Witam forumowiczki, kochane jak wiecie zbliża się 14 luty, dzień Zakochanych. Jestem 5 lat w związku z chłopakiem, który ma ogromne hobby, czasem mówię że to podchodzi pod obsesję. Hobby - samochody, ma dwa samochody, codziennie coś przy nich robi, tu wymienia tu maluje, tu coś tam coś. I mój problem polega na tym, że nie wiem co kupić na Walentynki dla niego, wszystkie poprzednie prezenty, które mu dawałam wydaje mi się, że nie podobały mu się.
W tym roku wymyśliłam, że skoro kupiłam mu koszulke a jego brat sobie ją pożycza od niego, skoro kupilam mu bokserki a on dał je bratu to nie będe już nigdy robić mu takich prezentów. Postanowiłam być nie zbyt romantyczna w te Walentynki, gdyż hobby mojego faceta zabiera mu czas, którego dla mnie nie ma wogóle. Postanowiłam kupić mu szampon do mycia auta, zapach, plak, środki chemiczne do pielęgnacji felg, szyb, plastików itp. Poniekąd chcę tym uświadomić mu że liczy się dla niego tylko hobby, a nie ja. Co sądzicie o takim pomyśle? Jest bardzo zły?