netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Urodzinowa beznadzieja

6 odpowiedzi2 561 wyświetleńzałożony przez syndromsztokholmski, 18.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Urodzinowa beznadzieja

Muszę się gdzieś wygadać, potrzebuje tego niezmiernie mocno, ale nie mam z kim. Właśnie dziś kończę 22 lata. Siedzę na kanapie i już sama nie wiem co ze sobą zrobić, przez łzy nawet już ledwo widzę literki na klawiaturze. Mam ojca alkoholika z którym mieszkam i najcudowniejszą mamę na ziemi. Jakiś czas temu otworzyłam swoją działalność, chcialam się usamodzielnic. Ojciec ma tysiace długów, komornicy strasza ze wejda na mnie zeby odebrac pieniadze za niego. Nic nie robi, nie szuka pracy, lezy, je, spi. Jest dobrym fachowcem, ale opinie juz ma wyrobioną i nikt go nie zatrudnia. Jestem zmuszona wyjechac za granice aby pomoc mamie bo dochody z mojej dzialalnosci ledwo starczaja na oplaty lokalu i mieszkania, a za co życ? Jestem strasznie znerwicowana. Mam straszną nerwicę lękową i nerwicę serca - tak,że dostaję arytmi przy wiekszym stresie. Non stop awantury, klotnie. Mama zlozyla pozew o rozwod i eksmisje, tylko ciekawe ile to potrwa. Przez niego takze nie zyje moj brat. Niedawno znalazlam papiery wktorych gdy bylam mala mama opisywala wszystko co ojciec mu robił. Moze powiecie ze to niemozliwe znienawidzic jakiegos czlowieka w ciągu jednej sekundy, ale tak sie stalo. Nie moge na niego patrzec, nie umiem sie juz nawet do niego normalnie odezwać. Nie obchodzi go nic, nawet to że jestem chora i mam dziury w sercu, nie obchodzilo go takze że bardzo zachorowałam i leżałam miesiac w szpitalu gdzie schudłam 12 kg w 3 tyg (schudlam do 47kg przy 170cm). Nie naleze do zdrowych osob, przeszlam juz 5 operacji i przy zadnej nie pofatygowal sie aby mnie odwiedzić. Dzis sie dowiedzialam ze wzial pozyczke na 1500zł, nie wiem na co, nie wiem po co, pewnie na wodke. Dzis postanowilam ze zmienie nazwisko.
Pomyslalam sobie ze dzis w ten moj dzien nie bede sie nim przejmowac, kupilam tort, szampana, podzwonilam po rodzinie i tu sie wcale nie zdziwilam gdy wszyscy najblizsi mi odmowili. Jak co roku. Mam jeszcze trójkę rodzeństwa, ale tylko do mnie nie przychodzą. Także jakby ktoś miał ochote na torta, to zapraszam. Jestem zniszczona psychicznie. Mam ochote isc spac i juz nigdy nie wstac.

2

Odp: Urodzinowa beznadzieja
syndromsztokholmski napisał/a:

Muszę się gdzieś wygadać, potrzebuje tego niezmiernie mocno, ale nie mam z kim. Właśnie dziś kończę 22 lata. Siedzę na kanapie i już sama nie wiem co ze sobą zrobić, przez łzy nawet już ledwo widzę literki na klawiaturze. Mam ojca alkoholika z którym mieszkam i najcudowniejszą mamę na ziemi. Jakiś czas temu otworzyłam swoją działalność, chcialam się usamodzielnic. Ojciec ma tysiace długów, komornicy strasza ze wejda na mnie zeby odebrac pieniadze za niego. Nic nie robi, nie szuka pracy, lezy, je, spi. Jest dobrym fachowcem, ale opinie juz ma wyrobioną i nikt go nie zatrudnia. Jestem zmuszona wyjechac za granice aby pomoc mamie bo dochody z mojej dzialalnosci ledwo starczaja na oplaty lokalu i mieszkania, a za co życ? Jestem strasznie znerwicowana. Mam straszną nerwicę lękową i nerwicę serca - tak,że dostaję arytmi przy wiekszym stresie. Non stop awantury, klotnie. Mama zlozyla pozew o rozwod i eksmisje, tylko ciekawe ile to potrwa. Przez niego takze nie zyje moj brat. Niedawno znalazlam papiery wktorych gdy bylam mala mama opisywala wszystko co ojciec mu robił. Moze powiecie ze to niemozliwe znienawidzic jakiegos czlowieka w ciągu jednej sekundy, ale tak sie stalo. Nie moge na niego patrzec, nie umiem sie juz nawet do niego normalnie odezwać. Nie obchodzi go nic, nawet to że jestem chora i mam dziury w sercu, nie obchodzilo go takze że bardzo zachorowałam i leżałam miesiac w szpitalu gdzie schudłam 12 kg w 3 tyg (schudlam do 47kg przy 170cm). Nie naleze do zdrowych osob, przeszlam juz 5 operacji i przy zadnej nie pofatygowal sie aby mnie odwiedzić. Dzis sie dowiedzialam ze wzial pozyczke na 1500zł, nie wiem na co, nie wiem po co, pewnie na wodke. Dzis postanowilam ze zmienie nazwisko.
Pomyslalam sobie ze dzis w ten moj dzien nie bede sie nim przejmowac, kupilam tort, szampana, podzwonilam po rodzinie i tu sie wcale nie zdziwilam gdy wszyscy najblizsi mi odmowili. Jak co roku. Mam jeszcze trójkę rodzeństwa, ale tylko do mnie nie przychodzą. Także jakby ktoś miał ochote na torta, to zapraszam. Jestem zniszczona psychicznie. Mam ochote isc spac i juz nigdy nie wstac.

A skąd jesteś??

Ciężka ta Twoja sytuacja. Coś mi to przypomina. Też bym potrzebowała uwolnić się z domowej atmosfery. Rozwiazaloby to masę problemów. Fatalne warunki (brak wody, łazienki itp), brak prywatności itd.
Co to pozwu o wymeldowanie to trwa to różnie z reguły kilka mc.

Trzymaj się ciepło i wszytkiego najlepszego!! sto lat duszyczko !

3

Odp: Urodzinowa beznadzieja

Ciezko cokokolwiek napisac. Nie wiem, potrzebujesz rady, czy chcialas sie po prostu wygadac? Masz bardzo trudna sytuacje rodzinna, spowodowana zlymi relacjami z ojcem, w dodatku jestes mloda osoba, a zdrowie w nienajlepszym stanie... Ja jestem tylko rok starsza od Ciebie, doskonale rozumiem Twoja chec usamodzielnienia sie. Pozostaje mi tylko zyczyc Ci wszystkiego dobrego, przede wszystkim duzo, duzo sily i wytrwalosci. No i zebys z usmiechem patrzyla w przyszlosc. smile Trzymaj sie smile

4 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-01-19 09:59:29)

Odp: Urodzinowa beznadzieja

życzę ci wspaniałej rodzinki na przyszłość, kochanego faceta i dzidziusia, . żebyście wszyscy stamtąd uciekli.
rodzenstwo ucieklo bo ma dosyc piekla w domu!
najgorsze urodziny?16.dostałam 3 niedostateczną z matematyki, u zołzy matematyczki, a w domu chcialam sie zabic. próbowalam.odratowano mnie. pamietam straszliwą samotność, brak kasy na cokolwiek, zaniedbanie a w lustrze tak naprawde ladna dziewczyna ze mnie byla...
każdy ma swoją historie...skonczylo sie jednak te zle.teraz jest jak jest, ale nie jest zle.

5

Odp: Urodzinowa beznadzieja

Dziekuje za urodzinowy poczestunek,Tort byl pycha, a ze jestem dobra wrozka podarowalam Ci na urodziny 1x spelnione zyczenie ! smile
Dbaj o siebie , a przede wszystkim nie zatruwaj swojego serca negatywnymi uczuciami z powodu czlowieka , ktory nie powinien miec rodziny i wychowywac dzieci.
Polecam ksiazke Colin C.Tipping, koniecznie przeczytaj !
Dobrze ,ze jestes dorosla i mozesz wyfrunac z tego brzydkiego gniazda. Zrob to jak najpredzej, bo nadchodza dobre czasy dla ciebie, juz zaczynasz przechodzic na sloneczna strone zycia ! 
smile

6

Odp: Urodzinowa beznadzieja

Wybacz, ale matka nie odchodząc od takiego człowieka i pozwalając dzieciom z nim obcować, jest współwinna zaistniałej sytuacji.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026