Może na początku zaznaczmy, że kobiety TEŻ je mają. Ale to od mężczyzny oczekuje się, że będzie jakby.... obawiał się mniej. I innych rzeczy.
Porozmawiajmy otwarcie: mężczyźni, czego się obawiacie?
Podobne tematy
Was
kobiet
.
Aaa to na pewno
Ale to można rozbić nad podtytuły ![]()
Niech się wypowiedzą bardziej doświadczeni i mądrzejsi ode mnie
.
Niech się wypowiedzą bardziej doświadczeni i mądrzejsi ode mnie
.
A jakie masz obawy jako facet? Ogólnie, nie muszą być spowodowane kobietami(choć najczęściej są).
Jedyną sprawą jakiej się boję w przyszłości to żeby nie być obciążeniem dla moich bliskich. Chciałbym umrzeć jak ,,przyjdzie czas'' a nie męczyć się sparaliżowany czy inne ciężkie kwestie. Co do kobiet to nie wiem jakiego rodzaju obawy mogą wystąpić
. Może przybliżysz temat bo albo nie jestem współczesny,albo kobiety nie wzbudzają we mnie obaw albo nie wiem o co chodzi
.
Wystarczy pochodzić po forum, by się dowiedzieć, jakie to obawy są związane z kobietami:) Począwszy od odrzucenia już na etapie poznania....
Przeanalizowałam to, co zdarza mi się usłyszeć w rozmowie, a potem, dla pewności, jeszcze dopytałam, stąd wiem, że mąż obawia się:
* utraty pracy, która zawodowo równałaby się z zaczynaniem wszystkiego niemal od nowa,
* utraty zdrowia, która diametralnie zmieniłaby jakość jego życia i spowodowała zależność od innych.
Kobiet się nie boi, bo ma mnie, a mnie bać się nie trzeba
.
Może na początku zaznaczmy, że kobiety TEŻ je mają. Ale to od mężczyzny oczekuje się, że będzie jakby.... obawiał się mniej. I innych rzeczy.
Porozmawiajmy otwarcie: mężczyźni, czego się obawiacie?
Obawy w pryzmacie wykształcenia: dalszej degradacji środowiska przyrodniczego.
Obawy w pryzmacie swoich przekonań: rozwoju egoizmu, konsumpcjonizmu, redukcji empatii, życzliwości, tolerancji.
Obawy w pryzmacie samotności: zawsze będę sam, nigdy nie spotkam miłości swojego życia.
Obawy w pryzmacie zdrowia: niedołężności psychicznej i fizycznej.
Obawy w pryzmacie związku/partnerstwa: zdrady, braku zaufania.
Obawy w pryzmacie wielkiej polityki: zbrojeń atomowych i konsekwencji z nich wynikających.
Obawy w pryzmacie kultury: zalewu tandety filmowej i muzycznej.
Obawy w pryzmacie sportu: rywalizacji nie fair, dopingu.
Obawy w pryzmacie marzeń: braku ich urzeczywistnienia.
Catwoman to kolejny świetny i inteligentny założony przez Ciebie wątek. Wyrazy uznania!
No kolega w sumie niemal wyczerpał te główne obawy...
Ale też np jak jak to mam czy np. nie okażę się nudnym rozmówcą ( raz miałem przypadek że dziewczyna stwierdziła że jestem najnudniejszym człowiekiem na świecie??).
Obawa o pracę, o to czy będzie w ogóle, czy będę się w niej spełniał i sprawdzał... Czy utrzymam siebie i/lub rodizne o ile taką się posiada.
Obawa o przyjaciół czy nie są fałszywymi osobami...
To zależy od tego czy ma rodzinę. Jeżeli nie i jest w dodatku młody to jedyną jego obawą może być to, że dostanie kosza od dziewczyny, która mu się bardzo podoba.
Ja się najbardziej obawiam tego że nie poznam żadnej dziewczyny, pomimo moich prób nigdy nie byłem w związku. Poza tym boje się że nie będę mieć mieszkania, ale co do niego mam jeszcze nadzieje.
Gdy czytałam "zeznania" mężczyzn na ten temat, zdecydowana większość przyznała, że boi się tego, iż nie będzie w stanie zapewnić bytu rodzinie (np. przez utratę pracy) no i..ich obawy toczyły się wokół "praktycznego zorganizowania" życia rodzinnego.
Faceci obawiaja sie silnych kobiet
tak ja mam przynajmiej wrazenie, generalnie istnieje cos takiego jak kryzys meskosci we wspolczesnym swiecie..
Faceci obawiaja sie silnych kobiet
Tak, to prawda. Facet przy silnej kobiecie czuje się niepotrzebny i nie wie czego się od niego oczekuje. Inna kwestia, że kobiety często potrafią być silne i niezależne tylko wtedy, kiedy to jest dla nich wygodne...
generalnie istnieje cos takiego jak kryzys meskosci we wspolczesnym swiecie..
Kryzys męskości istnieje. Męskość jest wypleniania z mężczyzn w naszej kulturze. W Polsce pojawiły się organizacje, które starają się ją przywrócić ![]()
Tzn. co dokładnie próbują przywrócić?
Promykslonca napisał/a:Faceci obawiaja sie silnych kobiet
Tak, to prawda. Facet przy silnej kobiecie czuje się niepotrzebny i nie wie czego się od niego oczekuje.
Nie, nieprawda. Silny mężczyzna nie obawia się silnej kobiety ![]()
Wręcz przeciwnie, stawia mu to dodatkowe wyzwania ![]()
Czasem wszystkie wyzwania mecza i przydaje się zwyczajny leniwy spokój .
Najlepiej jak najdłużej :-)
Przepraszam ale mówię poważnie i bez egzaltacji - obawiam się takiego pogorszenia zdrowia że nie będę w stanie się sam zabić tylko będę skazany na "opiekę" innych. Doświadczyłem tego przez krótką chwilę i zachwiało to moim życiem.
To zależy od tego czy ma rodzinę. Jeżeli nie i jest w dodatku młody to jedyną jego obawą może być to, że dostanie kosza od dziewczyny, która mu się bardzo podoba.
Poważnie? Mnie się to wydaje bardzo płytkie.
Przecież młody, samotny chłopak może obawiać się wielu innych rzeczy.
Np. choroby. Albo może się bać o swoich bliskich. Albo o wiele innych rzeczy.
Mezczyzni boja sie tylu rzeczy a przewaznie nie chca sie przyznac bo boja sie .......smiesznosci. Ja mam lek wysokosci ale zeby sie nie zblaznic dalem sie zaciagnac na Parasailing i to bylo cos pieknego, i po chwili przestalem obawiac sie wysokosci. Ale na roller coaster za nic w swiecie nie dam sie namowic.
Problemem społecznym dzisiaj jest zaburzenie tozsamosci u młodych mężczyzn. Poczytajcie nad czym pracują amerykański socjologowie i psychologiwe gdzy ten problem dotyka polowy polupacji młodych mężczyzn. Nie za bardzo mi się chce w tej chwili o tym pisać, z czego to wynika, jakie sa powody. Problem ten w Polsce wystepuje, choć w mniejszym stopniu. Sa to jednak zmiany "systemowe" i większość nie za bardzo wie jak sobie z tym radzic.
Ale na roller coaster za nic w swiecie nie dam sie namowic.
Dla mnie to jest niesamowita przygoda ![]()
Ale za nic w świecie nie dam się namówic na jazdę windą ![]()
Problemem społecznym dzisiaj jest zaburzenie tozsamosci u młodych mężczyzn. Poczytajcie nad czym pracują amerykański socjologowie i psychologiwe gdzy ten problem dotyka polowy polupacji młodych mężczyzn. Nie za bardzo mi się chce w tej chwili o tym pisać, z czego to wynika, jakie sa powody. Problem ten w Polsce wystepuje, choć w mniejszym stopniu. Sa to jednak zmiany "systemowe" i większość nie za bardzo wie jak sobie z tym radzic.
Moglbys jednak rozwinac, w jakim zakresie te zaburzenia maja wystepowac?
25 2015-02-02 17:48:15 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-02-02 17:49:46)
Dla mnie tzw kryzys tożsamości to wierutna bzdura, ble ble ble. Jestem indywidualistą, działam samodzielnie, zawsze lubię wyróżniać się z tłumu. Chodzę własnymi drogami i nigdy nie równam to stada. Jak ktoś nie ma własnej osobowości to ma kryzys tożsamości bo musi żyć życiem innych.
Nie bardzo rozumiem dlaczego tutaj rozdzielamy na to czego obawiają się kobiety i mężczyźni? W wielu przypadkach obawiamy się pewnie tego samego więc ...?
że nie będzie chciała pełnić roli matki vol2. w naszym życiu czyli bez zająknięcia przygotuje obiad, obrobi w chałupie a i w wyrku nie będzie zrzędliwa. Taki robocik kuchenny.
28 2015-02-02 19:20:11 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-02-02 19:23:19)
Tego nawet nie skomentuję.Tylko powiem iż taki jak ty powinien mieć zostać gejem choć i to to za dużo...
Tym zdaniem udowadniasz iż nigdy nie byłeś spolegliwy, chyba że to jakaś dziwna ambiwalencja. Jest też inna możliwość może jestem zbyt prosty ale nie widzę tu cienia nutki sarkazmu.
maniek_z_maniek napisał/a:Problemem społecznym dzisiaj jest zaburzenie tozsamosci u młodych mężczyzn. Poczytajcie nad czym pracują amerykański socjologowie i psychologiwe gdzy ten problem dotyka polowy polupacji młodych mężczyzn. Nie za bardzo mi się chce w tej chwili o tym pisać, z czego to wynika, jakie sa powody. Problem ten w Polsce wystepuje, choć w mniejszym stopniu. Sa to jednak zmiany "systemowe" i większość nie za bardzo wie jak sobie z tym radzic.
Moglbys jednak rozwinac, w jakim zakresie te zaburzenia maja wystepowac?
Tak to jest temat bardzo ciekawy i na czasie. Kiedys się tym interesowałem ale z racji czasu nie zacytuje Ci z glowy wszystkiego tego co czytałem. Może sam poszukaj jeśli ten temat szczególnie Cie interesuje. Otoz wiaze się to z budowa mózgu mężczyzn i sprzecznych wobec nich wymagan. Socjologowie amerykańscy szacują iż potrzeba 2 pokoleń aby ten problem rozwiazal się metoda "ewolucyjna". Rownie dobrze może się nie rozwiazac wogole. Odpowiada za to tzw. feminizacja spoleczna. Szczególnie poraza podawana liczba wynoszaca 50% u młodych chlopcow (badania amerykańskie). Skutkami sa zaburzenia postrzegania swojej roli społecznej, brak checi osiagania celów życiowych, zaburzenia tozsamosci społecznej, roli w związkach, niemoznosc spełnienia sprzecznych wymagan (bezposrednia konsekwnecja sprzecznych wymagan wobec tego samego osrodka w mózgu) co skutkuje depresjami, brakiem motywacji, itp. Również w systemie wychowania zaburzone sa typowe dla chlopcow elementy, nastepuje feminizacja wychowania i wymagan. Typowe meskie cechy, które bezpośrednio związane sa z funkjonowaniem mózgu sa uważane za negatywne (nie da się ich wyeliminować u części populacji) co prowadzi bezpośrednio do zaburzen tozsamosci i behawioryzmu.
Jeśli temat będzie Cie dalej interesować a nie znajdziej informacji to po prostu przypomnij mi o tym to może w jakies chwili poszukam materiałów.
Niestety dużo kobiet nie ułatwia facetom życia stawiając im nieustannie wymagania.
Niestety dużo kobiet nie ułatwia facetom życia stawiając im nieustannie wymagania.
Szok, myslalem ze masz kolo 20stki najwyżej. Gdzies ty się uchowal? ![]()
prawdziwyfacet napisał/a:Niestety dużo kobiet nie ułatwia facetom życia stawiając im nieustannie wymagania.
Szok, myslalem ze masz kolo 20stki najwyżej. Gdzies ty się uchowal?
Nie jestem z Tobą na Ty dzieciaku
Niestety dużo kobiet nie ułatwia facetom życia stawiając im nieustannie wymagania.
np co do długości włosów ...:lol:
prawdziwyfacet napisał/a:Niestety dużo kobiet nie ułatwia facetom życia stawiając im nieustannie wymagania.
np co do długości włosów ...:lol:
Widzę że masz cięty dowcip ![]()
Bardziej chodzi o wymagania finansowe:)
Wymagania finansowe znacznej większości normalnych, rozsądnie myślących kobiet to wymagania rzędu "oby był pracowity i mógł zarobić na utrzymanie, bym mogła czuć się bezpiecznie i nie zatanawiała się codziennie, co do garnka włożyć". I bynajmniej nie chodzi tu o to, by to tylko mężczyzna harował na życie, a kobieta leżała i pachniała. Jednakże źródło finansowe musi być, bo jest potrzebne do przeżycia. Szczególnie, gdy planuje się założyć rodzinę i płodzić dzieci.
Ja coraz częściej mam wrażenie, że słowa kobiet "oby miał pracę" odbierane są przez mężczyzn jako "oby zarabiał co najmniej 10 tysięcy i fundował mi piękne szpilki". Ogarnijcie się, Panowie.
Ja coraz częściej mam wrażenie, że słowa kobiet "oby miał pracę" odbierane są przez mężczyzn jako "oby zarabiał co najmniej 10 tysięcy i fundował mi piękne szpilki". Ogarnijcie się, Panowie.
Widać że 5 tysięcy to dla Ciebie za mało skoro wyskoczyłaś z 10 tysiącami.
Może posła poszukaj za męża?
Lwica_ napisał/a:Ja coraz częściej mam wrażenie, że słowa kobiet "oby miał pracę" odbierane są przez mężczyzn jako "oby zarabiał co najmniej 10 tysięcy i fundował mi piękne szpilki". Ogarnijcie się, Panowie.
Widać że 5 tysięcy to dla Ciebie za mało skoro wyskoczyłaś z 10 tysiącami.
Może posła poszukaj za męża?
Widać, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem (któryś raz z kolei - współczuję!).
Bo jeśli o mnie chodzi, to facet może zarabiać 1200zł i jeśli jest w stanie z tego wyżyć, będzie moim bohaterem. Jako że nie mam zamiaru być utrzymanką. A z tymi dziesięcioma tysiakami celowo przejaskrawiłam, bo takie podejście mają faceci Twojego pokroju. Kompleksy? Żalicie się, czy chwalicie? Bo już sama nie wiem.
Na poprawę humoru:
38 2015-02-04 15:51:37 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-02-04 15:55:13)
maniek_z_maniek napisał/a:prawdziwyfacet napisał/a:Niestety dużo kobiet nie ułatwia facetom życia stawiając im nieustannie wymagania.
Szok, myslalem ze masz kolo 20stki najwyżej. Gdzies ty się uchowal?
Nie jestem z Tobą na Ty dzieciaku
I po co prowokujesz? Najpierw obrazasz, potem grozisz, potem podwijasz ogonek, a teraz znowu to samo co na początku. Jakos nie zauwazylem zebys pisal do mnie na Pan. Jakos brakuje Ci autorefleksji, brakuje samokrytyki. Natomiast przede wszystkim brakuje Ci kultury. Sam powiedz, czy osobie po 30stce wypada zastanawiać się nad fryzura. Jak swiadczy o takiej osobie to ze chodzi do fryzjera na .. fryzjerki. Zenada po prostu i tyle.
Lwica_ napisał/a:Ja coraz częściej mam wrażenie, że słowa kobiet "oby miał pracę" odbierane są przez mężczyzn jako "oby zarabiał co najmniej 10 tysięcy i fundował mi piękne szpilki". Ogarnijcie się, Panowie.
Widać że 5 tysięcy to dla Ciebie za mało skoro wyskoczyłaś z 10 tysiącami.
Może posła poszukaj za męża?
Śmiać się czy płakać z takiej wypowiedzi? LOL
Lwica ma jednak racje, jest wiele niezrozumienia we wzajemnych oczekiwaniach kobiet i mężczyzn. Cierpia na tym obie strony.
prawdziwyfacet napisał/a:Lwica_ napisał/a:Ja coraz częściej mam wrażenie, że słowa kobiet "oby miał pracę" odbierane są przez mężczyzn jako "oby zarabiał co najmniej 10 tysięcy i fundował mi piękne szpilki". Ogarnijcie się, Panowie.
Widać że 5 tysięcy to dla Ciebie za mało skoro wyskoczyłaś z 10 tysiącami.
Może posła poszukaj za męża?
Widać, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem (któryś raz z kolei - współczuję!).
Bo jeśli o mnie chodzi, to facet może zarabiać 1200zł i jeśli jest w stanie z tego wyżyć, będzie moim bohaterem. Jako że nie mam zamiaru być utrzymanką. A z tymi dziesięcioma tysiakami celowo przejaskrawiłam, bo takie podejście mają faceci Twojego pokroju. Kompleksy? Żalicie się, czy chwalicie? Bo już sama nie wiem.
Na poprawę humoru:
http://images01.bebzol.com/data/201502/ … a8e19d.jpg
HAha widać że szukasz bogatego faceta skoro z twierdzisz że można przeżyć za 1200 zł?
Chyba na Ukrainie albo Białorusii.
Hipokryzje wyczuwam u Ciebie. Piszesz co innego a w życiu co innego.
40 2015-02-04 15:57:23 Ostatnio edytowany przez Lwica_ (2015-02-04 16:03:57)
HAha widać że szukasz bogatego faceta skoro z twierdzisz że można przeżyć za 1200 zł?
Nie sądziłam, że prawdziwy mężczyzna mógłby napisać tak karygodnie nielogiczne i sprzeczne samo w sobie zdanie. Jestem pod wrażeniem!
Ja tam jestem w stanie wyżyć za tyle, ale ja to ja - biedna studentka
Nie chodzi o ilość hajsu, a o to, czy facet jest zaradny życiowo i czy potrafi utrzymać rodzinę, skoro sie do tego dobrowolnie zobowiązuje. Kminisz?
Lalki lecące na pieniążki zalecam omijać SZEROKIM łukiem.
41 2015-02-04 16:22:03 Ostatnio edytowany przez prawdziwyfacet (2015-02-04 16:24:07)
HAha widać że szukasz bogatego faceta skoro z twierdzisz że można przeżyć za 1200 zł?
Nie sądziłam, że prawdziwy mężczyzna mógłby napisać tak karygodnie nielogiczne i sprzeczne samo w sobie zdanie. Jestem pod wrażeniem!
Ja tam jestem w stanie wyżyć za tyle, ale ja to ja - biedna studentka
![]()
Nie chodzi o ilość hajsu, a o to, czy facet jest zaradny życiowo i czy potrafi utrzymać rodzinę, skoro sie do tego dobrowolnie zobowiązuje. Kminisz?
Lalki lecące na pieniążki zalecam omijać SZEROKIM łukiem.
Ty napisałaś zdanie widać, że nie znasz się jeszcze na życiu.
Jakbyś się znała to byś nie pisała bredni że można za 1200 zł wyżywić rodzinę.
Jak jesteś studentką to lepiej weź się do nauki. Zainwestuj w edukacje.
Albo poszukaj bogatego kolesia z mercedesem:D
Nigdzie nie napisałam, że za 1200zł można wyżywić rodzinę - pokaż mi to zdanie, to Ci kupię kratę browarów.
O moją edukację obawiać się nie musisz, bo ja, w przeciwieństwie do Ciebie, czytam zdania ze zrozumieniem i konstruuję je w sposób logicznie spójny. No i nie dopatruję się zdań, których nie ma ![]()
Jesteś bardzo ograniczonym myślowo człowiekiem, bardzo nieelastycznym intelektualnie. Dlatego musisz nadrabiać furą, skórą i komórą. Teraz już wiem, dlaczego i przy okazji znam źródło Twoich frustracji.
Koniec spamu.
43 2015-02-04 17:38:49 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-02-04 18:57:41)
prawdziwyfacet napisał/a:maniek_z_maniek napisał/a:Szok, myslalem ze masz kolo 20stki najwyżej. Gdzies ty się uchowal?
Nie jestem z Tobą na Ty dzieciaku
I po co prowokujesz? Najpierw obrazasz, potem grozisz, potem podwijasz ogonek, a teraz znowu to samo co na początku. Jakos nie zauwazylem zebys pisal do mnie na Pan. Jakos brakuje Ci autorefleksji, brakuje samokrytyki. Natomiast przede wszystkim brakuje Ci kultury. Sam powiedz, czy osobie po 30stce wypada zastanawiać się nad fryzura. Jak swiadczy o takiej osobie to ze chodzi do fryzjera na .. fryzjerki. Zenada po prostu i tyle.
.
I po co pyskujesz? Ja Tobie grożę ja? Po za tym nie bije dzieci.
Widać że nie umiesz czytać ze zrozumiem: Nie napisałem że chodzę dla fryzjerki ale że lubię sobie z fryzjerką pogadać.
Po co do mnie koleś startujesz w każdym wątku? Masz jakiś problem?
To idz do FRYZJERA ![]()
Zaraz wejdzie tu admin i będzie uspakajał bo [tekst poniżej poziomu forum - usunięty przez moderatora].
Nigdzie nie napisałam, że za 1200zł można wyżywić rodzinę - pokaż mi to zdanie, to Ci kupię kratę browarów.
O moją edukację obawiać się nie musisz, bo ja, w przeciwieństwie do Ciebie, czytam zdania ze zrozumieniem i konstruuję je w sposób logicznie spójny. No i nie dopatruję się zdań, których nie ma
Jesteś bardzo ograniczonym myślowo człowiekiem, bardzo nieelastycznym intelektualnie. Dlatego musisz nadrabiać furą, skórą i komórą. Teraz już wiem, dlaczego i przy okazji znam źródło Twoich frustracji.
Koniec spamu.
Napisałaś że facet może zarabiać nawet 1200 zł. Następne zdanie, że powinien umieć utrzymać rodzinę. Właśnie udowodniłaś jak spójność logiczną
.
Nie dopatrujesz się zdań? A gdzie napisałem jaką mam furę. Mam samochód ale nie mercedasa:) Nie noszę skóry a komórę to ma każdy to nie żaden luksus.
Pokazałem Ci zdanie, ale nie musisz stawiać mi kraty browarów, bo nie miałbym sumienia wyciągać kasy od biednej studentki..
Znowu ta sama śpiewka. Tak samo jak ludzie na co dzień uwielbiają wsadzać swoje parszywe mordy w czyjeś portfele tak samo i na forum wystarczy coś, cokolwiek wspomnieć o pieniądzach i nie daj FSMie o kobietach przy okazji to od razu pół luda ma wielki ból DUPY. Pustactwo dziewczyn które ewidentnie LECĄ na kasę ( lub uważają że jak facet przynosi do domu 2/3/5koła na rękę jest równoznaczne z tym że jest idealnym dla niej partnerem ) zazwyczaj można bardzo szybko wyczuć.
prawdziwy, nie wiem gdzieś Ty się chował i przez kogo ale albo sam nie wierzysz w to co piszesz ale bez urazy ale chyba mało widziałeś. DA się wychować dziecko i utrzymać rodzinę za 1200 zł. Bez wielu rzeczy, bez wielu luksusów ale się da. I nikt mi nie powie że nie.
To jest mniej więcej tak samo jak gadanie ludzi którzy ową najniższą krajową zarabiają, są sami a też narzekają na hajs. Nie mówię że nie mają ku temu powodów ale jednocześnie Ci samo ludzie nie widzą problemu we wzięciu sobie neta, cyfrowego Polsatu i nowego smartfona na abonament. No bądźmy poważni.
Ja też nie zarabiam kokosów - fakt, mieszkam sam, nie mam partnerki ale ani nie muszę się stołować głodowymi porcjami ani nie muszę z konieczności ubierać się w lumpeksach ani też nie muszę jakoś bardzo zaciskać sobie pasa. Ba - nawet stosunkowo sporo patrząc na zarobki udaje mi się odłożyć i w jakimś sensie inwestować. I nie - nikt za mnie nie płaci rachunków, ani za mieszkanie ani media ani nie dostaję wałówki od rodziny ze wsi. Jedyne co mi się poszczęściło to mieszkanie którego nie muszę wynajmować tylko opłacać stosunkowo mały czynsz.
I inteligentna kobieta nie odrzuci faceta dlatego że mało zarabia. Bo nie sama praca i hajs jest najważniejszy a operatywność i zaangażowanie, chęci, motywacja. W życiu nie ma sielanki a tym bardziej że żyjemy w czasach gdzie się w jednej firmie raczej nie da przepracować jak kiedyś np: 30lat.
I na tym zakończmy offtop. ![]()
46 2015-02-04 18:35:03 Ostatnio edytowany przez Lwica_ (2015-02-04 18:35:42)
Metyl, ideale mężczyzny, przywracasz mi w nich wiarę ![]()
prawdziwyfacet, napisałam: ,,Bo jeśli o mnie chodzi, to facet może zarabiać 1200zł i jeśli jest w stanie z tego wyżyć, będzie moim bohaterem."
Co oznacza, że to ON będzie w stanie z tego wyżyć. A nie on, jego żona i dzieci. Nie miało to ŻADNEGO związku z utrzymaniem rodziny, bo nie o tym był temat. Temat utrzymania nawinął się później, więc później napisałam, że jeśli facet ZOBOWIĄZUJE SIĘ utrzymywać rodzinę, to niech zarabia tyle, by starczyło spokojnie na wydatki. Czyli ma być - o czym już pisałam - ZARADNY. A nie zarabiać 5 tysięcy. Czy Ty naprawdę masz problemy z logicznym wnioskowaniem na podstawie przeczytanej treści? Bo mam wrażenie, że ze zlepków niepełnych zdań tworzysz coś, czego bym w życiu nie napisała. Bądźmy poważni, człowieku, bo żal mi się robi, gdy muszę tłumaczyć dorosłemu facetowi tak banalne aspekty.
I poczytaj wpis Metyla, może się obudzisz z tego letargu.
Lwica umów się z Metyle. Pójdziecie do baru mlecznego na randkę. Zjecie pierogi za 5 zł ![]()
Później zostanie Twoim facetem, urodzisz mu dzieci.
Będziecie żyli za 1200 zł. On będzie tyrał a Ty będziesz wiecznie niezadowolona ![]()
Lwica umów się z Metyle.
Ale my już jesteśmy umówieni misiaczku. :*
I tak w ogóle to mam wrażenie że Ty masz ... bardzo oryginalne i nieprzyjemne doświadczenia z kobietami. Albo w ogóle z ludźmi skoro taka pogarda do inności w Twoim tonie istnieje.
I żeby nie było całkiem nie na temat, ja powtórzę. Nadal nie rozumiem istnienia tego tematu jak i samego pytania. Czemu niby faceci mieli by się obawiać czegoś zupełnie innego ( bo zakładam że o te różnice chodziło a nie kwestie typu: obawa przed śmiercią, kalectwem czy brakiem pracy ) niż kobiety? I czy to taki naprawdę ciekawy temat?
Lwica umów się z Metyle. Pójdziecie do baru mlecznego na randkę. Zjecie pierogi za 5 zł
Później zostanie Twoim facetem, urodzisz mu dzieci.
Będziecie żyli za 1200 zł. On będzie tyrał a Ty będziesz wiecznie niezadowolona
Juz nie przesadzaj.
Ja spotykalam sie z facetem , oboje nic nie mielismy. Pilismy kawe w McDonalds na pol.
I przez mysl mi nie przeszlo, ze chcialabym zeby mial wiecej kasy.
50 2015-02-05 01:29:14 Ostatnio edytowany przez Lwica_ (2015-02-05 01:55:44)
Dzięki, nieprawdziwyfacet za pomysł na pierwszą randkę z Metylem - przyznam, że miałam spory problem z zaplanowaniem tego wspaniałego dnia, a pierogi za piątaka brzmią rewelacyjnie!
Nina, Metyl - ten człowiek ma nie tylko braki w rozwoju emocjonalnym, o czym świadczy wielość kompleksów, ale i braki w rozwoju intelektualnym, co prezentuje poprzez pisanie głupot nie na temat i wymyślania barwnych historyjek, w które wierzy tylko on.
A żebyś Ty, facecie, zakochał się na amen w takiej, która Ci pokaże, gdzie Twoje miejsce. I Twojego bardzo zasobnego portfela (niewątpliwie Twoja największa zaleta).
Już się nie produkuję, szkoda energii.
Prawda jest taka, ze mozna byc facetem z groszami w kieszeni, ktorego nie stac na randke w sredniej restauracji raz na miesiac i mozna miec kobiete swoich marzen.
Ale zeby to miec, to trzeba miec tez odpowiednia osobowosc i byc wartym kochania.
52 2015-02-07 13:22:02 Ostatnio edytowany przez Karatee (2015-02-07 13:24:47)
Jesteś bardzo ograniczonym myślowo człowiekiem, bardzo nieelastycznym intelektualnie. Dlatego musisz nadrabiać furą, skórą i komórą. Teraz już wiem, dlaczego i przy okazji znam źródło Twoich frustracji.
.
Przecież ten cały " PRAWDZIWY MEZCZYZNA " to zwykły zakompleksiony Troll :)Pewnie rzadko już kiedy da mu sie jakas nabrac na jego auto .