Witam wszystkich. Zacznę od tego, że jestem tutaj nowa i mam nadzieję, że miło mnie przywitacie. Mam 18 lat i jestem z moim chłopakiem dokładnie od 5 miesięcy jednak znamy się o wiele dłużej i od dawna starał się o moje względy. Mój problem głowie polega na tym, że wstydzę się niektórych części mojego ciała, a mianowicie ud ponieważ mam rozstępy. Współżyję z nim już od jakiegoś czasu i on doskonale zdaje sobie sprawę o co chodzi (przynajmniej tak mi się wydaje). Wciąż powtarza mi jak bardzo go podniecam i uważa mój tyłek za cud świata przez to czuję się trochę dowartościowana jednak to nie sprawia, że czuję się łóżku tak ja powinnam. Okropnie wstydzę się tych "blizn" i zawsze gdy dochodzi do zbliżenia za wszelką cenę próbuję je jakoś zakryć czy chowam się szybko pod kołdrą. Zaważyłam ostatnio, że mój chłopak zaczyna się do tego przyzwyczajać i wie jakie to dla mnie trudne więc gasi światło. Domyśla się, że tak jest mi o wiele łatwiej i bez krępacji mogę się cała rozebrać chodź i tak widać co nieco, bo przecież nie kochamy się w piwnicy. Nieraz gdy wróciliśmy z jakiejś imprezy czy zrobiliśmy sobie odprężający wieczór z alkoholem wszystko przychodziło mi łatwo. Nie czułam żadnego wstydu, po prostu o tym nie myślałam i chciałabym czuć się tak zawsze. Pamiętam, że raz wyżaliłam mu się mówiąc, że nienawidzę swojego ciał i przyznam, że trochę go to rozbawiło.. powiedział coś w stylu " Jesteś głupia.. jak możesz uważasz, że twoje ciało jest brzydkie skoro jest idealnie, idealna pupa, piersi które mieszą się w dłoni.." Uważam, że nigdy do końca mnie nie zrozumie ponieważ nie ma takich problemów. To leży w mojej psychice i chcę się tego pozbyć i albo jakoś sobie z tym poradzę przełknę to albo stracę chłopaka, którego na prawdę bardzo mocno kocham, bo przecież wiecznie nie będę uciekać pod kołdrę z obawom, że coś zobaczy. Dziewczyny proszę was o pomoc jesteście chyba moją ostatnią deską ratunku..
Podobne tematy
Doskonale Cię rozumiem, bo też coś takiego przeżywałam. Dla mojego faceta byłam wręcz idealna, a ja nie chciałam, żeby widział mnie w całej okazałości. Też ciągle się zakrywałam. To wszystko siedzi w naszych głowach. Ta bariera istnieje u Ciebie dość długo i wiem, że jest trudna do przeskoczenia. Ale nie niemożliwa. Powiedz mu wprost co o sobie myślisz. Jestem pewna, że Twojemu chłopakowi nic nie będzie przeszkadzać. Nie zawsze facet nas zrozumie, ale to ważne, żeby wiedział co czujesz. Pewnego wieczoru powiedz sobie, że tym razem powoli zaczniesz się odkrywać. I zrobisz to nie dla niego, ale przede wszystkim dla siebie. Poza tym, współżyjecie. Czy to nie byłoby piękne oddać mu dosłownie całe swoje ciało? Życzę Ci powodzenia! Jestem przekonana, że Twoje uda nie są tak strasznie, jak je postrzegasz.