netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Przyjaciólka Ja i....

11 odpowiedzi3 000 wyświetleńzałożony przez skalny.wl, 10.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Przyjaciólka Ja i....

Pokrótce:
Jestem w trakcie rozwodu (ew.patrz wątek ^Żona chce mieć drugie dziecko....^
Kilka miesięcy temu poznałem Kogoś na portalu społecznościowym.
Od początku świetnie nam się ^rozmawiało^, pisaliśmy o wszystkim, nie było tematów tabu, mieliśmh wrażenie że znamy się od lat. Z czasem zostaliśmy przyjaciółmi...
Ona? Ma ustabilizowane życie zawodowe ,jest osobą ^po przejściach^. Ma konkretne poglądy na życie i świat, ma podobny gust  i dużo zalet ale i wady. Czasem się sprzeczaliśmy ale zazwyczaj miło nam się rozmawiało.
Od początku zadeklarowaliśmy przyjażń i trzymaliśmy się tego. I tak jest do dziś. Nigdy nic więcej i oboje się z tym zgadzamy.
W czym problem?
Jakiś czas temu powiedziałem Jej o żonie,o relacjach z nią itd.
Przyjaciółka zrobiła w tył zwrot i postanowiła się wycofać. Nie chciała być ^tą trzecią^ (zresztą nigdy nie była). Zaczęła mieć poczucie winy bo w/g Niej traciłem czas na Nią zamiast poświęcać go niemal byłej żonie.... Miała wyrzuty sumienia że niby to przez Nią rozpadło się to małżeństwo. Nie było tak oczywiście bo Ona nie miała z tym ŻADNEGO związku... Nie potrafiłem Jej przekonać że się myli... Nie mogła zrozumieć że niepotrzebnie bierze na siebie winę za coś czego nie zrobiła....
Z czasem wyglądało na to że poradziła sobie z tym wszystkim.
Pod koniec grudnia wylądowałem w szpitalu. Telefon został w domu. Żona włamała się i skasowała całą prywatność i wszystkich znajomych. Zaniepokojona Przyjaciółka zadzwoniła i żona kazala Jej zniknąć bo nasze małżeństwo jest i dobrze się układa itd.co było wierutną bzdurą....
Przyjaciółka zamilkła i  milczy dalej.
Zależy mi na tej przyjażni i myślę że Jej też ale ona nie chce by podobne sytuacje się powtarzały. Woli zniknać....
Nie potrafię Jej przekonać by wróciła...
Nie miałem przyjażni w małżeństwie , znalazłem ją gdzie indziej....
Nie chcę nowych związków i spraw łóżkowych... Zaleźy mi tylko na przyjaźni....
Proszę o jakieś opinie...
Za wszelkie słowa serdecznie dziękuję

2

Odp: Przyjaciólka Ja i....

Ślicznie Skalny, właśnie pogrzebałeś nadzieję na rozwód z winy żony, a taki byłeś tego pewien.

Kiedy termin rozprawy rozwodowej?

Przyjaciółka nie może byc "zapchajdziurą". Już na samym początku popełniłeś błąd. Źle sie dzieje w małżeństwie, to rozwód, a nie szukanie przyjaciółek, wyżalanie miesiącami jej i nam na forum. Zależy ci na kimś - działaj. Teraz zostaniesz z ręką w nocniku. Skąd wiesz, czy żona nie wymyśliła planu, podobnego do twojego. Zapadnie na depresję, bo ją zdradziłeś ( może nie fizycznie, ale emocjonalnie na pewno).

Należy zawsze grac fer. To jakaś plaga. Jak źle się dzieje w małżeństwie, pierwszą rzeczą jest szukanie przyjaciółki-pocieszycielki? Skalny, a gdyby dobrze się u was w małżeństwie działo, to też byś szukał znajomości na portalach społecznościowych?

O ile początkowo współczułam takiej leniwej żony, tak teraz myślę, że życie bywa sprawiedliwe. Masz to, na co sobie zasłużyłeś.

3

Odp: Przyjaciólka Ja i....

Termin nieznany bo dlugo się czeka.
W tym małżenstwie było źle od dawna a z Przyjaciółką nie traciłem czasu na użalanie tylko na normalne rozmawianie.
Tego z żoną nie miałem i brakowało mi tego,zwyczajnie po ludzku.
Nie zdradziłem żony.
Masz rację. Gdyby bylo w małżenstwie dobrze to bym tu pewnie był gościem w innym charakterze.
Doczekam do ostatecznego rozwiązania małżeństwa i zaczynam nowe życie. Nie mam ochoty na nowe związki....

4

Odp: Przyjaciólka Ja i....

Czy przyjaźń najzwyklejsza na świecie jest emocjonalną zdradą?
Moim zdaniem nie.
Żona też ma znajomych,także wśr?d facetów i nie widzę w tym zdrady.

5

Odp: Przyjaciólka Ja i....

Z przyjaciółką też daj sobie spokój. W innym wątku pisałeś, że niechętnie się z Tobą kontaktuje. Nie jestem zdziwiona jej postawą. Wiesz co sobie mogła pomyślec? Że traktujesz ją jak furtkę do lepszego życia. Coś napomknąłeś, w którymś wątku o zmianie pracy na lepszą, oczywiście po rozwodzie. Ona mieszka w Anglii, czyli nadaje się, a nóż widelec wyciągnie pomocną dłoń.
Kobieta jest sama po przejściach. Potrzebny jej następny problematyczny facet? Może ona chce poznac kogoś, kto będzie dla niej oparciem i jej pomoże, a nie ona jemu?

Żona pięknie Cię urządziła ( czytałam o szpitalu). Teraz masz jeszcze trudniej. To co uważałeś za atut (miałeś leczyc się niby na depresje, oczywiście postawa żony cię do tego doprowadziła), ona jednym ruchem ( twoje niby myśli samobójcze) niweczy. Oboje prowadzicie grę, wyniszczającą grę. Żona jest sprytna, bardziej przebiegła od Ciebie. Teraz już wiesz, że każdy kij ma dwa końce.

6

Odp: Przyjaciólka Ja i....

Chaber, kobieta o której mówisz nie istnieje dla mnie. Mieszka w Anglii i nie interesuje mnie to co robi.
To jest inna osoba niż Przyjaciółka z tego wątku.
Nigdy nie traktowałem Jej jako furtki do lepszego życia.
Nigdy...

Jeśli badania nic nie wykażą to ja mam atut w ręku. W gruncie rzeczy to chcę jak najszybciej skończyć to małżeństwo . Nie chcę wojny na wyniszczenie.
Nie chcę żadnej wojny....

7

Odp: Przyjaciólka Ja i....

Czyli czegoś nie doczytałam. Wszystko jedno, i tak za dużo tych kobiet. Skalny, przyjaźń przyjaźnią - żony nie patrzą krzywo, o ile nie bywa zawierana, kiedy w małżeństwie źle się dzieje. Zapamiętaj to sobie.
Nie masz na razie żadnych atutów, nie czytasz w myślach żony i nie wiesz co zrobi.

8

Odp: Przyjaciólka Ja i....

Masz rację
Nie wiem....
Chcę by się to już skończyło
Raz na zawsze.....
Przepraszam ale wpadam w jakąś chandrę....
Chcę by było wszystko dobrze.
Ręce mam związane a bezradność daje mi w kość....

9

Odp: Przyjaciólka Ja i....

Nie przepraszaj. Jestem jedynie krytycznym obserwatorem, kimś patrzącym z boku, mającym czasami inne zdanie.
Skopałeś wiele, teraz pozostaje walka o rozwód i pozbieranie się.

Po prostu, sama nigdy bym nie szukała przyjaciela, pocieszyciela, znajomości w necie. Chcę odejsc, to odchodzę. Ma byc uczciwie i fer. Nie zgodziłabym się zostac taką przyjaciółką, za nic na świecie. Chocbym miała najszczersze intencje, wiadomo, że zostanę obwiniona.

10

Odp: Przyjaciólka Ja i....

Krytyka też jest potrzebna i dziękuję Ci za nią.
Pozbieram się,zacznę nowe życie tylko....muszę wyjść z miejsca gdzie jestem.

Może i znajomości przez net są czasem złe ale dziś na ulicy lepiej o nic nikogo nie pytać bo nie znasz reakcji innych ludzi. Dlatego ludzie idą w internet.

11

Odp: Przyjaciólka Ja i....

I mamy ciąg dalszy tej historii.
Po wyjściu ze szpitala żona się z synem wyprowadziła. Mieszka u teściowej.
Przyjaciółka utrzymała kontakt i pod koniec stycznia zrobiła blokadę i zerwała kontakt. Nie mogąc się z tym pogodzić pojechałem do Niej. Widziałem Ją dosłownie 5 minut... Była w pracy i nie miała czasu.
Z ciężkim sercem wróciłem z powrotem.
W połowie marca odblokowała mnie i konsekwentnie milczy. Może czeka na zakończenie rozwodu,a może zwyczajnie ma mnie gdzieś... Nie wiem...
A ja?
Walczę. Sam ze sobą. Chodzę do psychologa by pomógł mi zapomnieć o Niej... Marnie to idzie bo głównie ja mówię a pani zadaje kilka pytań i.po rozmowie jest....
Szukam sobie miejsca by czymś życie wypełnić... Jakoś próbuję zająć głowę czymś innym ale nie daję rady. Ona we mnie wrosła bardzo mocno... Dziś zapowiedziała że odchodzi z Fb....
Tęsknię,chcę tej przyjażni i mimo że wiem że robię żle pielęgnując Ją w sobie to nie umiem inaczej.
Chciałbym nie myśleć,nie czuć ale to niemożliwe... Głupie myśli się pojawiają....
JAK ZAPOMNIEĆ????
Proszę o jakieś opinie....

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026