Hej, jestem tu nowa. Potrzebuje porady, ale moj problem z facetem jest troche bardziej skomplikowany iż w temacie. Dlatego zacznę od początku. Mam 21 lat niedawno zamknelam pewien rozdzial w swoim życiu. Rok temu poznałam chlopaka 8 lat starszego romantyczne randki itd. zakochalam sie spotykaliśmy sie krotko bo on dostał prace na drugim końcu Polski dlugo nie moglam sie pozbierac tym bardziej ze po rozstaniu dalej sie spotykalismy. Wierzylam ze wroci tym bardziej ze pytal sie mnie czy tegi chce. Teraz wiem ze gral na moich uczuciach. Ale z pomoca przyjaciół jakos sie udalo mi sie pozbierac. I tu pojawia sie kolejny problem. Zaczęłam spotykac sie z kolega z roku najpierw to mial być kumpelski wypad na kawe i rozmowa o interesach chciał zaciągnąć sie do nas do pracy. Jednak rozmowa nawet nie wkroczyła na ta sciezke, poprostu siedzielismy i gadalismy 2 godziny o naszym życiu po za uczelnia. Później było 2 spotkanie najpierw kawa pozniej spacer po starym miescie i nad bulwarami i tak spotykamy sie juz przeszło miesiac wiemy o sobie dość duzo. Jednak na uczelni zachowujemy sie tak jak przed miesiącem zaczyna mi juz to przeszkadzac bo gdy jesteśmy sami on zachowuje sie jakby chciał byc kimś wiecej. Rozmawialiśmy o tym powiedzial mi ze nie chce mnie skrzywdzic, ze zalezy mu i ze potrzebuje czasu. Wie ze gdyby był bylby moim pierwszym.dodam jeszcze ze za parę miesiecy kończą mu sie zawiasy za bojke w jaka sie wdal parę lat temu i bardzo mi na nim zalezy. jak odebrać jego zachowanie, czy dac sobie z nim spokój żeby znow nie cierpiec, czy aczekac na rozwój sytuacji i zyc chwila? Co myslicie? Pozdrawiam
Podobne tematy
A konkretnie jakie masz obawy co do niego ?
Chłopak się dobrze zapowiada, wasza znajomość powoli się rozkręca i idzie w dobrą stronę to o co chodzi?
Z tytułu wynika, że chodzi o jego " przeszłość kryminalną" cóż każdy w życiu popełnia błędy widać, że chłopak wyciągnął wnioski studiuje, chce pracować. Myślę, że na tym gruncie nie masz się czego obawiać.
Co do związku rozumiem, że wcześniej ktoś Cię skrzywdził, ale nie możesz wrzucać wszystkich do jednego wora.
Daj mu szanse, to dopiero miesiąc, na deklaracje jeszcze przyjdzie czas. Po prostu żyj. ![]()