Witam
wiem, że tutaj piszą osoby zdradzone bądź zdradzające...natomiast ja mam pewien problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić.
Chodzi, więc o to, że jest pewien mężczyzna, którego poznałam jakiś czas temu...pech chciał, że to z nim straciłam dziewictwo. Dlaczego pech? Bo po fakcie dowiedziałam się, że ten mężczyzna ma rodzinę dziecko, żonę...a jemu takie coś w ogóle nie przeszkadza. Nie wiem co mam robić, pracujemy razem a co najgorsze lubie go...w sumie bardziej niż lubię i problem polega na tym, że ja nie wiem co mam robić, bo on do mnie podchodzi rozmawia, przytula, smyra po ciele...nie raz nie dwa zdarzyło się że w zakamarkach w pracy się całowaliśmy a ja nawet go nie odtrącałam...boże ten facet mnie tak podnieca a zarazem odpycha bo ja nie mieszam sie w zwiazki, a tym bardziej jak już ten zwiazek laczy dziecko...ludzie pomóżcie mi bo nie wiem co mam zrobić...nie chce ale pożądanie jego bliskości i ciała jest wręcz silniejsze od rozumu i nie wiem co robić...
Podobne tematy
Chyba jesteś świadoma tego, że facet cię wykorzystuje, prawda? Nie czuje do ciebie NIC, jesteś jego zabawką, pojemnikiem na nasienie, którym szybko się znudzi i wróci do żony. Jest zmęczony małżeństwem, dzieckiem i chce sobie poruchać- znalazł naiwną i korzysta. Dobrze się z tym czujesz?
Postaw się w sytuacji jego żony (do której on wróci, ty jesteś dla niego niczym, oni ZAWSZE wracają do żon). I tego dziecka. Obojgu niszczysz życie pozwalając, by gnojek zdradzał ich z tobą. Fajnie się z tym czujesz, co? Co tam żona, co tam dziecko! Nie myślisz w ogóle o nich, tylko o tym, że twoje ciało chce jego ciała. Jak zwierzęta...
On jest winny zdrady, ale ty, kontynuując taki układ jesteś godna pogardy i uważam cię za wredną jędzę. Wiesz, że on ma rodzinę, mimo to wypinasz do niego tyłek, bo "to silniejsze od ciebie". Nie masz uczuć, godności. On z resztą też. Pasujecie do siebie. Ale spokojnie, on się trochę pobawi, a potem puści cię kantem. A ty będziesz płakać, bo się zdążysz zakochać.
... po fakcie dowiedziałam się, że ten mężczyzna ma rodzinę dziecko, żonę...a jemu takie coś w ogóle nie przeszkadza.
Więc on już się jasno określił. Nie przeszkadza mu = czyli z żoną zamierza zostać, a co jakiś czas ma rozrywkę z takimi jak Ty. Na rozwód z jego inicjatywy oraz szczęście rodzinne bym nie liczyła raczej.
że ja nie wiem co mam robić, bo on do mnie podchodzi rozmawia, przytula, smyra po ciele...nie raz nie dwa zdarzyło się że w zakamarkach w pracy się całowaliśmy a ja nawet go nie odtrącałam...
Gwałci Cię? Przykuwa kajdankami do kaloryfera? Skoro nie, to chyba sprawa jasna.
.ludzie pomóżcie mi bo nie wiem co mam zrobić...
Walnij głową parę razy w ścianę aż zaboli, a potem zacznij używać mózgu.
Jestes egoistkom. Pomysl przez chwile jak ty bys sie czula na miejscu jego zony. A on swojom drogom jest zwyklym padalcem.
bo ja nie mieszam sie w zwiazki,
No:)
bez obrazy albo chcesz albo nie, co ty królik jesteś że bez bzykania nie wytrzymasz ?
Mówisz mu że sobie nie życzysz takich relacji i koniec a jak nie to nie pisz tu że biedna jesteś bo nie chcesz się mieszać w związek z żonatym.
Zawsze jest jakieś wyjście jak masz takie parcie kup sobie dobry wibrator .
Jaki masz problem ?!?!jak nie wiedzialas ze facet ma rodzine to teraz juz wiesz .pobawi sie toba i tyle .cnota -trudno jak z nm pracujesz to chyba od poczatku wiedzialas ze ma zone ???-czy az tak skrzetnie to ukrywal .jak sie dajesz tak wykorzystywac to .....do pracy chodzi sie pracowac a nie sex uprawiac po katach!!!za co placa ludzia dzisiaj????
8 2014-01-26 20:42:22 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-01-26 21:52:30)
ludzie pomóżcie mi bo nie wiem co mam zrobić...nie chce ale pożądanie jego bliskości i ciała jest wręcz silniejsze od rozumu i nie wiem co robić...
Dobrze wiesz co robić, tylko nie chcesz tego zrobić!
Szukasz na forum kogoś, kto powie że nie Ty jesteś winna i nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia.
Ja powiem Ci tak... nie jesteś winna tego, że uprawiałaś seks z żonatym, ponieważ nie wiedziałaś o jego "tajemnicy". Jednak teraz już będziesz winna i śmiało możesz zacząć mieć już wyrzuty sumienia. Oczywiście, jeśli nie zrobisz tego, co dobrze wiesz, że powinnaś zrobić.
Co masz robić?Normalnie - zacznij do niego wydzwaniać o dziwnych porach, wysyłaj mu pikantne smsy, idź parę razy pod dom a potem udaj, że spóźnia ci ie okres i poproś o dwie dychy na test ciążowy.
I załatwione.
Albo inny scenariusz :pomysl ze ty bedziesz tez miala meza ,dziecko i jakas lalka przyklei sie do twojego uroczego Kena .bedziesz ta druga tak jak tera jest jego zona .
Po co sie pytasz co zrobic :nie mintolicbsie na terenie zakladu tylko uczciwie pracuj i wycofaj sie ze tego jak najszybciej poki ludzie z zakladu nie beda spluwac na twoj widok .to moze byc przykre ,albo jego zona jak wpadnie na teren zakladu i za wlosy sie wytarmosi .nie stac cie na wolnego faceta ?bez zobowiazan ???po co ci to .JUZ TERAZ SWIADOMIE TO ROBISZ PRZECIEZ WIESZ I MYSLE ZE WIEDZIALAS -przeciez nie pracujecie od dwoch dni ze soba
pech chciał, że to z nim straciłam dziewictwo. Dlaczego pech? Bo po fakcie dowiedziałam się, że ten mężczyzna ma rodzinę dziecko, żonę...a jemu takie coś w ogóle nie przeszkadza. Nie wiem co mam robić, pracujemy razem a co najgorsze lubie go...w sumie bardziej niż lubię i problem polega na tym, że ja nie wiem co mam robić, bo on do mnie podchodzi rozmawia, przytula, smyra po ciele...nie raz nie dwa zdarzyło się że w zakamarkach w pracy się całowaliśmy a ja nawet go nie odtrącałam...boże ten facet mnie tak podnieca a zarazem odpycha
Ludzie wy to tylko obrażać i nic więcej, nie umiecie czytać ze zrozumieniem czy jak?! Pisze pech...ku*wa to jest młoda niedoświadczona życiem dziewczyna, która trafiła na gościa który lubi sobie poruchać... dowiedziałas się ale od kogo? On sam ci powiedział czy słyszałaś jakieś plotki?
Ja pie*dole rozumiem, że każdy uważa tą dziewczynę za sukę, jędzę, dziw*ę itp., ale czemu nie doszukamy się problemu gdzieś bliżej, co? To, że facet się jej spodobał czuje do niego pociąg fizyczny to normalna rzecz...nie nazywajmy jej zachowania zwierzęcym, bo tak nie jest...nikt tu nie myśli racjonalnie i nikt z obecnych nie doszukuje się glębszego sensu tej wypowiedzi...przepraszam to mało jest historii ze facet zdradza? boze kobiety tez zdradzaja moze i nawet ktores z was bylo tą/tym drugim/ą ja nie mowie ze dziewczyna robi dobrze, bo jesli wie ze ma zone to odpusc...jesli masz choc odrobine szacunku do siebie to daj spokoj tylu jest na swiecie samych facetow...fakt faktem iz nikt nie wie gdzie pracujesz, czym sie zajmujesz, ale nie pisz ze nie wiesz co robic...bo to zalosne. Masz lat ... i chyba wiesz co robic. Chyba ze probujesz zagluszyc swojego kaca moralnego i dlatego szukasz pocieszenia na tym forum
pogadamowszystkimnapisał/a:
pech chciał, że to z nim straciłam dziewictwo. Dlaczego pech? Bo po fakcie dowiedziałam się, że ten mężczyzna ma rodzinę dziecko, żonę...a jemu takie coś w ogóle nie przeszkadza. Nie wiem co mam robić, pracujemy razem a co najgorsze lubie go...w sumie bardziej niż lubię i problem polega na tym, że ja nie wiem co mam robić, bo on do mnie podchodzi rozmawia, przytula, smyra po ciele...nie raz nie dwa zdarzyło się że w zakamarkach w pracy się całowaliśmy a ja nawet go nie odtrącałam...boże ten facet mnie tak podnieca a zarazem odpycha
Ludzie wy to tylko obrażać i nic więcej, nie umiecie czytać ze zrozumieniem czy jak?! Pisze pech...ku*wa to jest młoda niedoświadczona życiem dziewczyna, która trafiła na gościa który lubi sobie poruchać... dowiedziałas się ale od kogo? On sam ci powiedział czy słyszałaś jakieś plotki?
Ja pie*dole rozumiem, że każdy uważa tą dziewczynę za sukę, jędzę, dziw*ę itp., ale czemu nie doszukamy się problemu gdzieś bliżej, co? To, że facet się jej spodobał czuje do niego pociąg fizyczny to normalna rzecz...nie nazywajmy jej zachowania zwierzęcym, bo tak nie jest...nikt tu nie myśli racjonalnie i nikt z obecnych nie doszukuje się glębszego sensu tej wypowiedzi...przepraszam to mało jest historii ze facet zdradza? boze kobiety tez zdradzaja moze i nawet ktores z was bylo tą/tym drugim/ą ja nie mowie ze dziewczyna robi dobrze, bo jesli wie ze ma zone to odpusc...jesli masz choc odrobine szacunku do siebie to daj spokoj tylu jest na swiecie samych facetow...fakt faktem iz nikt nie wie gdzie pracujesz, czym sie zajmujesz, ale nie pisz ze nie wiesz co robic...bo to zalosne. Masz lat ... i chyba wiesz co robic. Chyba ze probujesz zagluszyc swojego kaca moralnego i dlatego szukasz pocieszenia na tym forum
oj oj nakrzyczalas nabluzgalas na poczatku postu i co na koniec napisalas to co wiekszosc z nas .ma odpuscic i nie jarac sie przytuleniami na terenie zakladu pracy .sama z sensem czytalas ze ONA JUZ WIE ZE FACET MA RODZINE WIEC W CZYM PROBLEM ???motylki ????TYLKO POZNIEJ MOGA BYC KONSEKWENCJE BARDZIEJ OPLAKANE NIZ TERAZ .ja nie widze problemu ani mlodosci ani cnoty widze jeden problem ona juz go kocha i to jest slepe ,zgubne dla niej a moze i dla niego .
Fakt, wiem że postępuje źle...BA! nawet obrzydliwie, ale źle to ujęłam on po prostu no siedzi mi w głowie...dzisiaj starałam się go unikać, ale nie wychodziło mi to za dobrze. I to nie jest tak, że wiedziałam, bo nie wiedziałam, a tego dowiedziałam się nie od niego a od jednej dziewczyny z biura. Ja go spytałam a on nie zaprzeczył a się tylko uśmiechnął. Czy robi tak z każdymi nie wiem, nie wnikam, ale nie traktujcie mnie jak jakieś dziwki po prostu trochę czasu minęło zanim sie z nim przespałam a do tego czasu normalnie rozmawialismy w biurze i naprawdę nie wiedziałam iż jest zajęty, a w tej pracy dośc ciężko go unikać bo praujemy na tym samym pietrze i w tym samym dziale...
Ale widać każdy sądzi, że jestem tą najgorszą, ale tak nie jest...ale coz dzieki za niby rady i niby zrozumienie
oj oj nakrzyczalas nabluzgalas na poczatku postu i co na koniec napisalas to co wiekszosc z nas .ma odpuscic i nie jarac sie przytuleniami na terenie zakladu pracy .
Ale ja nie traktuje jej jak dziwki tylko jak dziewczynę która źle trafiła...
Tak przeczytalam twoj post z dzialu sex psychologia .....o utracie cnoty i jakos nie widac zebts tak ciezko ubolewala nad tym .
Co do sedna sprawy zonatego faceta to poprostu mu powiedz ze ma zone dzieci i to cie nie rajcuje .masz zaledwie 20 lat i tak jak pisalas stracic cnote w aucie nie jest w twoim stylu ale jednak stalo sie .szanuj sie bo tak naprawde cale zycie sie uczymy i nikt tu cie nie potepia bo TO NEST TWOJE ZYCIE TWOJE CIALO TWOJA OPINIA I TY Z TYM MUSISZ ZYC .
Mozna jedynie wspolczuc bo wiesz juz o wszystkim ale jak to napisalas siedzi ci w glowie .wiec jaki masz problem .
myszka50 napisał/a:oj oj nakrzyczalas nabluzgalas na poczatku postu i co na koniec napisalas to co wiekszosc z nas .ma odpuscic i nie jarac sie przytuleniami na terenie zakladu pracy .
Ale ja nie traktuje jej jak dziwki tylko jak dziewczynę która źle trafiła...
czy ty czytasz ze zrozumieniem jak nie przeczytaj to jeszcze raz .bardzo cie prosze
Ale widać każdy sądzi, że jestem tą najgorszą, ale tak nie jest...ale coz dzieki za niby rady i niby zrozumienie
Słuchaj mało osób udzielających tobie porad nie miało przyjemności
być w twojej skórze...ja sama sie w takiej sytuacji nie znalazłam wiec nie próbuje nie oceniać. Prawda jest taka, że zrobisz jak uważasz. Albo zakończysz tą znajomośc lub będziesz w to brnęła. powiem Ci, że zdarzają się przypadki gdzie facet odchodzi od zony, i tak jak większośc osób wypowiadajacych sie pod twoim zapytaniem nie każdy wraca do żony i nie każdy jest wszystkimi...wiec szacunku i chłodnego myslenia bo to ze jeden to dupek to nie znaczy iz trzeba wszystkich do jednego wora wrzucac
Jeśli możesz to zmień pracę
19 2014-01-26 23:37:41 Ostatnio edytowany przez batszeba (2014-01-26 23:43:36)
Fakt, wiem że postępuje źle...BA! nawet obrzydliwie,
Skoro to wiesz, to tak nie postępuj. Proste jak konstrukcja cepa.
I skoro pracujecie razem, to tym bardziej daj sobie spokój. Romans w pracy, a zwłaszcza z żonatym gościem to szczyt głupoty.
on nie zaprzeczył a się tylko uśmiechnął
Normalnie kocha Cię miłością czystą i wzniosłą...
Nie oceniam Cię, ani nie potępiam, bo sama kiedyś byłam w podobnej sytuacji, ale mam dla Ciebie radę - odejdź, zakończ to póki nie jest jeszcze za późno, bo on i tak za każdym razem będzie wracał do żony o żadnej pięknej miłości i rozwodzie z jego strony nawet nie myśl. Jesteś dla niego tylko odskocznią od codziennego życia rodzinnego, możliwe, że kolejnym biurowym romansem także jeżeli nie trwa to zbyt długo to odpuść sobie, bo z biegiem czasu będzie Ci coraz ciężej, zakochasz się i nie będziesz potrafiła z tym skończyć, a i tak zawsze będziesz tą trzecią, ranisz nie potrzebnie siebie i innych.
czy ty czytasz ze zrozumieniem jak nie przeczytaj to jeszcze raz .bardzo cie prosze
hahaha spoko mój bląd ![]()
Ludzie wy to tylko obrażać i nic więcej, nie umiecie czytać ze zrozumieniem czy jak?! Pisze pech...ku*wa to jest młoda niedoświadczona życiem dziewczyna, która trafiła na gościa który lubi sobie poruchać... dowiedziałas się ale od kogo? On sam ci powiedział czy słyszałaś jakieś plotki?
Ja pie*dole rozumiem, że każdy uważa tą dziewczynę za sukę, jędzę, dziw*ę itp., ale czemu nie doszukamy się problemu gdzieś bliżej, co? To, że facet się jej spodobał czuje do niego pociąg fizyczny to normalna rzecz...nie nazywajmy jej zachowania zwierzęcym, bo tak nie jest...nikt tu nie myśli racjonalnie i nikt z obecnych nie doszukuje się glębszego sensu tej wypowiedzi...przepraszam to mało jest historii ze facet zdradza? boze kobiety tez zdradzaja moze i nawet ktores z was bylo tą/tym drugim/ą ja nie mowie ze dziewczyna robi dobrze, bo jesli wie ze ma zone to odpusc...jesli masz choc odrobine szacunku do siebie to daj spokoj tylu jest na swiecie samych facetow...fakt faktem iz nikt nie wie gdzie pracujesz, czym sie zajmujesz, ale nie pisz ze nie wiesz co robic...bo to zalosne. Masz lat ... i chyba wiesz co robic. Chyba ze probujesz zagluszyc swojego kaca moralnego i dlatego szukasz pocieszenia na tym forum
Rutha, dziesięć razy pomyśl, zanim coś napiszesz, bo jak na razie pleciesz bez sensu. Wszyscy tutaj myślimy bardzo racjonalnie, romanse z żonatymi na tym forum były wałkowane xyz razy i dajemy lasce jedyną racjonalną w tej sytuacji radę: PRZESTAĆ OBŚCISKIWAĆ SIĘ Z ŻONATYM GOŚCIEM W PRACY I POZA NIĄ.
A teksty o sukach i dziwkach to w Twojej głowie siedzą, to Ty je napisałaś, a nie nikt inny.
A ja tak na wesolo ci bym radzila .kup dobre wino kwiaty idz do jego kobity i sie z nia rozmow .kup jakas czekolade dla dzieci .wtedy sobie ulatwisz i faceta obydwie ustawicie pod sciana i niech wybiera .;-)
rutha napisał/a:Ludzie wy to tylko obrażać i nic więcej, nie umiecie czytać ze zrozumieniem czy jak?! Pisze pech...ku*wa to jest młoda niedoświadczona życiem dziewczyna, która trafiła na gościa który lubi sobie poruchać... dowiedziałas się ale od kogo? On sam ci powiedział czy słyszałaś jakieś plotki?
Ja pie*dole rozumiem, że każdy uważa tą dziewczynę za sukę, jędzę, dziw*ę itp., ale czemu nie doszukamy się problemu gdzieś bliżej, co? To, że facet się jej spodobał czuje do niego pociąg fizyczny to normalna rzecz...nie nazywajmy jej zachowania zwierzęcym, bo tak nie jest...nikt tu nie myśli racjonalnie i nikt z obecnych nie doszukuje się glębszego sensu tej wypowiedzi...przepraszam to mało jest historii ze facet zdradza? boze kobiety tez zdradzaja moze i nawet ktores z was bylo tą/tym drugim/ą ja nie mowie ze dziewczyna robi dobrze, bo jesli wie ze ma zone to odpusc...jesli masz choc odrobine szacunku do siebie to daj spokoj tylu jest na swiecie samych facetow...fakt faktem iz nikt nie wie gdzie pracujesz, czym sie zajmujesz, ale nie pisz ze nie wiesz co robic...bo to zalosne. Masz lat ... i chyba wiesz co robic. Chyba ze probujesz zagluszyc swojego kaca moralnego i dlatego szukasz pocieszenia na tym forumRutha, dziesięć razy pomyśl, zanim coś napiszesz, bo jak na razie pleciesz bez sensu. Wszyscy tutaj myślimy bardzo racjonalnie, romanse z żonatymi na tym forum były wałkowane xyz razy i dajemy lasce jedyną racjonalną w tej sytuacji radę: PRZESTAĆ OBŚCISKIWAĆ SIĘ Z ŻONATYM GOŚCIEM W PRACY I POZA NIĄ.
A teksty o sukach i dziwkach to w Twojej głowie siedzą, to Ty je napisałaś, a nie nikt inny.
ha ha a sie usmialam wlasnie poczytalam jej posty madra i krzykliwa w cudzych sprawach .mlodosc .my tez to przechodzilismy ale chyba nie tak szturmowo jestem pod wrazeniem
A ja tak na wesolo ci bym radzila .kup dobre wino kwiaty idz do jego kobity i sie z nia rozmow .kup jakas czekolade dla dzieci .wtedy sobie ulatwisz i faceta obydwie ustawicie pod sciana i niech wybiera .;-)
Myszka te kwiaty to dla niego? To może w doniczce
Hahaha rutha ja wiem, że zrobiłam źle i tak jak tu każdy mówi z wyjątkiem Ciebie
utnę to jak najszybciej...bo jeśli facetowi nie zalezy to nie bedzie problemu, a rowniez watpie ze bedzie rozpowiadal o tym incydencie skoro ma zone. Tak czy siak naprawdę było warto napisac tutaj, bo mimo iz przeczytalam ze jestem jędzą itp. to naprawde wam dziekuje bo kilka glosow o podobnej tresci i juz wiem ze nie chce w to brnac. Coz moze i cos mnie do niego ciagnie, ale to nie ma sensu
dzieki :*
Założyłaś ten wątek , bo nie odpowiada Ci bycie kochanką. To skoro już wiesz,że on MA RODZINĘ, przestan się z nim bzykać i po sprawie. Albo działaj skoro faktycznie masz wyrzuty sumienia , albo przestań udawać ,że się takowe pojawiły. PROSTE.
Założyłaś ten wątek , bo nie odpowiada Ci bycie kochanką. To skoro już wiesz,że on MA RODZINĘ, przestan się z nim bzykać i po sprawie. Albo działaj skoro faktycznie masz wyrzuty sumienia , albo przestań udawać ,że się takowe pojawiły. PROSTE.
Spać jako tako spałam z nim raz i o ten raz za dużo
Spać jako tako spałam z nim raz i o ten raz za dużo
Więc skoro to tym wiesz, to przestań się z nim obściskiwać, miziać, mrugać, spotykać się na pogaduszki/papierosa/miętolenie się i zajmij się sobą. A tego, czy facet nie rozgada, względnie nie będzie Ci bruździć (zwłaszcza w pracy) nigdy nie można być pewnym na 100%.
Jozefina kwiaty dla niej winiucho dla calej trojki a czekolada dla dzieci .
A moze cos z tego wyjdzie
Co masz robić?Normalnie - zacznij do niego wydzwaniać o dziwnych porach, wysyłaj mu pikantne smsy, idź parę razy pod dom a potem udaj, że spóźnia ci ie okres i poproś o dwie dychy na test ciążowy.
I załatwione.
Hahah, dobre. ![]()
Najlepsze,że tak jak tu ktoś wspomniał , przeczytałam Twój posta w dziale o seksualności. I nie wiem jak tu się odnieść
a propo tego 'TWOJEGO'
A co mi tam, też przeczytałam. I mam pytanie gdzie Ty tego palanta znalazłaś?
Co masz robić?Normalnie - zacznij do niego wydzwaniać o dziwnych porach, wysyłaj mu pikantne smsy, idź parę razy pod dom a potem udaj, że spóźnia ci ie okres i poproś o dwie dychy na test ciążowy.
I załatwione.
Heh. Świetna rada ![]()
Też myślę, że szybciutko by to zadziałało, a dodatkowo nie będziesz autorko musiała ponosić ciężaru rozstania. Brutalne, ale prawdziwe.
A swoją drogą. Miałaś prawo się zainteresować, zauroczyć, ba.. nawet zakochać. Był Twoim pierwszym mężczyzną, więc czujesz do niego silne przywiązanie, ale na prawdę nie widzisz jaki to człowiek?
Zbajerował Cię, odebrał Ci dziewictwo bez najmniejszych skrupułów, ma rodzinę, o której nie widzi potrzeby informowania. To oznacza, że nie jesteś jego pierwszą zdobyczą ani ostatnią.
Współczuć należy tylko żonie, że biedna z takim dupkiem żyje. A dla Ciebie sytuacja powinna być jasna. W momencie kiedy się dowiedziałaś o rodzinie, powinnaś była to skończyć, ale trzeba przyznać, że egoistycznie upajasz się tymi ukradkowymi spotkaniami i wcale nie chcesz tego zakończyć, bo to Ci pasuje.
35 2014-01-27 11:50:53 Ostatnio edytowany przez Majaa90 (2014-01-27 11:52:17)
Seks to bardzo silna namiętność, jedna z najsilniejszych, ale ponoć ten Ktoś tam na górze uważa, że sobie i tym poradzimy. Każdemu jest tak samo trudno zachować wstrzemięźliwość. Najlepiej w ogóle go unikaj, tyle Ci powiem. Z opisu wynika, że czujesz do niego pociąg fizyczny, ale odpowiedz sobie na pytanie czy opiekowałabyś się nim, gdyby np siedział na wózku i nie mógł uprawiać seksu, miałby dajmy jakieś wady skóry ?? Czy kochałabyś go wtedy tak samo ?? Czy to jest wg Ciebie miłość i warto o to walczyć?? Pobądź sama, w ciszy, samotności i poproś o siłę.
pogadamowszystkim smile napisał:
.ludzie pomóżcie mi bo nie wiem co mam zrobić...
Walnij głową parę razy w ścianę aż zaboli, a potem zacznij używać mózgu.
Batszeba rozwalił mnie Twój post ale jest to dokładnie idealna wskazówka dla tej kobiety .Niech czyta i dostosowuje się do niego tyle razy az nabierze rozumu.
A ja mam jeszcze jedną radę, napisz nam namiary na jego żonę, my to szybko załatwimy
))
Młoda jesteś a co za tym idzie jeszcze nie dojrzała. Miałaś prawo popełnić błąd, ale masz też obowiązek nauczyć się wyciągać wnioski. Nie dla rozżalonych forumowiczek, bo my już wiemy, że świata nie zmienimy, lecz dla własnego dobra, dla ochrony swojej wartości.
Najlepsze,że tak jak tu ktoś wspomniał , przeczytałam Twój posta w dziale o seksualności. I nie wiem jak tu się odnieść
a propo tego 'TWOJEGO'
Słuchaj zanim doszło do czegokolwiek nie wiedzialam o tym ze ma zone i ze jako tako dosc czesto sie spotykalismy a nawet mial zawsze czas, kiedy bym go o cos nie prosila przyjezdzal zawsze, wiec...dopiero chyba po 3 czy 4 dniach kolezanka spojrzala sie jak rozmawialismy i sie smialismy powiedziala ze gdyby nie byl zonaty to by sie za niego brala...
Swoją drogą, czytałam też coś o lodach. Dziwie Ci się bardzo, bo ja bym spłonęła ze wstydu a Ty masz problem żeby go sobie wybić z głowy ![]()
A swoją drogą. Miałaś prawo się zainteresować, zauroczyć, ba.. nawet zakochać. Był Twoim pierwszym mężczyzną, więc czujesz do niego silne przywiązanie, ale na prawdę nie widzisz jaki to człowiek?
Zbajerował Cię, odebrał Ci dziewictwo bez najmniejszych skrupułów, ma rodzinę, o której nie widzi potrzeby informowania. To oznacza, że nie jesteś jego pierwszą zdobyczą ani ostatnią.
Moze i nie jestem pierwsza i nieostatnia, ale najbardziej boli mnie fakt iż mnie po części wykorzystał, a ja tye sie przywiazalam ze mimo wszystko ciezko jest mi ot tak zakonczyc to "nic"...ale wiem ze musze.
42 2014-01-27 17:23:43 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-27 20:01:56)
Jesteście bardzo tolerancyjni dla jego zachowania a gdy psiały tu kobiety o podobnych dylematach to mieszaliście je z błotem,a przecież zdrada emocjonalna boli najbardziej.
Sory nei ten watek
miałam na myśli wątek net-faceta z laleczką chucky w awatarze.
Młoda jesteś a co za tym idzie jeszcze nie dojrzała. Miałaś prawo popełnić błąd, ale masz też obowiązek nauczyć się wyciągać wnioski. Nie dla rozżalonych forumowiczek, bo my już wiemy, że świata nie zmienimy, lecz dla własnego dobra, dla ochrony swojej wartości.
Otóż to ![]()
Autorko pozdrawiam i załatw to w szybki sposób.
Kolejny przykład gdy ktoś zaczyna sprawę od dupystrony. Wiem że mając dwadzieścia lat hormony szaleją ale myślenie powinno się też już właczać przed podjęciem działania. Stracić cnotę z żonatym facetem? Gratuluję. Szkoda że po fakcie nie powiedział Ci że np to był zakład z kumplem. Jakbyś się czuła? I Ty mówisz o nim "mój" Żenada. Swoją drogą takich lovelasów jest pełno wszędzie, muszą się dowartościowywać, im młodsza zdobycz tym mocniejsze ego. Mam nadzieję że jego kobieta, żona oczywiście, zoriętuje się kogo trzyma w domu, współczuję jej. Być może ten koleś ma córki, co im powie jak dorosną - używajcie sobie do woli?
pozwole wkleic sobie twoj post z innego dzialu
..,,Dokładnie, nie ma się czym przejmować...ja osobiście mam 20 lat a swoj pierwszy raz odbyłam wczorajszej nocy. Co prawda wcześniej nic nie wiedział mój partner o tym i były różne sytuacje np. w aucie jak mnie odwoził zatrzymał się gdzieś na zadupiu i od całowania chciał przejść do czegoś więcej...nie mówie, że nie miałam ochoty, ale gdzie pierwszy raz w aucie. No ale wczoraj stało się i tak szczerze powiedziawszy gość bardziej ode mnie doświadczony a nie zorientował się, że byłam dziewicą(jakoś nie miałam okazji mu tego powiedzieć) haha, powiedział tylko: ''nie chce wejść, rzeczywiście b.ciasna jesteś'' no tych słów nie zapomne do końca życia haha...
a tak serio mój nic nie wiedział i nie obchodził się czasem zbyt delikatnie...jak sie rozkręcił to boże aż dziw, że jeszcze funkcjonuje ,,...
Nie widac bys ubolewala nad seoim dxiewictwem wrecz odwrotnie obnosisz sie z tym po forach .jak ktos tak naprawde dba o swoje dziewictwo tez tez tego nie robi w aucie i nie robi bo mial na to ochote .nie jestem w stanie cie zrozumiec o co ci tak naprawde chodzi ?zabral ci cnote no ale ty tego tez pragnelas .teraz wiesz ze ma rodzine facet no ale ty go chcesz miec bo zabral ci cnote .wyjscie masz jedno popros go o kase to moze zafunduje ci kosmetyczna blone dziewicza .pisza ci ludzie zebys z nim zakonczyla ty zaczynasz swoje wywody .rozmow sie z tym biurowym lovelasem
wiesz co- ja jestem żoną i moim marzeniem jest, by w końcu takie dziewczyny jak Ty - bo tylko na takie można liczyć - ogarnęły się i uświadomiły biedne kobiety z jakimi palantami żyją - i Ty tez sobie daj spoj z nim, bo z tych kilku postów widać, że jesteś wrażliwą osobą i bedziesz miała wielki problem z tym związkiem i nic tu nie pomoga rady innych - wplączesz się w coś z czego potem nie będziesz wiedziała jak wyjść a nikt Cię nie wyciagnie
idż do tej kobiety, opowiedz co się stało i tyle- poczujesz się lepiej robiąc dobry uczynek i jestem pewna, że nie będziesz juz miała wątpliwości co robić
pozdrawiam
A ja tak na wesolo ci bym radzila .kup dobre wino kwiaty idz do jego kobity i sie z nia rozmow .kup jakas czekolade dla dzieci .wtedy sobie ulatwisz i faceta obydwie ustawicie pod sciana i niech wybiera .;-)
Broń Boże przed takimi pomysłami!!!
Jakby do mnie przyszła małolata z tekstem, że mój mąż ją bzyka w pracy, to na dzień dobry dostałaby w pysk.
Autorko!
Pracujecie na jednym piętrze, obok siebie i Ty nie wiedziałaś, że on ma kogoś? SERIO myślisz, że ludzie w to uwierzą?
A nawet jeśli, teraz już wiesz, więc zajmij się pracą, a nie dawaniem dupy po kątach.
Bo jak dobrze pójdzie, to za parę lat Ty też wyjdziesz za mąż, być może za dupka podobnego do tego, z którym teraz się dupczysz. I być może on też sobie znajdzie młodą głupią, z którą Cię nieraz zdradzi. Nie rozumiem, jak kobieta kobiecie może robić coś takiego!
Wiem, że facet nie jest bez winy, ale do cholery, każdy ma swój własny rozum. Nie pomyślałaś ani przez chwilę, jak się poczuje tamta kobieta?
WSTYD, po prostu wstyd mi za Ciebie i inne, które nie umieją majtek na dupie zatrzymać!!
myszka50 napisał/a:A ja tak na wesolo ci bym radzila .kup dobre wino kwiaty idz do jego kobity i sie z nia rozmow .kup jakas czekolade dla dzieci .wtedy sobie ulatwisz i faceta obydwie ustawicie pod sciana i niech wybiera .;-)
Broń Boże przed takimi pomysłami!!!
Jakby do mnie przyszła małolata z tekstem, że mój mąż ją bzyka w pracy, to na dzień dobry dostałaby w pysk.
Autorko!
Pracujecie na jednym piętrze, obok siebie i Ty nie wiedziałaś, że on ma kogoś? SERIO myślisz, że ludzie w to uwierzą?
A nawet jeśli, teraz już wiesz, więc zajmij się pracą, a nie dawaniem dupy po kątach.Bo jak dobrze pójdzie, to za parę lat Ty też wyjdziesz za mąż, być może za dupka podobnego do tego, z którym teraz się dupczysz. I być może on też sobie znajdzie młodą głupią, z którą Cię nieraz zdradzi. Nie rozumiem, jak kobieta kobiecie może robić coś takiego!
Wiem, że facet nie jest bez winy, ale do cholery, każdy ma swój własny rozum. Nie pomyślałaś ani przez chwilę, jak się poczuje tamta kobieta?
WSTYD, po prostu wstyd mi za Ciebie i inne, które nie umieją majtek na dupie zatrzymać!!
Za co jej w pape ?najpierw meza trzeba ustawic do pionu a potem laske uswiadomic .bo moze faktycznie dziewczyna nic nie wiedziala o rodzinie tego lovelasa .co nie zmienia faktu ze teraz juz wie i sie nadal slimaczy .nic nie rozumie miec taka zacme na oczach .zero szacunku dla samej siebie .nigdy bym nie chciala dzielic sie facetem z druga kobieta no ale widocznie jej to nie przeszkadza .
Gdyby przyszła kochanka męża do mnie, to dostałaby w papę za naruszenie mojej prywatności, do tego za pozbawienie mnie godności przychodząc do mnie. Plus oczywiście za seks z moim mężem. Ma mózg, jest dorosła, niech swoje spawy załatwia sama.
A mąż to mąż - męża sama sobie wybrałam. Albo akceptuję go takim, jaki jest, albo won.
Czyli mezowi by wolno bylo skoczyc w boczek?czy bierzesz pod uwage ze facet czyli maz moze byc rzekomo kawalerem.(tak moze mowic nowej kochance)tak bylo w tym wypadku .
Czyli mezowi by wolno bylo skoczyc w boczek?czy bierzesz pod uwage ze facet czyli maz moze byc rzekomo kawalerem.(tak moze mowic nowej kochance)tak bylo w tym wypadku .
Ja wcale nie napisałam, że mu było wolno. Ale KAŻDY jest panem SWOJEGO losu.
Wyobraź sobie taką sytuację. Kogo łatwiej będzie Ci strzelić w twarz, obcą kobietę, czy ukochanego męża?
Przecież to logiczne.
myszka50 napisał/a:Czyli mezowi by wolno bylo skoczyc w boczek?czy bierzesz pod uwage ze facet czyli maz moze byc rzekomo kawalerem.(tak moze mowic nowej kochance)tak bylo w tym wypadku .
Ja wcale nie napisałam, że mu było wolno. Ale KAŻDY jest panem SWOJEGO losu.
Wyobraź sobie taką sytuację. Kogo łatwiej będzie Ci strzelić w twarz, obcą kobietę, czy ukochanego męża?
Przecież to logiczne.
Za co ja???moj by dostal tak w gebe ze glowa obracalby sie do okola szyji .ta dziweczyna tez nie wiedziala ze lovelas ma zone i dziecko .to jemu ogon zaczal brykac .oszukal i nowa kobiete i swoja zone -czyli zrobic mu kolacje ubrac sie sexi i na stole mu zatanczyc acha zapomnialabym zeby mu postawic flaszke whisky.takie cos nie powinno facetowi ujsc na sucho oczywiscie i ile oklamal te druga kobiete .
Kogo łatwiej będzie Ci strzelić w twarz, obcą kobietę, czy ukochanego męża?
Nie zaszkodziloby obojgu ![]()
Ten ukochany ale zdrajca i jeszcze mu dac nagrode ???ale za co ???a moze jeszcze karnet do agencji mu wykupic ???badzmy obiektywni!!nie zawsze jest kobieta winna a tym bardziej jak ogonek jej powie ze jestwolnego stanu
Ten ukochany ale zdrajca i jeszcze mu dac nagrode ???ale za co ???a moze jeszcze karnet do agencji mu wykupic ???badzmy obiektywni!!nie zawsze jest kobieta winna a tym bardziej jak ogonek jej powie ze jestwolnego stanu
Nic takie nie twierdzę.
Piszę tylko, że zdradzonej kobiecie łatwiej wkurzyć się na obcą babę, niż na swojego chłopa.
Ściślej - dla mnie zdrada, to koniec.
myszka50 napisał/a:Ten ukochany ale zdrajca i jeszcze mu dac nagrode ???ale za co ???a moze jeszcze karnet do agencji mu wykupic ???badzmy obiektywni!!nie zawsze jest kobieta winna a tym bardziej jak ogonek jej powie ze jestwolnego stanu
Nic takie nie twierdzę.
Piszę tylko, że zdradzonej kobiecie łatwiej wkurzyć się na obcą babę, niż na swojego chłopa.Ściślej - dla mnie zdrada, to koniec.
A ja bym bardziej wkurzyla sie na swojego robaszka niz na babe ktora moze byc nieswiadoma ze takie pieknosci jak ja istnieje .no ale kazdy ma swoje .milego dzionka
Witam
wiem, że tutaj piszą osoby zdradzone bądź zdradzające...natomiast ja mam pewien problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić.
Chodzi, więc o to, że jest pewien mężczyzna, którego poznałam jakiś czas temu...pech chciał, że to z nim straciłam dziewictwo. Dlaczego pech? Bo po fakcie dowiedziałam się, że ten mężczyzna ma rodzinę dziecko, żonę...a jemu takie coś w ogóle nie przeszkadza. Nie wiem co mam robić, pracujemy razem a co najgorsze lubie go...w sumie bardziej niż lubię i problem polega na tym, że ja nie wiem co mam robić, bo on do mnie podchodzi rozmawia, przytula, smyra po ciele...nie raz nie dwa zdarzyło się że w zakamarkach w pracy się całowaliśmy a ja nawet go nie odtrącałam...boże ten facet mnie tak podnieca a zarazem odpycha bo ja nie mieszam sie w zwiazki, a tym bardziej jak już ten zwiazek laczy dziecko...ludzie pomóżcie mi bo nie wiem co mam zrobić...nie chce ale pożądanie jego bliskości i ciała jest wręcz silniejsze od rozumu i nie wiem co robić...
W związek to już się wmieszałaś!!! Brak mi słów...
Fakt, wiem że postępuje źle...BA! nawet obrzydliwie, ale źle to ujęłam on po prostu no siedzi mi w głowie...dzisiaj starałam się go unikać, ale nie wychodziło mi to za dobrze. I to nie jest tak, że wiedziałam, bo nie wiedziałam, a tego dowiedziałam się nie od niego a od jednej dziewczyny z biura. Ja go spytałam a on nie zaprzeczył a się tylko uśmiechnął. Czy robi tak z każdymi nie wiem, nie wnikam, ale nie traktujcie mnie jak jakieś dziwki po prostu trochę czasu minęło zanim sie z nim przespałam a do tego czasu normalnie rozmawialismy w biurze i naprawdę nie wiedziałam iż jest zajęty, a w tej pracy dośc ciężko go unikać bo praujemy na tym samym pietrze i w tym samym dziale...
Ale widać każdy sądzi, że jestem tą najgorszą, ale tak nie jest...ale coz dzieki za niby rady i niby zrozumienie
Akurat ja jestem zona ktora maz zdradzil- moze troche w inny sposob niz Twoj znajomy z biura, ale wyobraz sobie ze nie uwazam ze jestes najgorsza. Mnie sie wydaje ze jestes mloda a mlodosc ma swe prawa- w tym niewiedze....Co ten facet robi swej zonie to straszne ale mnie sie wydaje ze jak nie z Toba to zrobi to z inna...wiem ze to zadne pocieszenie dla jego zony ani dla Ciebie.
Ciebie mi zal, bo nie wierze ze zaden z firmy tego waszego romansu nie zauwazyl...a to dla Ciebie niezbyt dobre, wrecz ponizajace. Tak jak inni pisza przeciez jestes kobieta i z pewnoscia masz choc troche przyzwoitosci i wspolczucia dla jego zony, rodziny i samej siebie. Pohamowac swe rzadze to chyba nie takie trudne a potem popracowac z powrotem nad swa GODNOSCIA. Masz przeciez szanse - chocby tylko te jedyna(taka nalezy sie kazdemu) zrob cos wartosciowego ze sewgo zycia.Powodzenia
Mlodosc ma swoje prawa .ale przy tym stoi szacunek a jak jej zabraklo to teraz chociaz skrucha ktorej u niej nie ma .ON JEJ SIEDZI CALY CZAS W GLOWIE .straszne
Mlodosc ma swoje prawa .ale przy tym stoi szacunek a jak jej zabraklo to teraz chociaz skrucha ktorej u niej nie ma .ON JEJ SIEDZI CALY CZAS W GLOWIE .straszne
Czemu twierdzisz, że nie mam skruchy?!...oceniasz mnie przez pryzmat tego, że napisałam "Siedzi mi w głowie cały czas..." Prawdą to jest i nie zamierzam zaprzeczać, ale jestem na etapie naprawienia swojego błedu...i możesz wierzyć lub nie, ale gdybym mogła cofnąć czas nie dopuściłabym do tego...zarzucaj mi wszystko, ale nie mów, że nie mam skruchy!!! Co może ty zadnego błedu nie popełniłas?
myszka50 napisał/a:A ja tak na wesolo ci bym radzila .kup dobre wino kwiaty idz do jego kobity i sie z nia rozmow .kup jakas czekolade dla dzieci .wtedy sobie ulatwisz i faceta obydwie ustawicie pod sciana i niech wybiera .;-)
Broń Boże przed takimi pomysłami!!!
Jakby do mnie przyszła małolata z tekstem, że mój mąż ją bzyka w pracy, to na dzień dobry dostałaby w pysk.
Autorko!
Pracujecie na jednym piętrze, obok siebie i Ty nie wiedziałaś, że on ma kogoś? SERIO myślisz, że ludzie w to uwierzą?
A nawet jeśli, teraz już wiesz, więc zajmij się pracą, a nie dawaniem dupy po kątach.Bo jak dobrze pójdzie, to za parę lat Ty też wyjdziesz za mąż, być może za dupka podobnego do tego, z którym teraz się dupczysz. I być może on też sobie znajdzie młodą głupią, z którą Cię nieraz zdradzi. Nie rozumiem, jak kobieta kobiecie może robić coś takiego!
Wiem, że facet nie jest bez winy, ale do cholery, każdy ma swój własny rozum. Nie pomyślałaś ani przez chwilę, jak się poczuje tamta kobieta?
WSTYD, po prostu wstyd mi za Ciebie i inne, które nie umieją majtek na dupie zatrzymać!!
Rozni sa ludzie, nie wiadomo z kim autorka postu pracuje, zdarza sie ze ludzie nie chca sie mieszac w czyjes sprawy wiec i po co mowic czy zonaty czy nie?
Kobieta kobiecie... Ale jak maz zonie moze w ten sposob? Mnie bardziej martwi to wlasnie, choc nie chce- podkreslam, nie chce tu usprawiedliwiac autorki, poniewaz wiedzac teraz w jakiej jest sytuacji powinna zareagowac odpowiednio, wszyscy wiemy jak. Tylko jesli w gre wchodza uczucia, emocje, moze nie byc latwo. I na pewno nie jest...