Witam pierwszy raz pisze na jakim kolwiek portalu poprostu musze sie wygadac i moze otrzymac jakas sensowna porade otoz rozstalam sie z chlopakiem to ja zerwalam ogolnie zawsze mialam go ze tak powiem w dupie tzn nie do konca tak bylo ale on nie odpowiadal mi pod wieloma wzgledami na poczatku bylo fajnie potem zrobil sie zazdrosny ogolnie ma nerwice no wlasnie... jest chory i nie zdaje sobie z tego sprawy mowi ze to ja go doprowadzilam do tego stanu jest bardzo uczuciowym chlopakiem ale za bardzo chcial mnie miec tylko na wyloncznosc a pracowalam za barem mielismy wspolnych znajomych bar ze tak powiem taki parafialny wszyscy sie znali nie podobalo mu ze tam tak chodze ze pije piwo oskrazal mnie o rozne zdrady wiem ze tez nie raz mial racje ale w zyciu go nie zdradzilam zreszta nawet z nim tego nie zrobilam jestem nadal dziwica do rzeczy zerwalam bo przesadzil bylismy w barze zabral mi poraz kolejny moje rzeczy telefon klucze zaczal wyklinac awanturowac sie poprostu jest chory zrobil zle chociaz moze mial powod bo znowu wzielam piwo nie zwracajac uwagi na niego ale tak sie zachowywac nie wiem czy wpadlam juz w toksyczna relacje czy to ze mna cos nie tak potem jeszcze przez dwa miesiace dzwonil ale mialam go daleko przez to co zrobil przez to jak mnie wyklinal i obrazal wszyscy wokolo mowili mi zebym dala sobie spokoj i wlasnie ja sluchalam tych wszystkich a nie glosu wlasnego serca....myslalam a bedzie jeszcze dzownil bedzie czekalam chyba na to ze mnie przeprosi ale tak naprawde w tym wszystkim byla i moja wina i jego w koncu dal sobie spokoj i to mnie ruszylo zaczelam pisac dzwonic doslownie wariowac a on potrafil powiedzial ze nie wierzy w to ze chce zeby bylo dobrze mowilam mu nawet ze go kocham chociaz nie bylam w stanie powiedziec tego przez dwa lata to mowil ze tez nie wierzy bo nigdy mu tego nie powiedzialam poprostu oprzytomnialam i chcialam sie zmienic i pomoc mu i sobie najgorsze jest to ze im bardziej sie otworzylam przed nim wyznajac mu uczucia i tlumaczac wszystko od poczatku tym on bardziej ma to w dupie chociaz wiem ze dalej mnie kocha on sie boi tego ze znowu go zranie sam powiedzial ze cieszy sie ze w koncu cos zrozumialam ale co z tego skoro nadal mowil ze nie wierzy ze nie chce sie juz denerwowac poprostu nie wiem co robic przez dwa miesiace on prosil o spotkanie jak przestal sie oddzywac to ja czelam pisac i dzownic a on caly czas mnie wyzywal obrazal oskrazal o zdrady a nie wiedzial tego ze on tez zle robil ciagle o cos mnie oskarzajac nie oddzywam sie juz tydzien i nie wiem co robic czekac dac mu czas az nerwy z niego zejda i czy wogole jeszcze sie odezwie?? co sie dzieje z takim czlowiekiem uczuciowym ktory poprostu wpadl w jakies swoje fantazje czy dalej walczyc o to wszystko o to zeby bylo lepiej powotrze sie ze im bardziej sie otworzylam tym on bardziej mial mnie to gdzies jakby sie z tego cieszyl dlatego moze lepiej sie nie oddzywac pytanie po jakim czasie on moze oprzytomniec?? najgorsze jest to ze nie moge spac w nocy pije coraz wiecej piwa zeby poprstu nie myslec nie upijam sie nie o to chodzi ale poprostu sie uspokojam jeszcze wpadne w alkoholizm nawet mu o tym pisalam a on potrafil powiedziec tylko sama wybieralas bar znajomych a mnie mialas gdzies a ja tam do cholery pracowalam zreszta razem tak chodzilismy chociaz on nie pil nie lubial naprawde dobry czlowiek tylko nerwowy chory nie raz sie go poprostu balam i ja sama juz nie wiem czy wpadlam w toksyczna relacje czy naprawde zdalam sobie sprawe ze wszystkiego mi sie z domu nie chce wychodzic chyba ze do baru na piwo do pracy mi sie nie chce isc poprostu nic mi sie przez to wszystko nie chce caly czas wspominam te dobre chwile brakuje mi go jak cholera a po co znowu mam pisac skoro moze znowu mi odpisze ze nie wierzy ze nie chce ![]()
Podobne tematy
Wy w ogóle do siebie nie pasujecie ty zachowujesz się jak DDA on to chory człowiek w sumie jak alkoholik.
kochasz za bardzo to jest pewne i sama nic nie zawiniłaś bo zdrady nie było.
A ja dodam od siebie, ze po to ludzie juz dawno dawno temu wymyslili kropki, przecinki i inne znaki przestankowe, zeby takie teksty dalo sie czytac. Ja po paru linijkach wymieklam.
OD tego jest opcja edycji popraw.
I tylko tyle mi poradzicie ![]()
No jak na tę chwilę tylko tyle. Postaraj się wstawić chociaż kropki bo twoja wypowiedź to jedno zdanie wielokrotnie złożone ![]()