netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Chore! Boli niesamowicie, bo taka naiwna ze mnie osoba!

6 odpowiedzi2 636 wyświetleńzałożony przez Kasiula84, 06.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Chore! Boli niesamowicie, bo taka naiwna ze mnie osoba!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Chore! Boli niesamowicie, bo taka naiwna ze mnie osoba!

Witajcie. Przepraszam za format tekstu ale skopiowalam sobie z innego forum moj post i prosze, wklejam pomozcie mi!
Poznalismy sie 8mc po tym jak odeszla
od niego zona z dzieckiem odeszla
definitywnie 3 raz bo nie wytrzymala
tesciowej i meza maminsynka, ze
zamiast tworzyc z nia i dzieckiem
rodzine tworzyl rodzine z matka i
ojcem na gorze- a ona z dzieckiem
mieszkala w zaplesnialej piwnicy na
dole. Utrzymywala dziecko ze swoich
oszczednosci. Maz nie garnal sie do
pracy. 33lata. Zyl wygodnie. Kasa na
piwo i papierosy od mamy, obiad od
mamy etc. Do lekarza, do kosciola na
zakupy czy spacer zawsze z mama.
Skad to wiem? A od eks ale to pozniej.
Zlego slowa na mame nie powiedzial ni
nie stanal w obronie jak matka rzwala
na eks. No wiec, eks go kochala i
wracala myslac ze sie zmieni. Zmienial
na mc potem to samo. Odeszla. Do
rodzicow z malutkim dzieckiem.
Poznalismy sie przez net. Rozmowy
potem tel.sms. Opowiadal o zonie
dziecku matce. Tylko ze 1/2 tego
prawdy zo zona mi opowiadala.
Poznalismy sie w maju 2012r.w
sierpniu poraz pierwszy sie
spotkalismy. Ok. Wrazenie ok. Po
jakims czasie znowu spotkanie. Na
stopie kumpelskiej. Ja bylam po
nieudanym zwiazku. Z dzieckiem.
Polubil. Twierdzil ze jestem inna niz
eks ze bardziej zyciowa a co
najwazniejsze ze pracuje! W lutym
2013 poznal moich rodzicow. Z mama
wymienili sie numerami. Bez mojej
wiedzy. Pisal do mamy by wplynela na
mnie bym byla bardziej smielsza do
niego itp.bo on chcialby zwiazku i jest
pewny mnie i akceptuje me dziecko.
Spotykalismy sie, przytulanki calusy.
Seksu nie bylo mimo iz mowil. Jedno
ciagnelo do drugiego. W kwietniu na
obiedzie u mnie oswiadczyl mojej
mamie ze chcialby mi sie oswiadczyc i
ulozyc sobie zycie z normalna kobieta
czyli mna. Hehe. Bylo ok, Kochal ja
kochalam jego- mimo wszystko.
Akceptowalam fakt ze pracy nie ma,
znalazlam mu ale nie palil sie. W maju
dowiedzial sie ze jego eks spodziewa sie
dzicka. Zalamal sie. Poznala kogos po
roku jak sie wyprowadzila od niego.
Popijal wloczyl sie wpadl w depresje.
Wyciagnelam go latalam od lekarza do
lekarza kupowalam leki etc. Przebolal
ale non stop zle sie wyrazal o eks.
Klocili sie w smsach jedno zarzucalo
drugiemu a potem mi pokazywal te
smsy.
Bylo dobrze. Ale nie do
konca...Mielismy dac rade jego
slowa,ze wszystko dobrze
bedzie.Konczylo sie na slowach...
W lipcu poznalam jego rodzicow.
Matka 100 pyt.do mnie jaki dom gdzie
pracuje czy dobrze zarabiam itp.
Slowa jego matki, ze jak kiedys
planujemy byc razem to mamy
mieszkac z nimi. Z moim dzieckiem
zakumplowala no ale. Nie oszczedzala
ona na eks synowej. Spotykalismy sie
co tydzien. A tak to tel.smsy. Nie
pracowal. W sierpniu poraz pierwszy
kochalismy sie. Bylo dobrze ale bez
rewelacji. Kontakt ok nadal fajny i te
plany. Dostal pozew. Wniosla o
rozwod. Zaczelo sie zarcie. No i jego
chustawki. Wspieralam od nowa.
Otucha, obecnosc leki, duchowo
finansowo. Kupowalam to to i tamto.
Po czasie teraz mysle-od sierpnia 2012
pierwsze spotk.do pazdz.2013 nie
dostalam ani jednego kwiatka. Tylko
sadzonki z ogrodka. Biedni nie byli.
Nawet ok ale nie na to patrzylam.
Myslal ze eks sie nie odwazy z
rozwodem. A jednak. Sprawa na
przelomie grudnia. Wczesniej byla o
zaprzeczenie ojcostwa. Na ktorej
zwyzywal ja wlasne dziecko itp.
Ostatni raz widzialam sie z nim dwa
dni przed wszystkimi swietymi. Byl
nieobecny. Nieczuly. Wszystko to co
dostala ode mnie jego matka przywiozl
i zwrocil mi. Nie tulil nie calowal. Na
pozegnanie tylko buziak w policzek.
Mial zarzuty do mnie do mamy ze
nalegam ze nie rozumiemy. Rozwod
dostali. Znalazlam adwokata oplacilam
czesc a reszte mialam po. No wiec.
Nadzieja. I bummm. Po sprawie
napisal ze jednak nie chce zwiazku nie
chce nikogo tylko mej przyjazni.
Po prawie dwoch latach mej pomocy
wspierania oddania kiedy
rezygnowalam ze swoich pasji by go
uszczesliwic kiedy po nocach jechalam
by wysluchac placzu by przytulic. Taka
podzieka. Nie chce zwiazku bo zdrowie
mu nie pozwala (zatoki) Zabolalo jak
cholera. Napisalam mu ze zycze mu
szczescia ale w takiej sytuacji z nim nie
chce byc jako kolezanka? Zero
kontaktu. Cisza. Po dwoch dniach
zaczelo sie. Wyzwiska do mnie epitety
od niego i matki. Skontaktowalam sie z
jego eks. Opowiedzialam. I ona mi
opowiedziala. Wszystko. Zyla tam pod
pantoflem. On z matka ona sama. Co
wieczor szedl na piwo wracal dobieral
sie chcial seksu ona odmawiala matka
przychodzila krzyczala na nia ze to je
maz i musi byc posluszna. Myl sie raz
na mc skarpetki i majtki matka prala.
Ojciec byl pod pantoflem. Matka
szefowa tam byla.
Pojawilo sie dziecko. Ona sama sie
dzieckiem opiekowala. Wszyscy
krzyczeli ze placze i ma je uciszyc a
jak nie to wypier...Odeszla.
Nie blagal o powrot.
Pil a jego matka do niej dzwonila i
kazala wracac bo syn w szpitalu na
wykonczeniu.
Klamali nie nabrala sie. Przez ten czas
co byl ze mna pisal do niej ze kocha i ja
i dziecko i by wrocila. Potem pisal ze ja
i dziecko zabije. I takie sprzecznosci.
Wiem to od niej, pokazywala smsy.
Byla z tym na policji. Sprawe do sadu
skierowali ale umozyli. On
triumfowal. Matka dzwonila czytala
jej biblie na temat malzenstwa.
Do niej dzwonili pisali by wrocila mi
gadali na nia zle...
On dowiedzial sie ze mamy we dwie
kontakt. Napisala mu by mnie nie
krzywdzil i ulozyl sobie ze mna zycie
jak z nia nie potrafil.
Zaczelo sie. I do niej i do mnie
wyzwiska od s...itp.
Napisalam mu ze ja juz mu w niczym
nie pomoge ze sam musi reszte adwokat
zaplacic.
Napisal ze obiecalam mu i musze
zaplacic. On tez wiele obiecywal mi
hehe.
Nie mamy kontaktu. Nie odzywa sie do
bylej ani do mnie. Wiemy ze zmienil
numer. Gdy byla pyta czy przyjedzie do
dziecka jak ustalil w sadzie smsy nie
docieraja dgy pisze do jego rodzicow
czy przyjedzie odpisuja by sie odpier...
Juz 2mc kontaktu nie mamy. Ale obie
wiemy ze on zyje. Kumplujemy sie.
Mamy fajne dziec***Planuje pozbawic
go praw. Alimenty placi roznie. Tzn.
dziadkowie placa. Zyje bo oglasza sie
ze szuka dziewczyny. Przytyl zaniedbal
sie.
Jakie wnioski- eks twierdzi ze to ludzie
pozbawieni wszelakich uczuc, ze to
psychopaci.
Ja jestem na lekach. Tesknie
wspominam ale odrazu mysle o tym
zlym o tym co napisal w ostatnim
smsie "nie kupilas mnie niczym jak
myslalas ze kupisz i bede z Toba"

Nadzieje mam ze kiedys odezwie sie
wytlumaczy ze zaczniemy od
nowa...ze zrozumie on nadzieje! Przepraszam ze tyle
tego ale musialam prosze o
odp.Dziekuje.

2

Odp: Chore! Boli niesamowicie, bo taka naiwna ze mnie osoba!

daj sobie spokój! ty pracowałaś dawałas na wszystko a on miał gdzieś. związek na tym nie polega i ty chcesz jeszcze do niego wrócić

3

Odp: Chore! Boli niesamowicie, bo taka naiwna ze mnie osoba!

Bez obrazy, ale jeśli masz nadzieje, że się odezwie i może będziecie jeszcze razem to jesteś mało inteligentna ! Dziękuj jego byłej za otwarcie oczu i za to, że nie masz z nim kontaktu. Chyba, że jesteś masochistką i lubisz się tak męczyć.

4

Odp: Chore! Boli niesamowicie, bo taka naiwna ze mnie osoba!
dafne123 napisał/a:

Bez obrazy, ale jeśli masz nadzieje, że się odezwie i może będziecie jeszcze razem to jesteś mało inteligentna ! Dziękuj jego byłej za otwarcie oczu i za to, że nie masz z nim kontaktu. Chyba, że jesteś masochistką i lubisz się tak męczyć.

Moze to jest tym spowodowanie,ze lubie se troszczyc i opiekowac innymi, nie jestem pewna siebie osoba. Daje duzo a dostaje coraz mniej!
Coraz czesciej powtarzam sobie to ze napisalam,ze mam nadzieje i coraz czesciej sie z tego smieje!
Eks non stop utwierdza mnie w przekonaniu,ze to zly typ.
Nie rozpaczam juz ale same wiecie jak to sie wspomina te wszystkie chwile a potem zal,ze tak zostalam oszukana. Zyje teraz dla siebie i dziecka, nie jest zle bo mam wsparcie ale boli to wszystko!

5

Odp: Chore! Boli niesamowicie, bo taka naiwna ze mnie osoba!

To dobrze, że lubisz się troszczyć i opiekować innymi. Ale on ewidentnie nie zasłużył na cokolwiek z Twojej strony. Nie myśl o nim. Jemu jest dobrze z mamusią, ona do tego go doprowadziła i tak zostanie dopóki mamusi nie zabraknie. Wtedy MOŻE oczka się otworzą i będzie za późno. Zapomnij o nim, żyj własnym życie i myśl przede wszystkim o swoim dziecku, bo on nie jest wart ani jednej Twojej myśli. Pozdrawiam

6 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2014-02-07 15:54:19)

Odp: Chore! Boli niesamowicie, bo taka naiwna ze mnie osoba!
Kasiula84 napisał/a:
dafne123 napisał/a:

Bez obrazy, ale jeśli masz nadzieje, że się odezwie i może będziecie jeszcze razem to jesteś mało inteligentna ! Dziękuj jego byłej za otwarcie oczu i za to, że nie masz z nim kontaktu. Chyba, że jesteś masochistką i lubisz się tak męczyć.

Moze to jest tym spowodowanie,ze lubie se troszczyc i opiekowac innymi, nie jestem pewna siebie osoba. Daje duzo a dostaje coraz mniej!
Coraz czesciej powtarzam sobie to ze napisalam,ze mam nadzieje i coraz czesciej sie z tego smieje!
Eks non stop utwierdza mnie w przekonaniu,ze to zly typ.
Nie rozpaczam juz ale same wiecie jak to sie wspomina te wszystkie chwile a potem zal,ze tak zostalam oszukana. Zyje teraz dla siebie i dziecka, nie jest zle bo mam wsparcie ale boli to wszystko!

Piszesz, ze nie jesteś pewna siebie, podświadomie wydaje Ci się, że zasłużysz na dobre traktowanie poświęcając się i troszcząc się o innych. Napisałaś również, że dużo dajesz a dostajesz coraz mniej - czyli jesteś tego świadoma. W tym momencie osobami, którymi powinnaś się troszczyć jest Twoje dziecko i Ty sama !

"Chore! Boli niesamowicie, bo taka naiwna ze mnie osoba!" to jest tytuł Twojego wątku. Tak jesteś bardzo naiwna, ale nikt nie kazał Ci być naiwną, masz władzę sama nad sobą i sama pozwalasz na takie traktowanie i na to, żeby to Cie bolało. Więc wybór należy do Ciebie.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Chore! Boli niesamowicie, bo taka naiwna ze mnie osoba!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026