Wiem, że jest tutaj dział w pełni poświęcony ślubom i weselom, ale ja nie chcę się was radzić jaką suknię wybrać. Mam większy problem..
Otóż zaręczyliśmy się w sierpniu. Od tamtej pory ciągle przeglądałam jakieś suknie ślubne, zaproszenia, naklejki na wódkę, wiązanki ślubne, buty... no ogólnie wszystko to, co jest w tym niesamowitym dniu potrzebne. Jednak to wszystko było do jakiegoś momentu. Powiedzmy do października-listopada. W sumie nic konkretnego nie wybraliśmy (w rzeczach do wspólnego wyboru). Ale od tamtej pory ogarnia mnie jakaś totalna niechęć. I absolutnie nie wynika ona z tego że coś się między nami popsuło czy wypaliło (powiedziałabym wręcz że jest idealnie!). Widzę jednak po sobie że nie mam ochoty oglądać tego wszystkiego, przeglądać internetu, gazet, wybierać idealną, piękną suknię.. w październiku pomyślałam "ach mam jeszcze czas" i zepchnęłam wszystko na teraz, na początek roku.
Wychodzę za mąż we wrześniu. Ok, jest jeszcze odrobina czasu. Jednak coś typu suknia powinna być zamówiona. Jadę za tydzień do krawca z powiedzmy "gotowym wzorem" ale sama nie jestem pewna czy chcę taką sukienkę, nie wiem czy ona mi się naprawdę podoba. A jednocześnie wiem, że żadna inna mi jeszcze aż tak w oko nie wpadła.
To samo jest z zaproszeniami. Powiedzmy gdzieś za miesiąc - półtora, musimy je kupić/zamówić, a chociaż wybrać! a ja już mam dość. Już wiem że nie ma takiego które by mi się spodobało.. zamawiać najtańsze czy najdroższe to też nie jest wyjście.
Czy to jakieś przedślubne wątpliwości? czy ja gdzieś podświadomie hamuję radość z organizowania wesela?
pomóżcie, proszę....
bardzo się z tym wszystkim męczę...
Podobne tematy
Zwykłe zmęczenie materiału i znudzenie tematem.
Nie masz koleżanek? Druhny? Kogoś kto by Ci pomógł, "ponakręcał" trochę?
To jest normalne przed ślubem nie masz się czego obawiać. Ja też zostałam z tym sama Bo mój narzeczony całymi dniami był w pracy. Chcesz tego ślubu tylko zmęczenie tym tematem rak reaguje na ciebie
sęk w tym że ja nawet nie mam super siostry która rozmawiałaby ze mną na ten temat. Także jestem całkowicie z tym wszystkim sama...
sęk w tym że ja nawet nie mam super siostry która rozmawiałaby ze mną na ten temat. Także jestem całkowicie z tym wszystkim sama...
Dodaj się do działu ślubnego tutaj na forum
Tam panuje taki optymizm, że zaraz Cię jedna z drugą nakręci ^^