netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Chcę ratowac ten związek

3 odpowiedzi1 770 wyświetleńzałożony przez Persona89, 10.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chcę ratowac ten związek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Chcę ratowac ten związek

Witam.

Moze zaczne od poczatku ... niespelna rok temu poznałam Pana M.  , najpierw bylo to czyste kolezenstwo , wspolnie spedzone wolne chwile, czeste rozmowy,  ... mialam z nim rewelacyjny kontakt na stopie kolezenskiej wiedzial o mnie duzo wiecej niz nie jeden wczesniejszy partner. Pozniej przerodzilo sie to w uczucie ...bylam w stanie zrobic dla niego wiele,a on dla mnie  zalezalo mi bardzo i jemu tez. Kochalismy sie. Niestety moja rodzina nie akceptowala Pana M. , przyjeciele tez twierdzili ze ni pasuje do mnie. Mimo wszystko bylam z nim.  To on nauczyl mnie otwartosci w zwiazku otwartosci na siebie na wlasne potrzeby na seks.. itp. Moje relacje z nikim nigdy nie byly tak dobre, nigdy z nikim nie czulam sie tak dobrze.

Pozniej ..los chcial ze na mojej drodze stanal pan Y... pierwsza impreza ..przetanczona noc ...kilka spotkan ... a pozniej i pocalunki ...Pan M. usyszal przez ten miesiac mnostwo klamst ...Czul to ... po czym sprawdzil i przekonal sie na wlasne oczy .Po czym wyznalam mu cala prawde

Oprocz pocalunkow przytulania nie doszlo do niczego wiecej miedzy mna a Panem Y .

Dostalam druga szanse . Jednak wcale nie bylam na poczatku pewna czy chce ja wykorzystac. Bilam sie z roznymi myslami w glowie ..kogo chce ..czego chce.. nie potrafilam trwac dlaej w tym zwiazku do nadal w glowie byl Pan Y. ktoremu tez zalezalo .

Wybralam jednak Pana M, ale nadal setki mysli w glowie.

Po czym Pan M. napisal do Pana Y. ... na spokojnie, pogadali wytlumaczyli co nieco ... i tak Pan M ,. podjal decyzje ze nie potrafi juz dalej ..ze nie ma sily .

Chyba decyzja ze to juz koniec pchnela mnie do tego ze poukladalam w glowie wszystko .wiedzac ze to z Panem M. wiaze przyszlosc i to jego kocham i to na nim mi zalezy. powiedzialam ze chce to ratowac.

Jednak czuje ze nie ma jak tego ratowac. Ze nie umiem ..mimo ze bym chciala ..., zerwalam kontakt z Panem Y,
Pan M. wymagal odemnie tez zerwania kontaktu z przyjacielem ktory tak naprawde poznal mnie z panem Y. , zmiene, pracy i srodowiska ...a najlepiej wspolny wyjazd do innego kraju . Powiedzial ze tylko majac tabularasa moze uda sie to uratowac.

Wiem ze go zranilam i strasznie mi z tym zle. ze moge zrobic dla niego wiele... wiem ze jemu caly czas zalezalo ze kochal ..staral sie jak nikt inny.

Bardzo zaluje ze poznalam i zauroczylam sie w Panu Y . teraz juz nic do niego nie czuje wiem ze jedynie Pan M. ma znaczneie dla mnie.

Wiem ze jesli mialabym z nim wyjechac to teraz jakos ten zwiazek nalezaloby podtrzymac chociaz sprobowac ..nie potrafilabym jechac nie beda pewna jutra.

Napisal mi ze nie mysli teraz o odbudowaniu zwiazku . ze ma ochote na eksperymanty seksulane , chce dac ujsc emocjom .
potrzebuje adrenalny , namietnosci ,sexu i zmian ... odebralam to na zasadzie ze potrzbuje wyzyc sie seksualnie na kim kolwiek .. jednak napisal ze Nie masz za co przepraszac, jestes gleboko w moim sercu, wypelniasz moj umysl

To bylo chore do czego doszlo w trakcie zwiazku, wiec zeby to moglo miec szanse na ratunek musialbym zmienic swoje podejscie

Chcialbym zeby bylo dobrze

Zeby sie odbudowac potrzebuje duzo namietnosci, sexu, adrenaliny, sportu, zmian chcialby zebym to byla wlasnie ja , ze nadal jestem gleboko w jego sercu i umysle ....

Chcialby seksu ..wtedy moglby zobaczyc ze jestem jego albo i nie ..i podjac decyzje czy nadal potrafi o to walczyc ...nie wiem czy potrafie dac mu to czego oczekuje nie wiedzac co jest w jego glowie ... czy po wspolnych chwilach nie ubierze sie i nie wyjdzie jak od wlasnej prywatnej prostytutki ..czulabym sie obdarta z wlasnej godnosci ...

Chcialabym cofnac czas. tego sie zrobic nie da. 
Chcialabym uratowac ten zwiazek ...ale jakim kosztem ..czy warto ? czy wogole sie da? czy po tej probie nie bede jeszcze slabsza niz jestem teraz... czy moze nalezy zostawic to w spokoju i dac odetchnac jemu i sobie samej ...

2

Odp: Chcę ratowac ten związek

Lepiej zostaw oby dwóch.

3

Odp: Chcę ratowac ten związek

Hmm..współczuję Ci...wiem co czujesz.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chcę ratowac ten związek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026