Wczoraj jechałem rano pociągiem na studia, miałem wtedy egzamin, zdarzyło mi się, że jechałem z dziewczyną, która bardzo mi się spodobała, zacząłem się na nią patrzeć
i to prosto w oczy
, zaczęła się do mnie uśmiechać, kopła mnie kilka razy, przepraszam bardziej zahaczyła butem kilka razy
niż kopnęła, zaczęła się na mnie patrzeć i uśmiechać
, wtedy nie wiedziałem co mam zrobić byłem zestresowany przed egzaminem, nie wiedziałem co mam do niej powiedzieć !!! od czego zacząć rozmowę, próbowałem złapać kontekst nie wiem, zobaczyć jaką ma komórkę co czyta itp..... straciłem okazję na poznanie fajnej dziewczyny.
Proszę, doradźcie mi forumowiczki coś, dzięki czemu nie zrobię tego samego błędu
Jak zacząć w takich sytuacjach rozmowę, by nie stracił kolejnej okazji na poznanie dziewczyny, ktora spodobała mi się !!!
Pozdrawiam