netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie jestem Twoją koleżanką!

11 odpowiedzi4 148 wyświetleńzałożony przez *Aneta1990*, 06.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie jestem Twoją koleżanką!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez *Aneta1990* (2014-02-06 21:56:46)

Temat: Nie jestem Twoją koleżanką!

Mam pewien problem, otóż mój chłopak traktuje mnie jak... koleżankę. No może przesadziłam. Jak... dobrą przyjaciółkę. Ktoś pomyśli - kurde czego ona jeszcze chce. Ano chcę się czuć kobietą przy nim, a nie przyjaciółką do poklepania po ramieniu z kwitującym rozmowę tekstem "ale się z tobą można ubawić"(zaznaczę że napociłam się mówiąc o ważnych losach świata z mojej perspektywy:))Nie mam problemów z komunikowaniem tego, że mi to przeszkadza. On wysłucha z lekkim uśmiechem (no po prostu taki jest-w sprawach które uważa za mało istotne w życiu traktuje moje pretensje jak "babskie wymysły") Jak zaczynam mówić o czymś co mi przeszkadza w nim to tłumaczy "przecież wiedziałaś jaki jestem " albo "dobrze wysłucham tego ale i tak myślę, że przesadzasz przecież Cię przytulam".                            Potwierdzę moje wywody przykładową sytuacją.
Rozmawiając przez tel., dzień przed wyjściem do kina mówię mu że się stęskniłam(nie widzieliśmy się z kilka dni) i mam ochotę żeby mnie mocno przytulił. On na to:" Ehh no jak trzeba" i zaczyna się śmiać. Po chwili dodaje, że będzie jak chcę.W dzień wyjścia wpadam do niego dostaje buziaka na przywitanie potem wysyła mnie do jego taty na pogawędkę, przychodzi po 10 min trochę przedrzeźnia co mówię wychodzimy do kina zero trzymania za rękę choć czasem próbowałam go złapać-nie wytrzymał z tym długo(wg. niego to dziecinne).Siedząc w kinie powiedział jak zgasną światła to cię przytulę. Hmm... czekałam 2 godz chociażby na rękę na kolanie:D ale nic. Po wyjściu przypomniałam się A ON... zapomniałem i się uśmiecha. Myślałam że naprawi swój błąd ale gdzieee tammm... No i co Wy o tym myślicie?

2

Odp: Nie jestem Twoją koleżanką!

a jak długo jesteście razem?

3

Odp: Nie jestem Twoją koleżanką!

Ponad 2 lata. Mamy ze sobą świetne relacje ale to jedno mi okrutnie przeszkadza.

4

Odp: Nie jestem Twoją koleżanką!

Widzisz, problem polega na tym, że Ty go nie słuchasz i zaklinasz rzeczywistość smile On Ci mówi wprost "widziały gały, co brały", wnioskuję z tego, że on od początku taki był. Jeśli tak, to albo zaakceptujesz to, albo go zmienisz.

Jeśli nie była taki, to pojawia się problem, bo to może oznaczać, że łapie dystans, nie chce się obnosić z uczuciem i pokazywać, że jest zajęty, zaczyna polować, albo już coś upolował.

On nie bardzo traktuje Cię poważnie i na to też powinnaś zwrócić uwagę.

5

Odp: Nie jestem Twoją koleżanką!

a czy wasze rozmowy zawsze tak wyglądały? tzn. czy zawsze w taki (moim zdaniem) ironiczny sposób rozmawialiście?

6 Ostatnio edytowany przez *Aneta1990* (2014-02-07 10:04:08)

Odp: Nie jestem Twoją koleżanką!

Myślę albo inaczej... wiem, że nie ma nikogo. Może pomyślicie "naiwna" ale on się nawet za innymi nie rozgląda i jest do bólu szczery ze wszystkim. Obiecaliśmy sobie już wiele poważnych deklaracji, mamy za sobą dziesiątki nocy spędzonych na rozmowach o przyszłości i innych tematach w których się zgadzamy. Przy naszych rodzicach on nie ma problemu z okazywaniem uczuć tzn. trzymania za rękę czy coś innego. Co do naszych ironicznych rozmów to jest ich wiele ale w znacznej przewadze są te normalne. Lubię tą jego ironię ale co za dużo to nie zdrowo!    Najbardziej mnie wkurza właśnie traktowanie mnie jak małą dziewczynkę albo jak przyjaciółkę. Muszę zaznaczyć że jest ode mnie 4 lata starszy on już pracuje, a ja kończę mgr i jestem na stażu, jakby tego było mało to jest wyższy ode mnie jakieś 30 cm. Może to jest powodem tego traktowania?

7

Odp: Nie jestem Twoją koleżanką!

wiesz - ja mam podobnego faceta. Doskonale się przy nim czuję, fajnie spędza się nam wspólnie czas. Ale zazwyczaj to ja mówię "daj buziaka", on wtedy daje. Na początku znajomości, nie mogłam się od niego odkleić tak był "stęskniony", latał ze mną na spacery, a teraz nie lubi już spacerować bo go "nogi bolą". A jak na stoku pocałował mnie kiedyś tak sam z siebie, to rozbawił mnie, bo zadowolony z siebie mówi "to był buziak, bez proszenia" !!!!!

Chyba są takie typy, co tak mają. Ja wiem, że mój facet mnie kocha, ale też wiem że nie należy do tych "wylewnych" typów. Znacznie ważniejsze jest dla mnie, że o mnie dba - wyraża uczucia czynem, nie mizianiami smile

8

Odp: Nie jestem Twoją koleżanką!

Są już typy, które tak mają, jeśli chcesz z nim być powinnaś to zaakceptować. Osobiście doceniam szczerość do bólu a ironia nigdy mi nie przeszkadzała, sama często jej używam. Co do braku przytulania trzymania za rękę czy drobnych czułości, on Cie nie całuje to Ty to zrób, Ty się przytul, Ty złap go za rękę. Ja mając na stanie w domu podobnego faceta, jeśli najdzie mnie ochota na przytulanie to po prostu pakuje mu się na kolana i problem z głowy.

9

Odp: Nie jestem Twoją koleżanką!

"Ten model tak ma. Jak się nie podoba to zmień na inny model".

On Cię nie przytuli, gdy inni się patrzą. On przy kolegach będzie udawał, że jesteś mu zupełnie obojętna. Przed rodzicami że jesteś tylko koleżanką.

Co gorsze Ty go chcesz zmienić na takiego jak Ty chcesz. To jest jakaś masakra, bo człowieka nie da się zmienić. Chcesz, aby ktoś Ciebie zmieniał? Mówił Ci jaka masz być, co masz robić, jak się zachowwyać?

Co robić? Wy-lu-zo-wać! Tak wyluzować, nie narzucać się. Chcesz z nim iść do kina, to się umów i idźcie. Chcesz, to się do niego przytul. Ale nic od neigo nie wymagaj. Zobaczysz jak to wygląda. Jeśli przestaniesz od niego wymagać, a on się nie zmieni, a nawet oddali, to ....

.... to punkt drugi. Przestajesz się nim interesować i szukasz nowego chłopaka. Nie zrywasz ze starym, nie prowadzisz rozmów ostrzegawczych. PO prostu już nie dzwonisz, aby iść do kina. Po prostu już się nie przytulasz.

10

Odp: Nie jestem Twoją koleżanką!
Gary napisał/a:

"Ten model tak ma. Jak się nie podoba to zmień na inny model".

On Cię nie przytuli, gdy inni się patrzą. On przy kolegach będzie udawał, że jesteś mu zupełnie obojętna. Przed rodzicami że jesteś tylko koleżanką.

Co gorsze Ty go chcesz zmienić na takiego jak Ty chcesz. To jest jakaś masakra, bo człowieka nie da się zmienić. Chcesz, aby ktoś Ciebie zmieniał? Mówił Ci jaka masz być, co masz robić, jak się zachowwyać?

Co robić? Wy-lu-zo-wać! Tak wyluzować, nie narzucać się. Chcesz z nim iść do kina, to się umów i idźcie. Chcesz, to się do niego przytul. Ale nic od neigo nie wymagaj. Zobaczysz jak to wygląda. Jeśli przestaniesz od niego wymagać, a on się nie zmieni, a nawet oddali, to ....

.... to punkt drugi. Przestajesz się nim interesować i szukasz nowego chłopaka. Nie zrywasz ze starym, nie prowadzisz rozmów ostrzegawczych. PO prostu już nie dzwonisz, aby iść do kina. Po prostu już się nie przytulasz.

Ale ja już pisałam że wszystko jest ok tylko to nadmierne niańczenie mnie i to nadmierne okazywanie przyjaźni jest dla mnie nie tak a wobec kolegów i rodziny jest ok. A przez Ciebie przemawia chyba jakieś rozgoryczenie i złe doświadczenia.

Ale ogolnie macie racje chyba niektórzy faceci tak mają;)

11

Odp: Nie jestem Twoją koleżanką!
*Aneta1990* napisał/a:

Ale ja już pisałam że wszystko jest ok tylko to nadmierne niańczenie mnie i to nadmierne okazywanie przyjaźni jest dla mnie nie tak a wobec kolegów i rodziny jest ok. A przez Ciebie przemawia chyba jakieś rozgoryczenie i złe doświadczenia.

Ale ogolnie macie racje chyba niektórzy faceci tak mają;)

Pewnie musisz go sobie wychować. Chcesz się przytulić? To się przytul, jeśli będzie się stawiał "ja nie chcę" to powiedz "ale ja chcę". Jeśli nie ma nic przeciwko czułościom w obecności rodziny to nauczy się, że Ty taka jesteś przytulaśna i chcesz tego także w innych okolicznościach. Jakby co to widziały gały ... Tak możesz pokierować każdym zachowaniem, byle z umiarem i rozsądkiem,. Będziesz musiała wiele razy powtórzyć czego chcesz, ale powinien się nauczyć smile

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie jestem Twoją koleżanką!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026