netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zagmatwana historia z seksem w tle.

9 odpowiedzi3 751 wyświetleńzałożony przez hot_cross, 03.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zagmatwana historia z seksem w tle.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Zagmatwana historia z seksem w tle.

Witajcie.
Z góry przepraszam za długość tego postu, ale jestem dość wylewny w takich sprawach.
Mój problem jest z jednej strony dość skomplikowany a zarazem całkiem prosty, gdyż oczywistym jest co powinienem zrobić, tylko że mam z tym problem. Moja historia zaczęła się gdy poznałem pewną młodą (ledwo dwudziestoletnią), atrakcyjną dziewczynę. Szybko się sobą zainteresowaliśmy i po ponad miesiącu znajomości zostaliśmy parą. Wszystko szło idealnie, dzwoniła, że tęskni po paru godzinach od spotkania, była ciepła i dobra. Aż po około miesiącu, dzień po kłótni, przyjeżdża do mnie i twierdzi, że to nie to i czuje się osaczona (choć sama za mną się uganiała, a ja byłem bardziej tym oschłym ?chamem?). Jeszcze dzień wcześniej podczas godzenia się podkreślając, że jest jej ze mną dobrze i nie chce się rozstawać.

Ale wszystko było ok, nikt się nie zakochał, więc nie mięliśmy problemu aby pozostać w dobrych relacjach ze względu na wspólne grono znajomych. Wszystko szło dobrze przez kolejne kilka tygodni, aż moja ex nie zaproponowała mi seksu bez zobowiązań. Chodziliśmy ze sobą do łóżka jako para, więc już się znaliśmy, pomyślałem, że czemu nie, nigdy w czymś takim nie byłem, nie czułem się emocjonalnie związany z eks a fizycznie mnie bardzo pociągała. Niestety po jakimś czasie zacząłem coś czuć, a ona raz traktowała mnie jak swojego faceta, mówiła czułe słówka, przejeżdżała nie tylko na seks ale i zwierzać się, przytulać, całować. Dokładnie tak jak kiedy byliśmy parą. Za to przy następnym spotkaniu w gronie znajomych potrafiła mnie traktować jak powietrze, rzucając nieraz komentarze, które miłe nie były. Dzwoniła do mnie codziennie po kilka razy, wiąż podkreślając jak się cieszy, że mnie ma.

Kiedyś nie wytrzymałem, powiedziałem jej co czuję, że chcę powrotu albo zakończenia tej chorej sytuacji. Po kilku dniach ciszy wszystko zaczęło się od nowa. Znów zaczęła przyjeżdżać, zachowywać się jak partnerka. Wrócił, seks, rozmowy, przytulała się mnie w obecności zdziwionych znajomych, którzy wiedzieli, że nie jesteśmy parą. Myślałem, że skoro wyznałem jej miłość to już nie jest to samo co wcześniej, a gdy pytałem nie zaprzeczała, mówiła tylko, że jestem najważniejszy i chce być ze mną ale ?nie może?. Zaślepiony rozumiałem z tego tyle, że jeśli się jeszcze bardziej postaram to może się coś udać. Biegałem wokół niej jak księżniczki, im bardziej się starałem tym bardziej ona miała mnie gdzieś. Nie wytrzymałem po raz kolejny, powiedziałem jej jak się czuję, że mnie zwodziła miesiącami i wykorzystywała nie dając nic w zamian. W odpowiedzi usłyszałem tylko, że to nie jej wina, że ją kocham i ona nie zrobiła nic złego bo na wszystko się godziłem, a codzienne telefony i smsy były dla mnie bo sam ich chciałem.

Teraz w zasadzie nie rozmawiamy, ale wiąż ze względu na znajomych widujemy się od czasu do czasu. Powoli zaczynam się leczyć z tego wszystkiego. Bolą mnie tylko jej publiczne opowieści jak szuka nowego faceta, ale nie może znaleźć, jak umawia się z innymi, albo jak ostentacyjne traktuje swoich kolegów w sposób w jaki ja byłem traktowany wcześniej. Jest w tym wszystkim pewnie sporo mojej winy, mogłem się nie godzić na pewne rzeczy. Koleżanka powiedziała mi, że byłem za dobry i się mną znudziła. Sam nie wiem. W międzyczasie usłyszałem od znajomych wiele rzeczy, które jeszcze bardziej wskazywały na to, że byłem tylko furtką, pomocą domową i żywym wibratorem. Mam świadomość, że to po prostu nie jest dobra dziewczyna dla mnie, ale jakoś nie umiem sobie wybić jej z głowy.
Jeszcze raz przepraszam za taki elaborat, choć i tak pominąłem masę szczegółów aby nie przeciągać.
Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta smile Pozdrawiam.

2

Odp: Zagmatwana historia z seksem w tle.

Wiesz...mi to wygląda, ze ona jest bardzo niedojrzała wieku?
Ona "goni króliczka..."
Moja rada-odsuń się na razie od jej towarzystwa i otrzeźwij, a wtedy jak nabierzesz dystansu, zobaczysz wszystko z innej perspektywy.
Pozdrawiam smile

3

Odp: Zagmatwana historia z seksem w tle.
hot_cross napisał/a:

Powoli zaczynam się leczyć z tego wszystkiego.

I tej drogi się trzymaj o ile nie chcesz następnych paru lat spędzić jako seksualna zabawka. Dla podtrzymania kursu proponuję odciąć się całkowicie, nie widywać, nie maglować tematu, nie szukać o niej informacji. Było minęło, kiedyś i Twoje serce zapomni wink

4

Odp: Zagmatwana historia z seksem w tle.
hot_cross napisał/a:

Mam świadomość, że to po prostu nie jest dobra dziewczyna dla mnie,

I wszystko  w temacie smile a swoje i tak trzeba niestety odchorować.

5

Odp: Zagmatwana historia z seksem w tle.

to typ modliszki, uwodzi ciebie, a kiedy ciebie ma to traktuje w taki sposób, abys sie bardziej starał, ale wtedy jest oschła i pogardliwa, kiedy ty jestes na dystans, musi ciebie znów zdobyc, i nie chodzi bynajmniej o ciebie, a o wywoływanie wpływu na ludzi, moge sie założyc ze ona nie umie lub nie lubi nawiazac relacji kolezenskiej z kobiatami, stale uwodzi wzrokiem, nie umie sie zaangazowac uczuciowo,
osoba z nią związana ma wrazenie ze jest ciagana na gumie, raz przyciągana, raz odpychana, kiedy jest  chłodna to ma jej zainteresowanie, kiedy jest zainteresowana to jest porzucana,
nie ma tutaj twojej winy, próbowałes to i tamto i nie wyszło,
jesli interesuje ciebie jedzenie tortu ze wszyskimi, słuchanie jak to ludzie ją źle traktują i ratowanie jej z opresji, stałe odpychanie i znajdywanie jej w innych objeciach to prosze bardzo,
była z tobą bo chciała, ale seks jest dla niej kartą przetargową, z której jeszcz nie umie korzystac w pełni, jest młoda, nauczy sie szybko jakie ma sie profity z tego,
propozycja dla ciebie seksu bez zobowiazan była tylko dla niej korzystna,
1.nie musi sie tobie tłumaczyc z nowych facetów
2.myśłi ze tworzy uczciwy układ
3.seks z kilkoma naraz i tak zawsze bedzie jej myslą,
bo jest spłycona emocjonalnie, smsy były aby podtrzymac iluzje związku, abys nie odszedł, bo jestes potrzebny do wyra, chłód emocjonalny w towarzystwie sprawia ze ludzie mają jasny przekaz, ona jest wolna, do wziecia, nie ma zobowiązan,
weź teraz sobie pomyśl, ze ona wraca i mówi ze jest w ciązy?
czy bedziesz wiedział z kim?

6

Odp: Zagmatwana historia z seksem w tle.

zgadzam sie z przedmowczynia
Dodam ze twoja ex to taki wampi emocjonalny.Jesli chcesz nadal miec jakis kontakt to musisz sie zachowywac tak jak ona czyli raz byc cieply a nastepnie chlodny i tak w kołko.Ja z taka osoba dalbym sobie spokoj ale jesli by Cie to kreciło to zaryzykuj

ps. zapewniaj jej poprostu duza hustawke emocjonalna i jesli nawet Cie znowu porzuci to po jakims czasie zateskni za nimi:)

7 Ostatnio edytowany przez hot_cross (2014-01-04 12:54:15)

Odp: Zagmatwana historia z seksem w tle.
antuanet77 napisał/a:

moge sie założyc ze ona nie umie lub nie lubi nawiazac relacji kolezenskiej z kobiatami, stale uwodzi wzrokiem, nie umie sie zaangazowac uczuciowo,
osoba z nią związana ma wrazenie ze jest ciagana na gumie

Jest dokładnie tak jak piszesz, częste akty zazdrości to tez norma gdzy chodzi o koleżanki moje czy innego znajomego. Oczywiście ona zawsze mogła się spotykać z kim chciała. Przypomniała mi się historia gdy chciałem z nią porozmawiać o czymś, przez dosłownie pięć minut, ale nie znalazła dla mnie czasu, a zaraz po tym zniknęła bez słowa na kilka godzin że swoim dawnym przyjacielem, podobno nawet byłym chłopakiem.

Co do seksu z wieloma to nie chce rzucać takich oskarżeń, tym bardziej, że to już nie moja sprawa.

Natomiast rady mojego przedmówcy pewnie by się sprawdziły, ale ja nie mam ochoty wracać do niej, nie będę udawał kogoś tylko po to aby stworzyć związek bez przyszłości i tracić na nią więcej czasu albo się mścić, to nie w moim stylu.

Teraz gdy biorę to bardziej na chłodno, po prostu ją ignoruje, przywitanie, pożegnanie, czysta kurtuazja, nic poza tym. Jeśli poczuje, że nawet tak nie wytrzymuje odetnę się całkowicie. Nawet jeśli to w jakiś sposób rozbije paczkę znajomych to przyjaciele zrozumieją i zostaną ze mną.

Chciałbym jeszcze podziękować, za odzew i wsparcie mimo, że to kobiece forum, a ja zwaracm się z meskimi problemami. Miewałem myśli, że to może moja wina, ale dzięki Wam rozumiem, że tak nie jest.

8

Odp: Zagmatwana historia z seksem w tle.

Witam, wiem, że temat już trochę umarł, ale sytuacja uległa pewnej zmianie i postanowiłem się z Wami tym podzielić.
Dzięki Waszym radom postanowiłem zerwać kontakt zarówno z moją byłą jak i jej koleżankami, kumple uszanowali moją decyzje i temat byłej nie istnieje.
Wszystko idzie w coraz lepszym kierunku, może trochę tracę towarzysko, gdyż więcej czasu spędzam w domu, ale wolę wyjść z domu raz czy dwa w tygodniu i dobrze się bawić niż co drugi dzień udawać przed wszystkimi, że jest ok gdy i tak każdy wie, że nie jest.
Nie mam do nikogo pretensji, że wciąż utrzymują dobry kontakt z moją byłą, ale chyba nie mam prawa mieć. W szczególności, że wszyscy przyjaźnią się z nią od lat a ja znałem ją około ośmiu miesięcy.
Dowiedziałem się również przez przypadek, że znalazła sobie nowego faceta, co utwierdziło mnie tylko w słuszności mojej decyzji o odcięciu się od niej. Mi mówiła, że chciała by być wciąż ze mną ale z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu nie może i nie szuka związków, więc to, że już jest z kimś innym wskazuje tylko na to, że kłamała.
Wczoraj tylko miałem nieprzyjemną rozmowę z przyjaciółką byłej. Niepotrzebnie wdałem się w tę dyskusję, ale chyba dowiedziałem się z kim miałem do czynienia, ponieważ zostałem nazwany beznadziejnym i żałosnym chłopcem, który użala się w nieskończoność nad sprawą, o której już wszyscy dawno zapomnieli. Jeżeli miłość, wykorzystywanie i kłamstwa to dla nich sprawy, z którymi można się pogodzić i zapomnieć w ciągu dwóch, trzech tygodni to chyba nie mogę nic na to poradzić.
Ale mimo to z każdym dniem jest lepiej, coraz mniej o tym myślę, znajduję różne zajęcia, a możliwość napisania swoich przemyśleń tutaj daje mi pewną ulgę.

9

Odp: Zagmatwana historia z seksem w tle.
Spartakus napisał/a:

zgadzam sie z przedmowczynia
Dodam ze twoja ex to taki wampi emocjonalny.Jesli chcesz nadal miec jakis kontakt to musisz sie zachowywac tak jak ona czyli raz byc cieply a nastepnie chlodny i tak w kołko.Ja z taka osoba dalbym sobie spokoj ale jesli by Cie to kreciło to zaryzykuj

ps. zapewniaj jej poprostu duza hustawke emocjonalna i jesli nawet Cie znowu porzuci to po jakims czasie zateskni za nimi:)

Odwet i zniżanie się do jej poziomu? Strasznie słabe.



hot_cross napisał/a:

Witam, wiem, że temat już trochę umarł, ale sytuacja uległa pewnej zmianie i postanowiłem się z Wami tym podzielić.
Dzięki Waszym radom postanowiłem zerwać kontakt zarówno z moją byłą jak i jej koleżankami, kumple uszanowali moją decyzje i temat byłej nie istnieje.
Wszystko idzie w coraz lepszym kierunku, może trochę tracę towarzysko, gdyż więcej czasu spędzam w domu, ale wolę wyjść z domu raz czy dwa w tygodniu i dobrze się bawić niż co drugi dzień udawać przed wszystkimi, że jest ok gdy i tak każdy wie, że nie jest.
Nie mam do nikogo pretensji, że wciąż utrzymują dobry kontakt z moją byłą, ale chyba nie mam prawa mieć. W szczególności, że wszyscy przyjaźnią się z nią od lat a ja znałem ją około ośmiu miesięcy.
Dowiedziałem się również przez przypadek, że znalazła sobie nowego faceta, co utwierdziło mnie tylko w słuszności mojej decyzji o odcięciu się od niej. Mi mówiła, że chciała by być wciąż ze mną ale z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu nie może i nie szuka związków, więc to, że już jest z kimś innym wskazuje tylko na to, że kłamała.
Wczoraj tylko miałem nieprzyjemną rozmowę z przyjaciółką byłej. Niepotrzebnie wdałem się w tę dyskusję, ale chyba dowiedziałem się z kim miałem do czynienia, ponieważ zostałem nazwany beznadziejnym i żałosnym chłopcem, który użala się w nieskończoność nad sprawą, o której już wszyscy dawno zapomnieli. Jeżeli miłość, wykorzystywanie i kłamstwa to dla nich sprawy, z którymi można się pogodzić i zapomnieć w ciągu dwóch, trzech tygodni to chyba nie mogę nic na to poradzić.
Ale mimo to z każdym dniem jest lepiej, coraz mniej o tym myślę, znajduję różne zajęcia, a możliwość napisania swoich przemyśleń tutaj daje mi pewną ulgę.

Dobrze, że zerwałeś z nią kontakt. Dziewczyna jest młoda, trochę głupkowa. Co do tej przyjaciółki - olej. Z ich perspektywy sytuacja wygląda zupełnie inaczej, niż z Twojej. A miałeś prawo, by czuć się źle i przeżywać.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zagmatwana historia z seksem w tle.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026