękna twórczości Puszkina)... się rozmarzyłam... wink  Jestem wielką miłośniczką dziedzictwa kulturowego tego narodu i aż mnie w dołku ściska z zazdrości... wink Szczęścia Wam życzę ! smile

Za baletem nie przepadam. Mogę od czasu do czasu wypożyczyć w celach kulturalnych. wink
Dzięki za życzenie.

47

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:

Mogę od czasu do czasu wypożyczyć w celach kulturalnych. wink

Oj byłby o czym gadać... Rosjanie to szalenie płodny artystycznie naród smile A  w balecie mam nadzieje, że się rozsmakujesz...

48

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Raczej nie bardzo, Tak samo jak w hokeju nie wyszło. Jak będziemy w Moskwie to wymogłam na moim Domogarova na żywo. Nieważne w jakiej sztuce.

49

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily89 napisał/a:

Jak będziemy w Moskwie to wymogłam na moim Domogarova na żywo. Nieważne w jakiej sztuce.

Skoro musiałaś "wymóc", to rozumiem że narzeczony lekko zazdrosny o owa fascynację ? wink Mogłabym przy okazji zapytać skąd u Ciebie "parcie" akurat na Domogarova ? Jakaś jego rola tak bardzo zapadła Ci w pamięć ? Ja akurat mam wielką słabość do Olega Menszikowa... ale też uwielbiam filmy z Siergiejem Bondarczukiem... no, w ogóle to moja  lista fascynacji jest dość pokaźna... wink
Moskwa... eh... magia...

50

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Z tym to wymaganiem to trochę żart wink Narzeczony nie musi być zazdrosny. Bardzo chcę zobaczyć Domogarova na żywo, podobno jest rewelacyjny. Żeby było śmieszniej mój też ma na imię Aleksander i typ urody podobny do Domogrova koło 40. Tez ma szaroniebieskie oczy.   (Clooneya też lubię. wink )
Co do ról. Z tych co grał w Polsce wszystkie widziałam.
Z rosyjskich np. podoba mi się biała noc, czuła noc, miodowy miesiąc ( ale tylko sasza bo fabuła jest do dupy), moja druga połówka, Marina Roszcza... ( ciągle czeka w kolejce), Gwiazda z epoki ( chociaż tam lepsza była Marina Aleksandrova), Blask Luksusu ( komedia na kółkach).  W sumie staram się być na bieżąco. Ale trochę mam do obejrzenia.
Której roli nie znoszę... Na koniec świata.
Co do parcia na Domogarova... Miałam 10 lat zobaczyłam Bohuna i przepadłam na amen. Zostało mi do dzisiaj. ( Bohun toby mnie kochał wink... )

51

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Lily80 napisał/a:

Marina Roszcza... ( ciągle czeka w kolejce)

Tego serialu jeszcze nie widziałam... bo ile to ja się muszę nakombinować, żeby do pewnych rzeczy dotrzeć. Tobie z racji "znajomości" łatwiej wink  Kiedyś izolowano nas od zachodu, dziś od wschodu... normalnie szkoda gadać...

52 Ostatnio edytowany przez Lily89 (2014-03-01 23:03:19)

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Marina Roszcza jest calutka na yt. Zresztą wszystkie filmy które wymieniłam są dostępne w sieci za darmo. Seriale rosyjskie też. Np. Marsz Turecki i Bandycki Petersburg czy sztylet 2.

53

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Volver napisał/a:
Lily89 napisał/a:

mój S. jest umuzykalniony, lubi chodzić do teatru, opery i filharmonii. Nic dziwnego Rodowity moskwianin.

Eh... że też mnie żaden taki Rosjanin nie chce... Było by z kim posłuchać Prokofiewa, czy Czajkowskiego... pogadać o balecie klasycznym, prozie Dostojewskiego , poczytać w oryginale Eugeniusza Oniegina( niestety żadne tłumaczenia nie oddają prawdziwego piękna twórczości Puszkina)... się rozmarzyłam... wink  Jestem wielką miłośniczką dziedzictwa kulturowego tego narodu i aż mnie w dołku ściska z zazdrości... wink Szczęścia Wam życzę ! smile

A mnie, żeby zechciała jakaś Chorwatka?  Natolinko dokuczanie (jak napisałaś) nie zależy od narodowości, tylko od osobowości. Lily 89 na pewno podejmiesz słuszną decyzję. Zaufaj swojemu sercu, intuicji i rozumowi. Życzę Ci wiele szczęścia!

54

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Wielbicielu- jeśli Cię tu nic nie trzyma to ruszaj do Chorwacji, zaczep się ta w jakiejś pracy i szukaj szczęścia. W Polsce trudno znaleźć Chorwatkę, na dodatek taką, która by Cię zechciała:)

55

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Volver napisał/a:
Lily89 napisał/a:

mój S. jest umuzykalniony, lubi chodzić do teatru, opery i filharmonii. Nic dziwnego Rodowity moskwianin.

Eh... że też mnie żaden taki Rosjanin nie chce... Było by z kim posłuchać Prokofiewa, czy Czajkowskiego... pogadać o balecie klasycznym, prozie Dostojewskiego , poczytać w oryginale Eugeniusza Oniegina( niestety żadne tłumaczenia nie oddają prawdziwego piękna twórczości Puszkina)... się rozmarzyłam... wink  Jestem wielką miłośniczką dziedzictwa kulturowego tego narodu i aż mnie w dołku ściska z zazdrości... wink Szczęścia Wam życzę ! smile

A mnie, żeby zechciała jakaś Chorwatka?  Natolinko dokuczanie (jak napisałaś) nie zależy od narodowości, tylko od osobowości. Lily 89 na pewno podejmiesz słuszną decyzję. Zaufaj swojemu sercu, intuicji i rozumowi. Życzę Ci wiele szczęścia!

Proponuję wakacje w Chorwacji. Np. wyspy dalmatyńskie. smile Jak narzeczona się nie znajdzie to chociaż cykady pocykają wieczorami.

56

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Lily89 - szczerze, bardzo bym się zastanowiła na Twoim miejscu nad zaręczynami i wiązaniem się małżeństwem z Twoim chłopakiem. Dwa rozwody - nie mówi Ci to coś? Poza tym dojdą relacje z jego dziećmi, kontakty z byłymi żonami - wiesz z czym to się je? Ja na przykład jestem z partnerem, który ma już jedno nieudane małżeństwo za sobą. I teraz okazuje się, w trzecim roku bycia ze mną, że pojawia się dokładnie ten sam problem w związku, przez jaki tamto małżeństwo nie miało szans na przetrwanie. I co? Grubo się zastanawiam. Mój partner raczej nie zmieni swojego charakteru, bo ma swoje lata. Wiesz, pomimo, że się kochamy, darzymy się głębokim uczuciem, ale to może nie wystarczyć. Ale...życzę powodzenia. Młoda jesteś smile.

57

Odp: Wyjdziesz za mnie?
lilka987 napisał/a:

Lily89 - szczerze, bardzo bym się zastanowiła na Twoim miejscu nad zaręczynami i wiązaniem się małżeństwem z Twoim chłopakiem. Dwa rozwody - nie mówi Ci to coś? Poza tym dojdą relacje z jego dziećmi, kontakty z byłymi żonami - wiesz z czym to się je? Ja na przykład jestem z partnerem, który ma już jedno nieudane małżeństwo za sobą. I teraz okazuje się, w trzecim roku bycia ze mną, że pojawia się dokładnie ten sam problem w związku, przez jaki tamto małżeństwo nie miało szans na przetrwanie. I co? Grubo się zastanawiam. Mój partner raczej nie zmieni swojego charakteru, bo ma swoje lata. Wiesz, pomimo, że się kochamy, darzymy się głębokim uczuciem, ale to może nie wystarczyć. Ale...życzę powodzenia. Młoda jesteś smile.

Pierścionek na palcu już  jest. Co do żon. Nr. 1 nie miłam przyjemności, co do nr.2 bardzo sympatyczna osoba, lubię ją. Co do dzieci też jest w porządku. Na początku było nieco dziwnie, ale teraz jest dobrze. Lubimy się. I to nawet bardziej niż myślałam. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

58

Odp: Wyjdziesz za mnie?
gojka102 napisał/a:

Wielbicielu- jeśli Cię tu nic nie trzyma to ruszaj do Chorwacji, zaczep się ta w jakiejś pracy i szukaj szczęścia. W Polsce trudno znaleźć Chorwatkę, na dodatek taką, która by Cię zechciała:)

Gojko 102 życie jest czasami takie smutne. Potraktuj powyższe me słowa, w kategorii żartu. Lily 89 miałem przyjemność przebywać w Hrvatskiej 4 razy. W tym roku kroi się 5 raz. Przepraszam za zaśmiecanie Twojego tematu.

59

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Do odważnych świat należy, ale rozumie obawy Twoich rodziców, miałabym wątpliwości podobne jak Lilka987, nie wiem czy bym się na ślub zdecydowała, pewnie byśmy dłużej na "kocią łapę żyli", a poza tym jakoś nie pasuje mi facet w "rozjazdach" (na męża oczywiście, co do innych aspektów to bardzo lubię) Trzymam za Was kciuki, aby się udało.

60

Odp: Wyjdziesz za mnie?
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Wielbicielu- jeśli Cię tu nic nie trzyma to ruszaj do Chorwacji, zaczep się ta w jakiejś pracy i szukaj szczęścia. W Polsce trudno znaleźć Chorwatkę, na dodatek taką, która by Cię zechciała:)

Gojko 102 życie jest czasami takie smutne. Potraktuj powyższe me słowa, w kategorii żartu. Lily 89 miałem przyjemność przebywać w Hrvatskiej 4 razy. W tym roku kroi się 5 raz. Przepraszam za zaśmiecanie Twojego tematu.

Spokojnie. Nie ma problemu w Chorwacji jestem przynajmniej raz w roku od 7- 8 roku  życia, więc się nie obrażam smile.

61

Odp: Wyjdziesz za mnie?
iajagoda napisał/a:

Do odważnych świat należy, ale rozumie obawy Twoich rodziców, miałabym wątpliwości podobne jak Lilka987, nie wiem czy bym się na ślub zdecydowała, pewnie byśmy dłużej na "kocią łapę żyli", a poza tym jakoś nie pasuje mi facet w "rozjazdach" (na męża oczywiście, co do innych aspektów to bardzo lubię) Trzymam za Was kciuki, aby się udało.

Co do rozjazdów. Mi jakoś specjalnie nie przeszkadzają. Sama jestem mocno zajętą osobą, więc facet który uwiesiłby się mnie jak bluszcz odpada.

62

Odp: Wyjdziesz za mnie?

W moim przekonaniu każdy związek to ruletka... wink
Sama wyszłam za maż za dużo starszego rozwodnika z dziećmi. Nie był to łatwy związek. Czy żałuję ? Nie.

63

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Lily89 i o to chodzi, aby wiedzieć czego się chce, co nam pasuje i dograć się dobrze ze swoim partnerem. Nie miałam na myśli bluszcza tylko troszkę inne sprawy.

64

Odp: Wyjdziesz za mnie?
iajagoda napisał/a:

Lily89 i o to chodzi, aby wiedzieć czego się chce, co nam pasuje i dograć się dobrze ze swoim partnerem. Nie miałam na myśli bluszcza tylko troszkę inne sprawy.

Powiem Ci tak. Mój tata też większość zawodowego życia jest w rozjazdach. Z moją mamą są po ślubie 27 lat. Jak się chce można. Trzeba tylko dużo spokoju i tolerancji.

65

Odp: Wyjdziesz za mnie?

Ja wiem, że się da jak ludzie do siebie pasują, znam sporo takich małżeństw i jest im dobrze, ale zdaję sobie sprawę z faktu - ze mną to by nie wyszło.

Posty [ 1 do 65 z 107 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026