Witam was wszystkie kochane kobietki...chciałabym poruszyć temat ( nie wiem czy był wcześniej poruszany) dość trudny i przykry dla tych co dotknęło to nieszczęście a mianowicie strata dzidziusia[*] . Mam 22 lata i 4letnia(rocznikowo) córeczkę wszystko ładnie pięknie zdawałoby się(oczywiście nie brakuje tych co potępiają młode mamy) w zeszłym roku przełom marzec lipiec byłam znów w ciąży
ah ta radość......niestety w 18 tygodniu stanęło serduszko...podobno jakaś wada
i świat się zawalił-oczywiście był wspierający chłopak córka rodzina znajomi, jednak ja i tak czuje w sobie pustkę...często myślę o tym dlaczego tak się stało....mimo to próbowaliśmy ponownie o dzidzie....chce tego wiem że to bd kolejne dziecko inna ciąża nie chce tego porównywać lub zastąpić sobie straty poprzedniej-nie . Jednak nie udaje nam się...od sierpnia nie zabezpieczamy się-świadomie .... i nic ...Czy jakaś z was była w podobnej sytuacji... straciła dziecko i potem miała problem z zajściem w ciąże? Dodam że badania nie wyszły źle i lekarz powiedział że moge ponownie zajść w ciąże...Jak sobie radziłyście??
Podobne tematy