Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Cześć

Opisanie całej historii relacji z moją byłą już Dziewczyną jest dla mnie bardzo wstydliwe, gdyż zachowywałem się bardzo źle i podle przez 3 pierwsze miesiące. Żałuje tego bardzo.

Walczyła o to, była za mną bardzo, lecz ostatecznie odeszła. I wtedy wydarzyło się coś, co wiele zmieniło przede wszystkim we mnie, rodzinna tragedia u Niej.

Wróciliśmy do siebie, zmieniłem swoje zachowanie bardzo, co przyznała. Byliśmy szczęśliwi mimo zła wokoło. Lecz po miesiącu znów doszło do kłótni (głównie z mojej winy, lecz wtedy tego nie rozumiałem i upierałem się że Jej) i tym razem ja pękłem i zostawiłem Ją w bardzo trudnym dla Niej momencie życia..

Chciałem wrócić, od razu, ale było już za późno.. Nie chciała już nic.

Minął miesiąc, nie mamy żadnego kontaktu. W tym czasie przeprosiłem oraz przyznałem się do winy oraz wszystkich błędów. Odpisała tylko, żebym już nie pisał bo dość krzywdy Jej zrobiłem

Zależy mi Niej nadal. Chciałbym powalczyć, ale nie wiem jak...

Pomóżcie proszę

Zobacz podobne tematy :
Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Dojrzały facet tak nie postępuje. Zraniłeś ją dwa razy. Myślisz że ona będzie chciała być trzeci raz prze to samo przechodzi? Najpierw dorośnij, bo zachowujesz sie jak dzieciak, potem bierz sie za kobiety.

3

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Jak chcesz byc w szczesliwym zwiazku to nie wystarczy samo zalowanie i obiecanki poprawy, tylko musisz na serio sie zmienic.  A skoro juz 2-3 razy zawiodles to nie ma sie co dziwic, ze kobieta stracila do Ciebie zaufanie.

4

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

To prawda, zraniłem wiele razy, wyciągnąłem z tego lekcję gdy dała temu szansę, ale znów się pogubiłem

Pokazałem się z najgorszej strony, potem najlepszej..

Rozumiem, że skoro tak postawiła sprawę (zablokowała mnie) to lepiej dać Jej spokój czy może odezwać się za jakiś czas?

5

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Dać jej spokój.

6

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..
warinside06 napisał/a:

To prawda, zraniłem wiele razy, wyciągnąłem z tego lekcję gdy dała temu szansę, ale znów się pogubiłem

Pokazałem się z najgorszej strony, potem najlepszej..

Rozumiem, że skoro tak postawiła sprawę (zablokowała mnie) to lepiej dać Jej spokój czy może odezwać się za jakiś czas?

Daj jej spokoj. Zmien siebie sam swoje postepowanie na wypadek gdybys w przyszlosci byl w nowym zwiazku,zeby nie bylo powtorki z rozrywki I dopiero jak popracuujesz nad swoimi wadami to bierz sie za zwiazki. Najgorsze co bedziesz mogl zrobic to odezwac sie po dlugim milczeniu, kiedy Twoja ex juz moze ukladac sobie nowe zycie,wiec albo odpuszczasz also na serio sie zmieniasz,ale to juz z takim ultimatum, ze jak znowu zawiedziesz to sam osobiscie zasadzisz sobie kopa i wylecisz z jej zycia.

7

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Odwalałeś krzywe akcje, dała ci szanse i ledwie po miesiącu znów odwaliłeś po raz kolejny. Nie oszukuj jej ani tym bardziej siebie. Nie zmieniłeś się , jedynie przez krótki czas udawałeś kogoś innego ale życie szybko to zweryfikowało. Dobrze dziewczyna zrobiła że cie pogoniła i zablokowała. Mądra kobieta. A ty egoisto co myślisz tylko o sobie i swoich uczuciach daj jej spokój. Naucz się na własnych błędach i tym razem jeśli weźmiesz się za kolejny związek z jakąś kobieta to najpierw dojrzej, może już tego nie spieprzysz...

8 Ostatnio edytowany przez warinside06 (2024-02-09 13:59:33)

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Widzicie rzecz w tym, że w czasie gdy doszło to tej tragedii zaszła zmiana diametralna we mnie. O 180 stopni. Więc to nie tak, że bilans tego jest całkowicie negatywny..

Zamieszkaliśmy razem i przez ten blisko miesiąc, bardzo Jej pomagałem, we wszystkim, wspierałem, o sobie w końcu myśląc na końcu. Sama przyznała, również mojej rodzinie, że zmieniłem się i teraz już będziemy razem.

Kłótnia potem dotyczyła mojego problemu z zewnątrz, którego nie rozwiązałem wcześniej, a zaczął mieć na nas wpływ. Obiecałem się tym zająć i zająłem.

Poróżniliśmy się głównie dlatego, że nie okazała wsparcia w tym temacie, zamiast tego znów chciała odejść pomimo tej zmiany..

Coś we mnie pękło i rzuciłem tym.. potem żałowałem i zrozumiałem, że powinienem zająć się tym sam, nie oczekując wsparcia. Po prostu ogarnąć.

Co do walki teraz.. nie mam pomysłu jak choć chciałbym.. jechać do Niej...? Wysłałem przeprosiny, w których przyznałem się do wszystkiego. Bez odzewu..

9 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-09 14:13:34)

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

06 w nicku to rocznik?

Napisz list.

Nie maila, nie poprzez komunikator, ale tradycyjny list. Napisz mniej więcej coś w tym guście:


Droga XYZ

Choć zablokowałaś mnie i używam podstępu, abyś mnie usłyszała, to jest jeszcze jedna, ostatnia rzecz, którą pragnę Ci przekazać. Nie piszę do Ciebie z pretensją, bo jej nie mam. Piszę do ciebie z uczuciem, którego do końca nie rozumiem. Nie jestem zły. A przynajmniej nie na Ciebie. Jestem zły na siebie, bo nie potrafię reagować tak, jakbym chciał na uczucia, które żywię do Ciebie. Pisząc ten list serce bije mi jak oszalałe, a w wilgotnych ze stresu dłoniach ledwo utrzymuję długopis. Wiem, że jest Ci trudno. Wiem także, że na obecnym etapie życia brak we mnie dojrzałości i stabilności, na jakie zasługujesz. Każdego dnia widziałem dobro w Twoim sercu i błysk w oku kiedy na mnie patrzyłaś. Nie potrafię dać Ci tego samego wsparcia i dobroci, jakie dostawałem od Ciebie, nie potrafiłem uporać się ze swoimi demonami. To co się stało między nami nie jest Twoją winą. Więc jeśli bijesz się gdzieś w duszy z wątpliwościami - niesłusznie. Jestem ci wdzięczny za wspólny czas, za każdą chwilę w Twojej obecności, każdy nawet najmniejszy i pozornie nic nie znaczący Twój dotyk jaki czułem na swoim ciele, każdy pocałunek. Jednak decyzja o rozstaniu była słuszna dla nas obojga. Tobie daje szansę na zaznanie normalności i szczęścia, na jakie zasługujesz. Mnie daje możliwość rozwoju i wzrostu nie tylko jako człowiekowi, ale przede wszystkim jako mężczyźnie i partnerze. I choć czuję się zagubiony, to wiem jakie błędy popełniłem i postaram się już ich nie popełniać w przyszłości. Jesteś wspaniałą kobietą. I taką Cię zapamiętam. Na zawsze.


Twój warinside06



Kup lepszy długopis (żelowy może albo pióro) papier i ciekawszą (niż zwykła biała) kopertę. Co istotne, kup też rygę (liniuszek) i tak napisz ten list. Pisz starannie, uważnie literując każde słowo. Znajdź grafiki 'tribal flower' i przekalkuj odręcznie na list. Grafikę niewielkiech rozmiarów i o nieskomplikowanym wzorze umieść pod tekstem. Jeśli masz jakieś perfumy, wodę kolońska/toaletową czy cokolwiek w ten deseń, co szczególnie zachwalała, to możesz lekko psiknąć, ale niekoniecznie. Dobrym akcentem, acz może przesadzonym będzie upuszczenie małej kropli wody gdzieś na tekst, że niby łza czy coś. Drobny, nienachalny akcent. Taki pod tytułem do odkrycia przy powtórnym czytaniu niż rzucający się w oczy.


Listem o takiej lub podobnej treści musisz pokazać dwie rzeczy:

1) nie masz żalu, ani pretensji o decyzję o rozstaniu, którą w pełni popierasz, bo rozumiesz przyczyny
2) jesteś człowiekiem pełnym pasji, który ją docenia, ale zna też swoją wartość.

Takie coś pozwoli ci zakończyć tą kilkumiesięczną przygodę z klasą (choć to zależy co odpierdalałeś), ale też w pewnym sensie daje otwartą furtkę na przyszłość, bo nie pozostawia atmosfery konfliktu i wzajemnego obarczania się winą.

10

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..
warinside06 napisał/a:

Wysłałem przeprosiny, w których przyznałem się do wszystkiego. Bez odzewu..

Dopiero teraz zauważyłem ten post. To zmienia postać rzeczy. Nie rób nic. Po prostu idź naprzód i nie zawracaj jej już dupy.

11 Ostatnio edytowany przez warinside06 (2024-02-09 15:13:25)

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Wysłałem w formie mejlowej nie tak wylewnie i poetycko

Piękne są te słowa, dokładnie tak się z tym czuję dziś i tak było.. myślę, że bardzo mnie kochała, dając tyle szans, a ja nie umiałem tego odwzajemnić

Chciała czuć się chciana, jak sama mówiła..

Wydarzyło się potem coś jeszcze i miałem wrażenie, że chciała abym jeszcze o to walczył.. pokazał że mi zależy

Nie zrobiłem nic z uwagi na burzliwość samego rozstania..

Jak nic już nie zrobię, to udowodnię, że miałem to gdzieś od zawsze i fejkowałem, co nie jest prawdą, bo zaangażowałem się i niczego nie udawałem po tej zmianie

Jak będę próbował to pewnie odbije się od ściany...

12

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Za bardzo się miotasz. Usiądź. Ochłoń. Nie rób nic. Pozwól temu przeminąć. Zajmij się sobą - siłownia, basen, medytacja, kształcenie zawodowe (rozwój kompetencji). Ewentualnie praca z psychologiem, który pomoże ci ogarnąć swoje życie emocjonalne. Mam wrażenie, ze nadajesz znaczenie rzeczom, które są neutralne i intensywność oraz miks emocji cię przerasta. Za dużo, zbyt intensywnie i wszystko na raz - stąd frustracja i wybuchy. To nie ma sensu, to droga do samozniszczenia. Otrząśnij się z tego i idź w życie dalej.

13

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Dobrze powiedziane. Dziękuje.

14 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-02-09 15:22:53)

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..
warinside06 napisał/a:

Wysłałem w formie mejlowej nie tak wylewnie i poetycko

Piękne są te słowa, dokładnie tak się z tym czuję dziś i tak było.. myślę, że bardzo mnie kochała, dając tyle szans, a ja nie umiałem tego odwzajemnić

Chciała czuć się chciana, jak sama mówiła..

Wydarzyło się potem coś jeszcze i miałem wrażenie, że chciała abym jeszcze o to walczył.. pokazał że mi zależy

Nie zrobiłem nic z uwagi na burzliwość samego rozstania..

Jak nic już nie zrobię, to udowodnię, że miałem to gdzieś od zawsze i fejkowałem, co nie jest prawdą, bo zaangażowałem się i niczego nie udawałem po tej zmianie

Jak będę próbował to pewnie odbije się od ściany...

Sam widzisz, że po czasie dochodzisz do wniosku, że powinieneś się inaczej zachować i tak już Ci zostanie, bo ludzie się nie zmieniają, jesteś niestety osobą toksyczną, to schemat z tym przepraszaniem i tak wkoło... kij i marchewka.
Dlatego odpuść, nie radzisz sobie ze stresem/ emocjami, dlatego wybierz się na terapię, bo nie stworzysz żadnego trwałego związku.

15

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

To prawda zachowywałem się toksycznie w stosunku do Niej

To nie wewnętrzne zło, tylko bagaż doświadczeń..

Ci którzy mnie znają bliżej wiedzą kim byłem kiedyś

Walczyłem o siebie, zmieniłem i było to szczere, ale nadal niestabilne..

I tak, to trzeba przepracować i to solidnie..

Chciałbym, naprawdę uwierzcie, chciałbym to zrobić dla Niej, ale najlepsze co mogę teraz już zrobić to po prostu nie jątrzyć tej rany. Macie racje.

Może za rok, dwa tylko wiedzieć, że jest szczęśliwa, bo na to bardzo zasługuje

16

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..
warinside06 napisał/a:

Może za rok, dwa tylko wiedzieć, że jest szczęśliwa, bo na to bardzo zasługuje


Takie kawałki powodują, że nikt nie wierzy w to, że cokolwiek się zmieniłeś, ani ze cokolwiek zrozumiałeś. Dalej jest ta sama huśtawka, tylko amplituda wahań się zmienia.

To bez sensu.


Po prostu zajmij się sobą i swoim życiem. Nie czekaniem na nią i na okazję.

17

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Ale ja nie czekam i nie będę, bo to zrozumiałe..

Tak, jestem rozbity bardzo

A po co mi taka wiedza.. nie wiem, może po to by wybaczyć samemu sobie

18

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..
warinside06 napisał/a:

Ale ja nie czekam i nie będę, bo to zrozumiałe..

Tak, jestem rozbity bardzo

A po co mi taka wiedza.. nie wiem, może po to by wybaczyć samemu sobie

być może odezwie się za kilka miesięcy, wtedy będziesz mógł rozkminiać. W tym czasie zajmuj się sobą gdyż jest prawdopodobne, że się jednak już nie odezwie.
Paradoksalnie masz większe szanse nie podejmując żadnych działań, niż gdybyś próbował odzyskać ją w tej chwili.

19 Ostatnio edytowany przez warinside06 (2024-02-09 16:26:18)

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

O tym nie myślałem co za kilka miesięcy.. życie pójdzie do przodu, a zająć się trzeba, wiem i dziękuje

Wróciłem do aktywności, uczęszczam na terapię, a od nowych relacji trzymam się z daleka..

Miałem resztki nadziei, że teraz jest przestrzeń do walki o to, ale nie, nie ma i dziękuje Wam za opinię

20

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..
warinside06 napisał/a:

O tym nie myślałem co za kilka miesięcy.. życie pójdzie do przodu, a zająć się trzeba, wiem i dziękuje

Wróciłem do aktywności, uczęszczam na terapię, a od nowych relacji trzymam się z daleka..

Miałem resztki nadziei, że teraz jest przestrzeń do walki o to, ale nie, nie ma i dziękuje Wam za opinię

I tak trzymaj.
Powodzenia.

21

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Dziękuje

Rozumiem Ją i to, że egoistyczne byłoby teraz walczyć

Pozostało mi głębokie poczucie winy oraz wyrządzonej krzywdy i z tym sobie nie radzę..

22

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

O ile nie biłeś, nie gwałciłeś, nie gnoiłeś, to podniesie się z tego szybciej niż ty.

A jak sobie z tym nie radzisz, to zwróć się do swojego terapeuty - niech ci da namiar do dobrego psychiatry, który da ci stosowne leki, zapewne jakieś stabilizatory nastroju.

23

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Nie, nic z tych rzeczy..

Ale dość by nie dawać kolejnych szans

24

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..
Jack Sparrow napisał/a:

O ile nie biłeś, nie gwałciłeś, nie gnoiłeś, to podniesie się z tego szybciej niż ty.

Chyba żartujesz... Tak jakbyś nie wiedział jak destrukcyjne działa toksyczna relacja.

25

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Działa
I działała
Miała toksyczny przebieg z obu stron

26 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2024-02-10 09:20:27)

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Zaraz, zaraz...
Jak możecie,  stare konie wink doradzać młodemu tak teoretycznie, jak nie wiecie nawet o ci tam poszło?
Dziewczynę spotkała jalas tragedia, ale to nie znaczy że ona święta była w tych kłótniach.
Pojęcia nie mamy, co się między nimi wydarzyło i o co się pokłócili.
Śmieszne pisanie o toksycznych ludziach dzieciom, nie pytając o co chodzi,i.
Nawet w przedszkolu  się pyta, czy jak Ania ryczy wnieboglosy, to na pewno pr,ez Grzesia, a nie przez to, że chciała Grzesiowi zabrać  zabawkę.

27

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Nie była święta w tej relacji to się zgadza

28

Odp: Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..
Ela210 napisał/a:

Nawet w przedszkolu  się pyta, czy jak Ania ryczy wnieboglosy, to na pewno pr,ez Grzesia, a nie przez to, że chciała Grzesiowi zabrać  zabawkę.


Pośmialiśmy się. Życie wygląda inaczej, bo niezależnie od wszystkiego, Grześ ma tą zabawkę oddać Ani.

W tym wypadku nie ma absolutnie żadnego znaczenia co dziewczyna autora odpierdalała. Chodzi o to, jak ona ma zareagować w chwili obecnej. Jak ma wyjść z tego z zachowaniem minimum godności własnej, jak ma uporać się z własnymi emocjami i jak ma ruszyć ze swoim życiem naprzód.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy jest sens o jakąkolwiek walkę o tę Dziewczynę..beznadzieja..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024