netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy warto o niego walczyć?

18 odpowiedzi4 778 wyświetleńzałożony przez Kattie25, 29.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy warto o niego walczyć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Czy warto o niego walczyć?

Witam wszystkich, opiszę Wam pokrótce moją sytuację i proszę Was o szczere porady. Kilka miesięcy temu poznałam na jednym z portali społecznościowych sympatycznego i przystojnego, 12 lat starszego ode mnie mężczyznę, który jest Włochem i mieszka w Rzymie. Z racji tego, że znam dobrze ten język zaczęliśmy pisać i rozmawiać codziennie przez wiele godzin. On był bez pracy, przygotowywał się do ważnych egzaminów zawodowych, dzięki którym miał szansę na podjęcie pracy w wymarzonym zawodzie. Wspierałam go podczas egzaminów jak mogłam, niestety nie zdał i nie dostał wymarzonej pracy. Bardzo się to na nim odbiło, ale cały czas mieliśmy świetny kontakt, a on podjął dorywczą pracę. Po 3, 4 miesiącach codziennego kontaktu zaproponowałam mu spotkanie. Powiedział, że nie może z rodzinnych powodów. Dalej ze sobą pisaliśmy i rozmawialiśmy, oboje wyznaliśmy sobie że coś do siebie czujemy i zależy nam na sobie.

Po jakimś czasie znowu zaproponowałam, że do niego przylecę do Rzymu, a on znowu coś wymyślił i odmówił. Powtórzyło się to jeszcze dwa razy. Wtedy poprosiłam go, aby mi szczerze napisał dlaczego nie chce się ze mną spotkać. On odpisał, że do mnie nie przyleci bo go na to nie stać, a nie chce abym ja do niego leciała. Po tej wiadomości zaczął wyraźnie ograniczać naszą znajomość. Przestał do mnie pisać pierwszy, odpisywał zdawkowo. Bardzo to przeżyłam, bo zaangażowałam się w tą znajomość mimo że nigdy się nie widzieliśmy. Wyznałam mu, że zależy mi na nim ale on odpisał że w tym momencie może mi zaoferować tylko przyjaźń i nic więcej.

Nie kontaktowaliśmy się aż miesiąc. W Wigilię wysłałam mu życzenia świąteczne, odpisał mi i podziękował. Po kilku dniach wysłałam mu wiadomość z zapytaniem co słychać. Bardzo ucieszył się, że do niego napisałam. Odpisał, że będzie miał znowu egzaminy do tej jego wymarzonej pracy, że ma dwa marzenia, aby zdobyć pracę i abym ja mogła być w jego życiu. Zaskoczył mnie tym wyznaniem. Podał mi termin swoich egzaminów i obiecał, że pozostaniemy w kontakcie. W Sylwestra mi napisał, że dziękuje za to że jestem częścią jego życia i że daję mu szczęście .

2 tygodnie później w dzień przed jego egzaminami życzyłam mu szczęścia. Podziękował mi i obiecał, że mnie poinformuje jak mu poszło. Minął tydzień, nie poinformował mnie. Napisałam do niego, zapytałam co u niego słychać, taktownie nie poruszyłam tematu jego pracy. Odpisał mi zdawkowo, że wszystko ok i zapytał co u mnie. Słowem nie wspomniał, czy dostał pracę czy też nie. Dlatego wywnioskowałam, że jej nie dostał i o nic się go nie pytałam.

Jakiś czas później chciałam go sprawdzić i napisałam, że mam bilety do Rzymu na luty i czy mógłby mi polecić jakieś ciekawe miejsca które warto zwiedzić. Odpisał od razu, wymienił parę miejsc i zapytał kiedy chcę dokładnie przylecieć. Napisałam mu datę, odpisał że się cieszy, ale nie wspomniał o spotkaniu i zakończył rozmowę. Nie odzywał się kilka dni. Napisałam dziś do niego wprost, czy jak już będę w Rzymie tego i tego dnia to czy się spotkamy. Odpisał, że tak. Gdy zapytałam o szczegóły naszego spotkania to odpisał, abym się nie martwiła i że wszystko ustalimy jak już nadejdzie ten dzień po czym życzył mi dobrej nocy i zakończył rozmowę.

Nie mam jeszcze tych biletów do Rzymu, znalazłam fajną i niedrogą ofertę weekendu w Rzymie. Zastanawiam się poważnie, czy tam lecieć i spróbować się z nim spotkać. Zdaję sobie sprawę, że może coś wymyślić i nie przyjść na spotkanie ze mną. Z drugiej strony kusi mnie niesamowicie, aby tam polecieć i się przekonać, czy przyjdzie na spotkanie czy nie. Mam zaoszczędzone pieniądze, więc nie będzie dla mnie problemem zapłacić za bilety na samolot i hotel. Jednak, czy to nie jest szaleństwo lecieć taki kawał drogi, tylko po to aby się z kimś spotkać kto tak naprawdę może tego nie chcieć? Jak Wam się wydaje?

2

Odp: Czy warto o niego walczyć?

Szczerze ? To nie łudziłabym się na Twoim miejscu, że do tego spotkania dojdzie. Facet ewidentnie coś kręci skoro się nie chce spotkać nawet wtedy kiedy to Ty mu zaproponowałaś, że przylecisz do niego. Hmm może nie jest tym za kogo się podawał ? Różnie bywa.

3

Odp: Czy warto o niego walczyć?
LadyAnette napisał/a:

Szczerze ? To nie łudziłabym się na Twoim miejscu, że do tego spotkania dojdzie. Facet ewidentnie coś kręci skoro się nie chce spotkać nawet wtedy kiedy to Ty mu zaproponowałaś, że przylecisz do niego. Hmm może nie jest tym za kogo się podawał ? Różnie bywa.

Mam go w znajomych na Facebooku i  znam jego imię i nazwisko. Sprawdziłam go w internetowej książce telefonicznej i wyświetliły mi się jego dane wraz z adresem w Rzymie. Stąd wiem, że na pewno jest tą osobą za którą się podaje. Jednak również mam wątpliwości, czy się ze mną tam spotka.

4

Odp: Czy warto o niego walczyć?

Z Twojego opisu wynika, że ewidentnie jest coś nie tak... ja bym w takiej sytuacji nie ryzykowała. Chociaż, jeśli nie obciąża Cie to finansowo, to zawsze możesz pozwiedzać - od tak dla rozrywki, nie patrząc na to czy spotka się z Tobą czy się nie spotka.

5 Ostatnio edytowany przez enya (2014-01-29 14:27:55)

Odp: Czy warto o niego walczyć?

To co przyszło mi pierwsze do głowy to, to że może on tam kogoś ma. Żonę, narzeczoną? Ewidentnie coś kręci... Może dał Ci się poznać jako ktoś inny (w sensie pracy, wrażliwości, pomysłu na życie) i wie, że jak przyjedziesz do niego to cały mit na temat jego osoby runie.

6

Odp: Czy warto o niego walczyć?
enya napisał/a:

To co przyszło mi pierwsze do głowy to, to że może on tam kogoś ma. Żonę, narzeczoną? Ewidentnie coś kręci... Może dał Ci się poznać jako ktoś inny (w sensie pracy, wrażliwości, pomysłu na życie) i wie, że jak przyjedziesz do niego to cały mit na temat jego osoby runie.

Też się tego obawiam, że on tam ma kogoś. Fakt, że na Facebooku nie ma zdjęć z żadną kobietą ale tak naprawdę nic niewiadomo. Niestety, ale jestem typem osoby która jest raczej dociekliwa i wiem że dopóki tam nie polecę i nie sprawdzę, czy się ze mną spotka to będę się zastanawiać kim on jest, dlaczego nasza znajomość tak się potoczyła, itp. A tak wiem, że jak już tam będę i się ze mną nie spotka to dam sobie od razu z nim spokój. Jedyne co to nie podoba mi się perspektywa samotnego zwiedzania Rzymu, ale coś za coś.

7

Odp: Czy warto o niego walczyć?

Może po prostu na portalu zablokował możliwość widzenia przez Ciebie niektórych zdjęć/postów itd.

Zamierzasz jechać pod adres który znalazłaś ?

8

Odp: Czy warto o niego walczyć?
LadyAnette napisał/a:

Może po prostu na portalu zablokował możliwość widzenia przez Ciebie niektórych zdjęć/postów itd.

Zamierzasz jechać pod adres który znalazłaś ?

Też tak może być, że zablokował niektóre zdjęcia i posty. Myślałam o tym... Szczerze mówiąc to nie zamierzałam nachodzić go w domu, czy Twoim zdaniem to dobry pomysł aby pojechać do niego do domu? Z tego co mi mówił to mieszka z mamą. Jest to mała miejscowość, kilka kilometrów od centrum Rzymu i myślę że bez problemu znalazłabym właściwy adres. Tylko nie wiem, czy wypadałoby mi tam pojechać.

9

Odp: Czy warto o niego walczyć?

Wiesz ja chyba miałabym opory żeby odwiedzić go w domu. Chyba, że mu napiszesz, że przyjedziesz do niego. W sumie to ciekawe jakby zareagował na taką wiadomość.

10

Odp: Czy warto o niego walczyć?
LadyAnette napisał/a:

Wiesz ja chyba miałabym opory żeby odwiedzić go w domu. Chyba, że mu napiszesz, że przyjedziesz do niego. W sumie to ciekawe jakby zareagował na taką wiadomość.

On twierdzi, że jak tam będę to się ze mną spotka. Ale jeśli mam być szczera to nie wierzę mu w to, bo w ogóle ostatnio pierwszy do mnie nie pisze i obawiam się że z tym spotkaniem to napisał mi tak na odczepnego. Z drugiej strony, myślę że jeżeli nie chciałby utrzymywać ze mną kontaktu to powinien mieć tą odwagę i mi o tym napisać biorąc pod uwagę że jest dojrzałym, starszym ode mnie o kilkanaście lat mężczyzną.

Nie wiem, czy facetom jest tak trudno napisać że nie maja ochoty na spotkanie oraz że nie chcą utrzymywać więcej kontaktu...

11

Odp: Czy warto o niego walczyć?
Kattie25 napisał/a:

Z drugiej strony, myślę że jeżeli nie chciałby utrzymywać ze mną kontaktu to powinien mieć tą odwagę i mi o tym napisać biorąc pod uwagę że jest dojrzałym, starszym ode mnie o kilkanaście lat mężczyzną.

Nie wszyscy mają odwagę, by się przyznać, że nie mają ochoty na spotkanie. Nic z tym nie zrobisz.

Decyzja o ewentualnym weekendzie w Rzymie należy do Ciebie. Z jednej strony to trochę bez sensu, żeby jechać taki kawał i wydawać kasę, by przekonać się czy on przyjdzie, czy nie. Szczególnie, że facet kręci i jest strasznie nie zdecydowany. Nie wiem czy chciałabym wydawać kasę, by się przekonać.

12

Odp: Czy warto o niego walczyć?

Facet coś albo kręci albo ukrywa, nie powiedział ci całej prawdy, pytanie tylko jak bardzo ta część której ci nie powiedział jest nie do przyjęcia.
Skoro masz na to pieniądze, to do Rzymu bym pojechała, bo to piękne miasto a w lutym można je poczuć bo nie ma tylu turystów co np latem. Ale to nie spotkanie z tym człowiekiem powinno być celem, bo jeżeli jechałabyś tylko dla niego, to szkoda czasu, kasy i nerwów

13

Odp: Czy warto o niego walczyć?

Kattie, a jak odbierasz jego słowa, że w tym momencie może zaoferować Ci tylko przyjaźń i nic więcej?
Może być tak, że na początku zafascynowałaś go, poczuł coś więcej, ale zdał sobie sprawę, że to internetowa znajomość, bardzo miła i chce być Twoim przyjacielem, pogadać przez net, chce żebyś była obecna w jego życiu w sensie wirtualnym itp. ale na "coś więcej" nie jest gotowy?
Czy może być tak, że teraz jest skupiony na ważnych egzaminach i mimo, że coś do Ciebie poczuł, na ten czas ma inne priorytety, zdobycie tego zawodu właśnie?
Może on nie kręci, tylko uznał, że ten czas nie jest dobry do budowania związku, zwłaszcza z osobą, którą poznał przez internet i którą zna wirtualnie?
Może być tak, że bardzo Ciebie lubi i może w przyszłości chciałby rozwinąć znajomość, jednak nie teraz, kiedy ma ważne egzaminy i wciąż je zawala, a to dla niego ważna sprawa. Może poczuł się przytłoczony Twoimi propozycjami odwiedzin, że chcesz teraz rozwijać znajomość, kiedy on nie jest na to gotowy?
Może właśnie dlatego ograniczył z Tobą kontakt?

14

Odp: Czy warto o niego walczyć?

Zauważ., że to Ty podtrzymujesz tę znajomość, Ty piszesz, Ty zagadujesz...
Pomyśl, gdybyś nie odezwała się pierwsza, po tym jak on zamilkł, co by było?
Sądzę, że cisza z jego strony trwałaby do tej pory, bo zwyczajnie nie wkręcił się w tę znajomość tak bardzo , jak Ty.
Nie specjalnie ucieszył się na wiadomość, że przyjedziesz i nawet nie masz gwarancji, czy go tam zobaczysz.
Abstrahując od tego, że facet może być żonaty, to powiem Ci tak- zbyt dużo ryzykujesz dla kogoś, kogo znasz jedynie wirtualnie, bo zrobić sobie samotną wycieczkę, by poczuć smak porażki....a jestem przekonana, że tak by było. Nawet jeśli miałabyś ten "zaszczyt" go ujrzeć, to w jakąś burzę uczuć tu nie wierzę i w kontynuację wielkiej miłości tym bardziej.
Unieś się honorem i choćby przestań się odzywać, a za jakiś czas zobaczysz, czy on zacznie dopytywać o Twój przyjazd, i już będziesz miała odpowiedź, czy warto jechać.

15

Odp: Czy warto o niego walczyć?
Filoletowa napisał/a:

Kattie, a jak odbierasz jego słowa, że w tym momencie może zaoferować Ci tylko przyjaźń i nic więcej?
Może być tak, że na początku zafascynowałaś go, poczuł coś więcej, ale zdał sobie sprawę, że to internetowa znajomość, bardzo miła i chce być Twoim przyjacielem, pogadać przez net, chce żebyś była obecna w jego życiu w sensie wirtualnym itp. ale na "coś więcej" nie jest gotowy?
Czy może być tak, że teraz jest skupiony na ważnych egzaminach i mimo, że coś do Ciebie poczuł, na ten czas ma inne priorytety, zdobycie tego zawodu właśnie?
Może on nie kręci, tylko uznał, że ten czas nie jest dobry do budowania związku, zwłaszcza z osobą, którą poznał przez internet i którą zna wirtualnie?
Może być tak, że bardzo Ciebie lubi i może w przyszłości chciałby rozwinąć znajomość, jednak nie teraz, kiedy ma ważne egzaminy i wciąż je zawala, a to dla niego ważna sprawa. Może poczuł się przytłoczony Twoimi propozycjami odwiedzin, że chcesz teraz rozwijać znajomość, kiedy on nie jest na to gotowy?
Może właśnie dlatego ograniczył z Tobą kontakt?

Wiesz, że myślę podobnie jak Ty że przyczyna dla której wycofał się z naszej znajomości leży właśnie w tym że nie może dostać wymarzonej pracy i dwa razy oblał ważne egzaminy. Pamiętam jaki był pełen nadziei przed egzaminami, jak mówił że jak zda to chciałby to uczcić razem ze mną właśnie, bo stałam się dla niego bliską osobą. Pisał i dzwonił do mnie po kilka razy dziennie, wytworzyła się między nami niesamowita więź. Później jak nie zdał, a ja zaczęłam go zarzucać propozycjami spotkań to napisał wprost że nie ma na to pieniędzy, mimo że bardzo chciałby mnie poznać. Wiem, że jest człowiekiem bardzo ambitnym i podejrzewam, że brak pracy spowodował że nie czuje się gotowy na nic więcej ze mną.

Jednak chciałabym polecieć tam na trzy dni, zwiedzić Rzym i przy okazji sprawdzić czy się ze mną spotka . Tym bardziej, że mogę wziąć w pracy bez problemu kilka dni wolnego. Muszę podjąć decyzję jak najszybciej, najlepiej w ciągu kilku dni bo ceny biletów idą w górę a ja nie chcę przepłacać.
Pozdrawiam.

16

Odp: Czy warto o niego walczyć?

Witajcie, już wczoraj byłam o krok od kupienia biletów do Włoch ale postanowiłam go jeszcze raz sprawdzić i zapytałam go w smsie czy się cieszy że w końcu się spotkamy. Sms został doręczony, ale odpowiedzi od niego brak. Naprawdę już mnie ta sytuacja denerwuje, najpierw pisze że się spotkamy, teraz nie odpisuje... Większość facetów chyba naprawdę nie wie czego chce sad
Pozdrawiam.

17

Odp: Czy warto o niego walczyć?

Może lepiej na ten czas zająć się czymś innym, albo kimś innym wink
Nie wiesz do końca, kim on jest. Ja byłabym ostrozna i raczej zrezygnowałabym z wyjazdu do Rzymu.
Wszystkiego dobrego!

18

Odp: Czy warto o niego walczyć?
Filoletowa napisał/a:

Może lepiej na ten czas zająć się czymś innym, albo kimś innym wink
Nie wiesz do końca, kim on jest. Ja byłabym ostrozna i raczej zrezygnowałabym z wyjazdu do Rzymu.
Wszystkiego dobrego!

Dziękuje Ci i Tobie również życzę tego samego smile
Dziś dostałam od niego sms-a, w którym napisał mi że sprawy nieco się zmieniły bo ma szansę aby podjąć dobrą pracę we Francji i w związku z tym nie może mi na 100% zagwarantować, że będzie w Rzymie podczas gdy przylecę. Odpisałam mu, że niby już mam bilety i że w takim razie będę tam całkiem sama i będę się bała przebywać sama w nieznanym miejscu.
Napisałam tak, bo chciałam go sprawdzić jak zareaguje. Odpisał, czy jest możliwość abym zwróciła bilety lotnicze i wycofała rezerwację w hotelu. Odpowiedziałam mu, że rezerwację mogę wycofać, ale biletów zwrócić nie dam rady bo je wykupiłam w tanich liniach lotniczych. On mi napisał, że w tej sytuacji obiecuje mi na pewno że jeżeli będę w Rzymie i on nie wyjedzie to się spotkamy jednak nie może mi tego zagwarantować.

Nie jestem głupia i domyślam się, że on kłamie bo dlaczego tak raptem miałby dostać jakąś pracę we Francji a poza tym już kiedyś wymyślał różne kłamstwa abym tam nie przyleciała do niego. Także sytuacja nie wygląda zbyt ciekawie. Pozdrawiam.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy warto o niego walczyć?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026