Byliśmy ze sobą dwa lata , w tym rok mieszkaliśmy razem.Byłam w ciąży ale niestety poroniłam, on dbał o mnie ,pocieszał starał się abym się uśmiechała.A kilka dni temu powiedział mi że musimy się rozstać lecz on nadal mnie kocha tylko troszke mniej, niby mu zależy i nie jestem obojętna ale z mieszkania kazał mi się wyprowadzić. Z tego co mi wiadomo to strasznie miesza jego wujek, który jest strasznie fałszywy,najgorsze jest to że bardzo często się widują gdyż, razem prowadzą interes. Mój były chłopak twierdzi że on podją sam tę decyzje o rozstaniu i że jej nie zmieni dał mi czas kilka dni na wyprowadzke, najepsze w tym wszystkim jest to że ja jestem z całkiem innego końca polski i gdyby nie ciotka która mieszka niedaleko nie miałabym gdzie pójśc.Jak to stwierdził że się zmieniłam że jestem inna niż na początku i jeśli się zmienie to do mnie wróci bo niby chce tego i nadal kocha. Próbowałam z nim rozmawiac ale nie da się jest tak zamknięty w sobie że masakra. Jeszcze mieszkamy razem i przez te kilka dni naszego rozstania on był taki jak zawsze przytulał mnie całował , spaliśmy w jednym łóżku ale cały czas powtarzał że mam się wyprowadzić. Nie wiem już co myśleć, bardzo go kocham i sama nie wiem czy on może potrzebuje czasu bo cały czas powtarza że wrócimy do siebie że będzie pisał dzwonił i będziemy się widywali że będzie dobrze. A może jest inny powód którego boi mi się przedstawić a ta gadka o powrocie jest po to żebym się wyprowadziła i nie robiła problemów. pomóżcie bo nie wiem co mam myślec:(
Podobne tematy
Pomóżcie bo nie wiem co zrobic, nie wiem czy to normalne bo wydaje mi się że nie...?
no to rzeczywiscie dziwna sytuacja. a co to znaczy ze jestes inna niz na początku? co się zmieniło?
Twierdzi że się czepiam i wujek wkrecił mu że plotkuje, od tygodnia staram się z nikim nie gadac z jego rodziny żeby nie było i nie dzwonie nie pisze do niego. On bardzo dużo pracuje i chodzi zmęczony i parę razy mu mówiłam żeby spasowal dla dobra jego zdrowia.Ale on chyba inaczej to odebrał:(
Na twoim miejscu wyprowadziłabym się i dałabym mu czas na przemyślenie spawy. Nie próbuj naciskać, rozmawiać, skoro to w tej chwili nic nie daje. Jeśli za jego decyzją coś się kryje, to na pewno w końcu się dowiesz. To dziwne zachowanie moim zdaniem
. Dj jemu i sobie czas. A jeśli okaże sie że został zmanipulowany, to zastanowiłabym się czy chcę być z człowiekiem tak podatnym na sterowanie przez innych ludzi
Też tak mysle.Najgorsze że bardzo go kocham i strasznie mi zależy ale nie mam wyjścia.. do miłości go nie zmusze:(