netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

27 odpowiedzi2 853 wyświetleniazałożony przez czasymira, 27.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Witam. Od jakiegoś czasu jestem sama. Nie mogę się przez to pozbierać. Od miesiąca siedzę w domu. Ciągle kłócę się z rodzicami. Zawsze żywo dyskutujemy, zaczęłam nawet , choć mi bardzo niezręcznie rozmawiać z nimi o sexie, nie dlatego że interesuje mnie ich zdanie, ale po prostu czułam się tak osaczona, że nie mogłam inaczej..Wczoraj na spacerze, tak się kłóciliśmy że uciekłam od nich i pobiegłam do domu piesza. Poszło o to że wymyśliłam sobie, że moglibyśmy produkować cegły..wiem że ten pomysł, by nie wypalił, ale zawsze można pogadać. Nie wiem czy wiecie, ale kiedyś produkowało/robiło się pustaki, by wybudować dom itd. Rodzice tak na mnie naskoczyli, że co ja sobie wyobrażam, że jak mnie takie interesuje, mam iść do pracy do firmy budowlanej i takie tam...zapytałam się ich w takim razie , co mam robić i przekornie powiedziałam, że mam w takim razie szukać sobie jakiś sponsorów itd..nie dosłownie...na co Ojciec na to , że to by było dla mnie najlepsze...ale po moim ostatnim razie, mam jakby uraz do takich rzeczy i wydaję mi się że nie zasługuje w ogóle na faceta....
W ogóle czy Ojciec myśli, że dla dziwczyny to takie jest przyjemne się bzykać z obcymi facetami ? Czy On myśli że tacy są wolni i uczciwi ?
Mówię, do niego to znajdź mi kandydata, jak takiś mądry ? ehh..słów mi brak, wstyd mi to wszystko pisać...ale ja naprawdę  nie wiem....może za pare dni będę wiedziała,,,,ale wtyd mi i już.

2

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

czasymira... a co dorosła "stara" baba robi u rodziców?! Rozumiem ciężkie chwile, samotność, jakieś przeżycia, ale Ty się chyba już ogarnęłaś, nie? A jak nie, to radzę szybko to zrobić.

Wiesz co ja myślę? Że rodzicom wcale nie w smak "hodowanie" dorosłej córki, która siedzi im na głowie i jeszcze wymyśla jakieś tematy z palca wyssane. Produkcja cegieł?! Ile Ty masz lat, 6?! Nic dziwnego, ze się rodzice wkurzyli, bo kto na takie głupoty w ogóle wpada?!
I co to znaczy, że ojciec ma Ci znaleźć kandydata? Przecież Ty DOROSŁA jesteś, sama sobie znajdź, a fakt, że Ci powiedział, ze sponsor byłby dla Ciebie odpowiedni świadczy o tym, że własny ojciec ma dosyć swojej dorosłej, niezaradnej córki, która siedzi mu na głowie.

Czemu nie pracujesz? Czemu nie masz własnego mieszkania?? (własnego mam na myśli swojego kąta/wynajętego pokoju/kawalerki)

3

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Teo masz lodowe oczy - może Ktoś Ci kiedyś zamroził serce i nie rozumiesz tego  !...ale spoko , jestem odporna na krytykę ;-p

4

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.
czasymira napisał/a:

Teo masz lodowe oczy - może Ktoś Ci kiedyś zamroził serce i nie rozumiesz tego  !...ale spoko , jestem odporna na krytykę ;-p

Ale czego nie rozumiem?? Że 33 letnia baba siedzi na głowie rodzicom i się dziwi, że oni mają jej dosyć??

a oczy mam szaro-zielone czy coś tongue Lodowe nie są smile

A w ogóle to temat wątku nie pasuje do problemu...

5

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

@czasymira, Ty jesteś nie tylko zagubiona, ale ta samotność źle na Ciebie działa... A może rzeczywiście znajdź sobie kogoś to Ci się lżej zrobi? Są specjalne portale...

6

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Czasymira, ależ Ty wątków naprodukowałaś o.O

Wiesz, gdzie leży Twój problem? Ty nie dorosłaś. Mentalnie jesteś dzieckiem/nastolatką, a zagubiona się czujesz, bo wszyscy traktują Cię jak dorosłą kobietę, którą jesteś. Ciągłe zgrzyty powoduje fakt, że zachowujesz się i myślisz jak nastolatka i nie umiesz z tego wyjść.

Ciagle pojawia się w Twoich tematach "bezsens" i "zagubienie", coś byś chciała, ale nie wiesz jak, nie masz bodźca.

Powinnaś wyjść z tego marazmu jak najszybciej. To będzie zdrowe i dla Ciebie i Twojego otoczenia.

7

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Pominę na razie post autorki bo chcę się odnieść do Teo..

Droga Teo...a co w tym złego że kobieta która ma 33 lata mieszka z rodzicami? Ja osobiście nie widzę w tym absolutnie żadnego problemu. U mnie w rodzinie zawsze była zasada, że najmłodsze dziecko zostaje w domu rodzinnym i  nawet jeśli założy swoją rodzinę to jest w tym domu z rodzicami, którymi na starość się opiekuje. A że mam dość dużą rodzinę to jakoś nigdzie nie zauważyłam problemu miedzy tymi ludźmi.
Fakt przyznam, że ja jestem najmłodsza z rodzeństwa i mam 25 lat a nie mieszkam z rodzicami ale do końca z nimi byłam (oni poprostu już odeszli). Więc Twój przytyk w tę stronę w ogóle nie rozumiem.

Co do Ciebie Czasymiro...jak dla mnie bardzo chaotyczny jest Twój post, nie bardzo wiem o co chodziło Ci z tym pomysłem z cegłami smile.
Mam nadzieje, że wrócisz na prostą, bo zagubiona jesteś bardzo. A Twój Tato...no cóż, wydaje mi się, że troche przesadził. A co z Twoją pracą? W ogóle czegoś szukasz?

8

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Czasem jest tak, że coś nie wyjdzie i trzeba wrócić do rodziców albo wręcz nie uda się od nich wyprowadzić, ale wypadałoby mieć świadomość, że jesteśmy u nich, a nie odwrotnie. Mogą wydziwiać, mieć różne problemy i zasady, ale... Jak coś nie pasuje to się trzeba wyprowadzić, a przynajmniej do tego dążyć i znosić niektóre rzeczy smile

9

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.
Malinowy_Elf napisał/a:

Pominę na razie post autorki bo chcę się odnieść do Teo..

Droga Teo...a co w tym złego że kobieta która ma 33 lata mieszka z rodzicami? Ja osobiście nie widzę w tym absolutnie żadnego problemu. U mnie w rodzinie zawsze była zasada, że najmłodsze dziecko zostaje w domu rodzinnym i  nawet jeśli założy swoją rodzinę to jest w tym domu z rodzicami, którymi na starość się opiekuje. A że mam dość dużą rodzinę to jakoś nigdzie nie zauważyłam problemu miedzy tymi ludźmi.
Fakt przyznam, że ja jestem najmłodsza z rodzeństwa i mam 25 lat a nie mieszkam z rodzicami ale do końca z nimi byłam (oni poprostu już odeszli). Więc Twój przytyk w tę stronę w ogóle nie rozumiem.

Co do Ciebie Czasymiro...jak dla mnie bardzo chaotyczny jest Twój post, nie bardzo wiem o co chodziło Ci z tym pomysłem z cegłami smile.
Mam nadzieje, że wrócisz na prostą, bo zagubiona jesteś bardzo. A Twój Tato...no cóż, wydaje mi się, że troche przesadził. A co z Twoją pracą? W ogóle czegoś szukasz?

Drogi MAlinowy Elfie smile Nie ma nic złego w mieszkaniu z rodzicami, absolutnie nic, ale jeśli czasymirze nie podoba się ich zachowanie, nie czuje sie tam dobrze i uważa, że nie może się z nimi dogadać, to jedyną słuszną metodą na to wszystko jest wyprowadzka, nie sądzisz? Wyprowadzka, którą radzimy WSZYSTKIM na forum bez względu na wiek. Czasymira nie ma 17 lat, nie przechodzi okresu buntu. Siedzi u rodziców na głowie i jawnie na forum się przyznaje, ze nie ma "natchnienia" szukać pracy i w ogóle to ona lęk przed pracą ma. Więc rodzice muszą utrzymywać dorosłą córkę, która jeszcze narzeka, że się nie może z nimi dogadać. Z tego co Autorka opisuje, to rodzice nie potrzebują jeszcze opiekuna, są w pełni sprawni i zaradni.
Ona się po prostu nie ogarnęła i w takim tempie to zajmie jej to jeszcze z 10 lat...

10

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Teo faktycznie, pochylam się nad Twoją wypowiedzią...zerknęłam przed chwilą na wątek "Lęk przed pracą"...no cóż zachowanie autorki Czasymiry jest niestety skrajnie nieodpowiedzialne.
Ja co prawda do końca życia rodziców z nimi mieszkałam, ale zaczęłam zarabiać mając niecałe 20 lat i dokładałam się do rachunków (na początku tylko jeden - byłam na stażu), przyznaję że nie pracuję od czerwca 2012 r. ale pracy szukałam cały czas dopóki nie dowiedziałam się o ciąży, poszukiwania pracy wznowiłam gdyż moje dzieciątko skończyło dziś 7 miesięcy.
Nie potrafię sobie wyobrazić jak możesz (zwracam się teraz do autorki wątku) w ogóle nie starać się o pracę. Zasłaniasz się lękiem i obrzydzeniem. Okey umówmy się, nikomu szukanie pracy nie sprawia frajdy, odsyłający z "kwitkiem" niedoszli pracodawcy (znam to doskonale - u mnie wygląda to tak: daje orzeczenie o niepełnosprawności to aż sie ślinią bo będą mieć dofinansowanie ale jak sie dowiadują na co jestem chora to składają moje dokumenty oddają mi do ręki i wręcz otwierają mi drzwi żebym wyszła), ale to nie powód żeby położyć się do góry brzuchem i czekać na zbawienie. Lęk - jasne ja też się boję, czy jak już znajdę prace to czy inni pracownicy będą życzliwi itd. Ale bez przesady!!!

11

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Cała zabawa polega na tym, że Czasymira to przerośnięta nastolatka, która się dziwi, że nawet rodzice nie traktują jej poważnie... Noale jak można poważnie traktować kobietę 33 letnią, która proponuje produkcje cegieł... ;/

12

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Dziękuje Wam za posty. To miłe , że się o mnie troszczycie. Ja jestem tylko marnym pyłem na tej ziemi, pośród innych pyłów..małą trawką pośród innych traw.

13

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.
czasymira napisał/a:

Dziękuje Wam za posty. To miłe , że się o mnie troszczycie. Ja jestem tylko marnym pyłem na tej ziemi, pośród innych pyłów..małą trawką pośród innych traw.

No i zobacz, co Ty robisz... Czy jesteś na coś chora? Czy coś Ci dolega? Czy tylko ból egzystencji w Tobie kwitnie?

Czemu nie pracujesz ?! Z czego żyjesz ??

14

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Booze, powtorka z Asterki? smile

15

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.
Jaguar napisał/a:

Booze, powtorka z Asterki? smile

Na razie wersja light XD

16

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

uuu...a Asterka?....bo wiecie ja niewtajemniczona wink

17

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Elf icon ja ci nie powiem bo czuje wzbierajaca allergie....:)

18

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Cholera, wybacz. Miala byc Elfica. Gupi pad zmienil slowo smile

19

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Spoko Jaguar....ale rozumiem, że było bardzo ciekawie big_smile
Aż szkoda że ominęłam...choć może to lepiej?

20

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.
Malinowy_Elf napisał/a:

Spoko Jaguar....ale rozumiem, że było bardzo ciekawie big_smile
Aż szkoda że ominęłam...choć może to lepiej?

Lepiej XD

21

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Mam oszczędności, bo pracowałam ! Nie wiesz co to jest tyrać godzinami na kasie i tłumaczyć klientom, kiedy jest dzień Seniora ! Nie mów mi Teo, że jestem nierobem, czy coś w tym stylu, bo dużo i ciężko pracowałam w życiu, a to że nie mam zbyt wielu oszczędności, to chyba świadczy o strukturach w naszym, kochanym kraju.

22 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2014-01-28 09:27:33)

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

czasymira nie ma się co obrażać, bo Twój opis naprawdę "daje po oczach"; prowadzisz dość....nietypowe życie i wszystko byłoby w porządku gdyby nie Twoje niezadowolenie z niego; czujesz się niekomfortowo, a zrzucasz winę na rodziców i państwo.
Co jesteś gotowa dać od siebie?

Nie uważam by pomysł produkcji cegieł był zły! W końcu to Polak wymyślił....okno w dachu! I dzięki temu pomysłowi oraz jego realizacji jest teraz multimiliarderem (przyp.red. Ryszard Florek, firma Fakro).
Pytanie brzmi: czy masz pomysł na wykonanie tego i wystarczająco dużo determinacji?

23 Ostatnio edytowany przez czasymira (2014-01-28 10:54:30)

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

:-)...cieszę się że kogoś chociaż trochę interesuje moje inne życie. W każdym razie kiedyś byłam wzorową uczennicą, mam jeszcze odznake, świadectwo miałam z czerwonym paskiem...także rokowania miałam dobre. Pamiętam jak w trzeciej czy w czwartej klasie wyszłam na apelu z trzy razy co najmniej po nagrody na środek, aż wszyscy się dziwili...:-p..jest się czym pochwalić..hi hi

24

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.
czasymira napisał/a:

:-)...cieszę się że kogoś chociaż trochę interesuje moje inne życie. W każdym razie kiedyś byłam wzorową uczennicą, mam jeszcze odznake, świadectwo miałam z czerwonym paskiem...także rokowania miałam dobre. Pamiętam jak w trzeciej czy w czwartej klasie wyszłam na apelu z trzy razy co najmniej po nagrody na środek, aż wszyscy się dziwili...:-p..jest się czym pochwalić..hi hi

Czasymira... to było ze 20 lat temu... mam nadzieję, że jest to jakiś przejaw Twojego specyficznego humoru...

To, że nie masz wielu oszczędności nie świadczy o strukturach państwa tylko o tym, że nie masz wielu oszczędności.

Tak jak pisałam, zatrzymałas się gdzieś w wieku dziecięcym i trzymasz się tego...

25

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Czasymiro...świetnie, odznaka i świadectwa...super, kiedyś też dostałam nagrode w szkole za wyniki i co z tego?
Zamierzasz do końca życia szczycić się tym że kiedyś dostałaś odznakę? Jasne to jest powód do dumy, ale chyba czas wrócić na ziemię i zająć się teraźniejszością i przyszłością a nie przeszłością...Jak zabraknie rodziców (uwierz mi niestety nie będą żyli wiecznie) to wyjdziesz na ulice z odznaką z podstawówki czy z liceum i myślisz że na tym wyżyjesz? Ty musisz ostro zabrać się za szukanie pracy, a nie szukać wymówek.
Nadal nie bardzo rozumiem na czym polega Twój problem do rodziców...potrafię sobie wyobrazić ich problem skierowany do Ciebie (nie pracujesz i nic z tym nie robisz), ale czemu Ty się ich czepiasz o co Ci chodzi o to że oni chcieliby żebyś troszkę stanęła na nogi?

26

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Nigdy nie daj sobie wmówić, że nie możesz czegoś zrobić. Nawet przeze mnie. Masz marzenia to je chroń i realizuj. Ludzie nie potrafią sami czegoś zrobić więc mówią, że Ty też nie możesz. Dlatego ich opinie nie mają znaczenia. Jeśli czegoś chcesz, zdobądź to. Kropka.

[Will Smith - W pogoni za szczęściem]  wink

27

Odp: Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Hmm..przemyślę to..dzięki za uwagi ;-/

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy rodzice nigdy nie byli młodzi ? - jak to rozumieć.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026