Nie miałam w planach o tym pisać, ale po namyśle stwierdziłam że to dość ciekawy temat, a nasunął mi się on nie bez powodu.
Otóż moja teściowa wraz z teściem od dwóch tygodni trąbili że dostali zaproszenia na spotkanie z K. Okrasą, no fajnie, sama chętnie bym poszła, okazało się że oni iść nie mogą więc oddali zaproszenia nam, czytam to zaproszenie i od razu widzę że coś jest nie tak, napis: Okrasa Poleca, ale generalni chodzi o jakąś firmę (firma P) z garnkami, ale oczywiście nie nazywają tego garnkami tylko ekskluzywnymi naczyniami. Zadzwoniliśmy i spytaliśmy czy Okrasa tylko poleca czy będzie, oczywiście miało go nie być, Wygooglowałam firmę i owe "ekskluzywne naczynia" można nabyć za bagatela 8 tysięcy złotych. Zaczęłam czytać dalej i oczywiście okazało się że prezentacje firmy P opierają się na manipulacji i socjotechnikach, ludzie są obrażani, wyzywani od grubych, głupich i biednych a jedynym sposobem na odmienienie ich życia są oczywiście uber majtki pro garnki. Na każdym pokazie odbywa się loteria którą wygrywają z góry ustalone osoby które wyglądają na najbardziej naiwne i te osoby mogą kupić owe gary za jedyne 4 tysiące złotych, oczywiście za połowę ceny możemy kupić na prawdę wspaniałe garnki, ale okazuje się że manipulacja przez nich stosowana jest na tyle dobra że wielu ludzi się na to łapie, niestety głównie ludzi starszych, młodych za bardzo nie zapraszają ponieważ są mniej podatni na ich gierki. Uderzyło mnie również to że Okrasa dał się w to wciągnąć, przypomniał mi się od razu Marco W (wybitny kucharz nauczyciel Gordona)reklamujący kostki rosołowe ;/ Więc szanowny Pan jaśnie Okrasa przyczynia się celem zarobku do obrabiania dziadków i babć z mizernych emeryturek. Wiem również bo teścia znam że gdyby poszedł na to spotkanie to wyszedł by z tymi garnkami...
Niestety firma działa zgodnie z prawem.
Mieliście styczność z innymi zagrywkami tego typu? Może ktoś z Waszej rodziny dał się złapać w ich sidła?