netkobietyWszystkie działy
Psychologia

życie na śmieciowej umowie

8 odpowiedzi2 958 wyświetleńzałożony przez margaret555, 11.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » życie na śmieciowej umowie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez margaret555 (2014-01-11 13:01:05)

Temat: życie na śmieciowej umowie

Chciałam opisać sytuacje w jakiej się teraz znalazłam,poznać opinie ludzi postronnych..Sprawa dotyczy mnie i mojego partnera. Jesteśmy ze sobą 3lata.Poznaliśmy się przez internet,był to związek na odległość.Ja jestem już po przejściach nieudanym małżeństwie,zostałam sama z dzieckiem..los chciał że się poznaliśmy przez przypadek przez internet,  przez pierwsze 8 mc widzieliśmy się tylko przez Skype.Wspólnie podjeliśmy decyzje postanowiliśmy zamieszkać razem,dzieliły nas kilometry ja z północy on z południa,ja z dużego miasta on z malutkiego.Postawiłam wszystko na jedną kartę i przeprowadziłam się do niego.Przez rok wynajmowaliśmy mieszkanie, ale po roku czasu musieliśmy się wyprowadzić do jego rodziców,ponieważ zażądali od nas wysokiej sumy z góry..wylądowaliśmy u rodziców miała to być przejściowa sytuacja, która trwa do dziś..Postanowiliśmy kupić mieszkanie swoje na kredyt..i od tego momentu zaczeły się problem..Oboje mamy prace..ale tylko mój partner ma umowę normalną ja jestem na śmieciówce..pracuje od rana do wieczora. No i tu zaczynają się problemy..Kredyt na mieszkanie przyznali ,ale tylko on jest na tym kredycie ja nie bo moja umowa jest nie brana pod uwagę .
Myślalam to nic załatwimy cześć wspólną u notariusza.Ale okazało się ,że jak umowa w banku jest tylko na niego to nic się nie da zrobić..
Jedynym wyjściem z było by zmienić stan cywilny..ślub cywilny rozwiązał by te problemy...Rozmawiałam o tym z partnerem a on stwierdził ,że pod kredyt tego brać nie będzie..to poruszyłam sprawę z rodzicami jak ja mam teraz się czuć skoro wszystko będzie na niego,ja nie bede miała żadnych praw do tego mieszkania..a razem będziemy spłacać ten kredyt, koszty mieszkania życia.Tym bardziej ze moi rodzice 10% mieli by nam dać i tak samo jego..W rozmowę wtrąciła się siostra stara panna 38lat która nigdy nie zaryzykowała w żaden zwiazek.
Wtrąciła się z zarzutami do mnie ,że jestem nie wdzięczna,że nie potrafie zaufać jej bratu,że nie doceniam go..Strasznie czuje się zle z tym wszystkim,jego rodzina jakby nie widzi problemu,rodzice twierdzą ze wszystko się unormuje..ze moze w koncu kiedyś podejmie decyzje o ślubie..Tylko czy ja mam czekać tak w nieskończoność, aż on się określi?W rozmowie z jego rodzicami powiedziałam ,że ja sie poświeciłam dla niego przeprowadzajac się z duzego miasta do małego gdzie cięzko z pracą z daleko od rodziców bliskich..do pracy mam daleko bo jade 45 minut busem..Dla nich to żadne poświecenie..Bardzo się zle czuję z tym, nie wiem co z tym zrobić..Bolą mnie słowa jego siostry która twierdzi ze jestem niewdzieczna bratu,niecierpliwa,że nie potrafie go docenić..Nie wiem co robić w tej sytuacji czekać aż on się określi..ze ślubem moze zwlekać rok,dwa,wielka niewiadoma..a ja mam z nim splacać kredyt,inwestować w mieszkanie.. Potrzebuje pomocy dobrej rady jak sie mam zachować?

2

Odp: życie na śmieciowej umowie

nigdy w życiu nie poszłabym na taki układ!

3

Odp: życie na śmieciowej umowie

A może oni się zmówili i szukają jelenia czytaj ciebie który będzie pracował spłacać kredyt cudzego domu a potem facetowi odwidzi się i będzie miał tanio kupione mieszkanie.
Nie nigdy nie wchodź w takie układy z resztą dziwię się że także twoi rodzice zgadzają się na taki układ.

4

Odp: życie na śmieciowej umowie

czyli będziesz pakowała pieniądze w mieszkanie które nie jest twoje i może nigdy nie będzie.... miłość miłością, ale jakby co to niestety zostaniesz z niczym hmm nie gódź się na taki układ, twój chłopak też nie powinien ci tego proponować, powinien bardziej dbać o twoje interesy skoro cię kocha
kiedyś się unormuje? z tego co wiem, to majątek nabyty przed ślubem nie wchodzi do majątku wspólnego, sprawdź to koniecznie
nie może przepisać na ciebie połowy mieszkania? nie możecie sporządzić notarialnej umowy ze razem to mieszkanie spłacacie po połowie, i że każda z waszych rodzin włożyła w nie tyle i tyle wkładu własnego? wtedy byłabyś zabezpieczona i musiałby w razie czego oddać ci twój wkład i połowę spłaconego do konkretnego momentu kapitału
jego rodzina bagatelizując sprawę jest albo bardzo naiwna, albo bardzo cwana, poradź się prawnika, sytuację można rozwiązać bez brania ślubu

5

Odp: życie na śmieciowej umowie

witam was dziewczyny nie jestem kobieta .przepraszam ,wlazlem tutaj zeby poszukac mojej milosci ,ma na imie  ania knapik .prosze szukajcie ze mna
darek
muj nr.00487867069917

6

Odp: życie na śmieciowej umowie

Dziękuje za odpowiedz,chyba tak zrobię i poradzę się prawnika,bo rzeczywiście ślub by tu wszystkiego nie rozwiązał..Może da się to jakoś normalnie rozwiązać..Wiadomo że to nie są proste sprawy,ale każdy człowiek powinien mieć poczucie, że ma swój kąt,poczucie bezpieczeństwa itp..Dla tego nie potrafię zrozumieć jego siostry dla czego w tak ważnej sprawie jak ta, zarzuciła mi że jestem niewdzięczna i nie potrafię docenić jego..strasznie mnie to boli, bo wiem że tak nie jest..Powiedziała to jak by tylko on się starał a ja tego nie potrafię docenić..Czasami odczuwam to jakby była zazdrosna o brata,nie wiem czy to jest normalne?Jak bym z nią musiała rywalizować o brata.

7

Odp: życie na śmieciowej umowie

A za co to ty niby masz być wdzięczna. Uważaj, bo ta rodzina to mi wygląda z charakteru, że spłacisz mieszkanie, oni cię wyrzucą i każą tobie jeszcze podziękować. Albo ślub przed spłatą mieszkania z dorobku małżeńskiego. Albo umowa notarialne. Coś mi się nie chce wierzyć z tym notariuszem, że nie można napisać umowy lub jakieś przedwstępnej co się stanie po spłacie.
Rzucić wszystko i pojechać do faceta mając dziecko z poprzedniego związku ? ryzykantka.

8

Odp: życie na śmieciowej umowie

ja bym tez była ostrozna bo tu tez chodzi o ciebie i o twoje dziecko . i tak jak piszesz o kat dla was własny . a noz widelec wam cos nie wyjdzie i się rozstaniecie . To ty zostaniesz na lodzie bo nigdzie niebedzie znaku tego , ze do kupna tego mieszkania się dołozyłas bo niema rachunkow spłat i on będzie widniał jako głowny wlasciciel . zastanow się , skonsultuj się z prawnikem .

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » życie na śmieciowej umowie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026